Ostatni dzień festiwalu przebiegł niestety mało ciekawie. Po pokazie
"Synecdoche, New York" chciałem jeszcze przejść się na stoiska Marché du Film, ale okazało się, że większość z nich jest już zamknięta. Dziennikarzy w budynku jest coraz mniej, nigdzie też nie znalazłem codziennych festiwalowych gazet, gdzie mógłbym zobaczyć, czy jakiemuś filmowi udało się przebić tę niezwykłą barierę 3 punktów w ocenie jakże surowych krytyków.
Wszyscy powoli się zbierają, na miejscu panuje dość dziwna atmosfera
powolnego zamykania festiwalu. Nie pozostaje mi więc nic innego jak właśnie
dziś - gdyż jutro z samego rana wylatuję do Polski - podsumować Cannes Film Festival 2008.
 |
Jak na dość długi czas mojego pobytu nie udało mi się niestety obejrzeć tak
wielu filmów, jakbym tego chciał. Głównym tego powodem była oczywiście
komunikacja - aby dojechać do swojej miejscowości musiałem rezygnować z
wszelkich seansów odbywających się około godziny 19:00, ominęły mnie więc
przez to pokazy m.in. "Palermo Shooting" oraz "The Good, the Bad, and the
Weird", a także bardzo ciekawe pokazy klasyków kina odbywające się na
plaży. Z kolei poprzez niepoprawne funkcjonowanie porannych pociągów nie
udało mi się obejrzeć filmów: "Che" (choć podobno film jest dużym
rozczarowaniem), "Two Lovers" oraz "The Class". Z konkursu głównego udało mi
się obejrzeć 7 filmów i choć muszę przyznać, że większość z nich
prezentowała naprawdę przyzwoity poziom, to tak naprawdę całość wydała mi
się dość rozczarowująca. Znacznie ciekawiej wypadła natomiast sekcja "Un
Certain Regard", której różnorodna tematyka i styl pozwoliły na pokazanie
szerszego obrazu współczesnego kina. Był to również bardzo dobry rok dla debiutów, które wypadły naprawdę rewelacyjne. Widziałem co prawda tylko trzy:
"Hunger",
"The Chaser" oraz "Synecdoche, New York", ale tytuły te zrobiły na mnie większe wrażenie, niż dzieła bardziej doświadczonych twórców.
Na podstawie tych siedmiu z dwudziestu dwóch filmów (czyli niecała 1/3) ciężko jest
typować nagrody. Wierzę jednak, że obejrzałem ciekawsze pozycje festiwalu,
mogę więc zaryzykować...
-
Palme D'or:
-
Ja: Trzy typy, kolejno - "Synecdoche, New York", "Changeling", "Waltz
with Bashir".
-
Prawdopodobnie wygra: krytycy stawiają na "Le Silence de Lorna", czyli
trzecią statuetkę dla braci Dardenne. Wolałbym jako zwycięzcę zobaczyć
raczej "Waltz with Bashir".
-
Camera D'Or:
- Ja: "The Chaser" lub "Synecdoche, New York".
- Prawdopodobnie wygra: "Hunger".
- Nagroda Jury:
- Ja: "Changeling".
- Prawdopodobnie wygra: j/w. Penn lubi takie kino.
- Najlepszy reżyser:
- Ja: Ari Folman, Clint Eastwood albo Charlie Kaufman.
- Prawdopodobnie wygra: Ari Folman albo bracia Dardenne (jeśli nie dostaną nic innego).
- Najlepszy scenariusz:
- Ja: Tylko "Synecdoche, New York"!
- Prawdopodobnie wygra: "Synedoche, New York", szanse ma też "Adoration" i "Changeling".
Pozostaje tylko czekać na kolejny dzień, kiedy to zostaną ogłoszone
oficjalne wyniki. Powinienem już wtedy być w Polsce, więc na pewno
odpowiednio je skomentuję.