KLUB MIŁOŚNIKÓW FILMU | FILM.ORG.PL
Dzień 11
Ostatni dzień festiwalu przebiegł niestety mało ciekawie. Po pokazie "Synecdoche, New York" chciałem jeszcze przejść się na stoiska Marché du Film, ale okazało się, że większość z nich jest już zamknięta. Dziennikarzy w budynku jest coraz mniej, nigdzie też nie znalazłem codziennych festiwalowych gazet, gdzie mógłbym zobaczyć, czy jakiemuś filmowi udało się przebić tę niezwykłą barierę 3 punktów w ocenie jakże surowych krytyków. Wszyscy powoli się zbierają, na miejscu panuje dość dziwna atmosfera powolnego zamykania festiwalu. Nie pozostaje mi więc nic innego jak właśnie dziś - gdyż jutro z samego rana wylatuję do Polski - podsumować Cannes Film Festival 2008.


Jak na dość długi czas mojego pobytu nie udało mi się niestety obejrzeć tak wielu filmów, jakbym tego chciał. Głównym tego powodem była oczywiście komunikacja - aby dojechać do swojej miejscowości musiałem rezygnować z wszelkich seansów odbywających się około godziny 19:00, ominęły mnie więc przez to pokazy m.in. "Palermo Shooting" oraz "The Good, the Bad, and the Weird", a także bardzo ciekawe pokazy klasyków kina odbywające się na plaży. Z kolei poprzez niepoprawne funkcjonowanie porannych pociągów nie udało mi się obejrzeć filmów: "Che" (choć podobno film jest dużym rozczarowaniem), "Two Lovers" oraz "The Class". Z konkursu głównego udało mi się obejrzeć 7 filmów i choć muszę przyznać, że większość z nich prezentowała naprawdę przyzwoity poziom, to tak naprawdę całość wydała mi się dość rozczarowująca. Znacznie ciekawiej wypadła natomiast sekcja "Un Certain Regard", której różnorodna tematyka i styl pozwoliły na pokazanie szerszego obrazu współczesnego kina. Był to również bardzo dobry rok dla debiutów, które wypadły naprawdę rewelacyjne. Widziałem co prawda tylko trzy: "Hunger", "The Chaser" oraz "Synecdoche, New York", ale tytuły te zrobiły na mnie większe wrażenie, niż dzieła bardziej doświadczonych twórców.


Na podstawie tych siedmiu z dwudziestu dwóch filmów (czyli niecała 1/3) ciężko jest typować nagrody. Wierzę jednak, że obejrzałem ciekawsze pozycje festiwalu, mogę więc zaryzykować...
Pozostaje tylko czekać na kolejny dzień, kiedy to zostaną ogłoszone oficjalne wyniki. Powinienem już wtedy być w Polsce, więc na pewno odpowiednio je skomentuję.

Autor Relacji: Karol Baluta - KAROL
Powrót do wyboru
Strona główna