Nowy film Benta Hamera ("Historie kuchenne", "Elling", "Factotum"), to
opowieść o 67-letnim Oddzie Hortenie, który właśnie przechodzi na emeryturę.
Mężczyzna, który przez wiele lat był maszynistą, spóźnia się na swój ostatni
pociąg. Od tego momentu obserwujemy jak stara się znaleźć sobie nowe
miejsce w całkiem nowej dla niego sytuacji. Na swojej drodze Odd spotyka
różne dziwne postaci, przeżywa też kilka niezapomnianych epizodów, żeby
wreszcie na końcu zmierzyć się ze swoją wielką niespełnioną ambicją.
 |
 |
"O'Horten" to - podobnie jak wcześniejsze filmy reżysera - kino bardzo
specyficzne, pełne absurdalnego humoru i nietypowych sytuacji. Całość ma
bardzo nietypowy klimat, głównie dzięki dobremu aktorstwu i świetnym
zdjęciom. Żałuję jedynie trochę zmarnowanego potencjału - po bardzo ciekawie
i zabawnie wyglądających zapowiedziach dostałem film nieco skromniejszy niż
się spodziewałem, mniej zabawny niż tego oczekiwałem. Jest
to kino skromne i tak naprawdę o niczym, porusza dość proste tematy i tylko
postać głównego bohatera - człowieka, który nie wie co zrobić na nowym
etapie swojego życia - odróżnia go od tuzina produkcji w podobnym lekkim
tonie, z którego jednak nic nie wynika. Hamer pokazuje człowieka, który
stara się uporządkować sobie życie, nie zawsze jednak potrafi znaleźć na to
właściwą puentę. Na szczęście wszystkie niedogodności filmu wynagradza
świetna kreacja Bårda Owe, który tworzy bohatera mądrego, bardzo poczciwego
i niezwykle spokojnego wobec absurdów rzeczywistości. To dzięki niemu film
Hamera ogląda się tak dobrze i zostawia po sobie wyjątkowo pozytywne wrażenie.
 |
 |
Podsumowując - "O'Horten" to skromne, ciepłe kino, ze świetnym i wyrazistym
bohaterem oraz galerią ciekawych drugoplanowych postaci. Jest też kilka
sytuacji zapadających głęboko w pamięć, jak na przykład quiz kolejarzy,
którzy puszczają sobie fragmenty nagrań odgłosów pociągów i zgadują jakie to
konkretnie modele (natychmiast przypomina się klubowy quiz muzyczny); albo
spotkanie z ambasadorem, który jest przekonany, że potrafi jeździć
samochodem z zamkniętymi oczami. Te małe sceny oraz ciekawe postaci tworzą
ten mały, dobry film, który chociaż nie wnosi do filmografii reżysera nic
nowego, to pozostawia po sobie pozytywne wrażenie.
| Scenariusz i reżyseria: | Bent Hamer |
| Zdjęcia: | John Christian Rosenlund |
| Muzyka: | John Erik Kaada |
| Obsada: | Peter Bredal,
Bjørn Floberg,
Nils Gaup,
Peder Anders Lohne,
Bjarte Hjelmeland,
Per Jansen,
Bjørn Jenseg,
Henny Moan i inni |