Niewiele jest filmów o przygodach piratów. A przecież abordaże, pojedynki, tawerny czy
legendarne, ukryte skarby to idealny materiał na fantastyczną i wciągającą opowieść!
Taka jest właśnie "Wyspa Piratów". A jako, że brak jej jakiejś poważnej konkurencji -
tym bardziej jest najlepsza w swoim gatunku!

Morgan Adams (Geena Davis) jest córką znanego pirata - Harry'ego Adamsa (Harris Yulin). Gdy
jej ojciec zostaje zabity przez swego żądnego skarbu i idącego po trupach do celu brata
Dawg'a Browna (Frank Langella), to ona przejmuje dowodzenie na jego statku. Początkowo
przyjęta sceptycznie - wszakże kobieta-pirat to niecodzienne w tamtych czasach zjawisko -
stopniowo zdobywa przychylność swojej "brygady". Sytuacja jest na tyle dobra, że jest w
posiadaniu jednej z trzech części mapy prowadzącej do legendarnej Wyspy Piratów i ukrytego
na niej skarbu z hiszpańskiej fregaty. Ale sprawa komplikuje się, bo drugą część posiada
postrach mórz i oceanów - właśnie jej wuj Dawg. Trzecią część posiada jej drugi wuj -
Mordehai (George Murcell). Kto dotrze do niego pierwszy? Czy Morgan uda się spełnić
marzenie ojca i odnaleźć wielki skarb? Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w epickiej
opowieści umieszczonej w czasach piratów, gdzie na wodach niepodzielnie panowały
olbrzymie fregaty i galery, a zawód korsarza był nie tyle niebezpieczny, co popularny i
opłacalny!
Jak już wspomniałem na wstępie - niewiele jest na rynku filmów traktujących o piratach.
Tym bardziej produkcja ta powinna przyciągnąć uwagę osób zainteresowanych tym tematem.
Dzieło Renny'ego Harlina posiada wszystkie klasyczne elementy wciągającej, pirackiej
opowieści: mapa prowadząca do skarbu, legendarna wyspa, dobrzy bohaterowie kontra źli,
abordaże i pojedynki na miecze, depczące po piętach wojsko jej królewskiej mości oraz
wrzechobecna zdrada i bunt. Nie braknie też wątku miłosnego między główną bohaterką a
uwolnionym przez nią tajemniczym Shawn'em...

Film wyreżyserowany jest znakomicie. Od początku wiadomo, o co dokładnie chodzi, nie ma
wprowadzonych żadnych niepotrzebnych czy niezrozumiałych wątków, które mogłyby skomplikować
jasną fabułę. Bardzo wyraziście ukazani są nasi bohaterowie - ludzie Morgan - np. Glasspoole
(Stan Shaw), potężny Mr. Blair (Rex Linn), trochę niedoświadczony Bowen (Christopher
Masterson) oraz lekko "głupkowaty" porucznik Trotter (Angus Wright). Wyraźnie ukazani są
także ci źli - prawa ręka Dawg'a - Snelgrave z łańcuchem zamiast dłoni (Paul Dillon),
wypudrowany kapitan Ainslee (Patrick Malahide) oraz zdrajca Scully (Jimmie F. Skaggs).
Świetnie wyreżyserowane są w

filmie wszelkie akcje (a tego nie brakuje) - gdy Morgan
ucieka karetą przez port (pod ostrzałem dział armatnich!), akcja w tawernie czy końcowa,
przepiękna bitwa morska z efektownym abordażem - miodzio! Gdy te morskie kolosy strzelają
do siebie i wszystko naokoło wali się i wybucha - wygląda to olśniewająco! To zdecydowanie
NAJLEPSZA akcja w całym filmie, która potrafi wgnieść w fotel (szczególnie na dużym
ekranie i z bardzo dobrym nagłośnieniem). Kurcze, dawno nie widziałem tak fajnej sceny.
I tak dobrze skręconej! A dalej jest jeszcze lepiej - pojedynki na szable, pistolety i inne
śmiercionośne narzędzia. Fajne są także stroje i charakteryzacje bohaterów oraz cała
sceneria. Wszystkie kostiumy, porty, tawerny, statki - cały czas czuć obecność tamtych
czasów. A co z muzyką zapytacie? Ano można śmiało powiedzieć, że jest ona nieodłącznym
elementem tego filmu - odnośnik do opisu ścieżki dźwiękowej do WYSPY PIRATÓW znajduje
się na końcu tej recenzji.

Co do fabuły - może i nie należy ona do najbardziej oryginalnych w świecie (mapa i
szukanie skarbu), ale tutaj akurat nic innego wymyślić się nie da i tyle. A kombinowanie
na siłę i eksperymenty fabularne mogłyby tylko niepotrzebnie doprowadzić do powstania
zupełnie średniej opowieści. A całe szczęście tak nie jest... Nie będę już nic więcej
pisał. Film jest znakomitą pozycją dla fanów dobrej przygody, czasami czujemy się, jakbyśmy
w niej sami uczestniczyli. To doskonałe kino dla każdego - dla starszych i młodszych, bez
ograniczenia wiekowego (nie ma tu żadnych bardziej brutalnych scen czy wulgarności). To
także najfajniejsza - moim zdaniem - rola Geeny

Davis (to jedna z moich ulubionych aktorek). Film podobał mi się bardzo od
samego początku i zawsze - gdy tylko nadaży się okazja -
z chęcią oglądam go raz jeszcze. Z wystawieniem oceny nie miałem
żadnych problemów - "osiem z kawałkiem" to bardzo dużo - wszak nie jest to żadna pozycja
kultowa czy światowe arcydzieło, ale świetna, wciągająca przygoda.
No to jak? Chcecie się przyłączyć, pożeglować w siną dal i obrabować kilka statków?
Zostańcie PIRATAMI ! Ahoj!
WYSPA PIRATÓW
Tytuł oryginalny: Cutthroat Island
Rok produkcji: 1995, USA
Czas trwania: 123 min.
Reżyseria: Renny Harlin
Muzyka: John Debney
Scenariusz: Robert King and Marc Norman
Produkcja: Renny Harlin
Obsada:
Geena Davis (jako Morgan)
Matthew Modine (jako Shaw)
Frank Langella (jako Dawg)
Angus Wright (jako porucznik Trotter)
Maury Chaykin (jako Reed)
Stan Shaw (jako Glasspoole)
Rex Linn (jako Mr. Blair)
Christopher Masterson (jako Bowen)
Dobra amerykańska strona o "Wyspie Piratów":
www.mgm.com/cutthroatisland
|
|
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN |
Moja ocena: 8/10 |
|