STRONA GŁÓWNA      RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY      FORUM DYSKUSYJNE

 

W 2011 roku na ekranach polskich kin gościły dwa filmy przemycające pod płaszczykiem niskobudżetowego SF opowieść o kondycji współczesnego człowieka. Lars Von Trier wystrzelił Melancholię i biorąc pod lupę jedną rodzinę dokonał wiwisekcji gatunku ludzkiego, ukazując spektrum emocji i postaw towarzyszących ludziom w obliczu nieuchronnej śmierci. Mimo tego, że reżyser tylko kilka razy, do tego w sposób minimalistyczny i oszczędny, pokazał Melancholię nacierającą na naszą planetę, osiągnięty efekt okazał się porażająco sugestywny i działający na wyobraźnię lepiej niż wszystkie „Armageddony” i „2012” (obrazy stricte katastroficzne) razem wzięte. Drugim filmem była „Strefa X”, w której odwiedziły nas kosmiczne stwory, a przez ich terytorium w Meksyku reżyser kazał przedzierać się świeżo poznanej parze młodych ludzi. Widzom spodziewającym się powtórki z „Cloverfield” czy „Dnia niepodległości” przyszło obejść się smakiem, gdyż w „Strefie X” znalazła się tylko jedna scena z tytułowymi potworami, i nie była to scena akcji. Inwazja obcej rasy na przedstawiona została za pomocą tanich środków: urywków wiadomości telewizyjnych oraz wojskowego (cyfrowego) śmigłowca, co rusz przelatującego z lewej na prawą, bądź z prawej na lewą stronę ekranu. O zbrojnych starciach międzygatunkowych można było zapomnieć. Miało być tanio i klimatycznie. Niestety, reżyser w miejsce batalistyki nie wstawił angażujących relacji między bohaterami (aktorzy też nie pomagali) i wyszło po prostu nudno.

   


Mniej więcej w połowie drogi między znakomitą „Melancholią” a słabą „Strefą X” plasuje się trzeci w tym roku niskobudżetowiec SF z ambicjami - naprawdę niezła „Druga Ziemia”. O niesamowitą atmosferę zadbał w tym filmie jeden jedyny efekt specjalny, jakim jest bliźniaczo podobna do Ziemi planeta, widoczna na niebie. Wisi tak sobie nad głowami bohaterów od kilku lat, a rząd właśnie organizuje niecodzienny konkurs, w którym do wygrania jest miejscówka na pokład promu wycieczkowego lecącego na spotkanie z nieznanym. Z przybyłą z czeluści kosmosu drugą Ziemią w tle, rozgrywa się tu i teraz, jak najbardziej przyziemny dramat dwojga bohaterów. Losy jej i jego połączyły się gwałtownie i nierozerwalnie tej samej nocy, w której astronomowie zaobserwowali zbliżający się do naszej planety niebieski punkt. Gatunek ludzki próbuje nawiązać z niecodziennym gościem kontakt, a dwójka bohaterów trudny kontakt ze sobą – w obydwu przypadkach obydwie strony wydają się być dla siebie obiektami z innego świata.

Największą zaletą scenariusza „Drugiej Ziemi” jest wiarygodne połączenie oszczędnego w formie kina SF z kinem na wskroś obyczajowym, wstrząsającym, poruszającym. W odróżnieniu od „Melancholii” zbliżająca się "Ziemia 2" nie zwiastuje zagrożenia (o czym mowa od samego początku – więc niczego nie zdradzam), lecz nowe nadzieje, okazję do lepszego poznania człowieka, w końcu nie co dzień mamy szansę przyjrzenia się sobie jako gatunkowi, niczym w zwierciadle. Paradoksalnie więc, bez motywu pojawiającej się znikąd planety „Druga Ziemia”… spokojnie mogłaby się obejść. Wyrzucając ze scenariusza otoczkę science fiction, dramat jednostki nie traci tak naprawdę nic ze swojej siły wyrazu. Motyw wyjściowy jest tu tak mocny i ma w sobie tak duży potencjał emocjonalny, że film oparty tylko na nim (oczywiście ze zmienionym zakończeniem) wciąż oglądałoby się z zainteresowaniem.

   


Intrygujący pomysł, rzetelne aktorstwo, nastrojowa muzyka, ujęcia i montaż kojarzące się z filmami Von Triera, niebanalne rozterki moralne głównej bohaterki oraz dające do myślenia zakończenie, dają w efekcie obraz, który spełnia wymagania ambitniejszej części widowni. "Druga Ziemia" nie jest wielkim czy przełomowym dziełem. Nie daje też takiego kopa jak „Melancholia”, ale w błyskotliwy sposób stawia kilka niebanalnych pytań, obok których nie można przejść obojętnie.

Ocena: 7/10


Druga Ziemia

Rok produkcji: 2011
Czas trwania: 92 min.
Reżyseria: Mike Cahill
Scenariusz: Mike Cahill, Brit Marling
Zdjęcia: Mike Cahill


Aktorzy:

William Mapother, Brit Marling, Matthew Lee Erlbach, DJ Flava, Meggan Lennon, AJ Diana, Bruce Colbert,


Autor tekstu: Rafał Donica - DUX [e-mail]  Klub Miłośników Filmu, 30 listopada 2011
Oprawa html: Filip Jalowski - FIDEL [e-mail]


STRONA GŁÓWNA      RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY      FORUM DYSKUSYJNE

 


 


 

Podziel się