Kamera Kamera
Egzekutor
"...Zostaliście wykasowani..."




Jeden z najgorszych filmów Arnolda.
Arnie tym razem gra agenta, Johna Krugera (nie mylić z Freddie'm ;) ochraniającego Cullen Lee, pracowniczkę pewnego laboratorium, realizującego rządowe projekty wojskowe. Odkryła ona, że produkowana tam broń jest sprzedawana mafii. Zadaniem Krugera jest dowieźć ją żywą na salę rozpraw by złożyła zeznania.



Egzekutor w zamierzeniu filmowców miał być 100 % kinem akcji, z prawdziwego zdarzenia... jednak jest to po prostu kolejna nieudana, wysokobudżetowa produkcja, która łączy beznadziejną i nie oryginalną fabułę z niezłymi efektami (choć i te często zawodziły).
Większość filmów Arniego charakteryzuje się świetnymi, lub co najmniej dobrymi efektami specjalnymi, ale nie jest to z pewnością jedyny czynnik który sprawia, że film jest "świetnym kinem akcji".
Równie ważna jest fabuła. Musi ona być dość oryginalna i odkrywcza (np: ludzie gonieni po dżungli przez dwumetrowego, niewidzialnego - łowcę-kosmitę ;) - "Predator"; czy też przygody cyborga usiłującego wykończyć pewną kobietę, aby zapobiec przyszłej przegranej maszyn w wojnie z ludźmi - oczywiście "Terminator").
Jeśli już fabuła nie jest zbyt odkrywcza, to musi być stosunkowo prosta (ex-komandos wywołuje trzecią wojnę światową aby uratować córkę ;)) - "Commando") i zawierać dużo czadowych scen, często balansujących na linii niedorzeczności (ale nie przekraczających jej). Bardzo ważny jest też humor, który sprawia, że widzowie nie będą szydzić z niektórych, widowiskowych scen.


Dla Chucka Russella, "Egzekutor" był drugim filmem jaki nakręcił. Pierwszym był właśnie "Koszmar z ulicy Wiązów 3" - jedna z lepszych części "przygód" Freedie'go. Do swojego filmu, oprócz Schwarzeneggera i Caana, zaangażował dwa inne znane nazwiska: Adama Greenberga i Alana Silvestri.
Greenberg był autorem zdjęć do obu części Terminatora (i wielu innych filmów), a Alan Silvestri, jak wiadomo, jest kompozytorem muzyki do filmów, najlepszą skomponował do "Predatora" - która jest REWELACYJNA. A ten motyw tududududum ;) rządzi. Już wracam do tematu ;)

Cóż, nie pamiętam żeby "Egzekutor" miał jakąś fajną muzykę, była dość przeciętna. Oprócz tego, brakowało jakiegoś fajnego motywu muzycznego kojarzącego się z filmem.

"Egzekutor" nie posiadał świetnej fabuły, humoru, miał sporo beznadziejnie pogiętych scen i wiele kiepsko zrealizowanych efektów specjalnych.
Do tego trzeba by dodać denne ukazanie niektórych scen - bo kiedy całość szwankuje to i szczegóły irytują.
Choćby wygląd Arniego po przeżyciu serii wybuchów. W wyniku zwęglenia lub oderwania stracił oba rękawy kurtki, które wyglądają jakby je ktoś nożyczkami odciął, tuż przy ramionach. Pewnie zrobili to tylko po to, aby wyeksponować bicepsy Arnolda ;-((((
Jednak w tym filmie najbardziej zawiodłem się na walce Arnolda na wiszącym kontenerze. Kurcze, miejsce na finałową walkę świetne - chwiejący się metalowy kontener zawieszony na łańcuchach na dużej wysokości, byle gwałtowny ruch może go przechylić i Arnold może spaść - jednym słowem extra - ale wykonanie tandetne.







Arnold zadał tylko jeden cios, później był tylko ciągle nawalany przez tego kolesia (Jamesa Caana !!!) ale nawet tego nie było zbyt dobrze widać, gdyż było za ciemno i wyglądało to jak jakaś szamotanina, a nie walka (walka finałowa w "Egzekutorze" jest dnem i kpiną w porównaniu z tą z "Commando").

Jedną z niewielu rzeczy które podobały mi się w tym filmie, były karabiny magnetyczne z celownikiem, który prześwietlał wszystko (nawet ludzi którym widać było kości), a jak strzelały, to widać było lecący pocisk, a za nim spiralną poświatę, trochę jak w "Matriksie" Podobał mi się również motyw Arniego, skaczącego z samolotu i lotem nurkowym gdy "gonił" swój spadochron. Może to "lekka" [;))] przesada, ale to tylko film, a scena wygląda wspaniale! Natomiast reszta podniebnych scen - do bani! (Podobnie jak sceny z krokodylami - tragiczne!) Podsumowując: "Egzekutor" jest filmem uzmysławiającym pewną prawdę o filmie:
Bez dobrego scenariusza ani rusz!


Tytuł oryginalny: "Eraser"
Tytuł polski: "Egzekutor"
Rok produkcji: 1996
Obsada: Arnold Schwarzenegger, James Caan, Vanessa L. Williams
Reżyseria: Chuck Russell
Scenariusz: Tony Puryear, Walon Green, Michael S. Chernuchin
Zdjęcia: Adam Greenberg
Muzyka: Alan Silvestri, Walter Werzowa


 


AUTOR TEKSTU I HTML
Andrzej Niewiarowski - NDREW
       ndrew@poczta.fm