|
JESZCZE NIE WIECZÓR
Reż. Jacek Bławut
|
|
Fabularny debiut dokumentalisty Jacka Bławuta to chyba najcieplejszy i najbardziej wzruszający film w konkursie filmów polskich. Bez zbędnego patosu ani dołowania widza reżyser
portretuje mieszkańców Domu Aktora Weterana i ich być może ostatnią chwilę chwały, w której chcą wystawić "Fausta" Goethego. Na pierwszym planie bryluje Jan Nowicki i niczym
McMurphy wchodzi bezpretensjonalnie w hermetyczny światek emerytowanych aktorów, zarażając ich swoim entuzjazmem. Reszta aktorów, zarówno starej gwardii, jak i młodej (Sonia
Bohosiewicz) tworzy pełne życia i wiarygodne tło, każdy ma chwilę, aby błysnąć zakurzonym talentem i jeszcze raz potwierdzić swoją wartość. Można to odczytywać jako film-metaforę,
biorąc pod uwagę znaczenie "Fausta" czy teorię teatru życia codziennego. Jednak i bez tych intelektualnych racjonalizacji jest to po prostu szczery i prawdziwy portret najpierw ludzi,
potem aktorów, oraz interakcji między nimi.
[TONY CLIFTON]
|
AFONIA I PSZCZOŁY
Reż. Jan Jakub Kolski
|
|
Uwielbiam takie kino! Nostalgiczne i gorzkie zarazem. Akcja najnowszego filmu Jana Jakuba Kolskiego rozgrywa się gdzieś na polskiej prowincji zaraz po śmierci Stalina. Tytułowa Afonia
jest rozdarta pomiędzy przygasłym uczuciem do sparaliżowanego męża a pełną zakazanych emocji miłością do radzieckiego żołnierza, który niespodziewanie burzy harmonie się w jej poukładanym,
lecz monotonnym życiu. "Afonia i pszczoły" to wzruszająca opowieść o miłości i poświęceniu. O ludziach, którzy mimo przeciwności losu pragną odnaleźć swoje małe szczęście - czerpiąc z życia
ile się tylko da. Historia po trosze realistyczna, a po trosze magiczna - także za sprawą pięknych zdjęć Krzysztofa Ptaka -, w której szczęście przeplata się z cierpieniem, smutek z radością,
a nadzieja umiera ostatnia.
[HANESKA]
Dla Piotra Dumały - reżysera, znanego głównie z animacji, to debiut na polu filmu aktorskiego i pełnometrażowego. I raczej nie zdobędzie nim szerszej publiczności. Chyba
najlepszym słowem, którym można opisać ten film to "medytacyjny". Bardzo długie, zwykle statyczne ujęcia, ukazują czynności w czasie rzeczywistym. Dialogi są skąpe, właściwie
prawie w ogóle ich nie ma. Dwójka aktorów, Stanisław Brudny i Mariusz Bonaszewski, gra ojca i syna. Ojciec jest umierający. W warstwie metaforycznej ich relacje ukazane są poprzez
wędrówkę po lesie. W realistycznej - poprzez opiekę syna nad ojcem. Mimo niedługiego czasu trwania, jest to raczej film dla wytrwałych. Oprawa wizualna jest co prawda bardzo wysmakowana
i estetyczna, ale jest to dzieło na tyle osobiste, że może być zbyt hermetyczne i niezrozumiałe. Na pewno jest oryginalne i odważne w swojej świadomej nieprzystępności.
[TONY CLIFTON]
|
GALERIANKI
Reż. Katarzyna Rosłaniec
|
|
"Galerianki" to niewesoły obrazek z życia polskiej młodzieży, głównie w wieku gimnazjalnym. Życie tytułowych bohaterek, inspirowane materialistycznym podejściem i
otaczającym je konsumpcjonizmem, kręci się wokół gadżetów popkultury, telefonów, ubrań, kosmetyków i imprez. Aby zdobyć pożądane emblematy, mające świadczyć o wyższości
nad rówieśnikami, dziewczyny posuwają się do seksu za pieniądze, szukając sponsorów w galeriach handlowych i klubach. Historia wysnuta z tego problemu społecznego to typowa
opowieść o niewinnej dziewczynce szukającej akceptacji, sprowadzonej na złą drogę. Jednak mimo tych schematów film broni się naturalnymi i przekonującymi rolami młodych
aktorek i aktorów, niezłymi dialogami i dobrze dobraną muzyką rapera Adama Ostrowskiego. Nie straszy także nachalnym moralizatorstwem i ma potencjał na zdobycie popularności w kinach.
[TONY CLIFTON]
|
HANDLARZ CUDÓW
Reż. Bolesław Pawica
|
|
Najbardziej wartościowym elementem tego filmu jest zdecydowanie kreacja Borysa Szyca, który po raz kolejny pokazuje się z innej strony i umacnia swoją pozycję na rynku młodych
polskich aktorów. Także dziecięcy debiutanci radzą sobie przed kamerą całkiem nieźle. Jednak cała historia o nawróconym alkoholiku, który postanawia pomóc dwójce uchodźców i
przewieźć ich przez granicę do ojca, przy okazji budując poczucie własnej wartości, jest mało emocjonująca, naiwna i schematyczna, a przede wszystkim irytująca. Film jako całość
ogląda się w miarę dobrze, ale po seansie pozostaje niesmak.
[TONY CLIFTON]
Kolejny film z niewykorzystanym potencjałem. Przez pierwszą połowę mamy całkiem interesująco przedstawiony mikrokosmos szpitalnego oddziału psychiatrycznego,
z ciekawymi rólkami drugiego planu i zarysowaniem sytuacji rodzinnej głównego bohatera - psychiatry. Jednak kiedy następuje wymuszony zwrot akcji, wszystko
idzie w zapomnienie i film zmienia się w parodię "Requiem Dla Snu", a Paweł Królikowski burzy swoją postać i staje się kompletnie niewiarygodny, sabotując to,
co zbudował przez udaną pierwszą część.
[TONY CLIFTON]
|
WOJNA POLSKO-RUSKA
Reż. Xawery Żuławski
|
|
Ekranizacja słynnej powieści Doroty Masłowskiej jest filmem trudnym do opisania. "Wojna polsko-ruska" to wybuchowa mieszanka różnych form i stylów narracji. Wykreowany przez
reżysera świat jest umowny, absurdalny, a w jego środku znajduje się Silny - główny bohater, który próbuje zrozumieć otaczającą go rzeczywistość. Świetne kreacje aktorskie
i nietypowa dla polskiej kinematografii forma to największe atuty filmu. Dziwaczny surrealistyczny świat stworzony przez twórców jednych odrzuci, innych zachwyci. Film,
który bardziej się odczuwa niż analizuje. Nietypowa i niezwykle interesująca "Wojna polsko-ruska" zasłużenie otrzymała główną nagrodę w konkursie nowych filmów polskich. Film,
który utkwi w pamięci na bardzo długo.
[AZGAROTH]