Fantastyczna czwórka powraca! Po 2 latach od premiery części pierwszej, nasi nieustraszeni bohaterowie muszą po raz kolejny uratować świat. W pierwszej części poznaliśmy wszystkich herosów, ich życie prywatne, a także moce, które uzyskali w wyniku małego wypadku na kosmicznej stacji badawczej. Trochę czasu minęło, Fantastyczna czwórka uwielbiana jest przez mieszkańców Nowego Jorku, którzy to szykują się do ślubu niewidzialnej kobiety oraz pana Fantastic. W tym samym momencie na świecie zaczynają dziać się dziwne i niewyjaśnione zjawiska atmosferyczne, a wszystkiemu towarzyszy pojawienie się postaci tytułowego Srebrnego Surfera, który wydaje się być nie do powstrzymania... Już pierwsze starcie z Johnnym Stormem kończy się dla Pochodni nieciekawie - bohater ledwo unika śmierci. Bliski kontakt z Silver Surferem wpływa także na jego moce - kogokolwiek ze swojej drużyny Johnny dotknie, zamienia się z nim mocami, czemu towarzyszy cała masa wesołych scen. Fantastyczna czwórka w bliskim kontakcie z wojskiem będzie usiłowała powstrzymać tajemniczego przybysza za pomocą geniuszu Reeda i mocy bohaterów. Ale czy aby na pewno to Silver Surfer jest głównym zagrożeniem? Na scenie pojawia się także główny przeciwnik z części pierwszej - Dr Doom, udający dobrego i pomocnego naukowca, choć wszyscy od początku wiedzą, że posiada pewne skryte plany...
|
 | |
 |
|
Kontynuacje adaptacji komiksowych mają to do siebie, że nie trzeba już sporej części filmu poświęcać na przedstawianie postaci. Można skupić się na historii, wydarzeniach, akcji oraz prezentowaniu wspaniałych supermocy bohaterów. Tak i dzieje się w drugiej odsłonie "Fantastycznej Czwórki", części o wiele lepszej niż jej poprzedniczka, stawiająca na sporą dawkę humoru, akcji oraz rewelacyjnych efektów specjalnych. Film w żadnym momencie nie próbuje być tym, czym nie jest - autorzy nie bawią się w żadne głębokie przemyślenia czy problemy osobiste (tu potraktowane delikatnie), nie przynudzają widza niepotrzebnymi rozmowami, łzami i tym podobne. Chodzi mi tu głównie o natężenie tego wszystkiego w kolejnych odsłonach "Spider-Mana". Tu głównie chodzi o zabawę, rozwałkę i humor. Za kamerą stanął twórca części pierwszej, dając nam pierwszy od bardzo dawna film komiksowy z kategorią PG - czyli czysto familijny obraz, bez żadnych ograniczeń (całe szczęście, że w kinie nie było wersji z dubbingiem...). Co za tym idzie, nie ma tu przekleństw, krwi, seksu i całej reszty tzw. niedozwolonych elementów. Z początku obawiałem się jak to wpłynie na sam film, niemniej jednak w ogóle nie jest to odczuwalne. Spore ulepszenie względem pierwszej odsłony to świetne sceny akcji i efekty specjalne (film kosztował 130 mln $), między innymi w pełni cyfrowy Silver Surfer (z głosem samego Morfeusza, czyli Laurence Fishburne'a :), latający statek Fantastycznej Czwórki oraz postać łączącą umiejętności wszystkich bohaterów razem wziętych. Jedyny efekt, rażący także w części pierwszej, to rozciągający się pan Fantastic, któremu jeszcze trochę brakuje do bardzo dobrego F/X. Reszta (m.in. pościg Storma za Silver Surferem przez miasto) stoi na bardzo wysokim poziomie.
|
 | |
 |
|
Podsumowując - świetna zabawa dla miłośników komiksowych adaptacji (w epizodzie standardowo Stan Lee, grający samego siebie), a stosunkowo krótki czas projekcji (92 minuty) nie pozwala nudzić się ani przez chwilę - przerywniki pomiędzy kolejnymi epickimi scenami bitewnymi umila nas dobrą zabawą, humorem i niedenerwującymi dialogami.
Na koniec rzecz, która najbardziej zdenerwowała mnie w kinie i w sumie rozbawiła - na zwiastunie "Szklanej Pułapki 4.0" gdy John wypowiada swoje nieśmiertelne "Yippee Ki Yay Mo...", napisy pięknie i grzecznie przetłumaczyły to jako... "Spokojnie, chłopie". Jaja kompletne... Mam nadzieję, że nie będzie takiego czegoś w samym filmie...
 | |
FANTASTYCZNA CZWÓRKA:
NARODZINY SREBRNEGO SURFERA
Tytuł oryginalny: Fantastic Four: Rise Of The Silver Surfer
Rok produkcji / czas trwania: 2007, USA / 92 minuty
Reżyseria: Tim Story
Scenariusz: Don Payne, Mark Frost
Montaż: Peter S. Elliot, William Hoy, Michael McCusker
Muzyka: John Ottman
Zdjęcia: Larry Blanfold
Wystąpili:
Ioan Gruffudd, Jessica Alba, Chris Evans, Michael Chiklis,
Julian McMahon, Kerry Washington, Andre Braugher, Laurence Fishburne
 |
|
Autor recenzji:
Jacek Hałupka - JACEK
|
Klub Miłośników Filmu, 21.06.2007
|