W dniach 4-8 marca 2009 odbyła się kolejna, trzecia już edycja FEMINOstrady, czyli Przeglądu Filmów o Tematyce Kobiecej organizowanego przez Stowarzyszenie Aktywne Kobiety oraz katowickie Centrum Sztuki Filmowej. Impreza z roku na rok zdobywa coraz większy rozgłos oraz coraz bardziej różnorodną publiczność, która przy okazji trzeciej edycji chętnie sprawdzała walory feminostradowej oferty. A ta w tym roku została znacznie poszerzona. Nie tylko czasowo (przegląd rozrósł się z trzech do pięciu dni), ale przede wszystkim programowo. Do głównych atrakcji Przeglądu, czyli wachlarza projekcji filmowych oraz dyskusji pośrednio związanych z tematyką zawartą w filmach, dołączyły wykłady, warsztaty rozwoju osobistego oraz wystawy fotograficzne. Merytorycznych atrakcji było więc całkiem sporo, na tyle, że nie można było uczestniczyć we wszystkim. Z racji powołania wypada mi się więc skupić na ofercie filmowej.
Zaczęło się konkretnie, bowiem od "Samarytanki" Kim Ki-duka oraz bodaj najbardziej dyskutowanego polskiego filmu od czasu "Katynia", czyli "33 scen z życia" Małgorzaty Szumowskiej. Przez kolejne cztery dni można było zobaczyć prawdziwy wachlarz filmów, mamiący różnymi konwencjami, aspektami kulturowymi czy podejściem do tematyki (choć należy przyznać, że 3/4 filmów FEMINOstrady posiada cechą wspólną - są dramatami). Wymienię tylko nagrodzone w zeszłym roku w Cannes "Milczenie Lorny", niemiecki dramat o depresji poporodowej "Obcy we mnie", amerykański komediodramat "Kobiety" oraz krótkometrażowe filmy z feministycznego festiwalu filmowego w Davis, w Kalifornii. Dla każdego coś miłego. Jednak podczas trzeciej edycji największy nacisk położono na sytuację kobiet na Bliskim i Dalekim Wschodzie, co zaowocowało nieco egzotycznym "posmakiem" imprezy, gdyż są to problemy kulturowo odmienne od tego, z czym się spotykamy na co dzień w Polsce. Pokazano więc nagrodzony Oscarem, uznany dokument o dzieciach z czerwonej dzielnicy w Kalkucie - "Przeznaczone do burdelu", hinduskie "4 kobiety", opowiadający o Afganistanie "O piątej po południu" czy "Cave in the Snow", dokument o pierwszej buddyjskiej mniszce pochodzącej ze świata Zachodu.
FEMINOstrada zyskuje coraz większy rozgłos i co najważniejsze staje się wydarzeniem wyrazistym, pamiętnym. Nie jest to impreza stricte filmowa, bowiem kino, będąc częścią całości, służy konkretnemu celowi - dyskusji na temat kobiet na całym świecie. Jednakże przedstawiciele X Muzy stanowią główną atrakcję Przeglądu, na której opiera się cała reszta. FEMINOstrada to impreza warta uwagi, choć do łatwo przyswajalnych nie należy. Ale kto powiedział, że zawsze ma być łatwo, lekko i przyjemnie? Trzecia edycja zapisała się jako najlepsza z dotychczasowych i wszystko wskazuje na to, że kolejna będzie jeszcze ciekawsza, czego organizatorkom oraz gromadzącym się w katowickim Centrum Sztuki Filmowej widzom serdecznie życzę!
Na koniec kilka pytań do Pani Ewy Szkudlarek, koordynatorki FEMINOstrady:

Jak widzowie zareagowali na Przegląd? Dostały Panie bezpośrednio jakieś pozytywne lub negatywne komentarze?
Myślę, że w ciągu tych trzech edycji FEMINOstrada zdobyła wspaniałą i wierną publiczność. Bardzo nas cieszy, że odwiedza nas również coraz więcej osób spoza naszego regionu. Dostajemy wiele miłych maili z opiniami na temat Przeglądu i staramy się nie zawieść naszej publiczności.

A co z frekwencją, zarówno na filmach, jak i organizowanych dyskusjach oraz płatnych warsztatach?
Tegoroczny program FEMINOstrady był dość bogaty. Oprócz projekcji filmowych można było uczestniczyć w ciekawych dyskusjach oraz w warsztatach rozwoju osobistego. Myślę, że właśnie ta różnorodność spowodowała tak wysoką frekwencję. Nasza widownia nas nie zawiodła. Mam nadzieję, że spełniłyśmy oczekiwania wszystkich gościń i gości. Jeśli chodzi o projekcje filmowe, największą popularnością cieszyły się filmy: "33 sceny z życia", "4 Kobiety" oraz "Cave in the snow". Bardzo nas cieszy, że tak wiele osób uczestniczyło w prelekcjach i dyskusjach, gdyż jednym z ważniejszych celów FEMINOstrady - oprócz prezentowania dzieł filmowych - jest omawianie problemów kobiet.

W kwestii dyskusji - czy prowadzą one do czegoś więcej, do jakiejś aktywności, czy pozostają jedynie teorią zamkniętą w tych kilku dniach, kiedy FEMINOstrada się odbywa?
Jak już wspomniałam, poprzez prezentowanie dzieł filmowych traktujących o sytuacji kobiet chcemy zachęcić naszą publiczność do głębszego zastanowienia się nad rolą i miejscem kobiety we współczesnym świecie. Poruszane na FEMINOstradzie kwestie i problemy nie zostają zamknięte w Centrum Sztuki Filmowej wraz z końcem naszego przeglądu. Najlepszym tego dowodem jest coroczna "Debata Manifowa", na której spotykają się osoby na co dzień działające na rzecz praw kobiet i to właśnie podczas tej debaty mają okazję omówić wszystkie najważniejsze kwestie związane z dalszymi działaniami.

Nietrudno zauważyć, że program filmowy obfituje w kino dosyć ciężkie. W zasadzie poza "Telenowelą", "Kobietami" oraz kilkoma krótkometrażowymi dokumentami z Festiwalu w Davis mało na FEMINOstradzie akcentów lżejszych. Skąd się to bierze, z wyboru organizatorek czy po prostu z braku filmów, które pokażą trudne, warte dyskutowania tematy w jaśniejszych odcieniach?
Starannie wybieramy filmy, które prezentujemy na FEMINOstradzie i mamy świadomość, że nie są to obrazy związane z typowym, "lekkim" kinem komercyjnym. Pewnych problemów, nie da się pokazać w bardziej "rozrywkowy" sposób. Każda próba dodania do tych filmów choć odrobiny innego, pogodniejszego wyrazu, powodowała by spłycenie ukazanych problemów. Zależy nam, aby sprawy, które są poruszane podczas FEMINOstrady, były przedstawione jasno; to nie znaczy dosłownie czy brutalnie, ale bez tabu i zbędnych niedomówień. Dlatego wybieramy filmy wyraziste, które ukazują rzeczywistą sytuację kobiet na świecie i wnikają w istotę poruszanych problemów.

Tegoroczna FEMINOstrada zwróciła się bardziej w kierunku Bliskiego Wschodu. Skąd właśnie taka tematyka?
Co roku próbujemy ukazać świat kobiet z innej perspektywy. Analizując przebieg II edycji FEMINOstrady doszłyśmy do wniosku, że nasi widzowie najbardziej zainteresowani są sytuacją kobiet Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Dlatego też w III edycji wybrałyśmy wiele filmów pokazujących problemy kobiet właśnie w tej części świata.


Przeczytaj informacje o festiwalu i zobacz program
k l i k n i j   t u t a j


Relacja z Feminostrady 2008


Autor relacji:
Dariusz Kuźma - BEOWULF



Klub Miłośników Filmu, 7 kwietnia 2009


STRONA GŁÓWNA | FESTIWALE