W sumie w fotorelacji nie powinno być słowa pisanego, ale coś napisać trzeba,
bo same zdjęcia wyglądają co najmniej dziwnie. Te kilka zdjęć zamieszczonych
poniżej to ilustracja kolejnych trzech dni, jakie KMF był spędził w Krakowie.
Postanowiliśmy jednak tym razem nie pisać relacji, bo po pierwsze: co za dużo
to niezdrowo (wszak miesiąc temu powstał elaborat na temat urodzin Adiego),
oraz bo po drugie: właśnie stawiamy nowe Forum i "mało casu" jest na inne
rzeczy ;). Z ciekawszych sytuacji: w piątek wieczorem do klubu OKO wpadła Dagmara, nowa Klubowiczka
i jej chłopak Fabian - miło nam było poznać Was oboje (albo flety ;). W nocy zaś, z piątku na sobotę,
Grail przedstawił 3 azjatyckie komedie romantyczne: przepiękny, pozytywny "Turn left,
turn right" (na podstawie wiersza Wisławy Szymborskiej) oraz kom-rom-horror "Moje
lewe oko widzi duchy" ;). Trzecim filmem był film, który leciał, a którego nikt
nie oglądał ;)
|  |
|
|
Zdjęcie grupowe. Od lewej: Dejna, Senk, Shoomir, Beowulf, Dobermann,
Viki, Kaha, Alieen i Hunter
|
Poniżej znajdziecie: zdjęcia z naszych wędrówek po Krakowie, m.in.
fotosy ze spotkania z Darth Vaderem, który pytał nas o ulubione filmy,
a później je komentował ;) Także zdjęcia z Klonem w skali 1:1 (szukaliśmy papierowego
standu z Mariuszem Pudzianowskim, ale nie mogliśmy znaleźć ;), byliśmy też
na krakowskim Święcie Zupy, gdzie zjedliśmy zupę "zdarzeniówkę", w której
zdarzyła się marchew i brokuł. Ponoć w niedzielę miało być Swięto Drugiego
dania, a w poniedziałek ogórka kiszonego... ale to tylko według Kahy ;).
Na krakowskim moście zrobiliśmy sobie zdjęcie grupowe, a później mieliśmy
iść do ZOO, ale stwierdziliśmy, że jesteśmy za spokojni na takie szalone
wyprawy i poszliśmy na lody ;) Niestety, nie mamy żadnych zdjęć z jedzenia
lodów... Mamy za to zdjęcie kostki brukowej przed budynkiem Centrum Handlowego,
ale nie zamieścimy go, ponieważ nie jest ciekawe. W tym miejscu warto nadmienić,
że rozwinęła się Dobermanna pasja robienia zdjęć Murów; w jego kolekcji są zdjęcia
tak znakomitych Murów, jak Roger Moore, Demi Moore, Michael Moore i Mur sprzed klubu OKO ;).
W Krakowie spotkaliśmy także Karinę - ach, jaki ten świat mały, gdy Klubowicz KMF spotyka innego Klubowicza przypadkiem na ulicy... ;)
Poniżej znajdziecie również zdjęcia z Klubu OKO - zza baru, sprzed baru, spod Klubu OKO,
i spode łba ;), wykonane o różnych porach dnia i nocy. Aha, w sobotę Adi opalił się
na Kopcu, to znaczy na twarzy, a wieczorem opiliśmy szampanem dwie okazje: Senk na przykład został opity(*) za to, że dzięki
niemu mieliśmy drugą w polskim internecie recenzję "Zemsty Sithów" (wyprzedził
nas jedynie Filmweb, dzieki jakiemuś pokazowi specjalnemu, który był dzień
wcześniej od prasowego), a druga okazja do opicia to urodziny Graila, któremu
kupiliśmy w prezencie wydanie kolekcjonerskie "Pożegnania z Afryką" - który to film sam
Solenizant wskazał palcem na półce w Empiku mówiąc: "To chcę" :) Nawiasem mówiąc,
w zamieszaniu mało brakło, a Grail zrzuciłby
się razem z nami na prezent dla siebie, hehe. W nocy w sobotę, Alieen i ja ubraliśmy
koszulki ALIENS i AVP, kupione specjalnie z okazji pokazu "Aliens", połączonego
z prelekcją Adiego. Pokaz odbył się o 1 w nocy, bez prelekcji (przez zachorowanie Adiego),
a Alieen dzielnie wytrwał do końca seansu... sam, bo ja usnąłem, a Shoomir udawał, że nie śpi :)
Przed "Aliens" oglądaliśmy jeszcze słynne teledyski Adiego, a w pokazie uczestniczył pewien
tajemniczy i zdecydowanie śpiący Montażysta z Krakowa, którego tak urzekła monterska
robota Adiego, że albo wychodził po piwo, albo zasypiał ;) Jak się zaś obudził to... klaskał.
Późną nocą Dejna i Adi zmierzyli się ze sobą w pojedynku: "Kto pierwszy odwróci wzrok"
i tak siedzieli do rana patrząc się na siebie, aż wszyscy poszli do domu spać i zostawili ich samych w OKU, oko w oko ;).
Rano podczas rozmów pod OKIEM Hunter pochwalił się, że ma uniwersalną cegłę otwierającą każde auto
i na tym zakończmy ten i tak przydługi wstęp do fotorelacji ;).
W tym miejscu jak zwykle podziękowania dla Tony'ego i Ofirki za przyjęcie
i goszczenie naszych osób i ich dóbr osobistych.
P.S. Na zjeździe zrobiliśmy 20 zdjęć, które widzicie poniżej... i jedno, które widać powyżej :)
(*) - Senk został też oBity, za negatywną ocenę "Zemsty Sithów", bo
film wszystkim dookoła się podobał ;)