Strona główna KMF


          

Takashi Shimizu, japoński reżyser który nakręcił jedne z najstraszniejszych filmów w historii kina (mam tu na myśli dwie pierwsze odsłony serii Ju-On) po raz kolejny spróbował swoich sił za oceanem. Nie odstraszyły go przypadki azjatyckich kolegów po fachu, którzy po przyjeździe za wielką wodę wpadli w sidła bezmózgiej komercji, doświadczając przy okazji samych artystycznych porażek. Można by pomyśleć, że widzowie (głównie amerykańscy, ale przecież nie tylko) nie dadzą się nabrać dwa razy na ten sam numer - japoński twórca przerabiający własny horror pod okiem niegdysiejszego mistrza amerykańskiego filmu grozy. Nic bardziej mylnego, od czasu amerykańskiej premiery, najmłodsze dziecko Shimizu zwróciło się ponad trzykrotnie.
Film zaczyna się w momencie, w którym mniej więcej skończyła się część pierwsza. Karen po podpaleniu nawiedzonego domu znalazła się w szpitalu, a informacja o dziwnym wypadku jaki miał miejsce w Japonii dociera do jej matki mieszkającej w Stanach. Kobieta dowiedziawszy się o tragedii jaka spotkała córkę, wysyła do kraju kwitnącej wiśni jej siostrę Aubrey, by sprowadziła Karen do domu. Równocześnie z tą, przedstawione są dwie inne historie. W pierwszej grupka amerykańskich dziewczyn, uczęszczających do szkoły w Japonii odwiedza nawiedzony przez klątwę dom z zamiarem zrobienia psikusa koleżance. Głupi wygłup kończy się dla nich nienajlepiej. Trzeci segment, którego akcja rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych przedstawia amerykańską rodzinę, której członkowie zaczynają się dziwnie zachowywać. Powodem są lokatorzy sąsiedniego mieszkania i tajemnica, którą przywieźli ze sobą zza oceanu. Wszystkie trzy historie ukazane są naprzemiennie, w taki sposób, że trudno początkowo doszukać się związku między nimi. Równie zagadkowe jest rozmieszczenie ich na linii czasowej całej opowieści. Wraz z rozwojem akcji sytuacja ta zaczyna się stopniowo rozjaśniać, pojawia się kilka ciekawych zwrotów i trzeba przyznać, że takie rozwiązanie wyraźnie podnosi poziom oglądalności filmu.
Główny wątek filmu, czyli Aubrey szukająca odpowiedzi na pytanie dlaczego jej siostra chciała spalić dom, jest najsłabszym z przedstawionych. Im dalej bohaterka zagłębia się w tajemnice tytułowej klątwy, tym gorzej to wygląda. Tłumaczenie japońskich wierzeń (chociaż nie potrafię określić czy faktycznie ma to jakiś związek z dalekowschodnią kulturą, czy jest tylko wymysłem scenarzysty) bezpośrednio, w sposób pozbawiony domysłów, tak by widz nie miał co do tego żadnych wątpliwości, pozbawia historię uroku i odrobiny magii, z których słyną japońskie filmy grozy. Część w której uczennice przechodzą w sposób tradycyjny przez kolejne stadia klątwy, ogląda się raczej jak wypełniacz czasu. Choć jest to ważny element fabuły, zamiast straszyć - przynudza. Tu pojawia się poważny mankament filmu: prawie całkowity brak jakiegokolwiek napięcia, a podobno to film grozy. Mimo stosowania przez Shimizu podobnych środków co w części poprzedniej i w oryginalnych wersjach, mimo ponownej współpracy z kompozytorem Christopherem Youngiem, potencjalne sceny straszące są bardzo przewidywalne i wręcz banalne. Sytuacja ta ma miejsce przez większą część filmu, za wyjątkiem trzeciej przedstawionej historii. Historii niestety najkrótszej, a zawierającej największy potencjał, najfajniej nakręconej i najbardziej wciągającej. Scenki rodzajowe z życia amerykańskiej rodziny, w których w sposób pozbawiony horrorowego efekciarstwa obserwujemy jak poszczególni członkowie popadają w dziwny obłęd - są rewelacyjne. Paradoksalnie, ta część rozgrywająca się w USA, wypadła najbardziej "po japońsku" z całego filmu.
"Grudge - Klątwa 2" jako produkcja amerykańska obfituje w horrorowe idiotyzmy, czyli bezsensowne albo idiotyczne poczynania bohaterów, jednak mimo wszystkich niedociągnięć ogląda się nowe dzieło Shimizu nienajgorzej. Twórcom udało się jakoś zająć widza, a poza wielowątkową fabułą film oferuje typową dla tego typu produkcji grę aktorów i całkiem przyzwoitą realizację. Jednak podsumowując, najnowszy film Takashi Shimizu to niestety produkcja co najwyżej przeciętna.



GRUDGE - KLĄTWA 2

Tytuł oryginalny: The Grudge 2
Rok produkcji: 2006, USA
Czas trwania: 102 minuty
Reżyseria: Takashi Shimizu
Scenariusz: Stephen Susco, Takashi Shimizu
Muzyka: Christopher Young
Zdjęcia: Katsumi Yanagishima
Montaż: Jeff Betancourt

Wystąpili: Sarah Michelle Gellar, Amber Tamblyn, Edison Chen, Arielle Kebbel, Jennifer Beals, Teresa Palmer, Misako Uno, Matthew Knight i inni

Ocena: 5/10

e-mail
Autor recenzji:
Tomasz Stankunowicz - PHONIK

Klub Miłośników Filmu, 9.03.2006