|
Oto przed Wami HEZEKARY 2008 - wyjątkowe nagrody przyznawane
co roku przez Klub Miłośników Filmu. Na co dzień jesteśmy mili, uczynni
i dobroduszni, jednakże raz do roku dajemy upust swej złośliwości
i wyżywamy się na filmach dennych, durnych, fatalnie nakręconych,
bezsensownie napisanych, beznadziejnie zagranych, przygnębiająco
rozczarowujących, po prostu najgorszych. Kategorii mamy 11, przyznaliśmy
również dwie Nagrody Specjalne. W głosowaniu wzięli udział klubowicze
oraz stali współpracownicy KMF. Swój głos oddało w sumie 29 osób.
Zasady były proste: każdy głosował w odpowiednich kategoriach
na pięć tytułów lub nazwisk, przyznając im określoną liczbę punktów.
Zapraszamy do zapoznania się z wynikami.
|
|  |
| Hezekar specjalny nr 1
| |
 | |
Pocięta wersja "Mgły" w polskich kinach
7 marca 2008 roku Kino Świat wprowadziło na ekrany kin "Mgłę" Franka Darabonta, którą najprościej można określić jako "Kino Świat's cut". Jak się bowiem szybko okazało pokazywana w naszych kinach wersja była pozbawiona około 20 minut scen, w tym całej, istotnej sekwencji początkowej. W ten sposób niektóre dialogi, zachowanie bohaterów czy wręcz całe sceny stały się całkowicie niezrozumiałe i pozbawione sensu. Mówiło się coś o zaginionych rolkach, podobno takie kopie dystrybutor dostał ze Stanów... Kino Świat nabrało wody w usta, a szkoda, bo to wyjątkowo żenujący skandal z którego ktoś powinien był się wytłumaczyć najpóźniej dzień po premierze. Tak się jednak nie stało i do dziś całą sprawę spowija, nomen omen, mgła tajemnicy.
[Mierzwiak]
|
| Hezekar specjalny nr 2
| |
 | |
Osoby, którym "Mroczny Rycerz" poprzestawiał w głowach
Po premierze "Mrocznego Rycerza" w internecie można było zaobserwować tendencję, którą trudno określić innym słowem niż "niepokojąca". Okazało się bowiem, że "Batman" Tima Burtona z 1989 roku jak i o trzy lata późniejszy "Powrót Batmana", (zaliczane do tej pory do czołówki kina "superbohaterskiego" i chwalone za wyjątkową warstwę wizualną), nagle na tyle straciły w oczach niektórych krytyków, że niemal przepraszali oni świat za jakiekolwiek dobre słowa, które kiedykolwiek padły z ich ust na temat tych filmów. Dziwi nie tylko niekonsekwencja w takim postępowaniu, ale przede wszystkim zapalczywość z jaką autorzy tekstów krytykowali burtonowską wizję, w sposób podobny do Michała R. Wiśniewskiego ze strony www.esensja.pl:
"Największym kłamstwem, jakie uszło na sucho Timowi Burtonowi, było przekonanie całego świata, iż jego "Batman" jest mroczny. Dziś wiem, że pomyliły mu się gwiazdy z odbiciem w stawie, że prawdziwy mrok to nie czarna kredka do oczu w gotyckim makijażu."
lub Wojciecha Orlińskiego, z tego samego serwisu:
"Po obejrzeniu "Batmanów" Nolana aż się wstydzę, że mi się w ogóle kiedykolwiek podobały "Batmany" Burtona. Jakie one są teraz blade w porównaniu - z kompletnie bezpłciowym Keatonem, z Nicholsonem grającym jak zwykle Nicholsona, z Gotham jako nieostrym landszaftem w tle..."
Warto w tym miejscu wspomnieć również o innym, jeszcze bardziej niepokojącym zjawisku, związanym z premierą najnowszego filmu Christophera Nolana. Okazało się bowiem, że Człowiek-nietoperz jest jedyną komiksową postacią, która posiada własną armię niezmordowanych fanatyków. Bo trudno inaczej nazwać ludzi, którzy przeprowadzali na internetowych forach prawdziwe czystki wśród osób krytykujących TDK. Dostało się również Duxowi, który po publikacji tekstu z serii "50 prawd..." na temat "Mrocznego Rycerza" został zwyczajnie zaatakowany, w imię zasady "Batman albo śmierć". Niestety, przeczytanie wstępu do artykułu, w którym wyraźnie zaznaczone jest humorystyczne podejście do tematu, dla niektórych okazało się wyczynem ponad ich siły.
Wizja Burtona różni się w znacznym stopniu od wizji Nolana, ale nie zmienia to faktu, że można o nich dyskutować i je ze sobą porównywać. Kuriozalne jednak wydaje się "spadnięcie łusek z oczu" i nagłe przewartościowanie skali ocen, szczególnie w tych przypadkach, gdy łączy się to z agresją i (nazywając rzeczy po imieniu) zwyczajnym chamstwem. Dlatego właśnie drugiego w tym roku Hezekara Specjalnego otrzymują ex aequo obie wyżej wymienione grupy osób, którym "Mroczny Rycerz" poprzestawiał w głowach.
[Ciuniek]
|
| Najgorszy film
| |
 | |
Jumper
"Jumpera" ogląda się jak wykastrowany przez popkulturę produkt umysłu schizofrenika-fantasty. Nic tu nie działa jak powinno, konstrukcja fabularna przypomina mokry sen anarchisty, efekty specjalne są nieprzekonujące, ekipę aktorską można spokojnie oddać do tartaku, a fryzurą Samuela straszyć niegrzeczne dzieci. Filmy pokroju "Jumpera" sprawiają, że człowiek traci wiarę w kino.
[Beowulf]
W tym filmie leży absolutnie wszystko. Aktorzy grają bez żadnego polotu. Scenariusz jest pełen dziur i niewykorzystanych wątków - dlaczego istnieje organizacja zabijająca skoczków? Sceny walk to w ogóle jakieś nieporozumienie. Nie ma ani jednej rzeczy, która pozwoliłaby dostrzec coś w tych tonach mułu wylewających się z ekranu. Na domiar złego "Jumper" zarobił całkiem sporo pieniędzy i zapewne producenci zechcą torturować nas kontynuacjami. [Dirk]
|
|  | |
2. Disaster Movie (Totalny Kataklizm)
Zlepek żenujących scen, stawiających sobie za cel pokazać - bez jakiegokolwiek kontekstu, sensu czy uzasadnienia - jak największą ilość postaci z kinowych hitów roku 2007/2008. Już więcej byłoby w tym logiki i fabularnej ciągłości, gdyby twórcy zmontowali ze sobą przypadkowe fragmenty oryginalnych "parodiowanych" filmów.
[Dux]
|
|  | |
3. 10,000 BC
Roland Emmerich nakręcił film, który powinien śnić się po nocach każdemu miłośnikowi kina. Nie chodzi nawet o to, że rozrywka zawarta w czasie tych kilkudziesięciu straconych minut jest licha, nie chodzi też nawet o te cholerne mamuty - chodzi o stosunek do widza, którego Emmerich uważa chyba za umysłowego troglodytę, który kupi wszystko i będzie się tym jeszcze zachwycał jak dziecko, które pod choinką znalazło upragniony prezent. Takim filmom należy powiedzieć stanowcze NIE!
[Beowulf]
|
|  | |
4. The Mummy: Tomb Of The Dragon Emperor
4.
(Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka)
Pierwsza "Mumia" była świetną komedią przygodową, którą można oglądać w nieskończoność i która jest naprawdę niewiele gorsza od sagi o Indiana Jonesie. Druga część była nieco przeładowana efektami specjalnymi i udziwniona, ale wciąż nieźle się to oglądało, głównie za sprawą zachowanego klimatu poprzednika. Ale trzecia część... Trzecia część zakrawa na poroniony, kuriozalny absurd, nawet jak na opowieść o powracającej do życia mumii! Formuła serii daleka była od wyczerpania, ale zamiast ponownego powrotu Imhotepa, zostaliśmy rzuceni w sam środek... Chin, gdzie głupota głupotę głupotą pogania, a potem do akcji wkraczają jeszcze Yeti, smoki, potwory, czarownice i ludzie z drewna wyrzeźbieni na podobieństwo aktorów z poprzednich części. Po stokroć NIE dla Roba Cohena! Domagam się od niego osobistych przeprosin i powrotu do kręcenia plastikowych wyścigów dla półmózgów, a od kina przygodowego WARA!
[Hitch]
|
|  | |
5. Bangkok Dangerous (Ostatnie Zlecenie)
"Ostatnie zlecenie" nie sprawdza się ani jako remake azjatyckiego "Bangkok Dangerous" ani jako film oceniany w oderwaniu od oryginału. Niestrawną fabułę, nędzne sceny akcji i mierne aktorstwo (Nicolas oddawaj Oscara!) dopełniono chybionym duetem głównych bohaterów. Tego się nie da opisać - to trzeba zobaczyć!
[Dux]
|
| Najgorszy film polski
| |
 | |
Pora Mroku
Wydaje mi się, że "Pora Mroku'' miała być horrorem. Miała być filmem, który da zapatrzonym w zagraniczne twory Polakom nadzieję, że i u nas można stworzyć obraz mroczny, klimatyczny, trzymający w napięciu czy nawet mrożący krew w żyłach. I nie da się ukryć - film mrozi krew w żyłach i to bardzo skutecznie, rzekłbym nawet, że stuprocentowo. Szkoda tylko, że owe zmrożenie nie nadchodzi podczas seansu, ale dopiero po nim, kiedy siedząc i wpatrując się w napisy końcowe zdajemy sobie sprawę, że jednak Polak nie potrafi. Kiedy myśląc o tym, co właśnie ukazało się naszym oczom, zdajemy sobie sprawę, że trudno to w ogóle nazwać filmem, a co dopiero klasyfikować jako horror. Mówiąc krótko: zawiodło wszystko. Od reżysera, który chyba zażył przed pracą 'coś mocniejszego', żeby nie oglądać efektów swojej pracy, przez scenariusz, który prawdopodobnie też był pisany pod wpływem 'czegoś mocniejszego', po aktorów, dla których 'czegoś mocniejszego' najwyraźniej już nie wystarczyło, a szkoda, bo na pewno by im to nie zaszkodziło, gdyż gorzej być już chyba nie mogło. Tak to wygląda Panie i Panowie. "Pora Mroku'', w wyścigu o Hezekara, daje po głowie wszystkim nieudolnym komediom romantycznym i zgarnia zasłużoną nagrodę.
[Krove]
Ten film to policzek. Dla mnie, jako widza, który musiał go strawić, dla polskiej kinematografii oraz dla miłośników horroru. Chociaż nazywanie tego filmu horrorem może spowodować, że obrażą się na nas wszystkie monstra z wszelakich horrorów w tej i innych galaktykach. Niezrozumiałym też jest to, że ten filmowy potworek dostał dofinansowanie z funduszy publicznych. Dlaczego!? Tyle dobrych, ciekawych filmów czeka na swoją szansę, ale niestety - jaki kraj, taki film.
[Burial]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Nie Kłam, Kochanie
3. To Nie Tak Jak Myślisz Kotku
4. Skorumpowani
5. Jeszcze Raz
|
| Najgorszy sequel
| |
 | |
The Mummy: Tomb Of The Dragon Emperor
(Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka)
Brak pomysłu na film zastąpiono morzem efektów specjalnych, co dokładnie pokazuje kierunek, w którym kino nie powinno podążać. "Mumii" Roba Cohena brakuje wszystkiego, począwszy od awanturniczego klimatu bezkompromisowej przygody oraz fantazji i kreatywności, kończąc na filmowej duszy. Cohen podczas tych kilkudziesięciu minut przekreślił całą pracę, jaką Stephen Sommers, Brendan Fraser, Rachel Weisz, John Hannah i reszta włożyli w dwie pierwsze części.
[Beowulf]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Saw IV (Piła IV)
3. Indiana Jones And The Kingdom Of The Crystal Skull
3.
(Indiana Jones i Królestwo Kryzształowej Czaszki)
4. National Treasure: Book Of Secrets
4.
(Skarb Narodów: Księga Tajemnic)
5. Quantum Of Solace
|
Największe rozczarowanie
| |
 | |
Indiana Jones And The Kingdom Of The Crystal Skull
(Indiana Jones i Królestwo Kryzształowej Czaszki)
Niemal dwadzieścia lat musieliśmy czekać na - jak to rzekł ktoś w KMF - "zgwałcenie legendy", czyli film, w którym:
a) Indiana Jones ucieknie lodówką przed bombą atomową,
b) zanim zada cios, wygłosi do dwóch Rosjan monolog o tym,
b)
że myślał, że jest bliżej,
c) Shia Labeouf dogoni pędzące samochody bujając się na lianach,
d) John Hurt zagra najgorszą rolę w swoim życiu,
e) Ray Winstone stworzy najbardziej chybioną postać drugoplanową
e)
wszechczasów,
f) Cate Blanchett wykreuje jeden z najsłabszych czarnych charakterów
f)
w historii kina,
g) Karen Allen pojawi się na ekranie tylko po to, żeby powiedzieć Jonesowi,
g)
że Mutt to ich syn i po nic ciekawego więcej,
h) Lucas oprze scenariusz o statek kosmiczny
i) i razem ze Stevenem S. odrze Indianę Jonesa ze wszystkiego,
i)
w co z powodzeniem i żelazną konsekwencją "odziewali" go
i)
w trzech poprzednich częściach.
Mógłbym tak długo, ale boję się, że alfabet mi się skończy.
[Dux]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Quantum Of Solace
3. Righteous Kill (Zawodowcy)
4. The Happening (Zdarzenie)
5. The Mummy: Tomb Of The Dragon Emperor
5.
(Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka)
|
| Najgorsza reżyseria
| |
 | |
Grzegorz Kuczeriszka - Pora Mroku
Pan Kuczeriszka miał ambicje i wielkie plany. W rezultacie nie pokazał jednak nic. Reżyserski debiut w jego wydaniu to istna masakra. Zastanawiam się na ile miał on na ten film jakikolwiek pomysł, a na ile dał się podczas produkcji ponieść swoim dzikim fantazjom? Leży wszystko: próba prowadzenia aktorów, którzy chyba sami już nie wiedzą, co powinni robić, próba stworzenia klimatu, konsekwentne i płynne poprowadzenie choćby tak bzdurnej opowieści. Zawodzą próby jakiegokolwiek wystraszenia czy zszokowania widza., które opierają się chyba tylko na szaleńczych sztuczkach związanych z flashbackami. Nie wspominając już o masie nieścisłości i jawnych bzdur, które widoczne są na pierwszy rzut oka. Nieładnie. Na miejscu tego pana nie przyznawałbym się do owego dziełka, gdyż z pewnością nie nakreśli mu ono nowych perspektyw i możliwości. Chociaż nazwisko reżysera TAKIEGO gniota z pewnością niejednokrotnie obije się o uszy wielu osobom.
[Krove]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Jason Friedberg i Aaron Seltzer - Disaster Movie (Totalny Kataklizm)
3. Roland Emmerich - 10,000 BC
4. M. Night Shyamalan - The Happening (Zdarzenie)
5. Doug Liman - Jumper
|
| Najgorszy scenariusz
| |
 | |
Dominik Wieczorkowski-Rettinger - Pora Mroku
"Pora Mroku" nieporadnie żeruje na filmach pokroju (niemal równie słabego) "Hostela", próbując wcisnąć sprawdzone, makabryczne patenty w polskie realia. Nie wychodzi z tego absolutnie nic ciekawego / strasznego / makabrycznego, bo scenariusz jest zlepkiem bezsensów, w którym brakuje wiarygodności, ciągu przyczynowo-skutkowego oraz logiki w postępowaniu - pozytywnych i negatywnych - postaci. Brakuje też choćby jednego dobrego dialogu, chyba że za dobry uznamy "Umieraj szybciej, bo kończy mi się bateria". Przede wszystkim jednak doskwiera brak choćby jednego dobrze napisanego bohatera, z którym mógłby widz sympatyzować i choć jednego, przed którym mógłby zadrżeć...
[Dux]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Roland Emmerich i Harald Kloser - 10,000 BC
3. David S. Goyer, Jim Uhls i Simon Kinberg - Jumper
4. Jason Friedberg i Aaron Seltzer - Disaster Movie (Totalny Kataklizm)
5. Alfred Gough i Miles Millar - The Mummy: Tomb Of The
5.
Dragon Emperor (Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka)
|
| Najgorszy aktor
| |
 | |
Mark Wahlberg - The Happening
(Zdarzenie)
Ach, no tak. "Marky" Mark Wahlberg. Jeśli widziało się "Zdarzenie", trudno było oczekiwać innego zwycięzcy. Aktorstwo tego pana sprowadza się do przyjęcia wyrazu twarzy p.t. "hę?" i celowania nim w kamerę. Marka można prywatnie usprawiedliwić - grymas zniesmaczenia i niedowierzania jest zrozumiały na planie tak kuriozalnego filmu jak
"Zdarzenie". Jednak Mark jest aktorem i jako profesjonalista powinien wiedzieć, że osobiste odczucia należy porzucić w momenie uderzenia klapsa. Z drugiej strony jego gra wyjaśnia, dlaczego przeżył jako jeden z nielicznych. Drzewa znienawidziły ludzkość, ale pomyliły Marka z jednym ze "swoich". Dobra strategia! Ale nas nie przekonuje. Zasłużony
Hezekar, wypracowany w pocie czoła.
[Military]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Hayden Christensen - Jumper
3. Nicolas Cage - Bangkok Dangerous (Ostatnie Zlecenie)
4. Mark Wahlberg - Max Payne
5. Nicolas Cage - National Treasure: Book Of Secrets
5.
(Skarb Narodów: Księga Tajemnic)
|
| Najgorsza aktorka
| |
 | |
Maria Bello The Mummy: Tomb Of The Dragon Emperor
(Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka)
Maria Bello to utalentowana aktorka, ale to, co odstawiła zastępując Rachel Weisz w roli Evelyn, zakrawa o gwałt na własnym wizerunku. Nie dość, że wygląda jak naćpana tchórzofretka, to jeszcze co jakiś czas musi się odzywać - Brytyjczycy musieli mieć niezły ubaw kiedy usłyszeli tę podróbkę angielskiego akcentu.
[Beowulf]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Karen Allen - Indiana Jones And The Kingdom Of The Crystal Skull
2.
(Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki)
3. Natalia Rybicka - Pora Mroku
4. Mila Kunis - Max Payne
5. Kate Hudson - Fool's Gold (Nie Wszystko Złoto Co Się Świeci)
|
Najgorszy zespół aktorski
| |
 | |
Pora Mroku
Nie do końca jestem pewny czy można pisać o ekipie "Pory Mroku" jako o zespole aktorskim, ale jeśli już zdecydujemy się na tak ryzykowne posunięcie, to wypada się porządnie zastanowić nad zasadnością obecnie dyskutowanej ustawy "aktorskiej" autorstwa PSL, która podaje zamkniętą definicję aktora/aktorki. Obsada "Pory Mroku" sprawia, że zeszłoroczni laureaci z "Narodzin Srebrnego Surfera" powinni zostać częściowo zrehabilitowani.
[Beowulf]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. The Mummy: Tomb Of The Dragon Emperor
2.
(Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka)
3. Jumper
4. The Happening (Zdarzenie)
5. Disaster Movie (Totalny Kataklizm)
5.
|
| Najgorsza scena
| |
 | |
Ucieczka w lodówce przed eksplozją nuklearną
Indiana Jones And The Kingdom Of The Crystal Skull
(Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki)
Nawet kultowy twardziel może polec. Indiana Jones, bohater, dla wielu z nas wzór do naśladowania i postać zdawałoby się nie do zdarcia, został plugawym podstępem zwabiony do uczestniczenia w kosmicznej (!), plastikowej (!!), kretyńsko głupiej błazenadzie (!!!) przez... Chciałbym napisać tu, że przez Roba Cohena, ale nie. Indiana Jones został splamiony przez własnych twórców! Wspomnienia z dzieciństwa milionów ludzi zostały zniszczone, gdy 60-letni Jones z gracją Spider-Mana uciekał przed Sowietami, gdy gadał z czaszką przedstawiciela obcej cywilizacji lub natknął się w dżungli na drogi i Transformery. Ale Spielbergowi i Lucasowi było mało. Musieli jeszcze zniszczyć samą postać dzielnego archeologa. Zaciągneli go do lodówki, gdzie wielokrotnie go zgwałcili, zmieszali z błotem, poniewierali, upokarzali, a potem wysadzili wszystko za pomocą ładunku jądrowego pikseli. W tym momencie wielu z nas zwątpiło, że oglądają jeszcze Indiane Jonesa nawet słabego, jak choćby w drugiej części. UCIECZKA PRZED EKSPLOZJĄ NUKLEARNĄ W LODÓWCE! Ludzie, to już nie jest nawet głupie kino przygodowe. To obraża widza.
[Hitch]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Mutt Williams na lianach + małpy z odsieczą
2.
Indiana Jones And The Kingdom Of The Crystal Skull
2. (Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki)
3. Finał z kosmitami - Indiana Jones And The Kingdom Of The
2.
Crystal Skull (Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki)
4. Scena z barkami - The Dark Knight (Mroczny Rycerz)
5. Bohaterska Armia Amerykańska pokonująca potwory
5.
The Mist (Mgła)
5.
|
| Najgorszy plakat
| |
 | |
Bangkok Dangerous
(Ostatenie Zlecenie)
Jest to chyba pierwszy przypadek plakatu filmowego, który poległ... merytorycznie. Przyjrzyjmy się uważnie: palce prawej dłoni Cage ma ułożone tak, jakby trzymał w niej pistolet, którego graficy zapomnieli dorobić, natomiast lewą ręką sięga pod marynarkę, jakby czegoś szukał pod pachą. Czy ktoś potrafi racjonalnie wyjaśnić, co też Cage na tym plakacie wyczynia?
[Dux]
POZOSTAŁE MIEJSCA:
2. Nie Kłam, Kochanie
3. Skorumpowani
4. Lejdis
5. Jeszcze Raz
|
|