To jeden z najdziwniejszych filmów jakie
ostatnio widziałem.
Jeśli przyjrzeć się innym live-action-anime to dorównuje chyba tylko
zakręconemu horrorowi "Uzumaki". Bo tanie, wręcz wyglądające jakby były
robione przez fanów filmy "Kekko Kamen" i "La Blue Girl" można pominąć
milczeniem, a biorąc pod uwagę fakt, że "Kamikaze Girls" zrobiony jest
niemal perfekcyjnie to też nie ma zbytniego sensu porównywać go z
przeznaczonymi głównie na rynek video tytułami jak "Great Teacher
Onizuka" czy "Cutie Honey". Choć z tym ostatnim ma coś wspólnego -
mianowicie główna bohaterka (mimo iż nie walczy w imię dobra i
sprawiedliwości jak w filmie Hideaki Anno) to z pozoru słodka kawai
nastolatka.
Momoko ma 17 lat i uważa, że powinna urodzić się w XVIII-wiecznej
Francji. Dlatego ubiera się w stroje z epoki rokoko. Zaopatruje się w
nie w swoim ulubionym sklepie Baby, The Stars Shine Bright (który
istnieje naprawdę i jest wyznacznikiem mody dla dziewcząt preferujących
lolita-fashion ;) Pomijając fakt, że tego typu sklepy są w Japonii
bardzo popularne, to nieraz całe kostiumy osiągają zawrotne ceny kilku
tysięcy dolarów! Ot taki tamtejszy popkulturalny fenomen, na który młode
Azjatki przeznaczają nieraz wszystkie zarobione pieniądze. A później
wychodzą w takim ubranku raz w miesiącu na cosplay z przyjaciółmi, choć
zdarzają się też takie dziewczyny, które chodzą w tych ciuchach na co
dzień (i lepiej nie pytajcie jak zdobywają na nie fundusze ;)
Ale wracając do filmu. Już sam początek
jest niezwykle oryginalny, kiedy bohaterka (grana przez pop-gwiazdkę
Kyoko Fukada pamiętaną z roli piosenkarki w "Dolls" Kitano) przedstawia
swoją zwariowaną rodzinę. Matkę, która opuściła ją w dzieciństwie i mimo
starzenia pragnącą zachować urodę. Ojca nieudacznika, zadającego się
kiedyś z yakuzą i prowadzącego wiele podejrzanych interesów (w tym
sprzedaż podróbek Versache). Czy wreszcie babcię będącą niegdyś wielką
wojowniczką, która straciła w walce oko (przypomina wam to coś? ;) a
teraz mimo sędziwego wieku wciąż potrafi z niezwykłą zwinnością łapać
ważki w locie. Zresztą w tej drugoplanowej roli Kirin Kiki - bardzo
ceniona japońska aktorka grająca w filmach od ponad 40 lat.
Kiedy Momoko chce się pozbyć stosu niepotrzebnych ubrań Versach, które
zalegają w jej domu, okazuje się, że przez internet znalazła
potencjalnego nabywcę. Po charakterze pisma dziewczyna wnioskuje, że to
jakaś niedojrzała gówniara z podstawówki, więc jakież jest jej
zdziwienie kiedy na swoim różowym motorze przyjeżdża do niej Ichigo -
zbuntowana nastolatka i członkini żeńskiego gangu motocyklowego (świetny
debiut Anny Tsuchiy - wokalistki j-rockowej kapeli Spin Aqua).
Dziewczyny pomimo wielu różnic w ubiorze i charakterze (słodka i
niewinna Lolita oraz zadziorna, punkowa Yankee) szybko zaprzyjaźniają
się. Razem przeżyją wiele niezwykłych i jakże zabawnych przygód...
Szalona komedia obyczajowa jest
ekranizacją kultowej mangi "Shimotsuma Story” Novala Takemoto (który
poza rysowaniem komiksów zajmuje się też... projektowaniem ubrań dla
sieci sklepów Baby, The Stars Shine Bright :)
Kolorystycznie jest słodko, cukierkowato i kiczowato na maksa, ale wbrew
pozorom film wcale nie jest taki głupi (jak np. wspomniany już "Cutie
Honey"). Kapitalne dialogi, a pośród tych wszystkich dowcipów (czasem
mniej lub bardziej sprośnych) można wychwycić naprawdę wiele wartych
przemyślenia prawd życiowych.
Oczywiście film raczej przeznaczony jest dla osób, które choć trochę
orientują się w historii i (pop)kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni i nie
będą robić dużych (mangowych ;) oczu np. na widok pachinko (i dlaczego
to właśnie do Osaki dziewczyny jadą zagrać). Zwłaszcza miłośnicy mangi i
anime powinni poczuć się jak w domu. Do tego rewelacyjna muzyka (sporo
j-popowych hitów, ale też niezły score - np. w scenach z yakuzą muzyka
stylizowana na tą z gangsterskiego kina lat 70tych Fukasaku czy Suzuki).
To zasługa Yoko Kanno, kompozytorki mającej na swoim koncie muzykę do
takich przebojowych serii anime jak "Ghost in the Shell Stand Alone
Complex" czy kultowy "Cowboy Bebop". Także zdjęcia są przepiękne,
naprawdę nie mogłem uwierzyć że to zasługa debiutanta Masakazu Ato.
Sympatyczni, pokręceni, zajebiści
bohaterowie - ci pierwszo, ale też drugoplanowi (rządzi Jednorożec Ryuji
z dziwaczną fryzurą i legendarna Himiko której historię opowiedziano w
krótkim przerywniku anime!). Warto zauważyć, że na dalszym planie
pojawiają się dość znane gwiazdy japońskiego kina jak wspomniana już
Kirin Kiki czy Hirotaro Honda.
Najnowszy film Tetsuy Nakashimy wzbudził zachwyt na wielu festiwalach i
konwentach na których był pokazywany. Niezwykłe dzieło, nawet jeśli
chwilami gubi tempo, to powinno zostać obejrzane przez każdego miłośnika
japońskiego kina.
 |
Tytuł oryginalny:
SHIMOTSUMA MONOGATARI
Tytuł angielski:
KAMIKAZE GIRLS
Reżyseria: Tetsuya Nakashima
Scenariusz: Tetsuya Nakashima (na podstawie mangi
Novala Takemoto)
Zdjęcia: Masakazu Ato
Muzyka: Yoko Kanno
Montaż: Chiaki Toyama
Rok produkcji: 2004
Dozwolony od lat: 12
Obsada:
Kyoko Fukada
Anna Tsuchiya
Hiroyuki Miyasako
Sadao Abe
Hirotaro Honda
Kirin Kiki
Yoshinori Okada
Klub
Miłośników Filmu | 27 III 2006 |
|
| Autor
recenzji:
Michał
Klimaszewski - GR@IL |