Czechosłowacki reżyser Karel Zeman urodził się 3 listopada 1910 roku w Ostromierzu na Morawach, na terenie ówczesnych Austro-Węgier. Już w młodości bawił się lalkami, nie po to by ubierać je w sukienki i bawić się w dom, lecz aby zabawiać szkolną dziatwę przedstawieniami. Po ukończeniu studiów reklamowo-artystycznych we Francji, zatrudnił się w pracowni reklamowej w Marsylii. Po powrocie do czechosłowackiego Brna, kontynuował pracę w branży. Wkrótce poznał Elmara Klosa ze studia animacji w Żylinie, gdzie w 1943 roku rozpoczął pracę nad swymi poklatkowymi projektami (10 lat wcześniej ta sztuka nie udała się Węgrowi Gyorgy Marczincsakowi, który później jako George Pal zrobił karierę w USA). Zeman, wspólnie z Herminą Tyrlovą i Bořivojem Zemanem stworzył "Bożonarodzeniowy sen" ("Vánoční sen", 1946), 11' bajkę, która na festiwalu w Cannes 1946 roku zdobyła główną nagrodę w kategorii animacji. Po zrealizowaniu krótkometrażowych bajek "Krecek" i "Podkova pro stestí" (obie z 1946 r.), Karel Zeman zasłynął serią krótkich bajek animowanych o Panu Prokouku (1947-1955), komicznym jegomościu zmagającym się z codziennym życiem. Powstało pięć epizodów: "Pan Prokouk v pokusení" (1947), "Pan Prokouk ouraduje" (1947), "Pan Prokouk filmuje" (1948), "Pan Prokouk vynálezcem" (1949), oraz "Pan Prokouk, prítel zvírátek" (1955). Pan Prokouk trafił później do czołówki wytwórni Gottwaldov, w której Zeman produkował swe filmy.

W 1949 roku zrealizował 11' poetycką, urzekającą plastyczną wyobraźnią i precyzją animacji bajkę "Natchnienie" ("Inspirace"), o rysowniku, który odkrył wenę w kropli wody, pełnej ślizgającej się po gładkiej tafli szklanych figurek, przeżywających miłosne wzloty i upadki.

Będąc pod przemożnym wpływem swego krajana, mistrza kukiełkowej animacji Jiřígo Trnki, Karel Zeman zaprezentował swoje pierwsze pełnometrażowe filmy animowane "Král Lávra" (1950) i "Skarb ptasiej wyspy" ("Poklad Ptačího ostrova", 1953).

Prowadząc niezwykle zaawansowane, jak na owe lata, śmiałe eksperymenty trikowe, Zeman postanowił nakręcić film, będący integralnym połączeniem żywej akcji oraz animacji rysunkowej i kukiełkowej...

Czterech chłopców wpływa łódką do tajemniczej jaskini na brzegu jeziora. Po drugiej stronie zaczyna się ich wielka przygoda, w której czas Ziemi biegnie wstecz. Poprzez zamarznięte wody epoki lodowcowej, czasy mamutów i rysunków naskalnych, docierają do prehistorycznej dżungli, rządzonej przez dinozaury.

"Wyprawę w przeszłość" powitano jako wydarzenie w świecie filmu. Zeman na bezprecedensową skalę wykorzystał technikę zdjęć poklatkowych z użyciem miniaturowych modeli i uczynił z nich główną atrakcję przygodowej opowieści z silnym akcentem edukacyjno-oświatowym. W połowie lat 50. tylko nieliczne amerykańskie superprodukcje SF ("Wojna światów", "Zakazana planeta") mogły się pochwalić równie olśniewającym poziomem integracji zdjęć aktorskich z materiałem efektowym, nakręconym w studyjnych warunkach. Lecz triumfem Karela Zemana była również śmiałość ekranowego przekazania samej fabularnej idei, niespotykanej w ówczesnej kinematografii światowej.

Amerykański dystrybutor, wprowadzając film do USA w 1960 roku dokonał poprawek, stanowiących znak czasów sprowadzania obcojęzycznych filmów na amerykańskie ekrany. Otóż dodał dokręcony przez "reżysera" Freda Ladda i "scenarzystę" Williama Claytona prolog z pokazywanymi od tyłu amerykańskimi, stylizowanymi na oryginał chłopcami, zwiedzającymi nowojorskie Muzeum Historii Naturalnej (podobnie postąpiono z pierwszą japońską "Godzillą", dodając dokręcone w USA sceny z Raymondem Burrem) i wypuścił całość jako "Journey to the Beginning of Time". Kilka lat później jakiś niedorozwinięty jankes przerobił dzieło Zemana na telewizyjny serial z odcinkami po pięć minut. Wracając do sztuki, przypomnieć należy niezrealizowany pomysł Willisa O'Briena "Creation", wobec którego twórca modelu King Konga był zmuszony skapitulować z przyczyn budżetowych. Zemanowi się udało. Na weneckim festiwalu "Wyprawa w przeszłość" zdobyła pierwsze miejsce w kategorii filmu dla dzieci. Lecz było to tylko skromne preludium, warsztatowa wprawka do mających nadejść najbardziej unikatowych w swojej kategorii dzieł w historii kina...

wytwórnia - Ceskoslovenský Státní Film, Filmové Studio Gottwaldov, 1955
czas projekcji - 93 minuty
reżyseria - Karel Zeman
scenariusz - Karel Zeman, J.A. Novotny
zdjęcia - Antonín Hořák, Václav Pazdernik
muzyka - Frantisek Strangmüller, E.F. Burian
montaż - Zdenek Stehlík
efekty specjalne - Karel Zeman, Arnost Kupčik, Zedjindrich Liska

wystąpili:

Vladimir Bejval
Petr Herrman
Zdenek Hustak
Jósef Lukas
(Jirka)
(Toník)
(Jenda)
(Petr)


Zły hrabia Artigas porywa genialnego naukowca prof. Roche'a i jego asystenta Simona Harta. Powodem są prace profesora nad śmiercionośną bronią, nad którą kontrolę chce przejąć Artigas, zatapiający statki za pomocą swej potężnej łodzi podwodnej. Po dotarciu na małą oceaniczną wyspę wulkaniczną, Roche kontynuuje badania, lecz jego asystent podejmuje próby ucieczki...

Karel Zeman nie był szczególnie błyskotliwym opowiadaczem fabuł, lecz legenda "Diabelskiego wynalazku" urosła na dwóch innych elementach. Primo - był to pierwszy film Zemana, oparty na twórczości francuskiego wizjonera Juliusza Verne'a (konkretnie powieści "Face au Drapeau" czyli "Straszny wynalazca" z 1896 roku), którego niezwykłe opowieści były kanwą kilku kolejnych obrazów czechosłowackiego twórcy. Secundo - Karel Zeman dokonał niebywałej wizualnej stylizacji "Diabelskiego wynalazku". Ilustracje z książek Verne'a, urokliwe sztychy z gęstą kreską a'la Gustave Dore, wykonywane bez szczególnie przestrzeganych praw perspektywy, najdosłowniej ożyły. Oszołomieni i zachwyceni krytycy pisali o filmie, jako unikalnej próbie wyobrażenia sobie kina na wiele lat przed wynalezieniem kinematografu. Z właściwą Czechom dobrodusznością Zeman stworzył pełen staroświeckiego wdzięku świat, który nazwalibyśmy dziś steampunkowym, zapełniony XIX-wiecznymi wyobrażeniami przyszłości wobec rozpędzającej się rewolucji przemysłowej. Ten stan ducha oddano na ekranie w prawdziwej feerii najdziwaczniejszych, budzących rozczulenie swoją naiwnością pomysłów na cudowne wynalazki. I to bez jednej kpiącej, czy budującej ironiczny nawias nuty. Bez żadnego humorystycznego podtekstu. "Diabelski wynalazek" konsekwentnie utrzymany jest w konwencji filmu, który byłby ekranizacją Verne'a, gdyby pisarza umieścić na reżyserskim stołku, a jego ilustratorów za kamerą i przy budowie dekoracji. Nie bez powodu film w USA dystrybuowano pod tytułem "The Fabulous World of Jules Verne".

Podobnej klasy stylizacja kosztowałaby dziś co najmniej tyle, ile "Sin City", film plasujący się na tej samej półce wierności obrazkowemu oryginałowi. Karel Zeman, protoplasta twórczej myśli Rodrigueza, dokonał tego za pomocą teoretycznie prymitywnych technik trikowych lat 50. z których uczynił swój najpotężniejszy oręż. Stylizowane, ostentacyjnie płaskie dekoracje, wśród których poruszali się aktorzy, zostały ze wzbudzającą respekt pieczołowitością zlane w jedną całość z domalówkami na szkle i poklatkowo animowanymi elementami kadru. Żadnych szwów, czarnych obwódek, różnic w ekspozycji planów, żadnych wyglądających na godzillową taniochę świecidełek odklejających się od kadru. I to wszystko bez niebieskiego ekranu i motion control, nie wspominając o komputerowym wspomaganiu przy komponowaniu z rysunkami prawdziwej wody, gęsto prążkowanej tak samo jak dekoracje. Brawurowe przemieszanie w jednym kadrze elementów rzeczywistych, narysowanych i animowanych przyprawia momentami o zawrót głowy; na przykład krótka scenka z pociągiem - tory miniaturowe, pociąg narysowany, koła animowane poklatkowo, chmury narysowane, ludzie w pociągu prawdziwi, a tę całą skomplikowaną kompozycję umieszczono w jednym, niewinnie wyglądającym kadrze. Kamera w rękach Karela Zemana była prawdziwym diabelskim wynalazkiem.

wytwórnia - Ceskoslovenský Státní Film, Filmové Studio Gottwaldov, 1958
czas projekcji - 83 minuty
reżyseria - Karel Zeman
scenariusz - Karel Zeman, Frantisek Hrubín
wg powieści - "Face au Drapeau" Juliusza Verne'a
zdjęcia - Antonín Hořák, Bronislau Pikhart, Jiří Tarantík
scenografia - Karel Zeman, Zdenek Rozkopal
muzyka - Zdenek Liska
efekty specjalne - Frantisek Krcmař, Arnost Kupčik, Zedjindrich Liska

wystąpili:

Arnost Navrátil
Lubor Tokos
Miroslav Holub
Jana Zatloukalová
Frantisek Cerný
(prof. Roche)
(Simon Hart)
(Artigas)
(Jana)
(kpt. Spade)


Współczesny lunonauta Tonik spotyka na Księżycu bohaterów z powieści Verne'a "Wokół Księżyca": Barbicane'a, Nichola i Ardana, oraz Cyrano de Bergeraca i barona Munchausena. Ten ostatni, myśląc, że ma przed sobą rdzennego Selenitę, zabiera go na Ziemię doby XVIII wieku. Ich podróż rozpoczyna się w pałacu tureckiego sułtana, skąd porywają księżniczkę Biankę. Tonik i Bianka zakochują się w sobie. Całą trójka ucieka na statek, który wielka flota sułtana bombarduje i zatapia. Szalupę ratunkową połyka olbrzymi wieloryb, w którego trzewiach znajduje się kolejny statek...

W 1960 roku Karel Zeman przyłączył się do prezentacji "Laterna magika II". Był to eksperymentalny spektakl w słynnym praskim Teatrze Laterna Magika, złożony z krótkich filmów i części scenicznej. Jeden z segmentów filmowych reżyserował debiutant Milos Forman. W tym czasie Zeman tkwił po uszy w produkcji "Przygód Munchausena", filmu, w którym poszedł dużo dalej w niczym nie skrępowanej prezentacji fantastyczności świata przedstawionego, w stosunku do "Diabelskiego wynalazku". Ci, którzy zachwycali się wersją Terry'ego Gilliama, podziwiając szaloną wyobraźnię byłego Pythona (choć w obu przypadkach nie było to szaleństwo wysnute z pełnej kreacji, lecz bazujące na powieściowym pierwowzorze; na dodatek Gilliam otwarcie przyznał się do inspiracji czeskim mistrzem), powinni obejrzeć dużo mniej znany, ponad 20 lat starszy, zrobiony za mniejsze pieniądze (a także wymagający niemałego heroizmu w zdobyciu kopii) film Karela Zemana. Błyskotliwością narracji film nie powala, była to epoka zupełnie innego tempa opowiadania historii, lecz "Baron Munchausen" niezawodnie przykuwa tym, w czym Zeman był najlepszy. Baśniowy świat, wyczarowany na filmowej taśmie, urzeka śmiałością realizacji. Tym bardziej, że jest to śmiałość oparta na szczególnej, ryzykownej umowie z widzem, zakładającej pełnoprawny odbiór tak wyjątkowej poetyki. To tak, jak gdyby zaproponować miłośnikowi strzelanek z Seagalem seans "Uciekających kurczaków". Zgoda na obejrzenie zwiewającego z kurnika animowanego poklatkowo drobiu wymaga przestawienia się na zupełnie inny rodzaj odbioru i zawieszenie na kołku ewentualnej żenady pod tytułem "ja mam oglądać bajkę??".

Ano bajkę, komediową i do tego czeską. Widza, mającego świadomość tego co ogląda, Zeman czaruje każdym obrazem, tym razem graficznie wysnutym z XVIII-wiecznego malarstwa. W pełnych plastycznego rozmachu statycznych kadrach, ponownie stylizowanych na "ruchome obrazy", reżyser przemycił swe unikalne potraktowanie książkowych ilustracji, ożywianych dziecięcą wyobraźnią. Pałace, krajobrazy, niezwykłe wehikuły, fantastyczne bestiarium, nawet przyporządkowanie ścisłej dominanty barwnej dla poszczególnych sekwencji, potraktowane na pierwszy rzut oka ostentacyjnie umownie, przybrało cechy pełnoprawnych składników świata przedstawionego. Czy ktokolwiek inny mógłby z taką samą fascynacją sprowadzić na ekran trzech bohaterów z "Wokół Księżyca" (powieścią tą Emmet Brown równie skutecznie czarował Clarę Clayton w "Back to the Future, part III") i umieścić ich w bajkowej scenerii Srebrnego Globu? Plan szalony, nie pasujący ani do SF, ani fantasy, ani wariackiej komedii, ani nawet parodii (choć w "Spokojnie, to tylko awaria" pasażerowie promu Mayflower 1 łazili po Księżycu bez skafandrów), nawet Ed Wood nie wpadłby na to, bo brakowało mu dystansu. Niezawodny patent na tak uroczą bajeczkę miał tylko Zeman, godny kontynuator tradycji Meliesa, wyposażony w opanowane do podziwu godnej perfekcji sztuczki efektowe. Kupując konwencję od pierwszej sceny, można się bez przeszkód bawić do końca seansu. Tym bardziej, że Karel Zeman o wiele staranniej zadbał o aktorstwo. Tytułowy baron w znakomitym, bardzo stylowym wykonaniu Milosa Kopecký'ego (doktor Strosmajer w "Szpitalu na peryferiach") jest idealnym łącznikiem wszystkich, nawet najbardziej niedorzecznych przygód. Grająca Biankę Jana Brejchová 18 lat później zagrała królową świata bajek, matkę tytułowej księżniczki Arabeli z kultowego czechosłowacko-niemieckiego serialu z 1979 roku.

wytwórnia - Ceskoslovenský Státní Film, Filmové Studio Gottwaldov, 1961
czas projekcji - 83 minuty
reżyseria - Karel Zeman
scenariusz - Karel Zeman, Jiří Brdecka, Josef Kainar
wg powieści - Gottfrieda Augusta Bürgera
zdjęcia - Jiří Tarantík
scenografia - Karel Zeman, Zdenek Rozkopal
muzyka - Zdenek Liska
efekty specjalne - Frantisek Krcmař

wystąpili:

Milos Kopecký
Rudolf Jelínek
Jana Brejchová
Karel Höger
Rudolf Hrusínský
(Baron Munchausen)
(Tonik)
(księżniczka Bianca)
(Cyrano)
(Sułtan)


Rok 1625. Rolnik Petr zostaje siłą wcielony do armii. Tam poznaje doświadczonego w wojennym rzemiośle muszkietera Matěja i zaprzyjaźnia się z nim. Obaj przeżywają mnóstwo niezwykłych i niebezpiecznych przygód na morawskich frontach wojny trzydziestoletniej...

"Dwaj muszkieterowie" nie zostali ocenieni już tak entuzjastycznie, jak poprzednie filmy Karela Zemana. Magia wyjątkowych obrazów, komponowanych z żywej akcji, stylowych rysunków i pomysłowej animacji poklatkowej, tym razem wyjątkowo daleko rozminęła się z fabularną atrakcyjnością. Miłośnicy talentu czechosłowackiego magika wytykali niemrawe, usypiające tempo, paradoksalnie na przekór wyjątkowej okazji osadzenia akcji w trakcie wojennej zawieruchy. Ironiczno-prześmiewcza tematyka, biorąca na warsztat tępotę generalicji, podana w slapstickowym stylu, tylko częściowo uratowała ten, jak zwykle imponujący pokaz warsztatowej sprawności ekipy Zemana. Film zdobył nagrody dla najlepszego filmu i reżysera na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Francisco.

wytwórnia - Ceskoslovenský Státní Film, Filmové Studio Barrandov, 1964
czas projekcji - 82 minuty
reżyseria - Karel Zeman
scenariusz - Karel Zeman, Pavel Jurácek
zdjęcia - Václav Hunka, Bohuslav Pikhart
scenografia - Josef Dvořák, Zdenek Rozkopal
muzyka - Jan Novák
efekty specjalne - Josef Zeman, Frantisek Krcmař, Arnost Kupcik, Zdenek Ostrcil, Bohuslav Pikhart

wystąpili:

Petr Kostka
Emília Vásáryová
Miroslav Holub
Karel Effa
Valentina Thielová
(Petr)
(Lenka)
(Matej)
(Varga)
(Veronika)


Praga, rok 1891. Podczas zwiedzania Wielkiej Wystawy, pięciu chłopców otrzymuje darmową szansę na krótki lot ogromnym balonem. Lecz przed odlotem właściciel balonu zmienia zdanie. Chłopcy porywają więc balon. Uciekając przed podniebnym pościgiem wojska, przelatują nad całą Europą, by po wielu dniach dolecieć na nieznaną, egzotyczną wyspę pośrodku oceanu. Balon ulega zniszczeniu, a podziemia wyspy kryją pozornie opuszczony pałac...

Twórczej eksploracji Verne'a ciąg dalszy. Tym razem Zeman wziął na warsztat opublikowaną w 1988 roku powieść "Dwa lata wakacji". Zaczerpnął z niej jednakże tylko założenie wyjściowe, czyli młodych ludzi na bezludnej wyspie. Reszta jest komedią przygodową z balonem zamiast statku i zapożyczonym z "20 000 mil podmorskiej żeglugi" i "Tajemniczej wyspy" Kapitanem Nemo (na marginesie wyjątkowo sędziwym), który w swoim Nautilusie pomaga chłopcom w przetrwaniu. "Skradziony balon" jest bez wątpienia jednym z najlepszych filmów Zemana, zaskakująco jak na tego reżysera dynamicznym i okraszonym dobrodusznym poczuciem humoru. Ciekawostką jest producencki współudział Carlo Pontiego, słynnego włoskiego producenta dzieł m.in. Federico Felliniego.

Jeśli chodzi o stronę wizualną, złośliwy mógłby całość bezlitośnie skwitować banałami o odcinaniu kuponów i zjadaniu własnego ogona. Lecz byłaby to tylko złośliwość. Zeman pełnymi garściami korzystał ze swego wcześniejszego dorobku (m.in. statek w filmie pochodzi ewidentnie z "Diabelskiego wynalazku"), lecz "Skradziony balon" należy traktować na podobnej zasadzie jak filmy Kevina Smitha, czyli kolejną odsłonę fantastycznych przygód w tym samym bajkowym świecie końca XIX wieku, gdzie wielka przygoda była na wyciągnięcie ręki, a wszelkie staroświeckie dziś, groteskowo zabawne wynalazki techniczne nikogo nie dziwiły. Fantazyjnych monstrów tu co prawda nie ma (nie licząc wielkiej ryby, wyraźnie zakłopotanej połknięciem bomby - wypisz wymaluj "Szczęki" :)), jest za to prowadzona pewną ręką atmosfera emocjonującej, egzotycznej przygody.

Technicznie Zeman nie tyle nie zawodzi, co wspina się o szczebelek wyżej. Dziś nikogo nie dziwi wplecenie w tradycyjną animację rysunkową elementów 3D z komputera, dzięki którym wirtualna kamera może bez przeszkód wjeżdżać w sam środek rzekomego rysunku, tworząc pełną iluzję trójwymiarowości. Widzieliśmy to zarówno w "Mustangu z dzikiej doliny", jak i w "Ruchomym zamku Hauru". We wcześniejszych produkcjach stricte rysunkowych, efekt ten uzyskiwano półśrodkami, za pomocą warstwowej animacji płaskich rysunków. Przy ruchu kamery np. wzgórze na pierwszym planie przesuwało się inaczej, niż domek na prerii w środku kadru, czy pasmo górskie w tle, ponieważ każdy z tych elementów był narysowany i animowany oddzielnie. Karel Zeman przy "Skradzionym balonie" obszedł ten problem w zrazu burzący percepcję sposób. U niego animowane poklatkowo elementy kadru są potraktowane jak wycinanki poruszające się po trójwymiarowych elementach kadru. Na przykład kiedy rysunkowy człowiek wspina się po drabinie, jego postać rzuca rzeczywisty cień na miniaturową drabinę. Płaskość kadru zostaje złamana. Podobnie rzecz się ma z ruchami kamery wewnątrz rysunkowej dekoracji. Płaskie rysunki zyskują bardzo ciekawą symulację trzeciego wymiaru, czyli głębi. Efekt jest niezwykły.

wytwórnia - Carlo Ponti Cinematografica, Barrandov, Gottwaldov, 1967
czas projekcji - 90 minut
reżyseria - Karel Zeman
scenariusz - Karel Zeman, Radovan Krátky
wg powieści - "Dwa lata wakacji" Juliusza Verne'a
zdjęcia - Josef Novotný, Bohuslav Pikhart
scenografia - Karel Zeman, Jaroslav Krska, Zdenek Ostrcil
muzyka - Jan Novák
efekty specjalne - Frantisek Krcmař, Arnost Kupcik, Josef Zeman

wystąpili:

Hanus Bor
Jan Cizek
Jan Malát
Michal Pospisil
Josef Stráník
(Tomás Dufek)
(Jan Cizek)
(Jan Malát)
(Michal Pospisil)
(Josef Stráník)


Rok 1888, francuska kolonia w północnej Afryce. Prozaiczne perypetie francuskich rezydentów, broniących kolonii przed odzianymi w turbany autochtonami, zostają na krótką chwilę przerwane kataklizmem nie z tego świata. Oto do Ziemi zbliża się kometa, która w krytycznym momencie przechwytuje fragment afrykańskiej ziemi ze wszystkim co sie na niej znajduje i przerzuca na własną powierzchnię, gdzie wrogie siły muszą zmierzyć się ne tylko ze sobą, lecz z prehistorycznymi monstrami, rządzącymi kosmicznym światem, tak podobnym do ziemskiego. W tym całym zamieszaniu francuski porucznik musi chronić swoją ukochaną przed wszelkimi niebezpieczeństwami...

Tu Karel Zeman przeszedł samego siebie. Choć jak zwykle posiłkował się prozą Verne'a, konkretnie powieścią "Hector Servadec" z 1877 roku (zekranizowaną po raz pierwszy dziewięć lat wcześniej w USA pt. "Valley of the Dragons"), standardowo wziął z niej tylko oś fabuły. Reszta to już najprawdziwsza wariacka jazda dowolna po oceanie nonsensu. Nie bez powodu film jest uznawany za swoiste "the best of Zeman", był to bowiem jego ostatni film pełnometrażowy, zrealizowany techniką aktorsko-animacyjną; także ostatni film wg Verne'a. Później realizował już tylko filmy animowane. "Na komecie" to wzbudzający salwy śmiechu konglomerat wszystkiego, na czym Zeman budował swoje zadziwiające światy. Znalazło się tu miejsce dla czeskiego poczucia humoru, tęgiej kpiny z mundurowych (jak wiadomo, Czesi to naród słynący ze zdrowego rozsądku; tym większa była satyra Zemana), wątku miłosnego, bestiarium rodem z Wyspy Czaszek i fantazyjnych verne'owskich podniebnych wehikułów, nie mówiąc o znanych już rozwiązaniach technicznych. Zeman wymieszał z tego brawurowy koktajl absurdu, do którego trzeba podchodzić jak do skeczy Monty Pythona.

Dzięki takiemu odbiorowi widz ma sporą szansę przełknąć absurdy goniące jeden drugiego. Tytułowa kometa jest w istocie planetą, na której jest to samo, co na Ziemi plus dinozaury. Nie licząc dwójki zakochanych bohaterów, reszta postaci po "przerzuceniu" nie zawraca sobie zbytnio głowy tą przymusową podróżą kosmiczną. Sprowadzanie rzeczywistości do absurdu i oswajanie absurdu do postaci normalności, to w tym dziwacznym świecie norma. Coś jak "Autostopem przez galaktykę". W obliczu kosmicznej zagłady wojsko zachowuje spokój, niczym organista w niedzielę (nie wiem, co ma znaczyć to porównanie, ale co tam... :)). Francuski kapitan ma w zwyczaju walić ręką w stół podczas perorowania do podwładnych. Rzecz w tym, że z każdym uderzeniem sypie mu się sufit na głowę. Lecz zamiast przesunąć stół albo naprawić sufit, każe postawić sobie parasol. A jaki jest najskuteczniejszy oręż w walce z dinozaurami? Broń palna? A gdzie tam! Broń kur domowych, czyli garnki powtykane na kije jak szaszłyk. A jak się tym bronić? To proste - wystarczy wykonywać kijem ruchy frykcyjne, a potworny jazgot niezawodnie odstraszy prehistoryczne gadziny. Po prostu urzekający absurd na wysoki połysk.

wytwórnia - Filmové Studio Barrandov, Kratky Film Praha, 1970
czas projekcji - 74 minuty
reżyseria - Karel Zeman
scenariusz - Karel Zeman, Jan Procházka
wg powieści - "Hector Servadec" Juliusza Verne'a
zdjęcia - Rudolf Stahl
scenografia - Karel Zeman
muzyka - Lubos Fiser
efekty specjalne - Frantisek Krcmař, Arnost Kupcik, Josef Zeman

wystąpili:

Emil Horváth
Magda Vásáryová
Frantisek Filipovský
Josef Hlinomaz
Cestmír Randa
(por. Servadac)
(Angelika)
(płk. Picard)
(kpt. Lacoste)
(Hiszpański Konsul)


Karel Zeman opuścił świat Verne'a, by zagłębić się w słynne, inspirujące od dziesięciu wieków staroarabskie baśnie, osnute wokół legendy o Szecherezadzie, przez 1001 nocy opowiadającej sułtanowi Szachrijarowi bajkowe historie m.in. o Ali-Babie i czterdziestu rozbójnikach, zaczarowanej studni, Sindbadzie Żeglarzu, czy Aladynie, że ograniczę się do tych najsłynniejszych. Takie bogactwo, stanowiące pożywkę dla kolejnych pokoleń twórców, nie mogło ujść uwadze Karela Zemana. Na przestrzeni czterech lat powstało siedem krótkich, animowanych opowieści z postacią Sindbada Żeglarza w roli głównej: "Dobrodruzství námořníka Sindibáda" (1971), "Druhá cesta námořníka Sindibáda" (1972), "V zemi obrů" (1973), "Magnetová hora" (1973), "Létající koberec" (1973), "Mořský sultán" (1974) i "Zkrocení démona" z roku 1974. W tym samym roku Zeman połączył je w jeden film kinowy.

Wielbiciele jego talentu, zarówno dzieci jak i dorośli, nie byli zawiedzeni. Zmiana baśniowego uniwersum odbyła się gładko, ponieważ Zeman już wcześniej korzystał z arabskiej ornamentyki w "Przygodach Munchausena" i "Na komecie". Na niezmiennym poziomie pozostała umiejętność uroczego snucia fantastycznych historii w egzotycznych krainach i ubierania ich w pomysłowo animowane wycinankowe rysunki. Odtąd aktorzy byli Zemanowi potrzebni już tylko do podłożenia głosów.

wytwórnia - Filmové Studio Gottwaldov, Kratky Film Praha, 1974
czas projekcji - 90 minut
reżyseria - Karel Zeman
scenariusz - Karel Zeman
zdjęcia - Bohuslav Pikhart
muzyka - Frantisek Belfín
animacja - Arnost Kupčík, Eugen Spálený

obsada głosowa:
Jan Tříska (narrator)


Pozostając całkowicie w świecie animacji poklatkowej, Zeman zaadaptował powieść "Krabat" Ottfrieda Preusslera, wiele elementów fabuły zaczerpnął ze słowiańskich mitów i legend i zaprezentował w 1977 roku jako "Uczeń czarnoksiężnika". Bohaterem filmu jest młody chłopak, który nagle dowiaduje się, że musi zostać uczniem złego czarnoksiężnika. Lecz przerabianie niewinnego młodego człowieka w budzącego grozę padawana, zostanie skonfrontowane z miłością chłopaka do swej dziewczyny, co staremu czarnoksiężnikowi nie podoba się wcale.

Wyświetlany na Zachodzie jako "Krabat", film nie był tym razem spolegliwą bajeczką dla dzieci. Przy współpracy swej córki Ludmiły, ilustratorki książek dla dzieci, Zeman ubrał tę bajkę w zaskakującą, jak na tego twórcę, ilość odwołań do czarnej magii i motywów paktowania z diabłem, w atmosferze niemal gotyckiego horroru. Mimo wszystko ma się jednak wrażenie oglądania opowieści dla młodych widzów, oczywiście z faktu realizacji całości wyrafinowaną techniką wycinankowej animacji.

wytwórnia - Filmové Studio Gottwaldov, 1977
czas projekcji - 72 minuty
scenariusz i reżyseria - Karel Zeman
wg powieści - "Krabat" Ottfrieda Preussler
zdjęcia - Bohuslav Pikhart, Zdeněk Krupa
muzyka - Frantisek Belfín
animacja - Arnost Kupčík, Eugen Spálený

obsada głosowa:
Luděk Munzar
Jaroslav Moučka
(narrator)
(czarnoksiężnik)


W swym ostatnim dziele "Pohádka o Honzíkovi a Mařence", Karel Zeman jeszcze raz opowiedział klasyczną bajkę, tym razem autorstwa braci Grimm, o Jasiu, Małgosi i trzech skrzatach (jednym złym, jednym dobrym i jednym ześwirowanym), prowadzących Jasia przez życie od narodzin aż do osiągnięcia dojrzałości. Droga ta jest trudna, najeżona niebezpieczeństwami, pokusami i zwodniczą magią.

Zostawiwszy mroczny klimat "Ucznia czarnoksiężnika", czeski magik przedstawił własną wersję klasycznej baśni dla dziecięcej widowni, odwołując się plastycznie do ilustracji ze średniowiecznych ksiąg. Krytycy i widzowie jeszcze raz zostali oczarowani bogactwem wyobraźni Zemana. Uroku dodały piosenki, śpiewane przez wiecznie żywą Helenę Vondráčkovą.

wytwórnia - Filmové Studio Gottwaldov, 1980
czas projekcji - 67 minut
scenariusz i reżyseria - Karel Zeman
zdjęcia - Zdeněk Krupa
muzyka - Karel Svoboda

obsada głosowa:

Helena Vondrácková, Otakar Brousek,
Frantisek Filipovský, Valentin Javorik,
Arnost Kupcik, Helena Lebedová



Karel Zeman zmarł 5 kwietnia 1989 roku, przed wybuchem aksamitnej rewolucji, końcem komunizmu w jego ojczyźnie i podziałem Czechosłowacji. Wzbogacił świat filmu o dzieła unikatowe, których do tej pory nikt nie był w stanie podrobić, przerobić, ani nawet zacytować w zgodnej z oryginałem formie. Pozostawił kunsztowną szkatułkę, pełną klejnotów wyobraźni, pobudzających dziecięce pragnienia uczestnictwa w niezwykłych podróżach w czasie i przestrzeni. Jak nikt inny, umiał przełożyć na filmowy konkret coś, co teoretycznie nie miało prawa opuścić ilustracji ksiąg, napisanych w zamierzchłych czasach. Z bezlitośnie weryfikowanej postępem technicznym groteski, uczynił swój największy atut. Do czasu komputerowych efektów wizualnych, z lekkością iluzjonisty tworzył najdoskonalsze mariaże żywych zdjęć, rysunków i animacji poklatkowej. Inspirował takich artystów ekranu jak Tim Burton czy Terry Gilliam. Dla widza rozpuszczonego dzisiejszymi standardami narracji, jego prowadzone z namaszczeniem fabuły mogą wydawać się cokolwiek nudne i rozwlekłe. Lecz wystylizowane na dawno zapomnianą ramotkę obrazy diabelskich wynalazków i powietrznych rowerów, realizowane w czeskich fabrykach snów, przeżyją każdą współczesną próbę zrobienia filmu na steampunkową modłę. Szkoda tylko, że tak trudno dotrzeć do jego spuścizny, porządnie wydanej na DVD. Jak dotąd, chyba tylko zapaleńcy z małej, japońskiej firmy dystrybucyjnej Broadway, Inc. podjęli się tego zadania.



Źródła informacji

Andrzej Kołodyński "Dziedzictwo wyobraźni. Historia filmu SF".
"Sztuka animacji. Od ołówka do piksela. Historia filmu animowanego", red. Jerry Beck.
www.j-verne.de
www.csfd.cz
www.stopmotionanimation.com
www.egyptiantheatre.com
www.movies2.nytimes.com
www.imdb.com

Źródła zdjęć

Autor opracowania: Adrian Szczypiński - ADI [e-mail] | Klub Miłośników Filmu, 20 października 2006

FILMOGRAFIE | STRONA GŁÓWNA KMF