Informacje podstawowe     Jurorzy sekcji konkursowych     Allan King

Program festiwalu     Imprezy towarzyszące     Festiwal dzieciom     Konkurs


Allan King - mistrz portretu intymnego

Allan King to najbardziej znany kanadyjski filmowiec dokumentalista. Ten absolwent filozofii w 1954 roku podejmuje pracę w kanadyjskiej telewizji CBC i choć od 1958 roku działa jako twórca niezależny, realizując filmy w ramach kierowanej przez siebie firmy Allan King Associates, to niemal wszystkie jego produkcje powstają na zamówienie telewizji. Ma w swoim dorobku setki bardzo różnorodnych produkcji telewizyjnych, od wywiadów z wielkimi tego świata poprzez rozmaite formy filmów i programów dokumentalnych (lub też swobodnie łączących dokumentalizm z fikcją), kilkadziesiąt odcinków seriali telewizyjnych (w tym znanych u nas "Alfred Hitchcock przedstawia" czy "Droga do Avonlea"), aż do pełnometrażowych kinowych filmów fabularnych: Who Has Seen the Wind (1977), Silence of the North (1981), Termini Station (1989). Choć w toku swojej kariery zawodowej przez cały czas stosował płodozmian, to jednak można w niej wyróżnić kilka etapów, charakteryzujących się dominacją - choć nie wyłącznością - jednej formy. I tak pierwszy okres niewątpliwie należy do kina dokumentalnego. Jego ukoronowanie przychodzi pod koniec lat sześćdziesiątych. Wtedy to powstaje Warrendale (1967), po dziś dzień najbardziej znany film Kinga, obsypany licznymi nagrodami, który czyni z niego filmowca głośnego na arenie międzynarodowej. Wkrótce pojawiają się A Married Couple (1969) oraz Come on Children (1972), składające się, jak napisał jeden z krytyków, na "trylogię tworzącą niezwykły portret społeczeństwa pogrążonego w kryzysie". W latach siedemdziesiątych King zwraca się w stronę form fikcjonalnych. Wprawdzie zdarza mu się również realizować znaczące dokumenty (np. Who's in Charge, 1983, poświęcony sytuacji bezrobotnych), ale to właśnie na ten okres, trwający aż do końca lat dziewięćdziesiątych, przypadają filmy fabularne, odcinki seriali telewizyjnych czy hybrydyczne formy dokumentalno-fikcjonalne (tzw. dokudramy) w rodzaju Six War Years (1975). Pod koniec lat dziewięćdziesiątych King zaprzestaje realizacji form fabularnych i powraca do tego rodzaju dokumentalizmu, w którym odniósł największy sukces, tj. surowej, ortodoksyjnej formuły obserwacyjnej wywodzącej się z tradycji kina bezpośredniego. Serię tę zapoczątkowuje The Dragon's Egg (1998), zapis zainicjowanego przez Amerykanów eksperymentu polegającego na wspólnym budowaniu przez Rosjan i Estończyków ośrodka dla dzieci na miejscu byłego klubu oficerskiego Armii Radzieckiej. Po nim następują dwa fascynujące filmy o starości i umieraniu, Dying at Grace (2003) i Memory (2005), oraz ostatni - jak dotąd - Empz4life, opowiadający o działaniach byłego przestępcy, który próbuje pomóc grupie nastolatków z gangu znaleźć miejsce w życiu.

Najbardziej znane filmy Kinga należą do nurtu dokumentalizmu obserwacyjnego wywodzącego się z tradycji kina bezpośredniego. Warto pokrótce przypomnieć tę tradycję. Kino bezpośrednie narodziło się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Za jego początek uważa się film Primary (1960, Drew Associates), po którym w latach sześćdziesiątych w USA powstaje szereg filmów zrealizowanych przez m.in. braci Maysles, Williama Jerseya, Fredericka Wisemana i innych. Warto jednak nadmienić, że już pod koniec lat pięćdziesiątych podobna formuła dokumentalizmu pojawiła się w ramach kanadyjskiego National Film Board. Zapłonem dla formuły filmowania bezpośredniego był rozwój technologii filmowej, w którego efekcie możliwa stała się dyskretna obserwacja ludzi w ich naturalnym środowisku, połączona z synchronicznym zapisem dźwięku. Dokumentalizm obserwacyjny jest banalnie prosty w teorii i niebywale trudny w praktyce. Prosty, gdyż chodzi jedynie o to, aby obserwować ludzi zajmujących się swoimi sprawami, z pozycji "muchy na ścianie", dyskretnie, bez narzucania się, bez ingerowania (np. pytaniami) w to, co robią, bez kierowania ich zachowaniami, bez sugerowania znaczeń montażem. Trudny, bo trzeba stworzyć na planie atmosferę zaufania, by osoby filmowane czuły się bezpiecznie, zachowywały się normalnie, ba, otworzyły się; bo trzeba umieć przedstawić w zajmujący sposób normalne, ludzkie sprawy; bo następnie, w fazie montażu, trzeba umieć stworzyć wrażenie normalności, strumienia życia, ale zarazem zadbać o dyscyplinę konstrukcyjną, bez której filmowi grożą tak częste w życiu nuda, chaos, przegadanie. Dlatego tak niewielu dokumentalistów decyduje się na konsekwentne stosowanie tej metody, a spośród tych, którzy się na to decydują, tak niewielu odnosi sukces. Kiedy popatrzy się na najważniejsze filmy Kinga, widać ich powtarzalne właściwości. Za każdym razem mamy do czynienia z grupą ludzką w sytuacji granicznej. Nie chodzi jednak o żadne sensacje, lecz o fundamentalne doświadczenia egzystencjalne, takie jak wchodzenie w dorosłość (Warrendale, Come on Children), kryzys małżeński (A Married Couple), pokonywanie narastających latami uprzedzeń etnicznych (The Dragon's Egg), starzenie się i śmierć. Z grupy tej King wybiera zazwyczaj kilka osób i przeplata sceny z ich udziałem (wyjątkiem jest A Married Couple , będący zapisem interakcji między małżonkami). Powstaje więc unikalna struktura, w której patrzymy na grupę przez pryzmat niezwykle intymnych portretów jednostkowych. Te portrety same w sobie są ogromną wartością filmów Kinga. Czuć w nich wielkie ciepło i zrozumienie dla ludzkich dramatów. Kanadyjski reżyser rysuje swoich bohaterów wyrazistą kreską, wspaniale ich indywidualizuje, ale zarazem potrafi wskazać na elementy więzi i wspólnoty. Przeplatanie wątków ludzi tak odrębnych, uchwyconych w ich jednostkowej niepowtarzalności, a zarazem połączonych sytuacją, prowadzi do jakiejś wartości naddanej, stanowiącej moim zdaniem sedno filmów Kinga, kiedy to - nietracąc z pola widzenia wyjątkowości każdej z postaci - docieramy do ważnego uogólnienia.

Weźmy Warrendale. Nie jest pewnie przypadkiem, że ten film, pokazujący grupę niedostosowanych nastolatków, powstał właśnie w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, dekadzie młodości i buntu. Choć w żaden sposób nie nawiązuje do głośnych wydarzeń społecznych tamtego okresu, to przecież ducha tamtych czasów łatwo w nim dostrzec, nie tylko w zbuntowanych przeciw systemowi nastolatkach, lecz również w filozofii działania opiekunów. Jej podstawą jest chwyt. Kiedy któryś z wychowanków dostaje napadu, wychowawca obejmuje go silnym uściskiem, który z jednej strony go krępuje i uniemożliwia poruszanie, a z drugiej - dostarcza silnego kontaktu fizycznego, będącego rodzajem pieszczoty. Kiedy tak trwają w długim uścisku, wychowawca zachęca wychowanka do pełnej, nieskrępowanej ekspresji emocjonalnej, zapewniając go o swej bezwarunkowej akceptacji i wsparciu. Wszystko to więcej mówi o ideowym podłożu tamtych lat niż sprawozdania z zamieszek, manifestacji czy koncertów rockowych. Podobnie A Married Couple - z jednej strony jest to w pełni wiarygodny, przekonujący portret małżonków. Z drugiej - zapis kryzysu instytucji rodziny, będącego ważnym efektem dokonujących się wówczas przemian obyczajowych. Nade wszystko jednak jest to bezkompromisowy obraz ogromnego splątania emocjonalnego w związku dwojga ludzi, kiedy do głosu dochodzi jednocześnie miłość, czułość, brutalność, manipulacja i chęć dominacji. Właśnie ta umiejętność dostrzegania w portretowanej rzeczywistości wielu warstw i aspektów, ukazywania ich równolegle, bez uszczerbku ani dla konkretu, ani dla osadzonej w nim egzystencjalnej metafory, przesądza o ogromnej wartości dokumentów Allana Kinga. Zdecydowana większość filmowców bezpośrednich z lat sześćdziesiątych porzuciła ten bardzo wymagający styl filmowania na rzecz formuł wygodniejszych, w których obserwacja stanowi tylko jeden z elementów warsztatu dokumentalisty, nie zaś element jedyny. Tymczasem King, po długim okresie flirtu z najróżniejszymi formami kina i telewizji, powrócił do źródeł, i to w momencie, kiedy dokumentalizm obserwacyjny nie jest najnowszym krzykiem mody - jak w latach sześćdziesiątych - lecz przeciwnie, nieco trąci myszką. Trzeba przyznać, że jest to powrót najwyższej próby. Ostatnie filmy Kinga zachowały to, co było siłą wcześniejszych dokonań, a wzbogaciły się o pewną niezwykłą szlachetność tonu. W filmach o umieraniu (Dying at Grace) i o starości (Memory...) znowu mamy całą serię wspaniale uchwyconych portretów ludzi, którzy zmagają się z postępującą dezintegracją własnego ciała i umysłu, oraz tych, którzy stają przed ostatnią próbą. Już samo to wystarczy, aby patrzeć na te trudne przecież w odbiorze i drastyczne dokumenty z fascynacją. Ale, jak zwykle u Kinga, przeplatające się relacje o losie bohaterów układają się w pewien wzór skłaniający do szerszej refleksji. Nie jest bowiem przypadkiem, że opowiadając o starości, King skoncentrował się na pamięci, a właściwie zapominaniu, ani to, że film o śmierci kontrapunktowany jest fragmentami dyskursu medycznego prowadzonego przez lekarzy i pielęgniarki. King pyta bowiem o miejsce pamięci i śmierci w zamożnych, dobrze zorganizowanych, zlaicyzowanych społeczeństwach Zachodu. Pytając zaś o pamięć i śmierć, w istocie rzeczy porusza kwestie tożsamości i duchowości. Przypadkiem, mimochodem, "przy okazji", o niczym nie wyrokując i niczego nie przesądzając, pyta o fundamenty.

Mirosław Przylipiak


WHERE WILL THEY GO
Rok 1958. Obóz uchodźców w Austrii. Zamieszkują go głównie ludzie z Europy Wschodniej, którym nie udało się wyemigrować, i od 1945 roku skazani są na egzystencję pozbawioną przyszłości. Obserwujemy rzeczywistość obozową, bliżej poznajemy losy i położenie trzech rodzin. Film jest pozbawiony dźwięków naturalnych (jeśli nie liczyć rzewnej ukraińskiej pieśni), posępnym zdjęciom towarzyszy głos komentatora opowiadającego o ludziach, których pokazuje kamera.

USA 1959, 28', dok./doc. Sc.: GEORGE ROBERTSON Reż./dir.: ALLAN KING Zdj./ph.: ROLPH BLAKSTAD Mont./edit.: WILLIAM BRAYNE Prod.: ALLAN KING ASSOCIATES


FIELD DAY
Rejestracja jednej sceny z głośnej w owym czasie sztuki teatralnej The Brig (Klatka), wystawionej przez nowojorski The Living Theatre, ukazującej poniżanie marynarzy przez ich przełożonych. Co ciekawe, zapis tej samej sztuki stał się podstawą głośnego filmu Jonasa Mekasa The Brig, a sama sztuka, w tej samej inscenizacji, jest wystawiana do dzisiaj.

USA 1962, 12', dok./doc. Sc., reż./dir.: ALLAN KING Zdj./ph.: RICHARD LEITERMAN Mont./edit.: WILLIAM BRAYNE Prod.: ALLAN KING ASSOCIATES


WARRENDALE
Film zrealizowany w ośrodku dla młodzieży cierpiącej na zaburzenia emocjonalne. Obserwujemy życie codzienne ośrodka, gwałtowne kryzysy emocjonalne pensjonariuszy. Szczególnie drastyczną formę przybierają one po nieoczekiwanej śmierci lubianej przez młodzież kucharki. Terapia stosowana w ośrodku polega na krępowaniu ruchów przy jednoczesnym zachęcaniu do możliwie swobodnej ekspresji emocjonalnej. Telewizja kanadyjska, choć zamówiła ten film, odważyła się go pokazać dopiero po trzydziestu latach.

KANADA 1967, 100', dok./doc. Sc., reż./dir.: ALLAN KING Zdj./ph.: WILLIAM BRAYNE Mont./edit.: PETER MOSLEY Prod.: ALLAN KING ASSOCIATES


A MARRIED COUPLE
Pierwszy w historii kina film dokumentalny polegający na rejestracji życia rodzinnego. W ciągu dziesięciu tygodni nakręcono 70 godzin materiału, z którego ostatecznie powstał 97-minutowy film, będący portretem życia pewnego kanadyjskiego małżeństwa pod koniec lat 60. ubiegłego wieku. Sytuacje pogodne, sielankowe, intymne przeplatają się z coraz gwałtowniejszymi kryzysami i konfliktami, przejawami walki o dominację.

USA 1969, 97', dok./doc. Sc., reż./dir.: ALLAN KING Zdj./ph.: RICHARD LEITERMAN Mont./edit.: ARLA SAARE Prod.: ALLAN KING ASSOCIATES


SIX WAR YEARS
Film należy do gatunku dokudramy, polegającym na rekonstrukcji prawdziwych wydarzeń i odgrywaniu ich przez aktorów. Jego podstawą była książka Barry'ego Broadfoota, w której zgromadzone zostały zapisy losów Kanadyjczyków podczas II wojny światowej. Oglądamy dzieje wojny od jej początku po zakończenie; kilkoro aktorów odgrywa role rozmaitych żołnierzy i członków ich rodzin, w pracy, w domu, na polu bitwy, po zwycięstwie. Sceny inkrustowane są filmami archiwalnymi z tamtego czasu.

KANADA 1975, 51', dok./doc. Sc. (na podstawie książki Barry'ego Broadfoota): NORMAN KLENMAN Reż./dir.: ALLAN KING Zdj./ph.: EAMONN BEGLAN, TOM FARQUHARSON, MIKE GYLL, DAVE DOHERTY Mont./edit.: LESLIE BROWN Wyk./cast.: JANET AMOS, BLAIR BROWN, CLARE COULTER, THOMAS HAUFF, DOUGLAS MCGRATH, KEN POGUE Prod.: CANADIAN BROADCASTING CORPORATION


DYING AT GRACE
Film o umieraniu. Pięcioro pacjentów ośrodka opieki paliatywnej w Grace Health Center w Toronto zgodziło się, aby kamera towarzyszyła im podczas ich ostatnich dni. Obserwujemy więc ich przygotowania do śmierci, rozmowy z członkami rodziny i personelem, gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, powolne umieranie, a wreszcie moment śmierci. Kontrapunktem są sceny z ulic Toronto, a także rozmowy personelu. Zwraca uwagę olbrzymia godność, z jaką chorzy przyjmują swój los.

USA 2003, 148', dok./doc. Sc., reż./dir.: ALLAN KING Zdj./ph.: PETER WALKER Mont./edit.: NICK HECTOR Prod.: ALLAN KING ASSOCIATES


MEMORY FOR CLAIRE, MAX, IDA AND COMPANY
Film zrealizowany w luksusowym domu opieki dla osób w podeszłym wieku, nazwany został przez pewnego amerykańskiego recenzenta "jednym z najbardziej przygnębiających w historii kina". Funkcję "przewodnika" po domu pełni jego pracownica, której rolą jest rozmawianie z pensjonariuszami. Zdecydowana większość jest zniedołężniała fizycznie i/lub psychicznie, ma kłopoty z poruszaniem się, cierpi z powodu choroby, samotności, starości, a zwłaszcza zaburzeń pamięci.

USA 2005, 112', dok./doc. Sc., reż./dir.: ALLAN KING Zdj./ph.: PETER WALKER Mont./edit.: NICK HECTOR Prod.: ALLAN KING ASSOCIATES