Krawat na węzeł windsorski...

 

"A Single man" to wyjątkowy debiut. Co prawda jego reżyser jeszcze nigdy nie kręcił filmów, ale świat show-biznesu zna go bardzo dobrze. Tom Ford, bo o nim mowa, należy do najbardziej wpływowych projektantów ostatnich lat. To dzięki niemu marka Gucci uchroniła się przed bankructwem. Dziś, pod swoim nazwiskiem tworzy jedną z najlepszych marek mody męskiej. W jego garniturach chcą chodzić wszyscy, nawet agent MI6. Jego pierwszy film jest dokładnie taki sam, jak jego garnitury - doskonale skrojony. Jest jak krawat perfekcyjnie zawiązany na węzeł windsorski.

OBRAZ

Autorem zdjęć do filmu jest Eduard Grau, który otrzymał Brązową Żabę za "Pogrzebanego" na ubiegłorocznym Camerimage. Jego operatorskie wyczyny porównałbym do zdjęć Christophera Doyle’a, w filmach Wong Kar Waia. Stylistycznie dopieszczone kadry, mocne nasycone kolory. Każde ujęcie to malarskie dzieło, doskonale przemyślane i idealnie sfotografowane. To obrazy, które pożera się wzrokiem, które znakomicie oddają wrażliwość głównego bohatera, jego pragnienia i głęboką osobowość.

MUZYKA

Za soundtrack odpowiada polski kompozytor Abel Korzeniowski. Kolejne porównanie do filmów Kar Waia znajdziemy i tutaj, gdyż przy tworzeniu muzyki pomagał Shigeru Umebayashi, który jest odpowiedzialny za soundtracki do "Spragnionych miłości" i "2046" w/w reżysera. Muzyka do "Samotnego mężczyzny" ma wyjątkową moc - świetnie się sprawdza jako osobne dzieło. To soundtrack, który może opowiedzieć wiele poruszających historii, w zależności od wyobraźni słuchacza. Doskonałe smyczkowo-fortepianowe kompozycje pozostają w głowie jeszcze bardzo długo po projekcji filmu. Korzeniowski w każdym z utworów z wielkim smakiem dawkuje nam dramatyzm, który połączony z obrazem, ma jeszcze większą siłę przekazu. Kompozytorzy nie bali się także nawiązań do innych twórców, np. do dzieł Bernarda Herrmanna (nadwornego kompozytora Hitchcocka), szczególnie z filmu "Vertigo". W końcu oba filmy mówią o obsesji po stracie bliskiej osoby.

KOSTIUMY

Cienkie sześciocentymetrowe krawaty, mocno wytaliowane dwuguzikowe marynarki z wąskimi klapami, zwężane spodnie, śnieżnobiałe koszule z małymi kołnierzykami, jedwabne poszetki, tweedowe i melanżowe tkaniny. Tom Ford miał pole do popisu. I oczywiście zrobił to pełną parą. Od dobrych kilku sezonów w modzie garniturowej nawiązuje się do stylistyki lat 60. Wszystko, co wymieniłem wcześniej, to prawdziwy trend, którego modny mężczyzna nie może złamać. Oczywiście dokładnie to samo Ford projektuje dla swojej marki. Lecz ubrania, w których ubrał głównych bohaterów to powiew świeżości, który dopiero sezon po premierze filmu na dobre zagościł w domach mody. Roboczy garnitur George’a, jego klubowy zestaw na kolacji u Charley, jak i casualowe stroje, to prawdziwe modowe perełki, które na Colinie Firthcie prezentują się doskonale.

„Samotny mężczyzna” to jeden dzień (może i ostatni) z życia mężczyzny, który stracił miłość swojego życia - to prawdziwa impresja uczuć i obsesyjnych uniesień. To obraz doskonale nakręcony, upiększony genialnie skomponowaną muzyką, ze świetną scenografią i rewelacyjnymi kostiumami. Stylistycznie doskonały. Z życiową rolą Colina Firtha.

Polecam!





wytwórnia - Artina Films, 2009
reżyseria - Tom Ford
scenariusz - Tom Ford, David Scearce
wg powieści - Christophera Isherwooda
produkcja - Tom Ford, Robert Salerno, Chris Weitz
zdjęcia - Eduard Grau
muzyka - Abel Korzeniowski
montaż - Joan Sobel
scenografia - Dan Bishop
czas projekcji - 101 minut


wystąpili


Colin Firth  
(George)
Julianne Moore
(Charley)
Nicholas Hoult (Kenny)
Matthew Goode
(Jim)
Jon Kortajarena
(Carlos)
Paulette Lamor
(Alva)
Ryan Simpkins
(Jennifer Strunk)

 

Autor recenzji gościnnej: Bartłomiej Basista - BENNYBLANCO | Klub Miłośników Filmu, 21 czerwca 2011
Oprawa html: Filip Jalowski - FIDEL [e-mail] , Adrian Szczypiński - ADI (szablon)

RECENZJE | STRONA GŁÓWNA KMF

Podziel się