Strona główna KMF





Nine companions to match the Nine Ringwraits... So be it. You shall be the "Fellowship of the Ring"!

Dziewięciu towarzyszy przeciw Dziewięciu Upiorom Pierścienia... Niech tak bedzie. Zostaniecie
"Drużyną Pierścienia"!




Doczekaliśmy się! W końcu, po prawie trzy miesięcznym opóźnieniu w stosunku do światowej premiery, zarówno fani Tolkiena, jak i zwykli, ciekawi widowiska widzowie mogli obejrzeć w Polsce ekranizację pierwszej cześci Tolkienowskiej Trylogii. W nocy, z 13/14 lutego miałem to szczęscie, iż mogłem obejrzeć drugi przedpremierowy pokaz Władcy Pierścieni. Ale nie tylko ja jeden byłem tym szczęśliwcem. Na pokaz udało sie mnóstwo osób, które oglądały film w 10 salach gdańskiego Multikina. Wszyscy byli przejęci i niecierpliwi. Klimat gęsto wypełniał korytarze i snuł się między oczekującymi w napięciu widzami. Pokaz sztucznych ogni, niesamowicie widowiskowy i spektakularny, dodatkowo zagęścił atmosferę, aż w końcu bramki zostały otwarte, a cały tłum w pośpiechu zaczął wlewać sie do sal. Najlepsze dopiero miało nadejść...

Dwie Wieże | Nazgul | Saruman






Film. Czy to dzieło można określic mianem 'filmu'? To już nie jest film, to jst ARCYDZIEŁO!! Wciąga nas do swojego świata wizualizacji prozy Tolkiena, i nie wypuszcza ani na moment przez zajbliższe trzy godziny. Nie można przejść obok tego zjawiska obojętnie. Mimo, że mocno komercyjny, jednakże interesujący nawet wymagających znawców całej Trylogii. Nieprawdopodobnie efektowny, przepiękny, prawdziwy i realistyczny. Świat, który widzimy na ekranie wydaje się być żywcem wyjęty z książki. Kiedy spojrzałem na domy i okolice Hobbitonu, wydawało mi się, że znalazłem się w samym w środku mojej wyobrażni podczas czytania książki. Tak własnie wyobrażałem sobie cały ten świat, postaci i historię. Myślę, że pod tym względem fani nie mają NIC do zarzucenia Jackson'owi. Spisał się na medal. Zachował cały klimat poszczególnych krain Śródziemia. Kiedy widzę Lothlorien, czuję się jakbym tam był, pośród drzew, razem z elfami. Kiedy bohaterowie wchodzą do kopalni Morii, czuję jak jest ciasno i ciemno, czuję napięcie i strach w czasie ucieczki przed Balrogiem. Atmosfera utrzymuje się przez bite trzy godziny, nie ma chwili wytchnienia, cały czas coś dzieje się na ekranie, od którego nie można oderwać oczu. Wzrokiem pochłania się każdą scenę, każdą postać, każdy szczegół. Największe wrażenie robi jednak sam Pierścień. Jest przepiękny, i nawet widząc go na ekranie można ulec jego czarowi. Odczuwa się wręcz namacalnie jego siłę, moc i władzę nad każdym, kto trzyma go w swej ręce.


There is only one Lord of the Ring - only One who can bend it to his will.

Jest tylko jeden Władca Pierścieni, tylko Jeden, który może nagiąć go do swej woli



Pierścień | Gandalf i Saruman | Wędrówka | Gollum | Orki




Film jest zrealizowany perfekcyjnie, pod każdym względem stoi na wysokim poziomie. Biorąc pod uwagę kolejne części składowe widowiska, można stwierdzić, że każdy wydany dolar został spożytkowany należycie. Genialne zdjęcia przepięknych lokacji po prostu zwalają z nóg. Aż trudno sobie wyobrazić, że ten świat naprawdę istnieje, ponieważ bez przerwy zatopieni jesteśmy w klimacie Wyprawy. Niesamowity montaż zarówno wizualny, jak i dźwiękowy. Sceny są dopasowane do siebie jak puzelki. :) Nie mogą istnieć bez siebie, są całoscią tylko złączone razem. Żadnych przestojów, niezgodności, przedłużonych czy obciętych sekwencji. Pod tym względem sceny razem sklejone są IDEALNE. Muzyka, przystająca klimatem do każdej sceny. Odpowiednio budująca napięcie, lub uspokajająca widza. Stonowana, melodyjna, idealnie odpowiednia. Efekty specjalne, które po części także tworzą świat, są bardzo spektakularne. Żadna superprodukcja nie może się dziś obejść bez efektow specjalnych, a w szczególności bez obróbki komputerowej. W tym aspekcie można mieć mieszane uczucia. Wykonanie efektów komputerowych jest skrajne. Od idealnych, wręcz niezauważalnych, do strasznie kłujących w oczy, przypominającyh grę komputerową. Momentami znależć można strasznie rzucające się w oczy błędy. Jest ich na szczęście tylko kilka, jednakże dziwne jest takie popadanie twórców w skrajności. Charakteryzacja i kostiumy - brak słów. Wszystkie potwory są tak realistycznie wykonane, że można odnieść wrażenie, iż zaraz wyskoczą z ekranu wprost na widzów w pierwszym rzędzie. Najbardziej przerażający są chyba Uruk-Hai. Naprawdę robią wrażenie. Jak mówią twórcy, ponad 150 różnych kostiumów przysługiwało każdej z kultur. Poza tym wykonywane były one często w dwóch skalach, potrzebnych do różnych ujęć perspektywy. W jakiś sposób przecież trzeba było sobie poradzić ze wzrostem hobbitów czy krasnoludów. To także udało się twórcom świetnie. Rozmowa Gandalfa z Bilbo, z początku filmu robi ogromne wrażenie (Gandalf, nie mogący znależć się w mieszkaniu małego hobbita). Różnica wzrostu była ogromnym wyzwaniem, któremu jednak podołano bez problemu. Aktorzy także spisali sie znakomicie. Nie można mieć żadnych zastrzeżeń do nikogo z obsady. Każdy z aktorów idealnie wpasował się w swoją rolę. Tak więc zarówno pod względem technicznym, jak i aktorskim (w końcu przecież bohaterów było mnóstwo), film robi ogromne wrażenie. Można smiało powiedzieć, że obecnie jest najlepszą produkcją fantasy w historii.



Bez obaw mogę już dziś stwierdzić, że za lat 15 film ten stanie się tak kultowym i ogromnym zjawiskiem, jak Trylogia Star Wars obecnie. Już powoli część pierwsza obrasta świeżą warstwą 'kultowości'. Nie ma innego wyjscia, skoro książka ma tylu fanów na całym świecie. Więc tak dobrze zrealizowany film z pewnością będzie ciągnął za soba tę aurę kultu Tolkienowskiego. Ja się z tego bardzo cieszę, ponieważ zarówno książka, jak i film mnie zauroczyły.

- Podziękowania dla Duxa, który użyczył mi zdjęć, które wykonał dla niego Hunter.



Tytuł : Władca Pierścieni - Drużyna Pierścienia
Tytuł oryginalny : The Lord of The Rings - Fellowship of The Ring
Reżyseria : Peter Jackson
Obsada : Elijah Wood (Frodo Baggins), Sean Astin (Samwise Gamgee), Billy Boyd (Peregrin Tuk), Dominic Monaghan (Meriadok Brandybuck), Ian Holm (Bilbo Baggins), Viggo Mortensen (Aragorn), Ian McKellen (Gandalf), Christopher Lee (Saruman), Cate Blanchett (Galadriela), Hugo Weaving (Elrond), John Rhys-Davies (Gimli), Liv Tyler (Arwena), Sean Bean (Boromir), Miranda Otto (Eowina), David Wenham (Faramir), Brad Dourif (Gadzi Jezyk).
Zdjęcia : Andrew Lesnie
Muzyka : Howard Shore
Rok produkcji : 2001




AUTOR RECENZJI:
Andrzej Wiśniewski - JIMI