PIĘKNO I GRZECH

Malena. Obiekt pożądania wszystkich mężczyzn. Obiekt zawiści i zazdrości wszystkich kobiet. Piekna Malena, acz nieszczęśliwa. O niej to głównie jest ten piękny film Giuseppe Tornatore, włoskiego reżysera wsławionego filmem "Cinema Paradiso". Tornatore pozostaje wierny swojemu stylowi, miejscom, ludziom. Co bardzo u niego cenię. W jego filmach daje sie odczuć ten niesamowity, swojski klimat miasteczek gdzieś na południu Włoch, tętniących życiem, gdzie stykają sie losy ludzi niby zwykłych, a jednak mających coś w sobie z niezwykłości, choć to zapewne przez magię i urok miast i miasteczek (pamiętacie "Cinema Paradiso" albo "Sprzedawcę Marzeń"?). Tornatore napisał scanariusz na podstawie opowiadania Lucano Vincenzoniego. Ten opowiedział autentyczna historię, której sam doswiadczył o kobiecie która przed wojną przewróciła życie małego miasteczka do góry nogami.
Małe miasteczko Castelcuto na słonecznym wybrzeżu Sycylii. Senna, letnia atmosfera. Renato to 13-letni chłopiec. Niby to taki wiek, że juz nie dziecko, ale i nie dorosły człowiek. oto pewnego dnia spotyka kumpli, gdzieś na wybrzeżu, którzy czegoś wypatrują... Tym "czymś" okazuje sie być zjawiskowo piękna Malena. W miasteczku mieszka od niedawna, jej mąż został wysłany na front.

Renato, choć ma jeszcze mleko pod nosem, poddaje sie temu niezwykłemu urokowi jaki roztacza obok siebie Malena. Dośc niezwykła scena: kobieta idzie przez rynek miasta... Wszyscy mężczyzni, zachwyceni, oglądają się za nią. Pełne pożądliwości spojrzenia... Każdy facet obłapuje ją w myślach, niektórzy nachalnie starają się przywitać panią Malenę namiętnym (dla nich) pocałunkiem w rękę... Natomiast kobiety milkną patrząc zazdrośnie na zgrabny krok Maleny, próbuja usprawiedliwiać swoją słabośc i zazdrośc komentarzami typu "Mój mąż to mówił mi, że nawet patykiem by takiej nie tknął"... Piękna Malena w niczym nie zawiniła, a całe miasteczko chuczy od plotek, że niby puszcza sie z każdym facetem, a przecież ma męża.
Zauroczony Maleną Renato wie, że to bzdury wymyślone przez zazdrośnie patrzących ludzi. I nikt nie zauważa że Malena idąc ulicą nigdy się nie uśmiecha, wzrok zawsze spuszczony...
Młody chłopiec skrada się do jej domu, jednym okiem podgląda ją... Rodzi sie pewna fascynacja, która nie ma w sobie nic z choroby. Po prostu Renato dojrzewa. Malena to pierwsza kobieta jaką obdarzył dość szczerym uczuciem, co pozwoliło mu dojrzalej spojrzeć na świat.

Miłośc jego była jednak trochę bolesna, bo niemożliwa do spełnienia. Szczególnie wtedy gdy Malena napiętnowana jest grzechem który nadaje jej miasteczko. Grzechem Maleny jest jej piękno. Jest zbyt ponętna, zbyt urzekająca, aby została zaakceptowana przez społeczeństwo, które przecież nie lubi gdy ktoś się wyróżnia. Renato przeobraża się z chłopca w mężczyznę, natomiast Malena... Malena przestaje być motylem, bo to nie popłaca, nie jest tolerowane. Gdy więc wychodzi po zakupy ubrana juz nie tak efektownie, nie wzbudza zazdrości u ludzi. Zlała się z tłumem, co myslę, że było nieuniknione jeśli chcę się wśród tłumu żyć w zgodzie...
Film Tornatore wzbudził we mnie dość dużo emocji. Kiedyś jako dziecko poniekąd zauroczyłem się w pewnej kobiecie (w sposób oczywiście dziecięcy jak na te 8 lat) więc "Malena" była jakby nostalgicznym powrotem do lat dzieciństwa. To słodko-gorzki obraz, nie raz śmieszny, a jednak wzruszający, niezwykle ciepły (w końcu to Sycylia!). Fascynuje przede wszystkim przepiękna Monica Bellucci w tytułowej roli nieszczęśliwej Maleny.
Warto się wybrać do kina. Nawet ci wybredni pieniędzy raczej nie powinni żałować...
MALENA
www.spi.pl/malena
premiera: 30.03.2001, ilość kopii: 10
reżyseria: Giuseppe Tornatore
scenariusz: Giuseppe Tornatore
muzyka: Ennio Morricone
zdjęcia: Lajos Koltai
scenograf: Francesco Frigeri
kostiumy: Maurizio Millenotti
montaż: Massimo Quaglia
obsada:
Monica Bellucci jako Malena Scordia
Giuseppe Sulfaro jako Renato Amoroso
Daniele Arena
Adelaide Alessi
Giuseppe Pattavina
Vitalba Andrea
Domenico Gennaro
Elisa Morucci
AUTOR TEKSTU:
Rafał Oświeciński - DESJUDI