Strona główna KMF

Poniższa recenzja ukazała się również w miesięczniku FILM - numer LUTY 2002

Od autora:
Niniejsza recenzja jest tekstem eksperymentalnym. Powstała pod wielkim wpływem filmu "Memento"
i utrzymana jest w jego konwencji. Tekst czytany zarówno normalnie, jak i od końca (zdania w odwróconej
kolejności) - zachowuje swój sens. W filmie mamy 22 sceny "czarno-białe" i tyleż samo "kolorowych". Niniejszy tekst napisałem tak, że składa się z 22 zdań.



O czym to ja myślałem?!

"Remember Sammy Jankis" - Tatuaż na nadgarstku, który jest jednym z kluczowych zdań w życiu Lenny'ego, przypomina mu kim był, kim mógł być, kim nie był, lub nie chciał być...
Idźcie koniecznie na "Memento" do kina, bo film już zdobył miano kultowego, a zdobędzie jeszcze Oscara za scenariusz! Ciężko opowiadać o tym filmie, ciężko o nim mówić, żeby nie zepsuć komuś zabawy jaką mamy podczas samodzielnego poznawania faktów i "rozgryzania" całości. Ludzie po seansie wychodzą "zgwałceni intelektualnie", "spoceni umysłowo" i zakręceni jak po jeździe na szalonej karuzeli. Gdy widzi się "Memento" po raz pierwszy, trzeba się zdrowo napocić, żeby nie pogubić się w akcji. Scenariusz "Memento" to prawdziwy majstersztyk, ewenement i nowatorstwo w każdym calu! Czegoś takiego jeszcze w kinie nie było! Wszystko w filmie jest przedstawione na opak, zdawałoby się (chwilami) nielogicznie, ale w istocie jest to dopięta na ostatni guzik perfekcyjna całość; bezbłędnie zawiła i diabelnie inteligentna. Christopher Nolan (reżyser), głównym bohaterem "Memento" uczynił jednostkę, która będąc niezdolną do życia, zamiast być zamknięta (?) w "wariatkowie" - chodzi po mieście w poszukiwaniu zemsty, skrywając pod marynarką pistolet. Nie ma pamięci, nie ma wyrzutów sumienia; jest tylko jasny garnitur, Jaguar, Aparat Polaroida (którym uwiecznia napotkane osoby) i pistolet. Gość, który nie pamiętając swych czynów, nie może być za nie odpowiedzialny i robi w zasadzie co zechce, nie odczuwając nawet strachu. Człowiek, który nie może mieć nowych wspomnień. Leonard Shelby (rewelacyjny Guy Pearce) - człowiek który nie potrafi zapamiętywać. Lenny próbuje jednak normalnie żyć, zapisując najważniejsze fakty i informacje na własnym ciele - za pomocą tatuaży. Nieustający koszmar, ciągła niepewność i wrażenie osaczenia. Właśnie z takich uczuć składa się życie Lenny'ego. To straszne, jak musi się czuć nasz bohater, którego ostatnim wspomnieniem jest... jego umierająca żona. Równie dziwnie, jak w momencie, gdy budzi się obok kobiety (żony?) i nie wie kim ona jest? Jak się czuje nie pamiętając co robił godzinę temu? Lenny kawałek po kawałku, krok po kroku, próbuje rozwiązać zagadkę, rozplątać skłębione nici niepewnych poszlak... znaleźć Johna G. W poszukiwaniach pomaga mu Teddy (świetny Joe Pantoliano) i Natalie (Carrie Anne Moss) - czyli ekipa znana z "Matrixa". A Może Leonardowi już udało się znaleźć mordercę żony, tylko tego nie pamięta... Błądząc po omacku wciąż szuka Johna G. w celu (ponownego?) zabicia go.
"John G. zgwałcił i zamordował mi żonę" - To najważniejszy tatuaż na ciele Lenny'ego; jego motto, sentencja która trzyma go przy zdrowych (?) zmysłach i wciąż na nowo motywuje do życia...

 
 



O czym to ja myślałem?!

"John G. zgwałcił i zamordował mi żonę" - To najważniejszy tatuaż na ciele Lenny'ego; jego motto, sentencja która trzyma go przy zdrowych (?) zmysłach i wciąż na nowo motywuje do życia...
Błądząc po omacku wciąż szuka Johna G. w celu (ponownego?) zabicia go. A Może Leonardowi już udało się znaleźć mordercę żony, tylko tego nie pamięta... W poszukiwaniach pomaga mu Teddy (Świetny Joe Pantoliano) i Natalie (Carrie Anne Moss) - czyli ekipa znana z "Matrixa". Lenny kawałek po kawałku, krok po kroku, próbuje rozwiązać zagadkę, rozplątać skłębione nici niepewnych poszlak... znaleźć Johna G. Jak się czuje nie pamiętając co robił godzinę temu? Równie dziwnie, jak w momencie, gdy budzi się obok kobiety (żony?) i nie wie kim ona jest? To straszne, jak musi się czuć nasz bohater, którego ostatnim wspomnieniem jest... jego umierająca żona. Właśnie z takich uczuć składa się życie Lenny'ego. Nieustający koszmar, ciągła niepewność i wrażenie osaczenia. Lenny próbuje jednak normalnie żyć, zapisując najważniejsze fakty i informacje na własnym ciele - za pomocą tatuaży. Leonard Shelby (rewelacyjny Guy Pearce) - człowiek który nie potrafi zapamiętywać. Człowiek, który nie może mieć nowych wspomnień. Gość, który nie pamiętając swych czynów, nie może być za nie odpowiedzialny i robi w zasadzie co zechce, nie odczuwając nawet strachu. Nie ma pamięci, nie ma wyrzutów sumienia; jest tylko jasny garnitur, Jaguar, Aparat Polaroida (którym uwiecznia napotkane osoby) i pistolet. Christopher Nolan (reżyser), głównym bohaterem "Memento" uczynił jednostkę, która będąc niezdolną do życia, zamiast być zamknięta (?) w "wariatkowie" - chodzi po mieście w poszukiwaniu zemsty, skrywając pod marynarką pistolet. Wszystko w filmie jest przedstawione na opak, zdawałoby się (chwilami) nielogicznie, ale w istocie jest to dopięta na ostatni guzik perfekcyjna całość; bezbłędnie zawiła i diabelnie inteligentna. Czegoś takiego jeszcze w kinie nie było! Scenariusz "Memento" to prawdziwy majstersztyk, ewenement i nowatorstwo w każdym calu! Gdy widzi się "Memento" po raz pierwszy, trzeba się zdrowo napocić, żeby nie pogubić się w akcji. Ludzie po seansie wychodzą "zgwałceni intelektualnie", "spoceni umysłowo" i zakręceni jak po jeździe na szalonej karuzeli. Ciężko opowiadać o tym filmie, ciężko o nim mówić, żeby nie zepsuć komuś zabawy jaką mamy podczas samodzielnego poznawania faktów i "rozgryzania" całości. Idźcie koniecznie na "Memento" do kina, bo film już zdobył miano kultowego, a zdobędzie jeszcze Oscara za scenariusz!
"Remember Sammy Jankis" - Tatuaż na nadgarstku, który jest jednym z kluczowych zdań w życiu Lenny'ego, przypomina mu kim był, kim mógł być, kim nie był, lub nie chciał być...

 
 



CIEKAWOSTKI

SPOILER ALERT!!!
 

W scenie na końcu filmu, gdy Lenny jadąc samochodem przypomina sobie żonę, widać przez ułamek sekundy, że na jego lewej piersi widnieje tatuaż o treści "I'VE DONE IT" którego nie widzimy w żadnej innej scenie... za to na zdjęciu na którym jest Lenny, wyraźnie pokazuje on palcem miejsce na swojej lewej piersi... puste miejsce...


SPOILER ALERT!!!
 

Gdy Lenny kończy opowiadać historię Sammy'ego Jankisa, widzimy długie ujęcie, na którym Sammy siedzi na krześle w szpitalu psychiatrycznym. Nagle przed nim przechodzi pielęgniarka i po jej przejściu, przez ułamek sekundy zamiast Sammy'ego widzimy Lenny'ego.



Ciekawość nie dawała mi spokoju. Musiałem zrobić to, o czym pomyślałem gdy pierwszy raz oglądałem "Memento" na pokazie przedpremierowym. Wpadłem wtedy na pomysł "przemontowania" filmu tak, żeby można go było obejrzeć w układzie chronologicznym. Zrobiłem to. Najpierw posklejałem wszystkie sceny "czarno-białe", które pod koniec filmu same przechodzą w kolorowe i wtedy akcja zawraca, by biec od końca filmu do jego początku. Później posklejałem wszystkie sceny "kolorowe" i wyszedł z tego film ze standardowym układem "przyczynowo-skutkowym". Oglądając wersję przemontowaną, utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że wszystko w tym filmie dopięte było na ostatni guzik! Obejrzenie filmu w układzie chronologicznym to zupełnie nowe doznanie, inne i równie fascynujące jak oglądanie oryginalnej wersji filmu. Gorąco polecam!



SZYBKA OCENA +/-
- Scenariusz
- Guy Pearce
- Klimat
- Muzyka
- Po seansie głowa pęka ;)

Recenzja DESJUDIEGO

AUTOR TEKSTU:
Rafał Donica - DUX
      dux@film.org.pl













MY CAR