Oglądając film "Fight Club", na pierwszy rzut oka wszystko wygląda normalnie. Jednak film zawiera w sobie tyle "smaczków", że może się od nich zakołować w głowie ;)
Specjalnie dla naszych czytelników, kilku klubowiczów poświęciło się i postanowiło przejrzeć film "Fight Club" klatka po klatce!
Poniżej przedstawiamy wszystko, co udało się nam w filmie wyśledzić, a czego na pierwszy rzut oka nie widać!
Jeżeli ktoś jeszcze nie oglądał filmu, niech lepiej nie czyta poniższych tekstów, gdyż siłą rzeczy zdradzają ważne wątki!




 

UKRYTE KLATKI - CZOŁÓWKA

 

Najpierw jest biały rozbłysk + tytuł filmu

Później widzimy duży i mały tytuł

Następnie lustrzane jego odbicie

A to już widać normalnie


 
UKRYTE KLATKI - FILM

 

Gdy Jack robi Xero, przez ułamek sekundy na ekranie widać postać Tylera!

Gdy Jack wychodzi od lekarza, Tyler powtórnie jest widoczny tylko dla wprawnego oka...tylko przez ułamek sekundy

Podczas terapii, Tyler pokazuje się po raz trzeci...
przez ułamek sekundy obejmując lekarza ramieniem!

Gdy Marla odchodzi, a Jack patrzy się w jej stronę...Tyler pojawia się po raz czwarty ;)

Zdjątko penisa, jest w filmie pokazane dwa razy. Pierwszy raz podczas
opowieści o wyczynach Tylera w Kinie, drugi - na samym końcu filmu,
przed samymi napisami końcowymi. Jednak owe zdjątko jest pokazane
nieco dłużej niż powyższe migawki i o wiele łatwiej je dostrzec oglądając film.


Tyler jest widoczny jeszcze w jednej scenie. Ma to miejsce, gdy Jack ogląda w hotelu telewizję i na ekranie widzimy przez chwilę kilku ubranych w białe koszule mężczyzn, którzy mówię chórem: "WELCOME". Pierwszy z prawej to właśnie Tyler ;)

Gdy Jack opowiada o swoim mieszkaniu z katalogu, wspomina o KANAPIE W ZIELONE PASKI. Później podczas rozmowy w barze Tyler mówi: "PIEPRZYĆ KANAPĘ W ZIELONE PASKI". No comment ;))

Po wypadku, samochód leży na dachu. Widać, że TYLER wysiada drzwiami PASAŻERA, a JACK ze strony KIEROWCY, czyli inaczej niż siedzieli w aucie przed wypadkiem. Wiadomo jednak, dlaczego reżyser zastosował ten ciekawy trik. A podobno, na planie filmowym, ktoś z ekipy technicznej zwrócił Fincherowi uwagę, żeby na drugi raz nie popełniał takich błędów (ten ktoś, nie znał widać całości scenariusza i zamysłu reżysera ;)


Kolejna ciekawa kolekcja zdjęć ilustruje kilkusekundową wizję Jacka, gdy ten wypala sobie na ręku znamię.

Tu widzimy las

Tu widzimy płonący las

Jest tu napisane słowo: "SEAR", a pod nim kilka słów wyjaśniających jego znaczenie!!! Tak więc słowo "SEAR" oznacza dosłownie: "wypalić", a słówka napisane pod tym wyrazem, po przetlumaczeniu dają odpowiednio: "Bolesny", "Piętno" i "Znak firmowy". Czemu właśnie takie slowa? Odnosiły się one do tego, co Jack aktualnie ze sobą robił; "Wypalał" sobie "znak firmowy", co wiązało się z "Bólem" !!!

Drugim słowem, które pojawiło się w migawce, było słowo "FLESH" - które po przetłumaczeniu daje: "Mięso", "Ciało". A pod tym wyrazem znalazły się jeszcze inne, które po przetłumaczeniu dały: "Tłuszczowy", "tkanka". Jak wiec widzimy, drugie słowo również odnosiło się do tego, co Jack ze sobą robił. Wypalał sobie "znak firmowy" niszcząc tkankę... mięso na własnej dłoni.

W tym miejscu nalezy bardzo uważnie przyjżeć się zdjęciu i uruchomić nieco swoją wyobraźnię. Po prawej stronie fotografii widać wyraźnie ludzką głowę! Zarysy twarzy, oczu, brody, czoła i nosa!

Fotografia wykonana ułamek sekundy wcześniej; na środku widać ludzkie nozdrza. A może to tylko złudzenie... przypadkowe ustawienie kształtów i kolorów?


CIEKAWOSTKI

 

Gdy chłopcy dokonują zmiany cen w sklepie, na szybie wisi plakat z "Independence Day"

W scenie w barze (pod koniec filmu), gdy Jack szuka Tylera, rozmawia z dwoma facetami. Jednym z nich jest sam Lennox Lewis

Za plecami Jacka widać reklamę filmu "Seven year in Tibet". Dziwne, ponieważ ten tytuł zawiera słowo "SEVEN" - czyli niejako tytuł poprzedniego filmu Finchera, a w reklamowanym filmie grał przecież Brad Pitt!

W dalszej części filmu, Tyler krzyczy za Raymondem; "Run Forrest, run!". Ale na początku filmu również mamy do czynienia z ukłonem w stronę filmu Zemeckisa. Gdy Jack własnymi łzami "maluje" na torsie Boba twarz, przypomina nam się prawie identyczna scena z filmu "Forrest Gump", gdy Hanks wycierając się o czyjąś koszulkę, również tworzy na niej podobny wzór!

I jeszcze ciekawostka nadeslana przez ZUZIĘ:
Otóż zauważyłam w filmie coś, o czym jeszcze nie wspomnieliście; w scenie, w której Edward Norton siedzi z Heleną Bohnam Carter w kawiarni, obsługującego ich kelnera gra Ed Kowalczyk, wokalista zespołu "Live". Nie wiem czy to ważne odkrycie, ale "Live" to mój ulubiony zespół, więc mam nadzieję, że Was to zainteresuje i umieścicie tę wiadomość na stronie.
(Jak widać - zamieściliśmy)

 


KWESTIE SPORNE

 

Na tym zdjęciu wyraźnie widać, że nieznajomy delikatnie odsuwa ręką Tylera (którego widzi), a potrąca Jacka (który w tej chwili jest niewidoczny)...dlatego nieznajomy nawet nie zwolnił tempa podczas trącania Jacka, a ręką delikatnie odsunął Tylera...bo w Autobusie istniał tylko Tyler !!! Dlatego więc, Jack w żaden sposób nie zareagował na "zaczepkę" nieznajomego.

Gdy chłopaki oglądają w wiadomościach reportaż o pomalowanym przez nich budynku, widać że Tyler stoi w drzwiach tak, że zasłania obraz temu gościowi obciętemu na "irokeza", mimo to, tamten twardo stoi i patrzy w telewizor "przez" Tylera. Kolejny przykład na to, że Tyler nie istniał ;)))

Gdy w metrze po akcji z komisarzem, chłopcy się rozstawali, to Tyler wyraźnie poklepał Blondyna po ramieniu, okazując mu tym swoją sympatię...gdy tymczasem Jack stał z boku i był jakby nieobecny, patrzył się wilkiem na Blondyna...mowiąc; "Jestem poczuciem odrzucenia Jacka". Dlatego później zmasakrował twarz Blondynowi, bo był zazdrosny o to, że Tyler właśnie jego pochwalił po akcji. Wyszło na to, że wpierw Tyler pochwalił blondyna, a później go zmasakrował

Może to nie błąd, ale mnie drażnił już w kinie. Chodzi o to, że dwa ostatnie budynki wysadzone w powietrze, eksplodują w prawie identyczny sposób...tzn ogień bucha z szyb na tych samych piętrach. A tak w ogóle, to ładunki wybuchowe były chyba popodkładane w garażach...dlaczego więc ogień wybuchał na calości budynków? Eksplozje powinny nastąpić w piwnicach, a budynki powinny się zwyczajnie zawalić. Wygladalo to tak, jakby całe budynki były nafaszerowane ładunkami wybuchowymi!!!



Jeżeli coś się według ciebie nie zgadza, lub odkryłes w filmie coś jeszcze, to daj nam znać!
 

e-mail  Autor analizy : Rafał Donica - DUX

STRONA GŁÓWNA KMF