"'Na srebrnym globie' jest jednocześnie filmem i historią o tym filmie. Historią pewnego życia i pewnego kraju"

Andrzej Żuławski

Reżyser ponownie przeżył najgorsze upokorzenia. Został skazany na śmierć cywilną, zabroniono mu podejmowania jakiejkolwiek pracy, stracił możliwość utrzymywania rodziny (a przypomnijmy, że były to czasy, w których istniał obowiązek pracy, a za jego nieprzestrzeganie groził paragraf kodeksu karnego w ramach tzw. "uchylania się od pracy". Przez 1,5 roku reżysera utrzymywali przyjaciele. A potem Żuławskiemu nieoczekiwanie udostępniono materiał zdjęciowy i zezwolono na wstępny montaż. Reżyser w ciągu tygodnia dokonał selekcji 40 kilometrów nakręconej taśmy i fabularnie ułożył materiał w bardzo luźnej postaci. Kompozytor Andrzej Korzyński podłożył temp-track własnej, nagranej do innego filmu muzyki (zrobił to na zasadzie śmiałego eksperymentu - użył równolegle dwóch taśm z tą samą muzyką, lecz jedną z nich odtworzył od tyłu). A potem Żuławski znów dostał do ręki paszport i pod groźbą wszczęcia procesu o roztrwonienie państwowych pieniędzy, utopionych w Srebrnym Globie, został zmuszony do wyjazdu z kraju. Poleciał do Nowego Jorku. Chciał popełnić samobójstwo, od którego odwiódł go Andy Warhol. Zdruzgotany, ze zdeptanymi ambicjami twórczymi, bez rodziny, w ciągu 10 dni napisał scenariusz horroru "Opętanie". Film powstał w Berlinie Zachodnim 1981 roku, z wybitnymi kreacjami Isabelle Adjani i Sama Neilla, a pamiętna postać mackowatego monstrum dziwnie przypominała Szernów...

Warto wspomnieć, że jeszcze w 1977 roku pojawiła się ogromna szansa na dokończenie filmu. Producent z Francji dogadał się z pewną amerykańską wytwórnią aby odkupić od polskich władz prawa do "Na srebrnym globie" wraz z całym zarejestrowanym materiałem. Komuchy zareagowały zgodnie z całą swoją bezgraniczną głupotą, butą i zawiścią - po roku bezowocnych negocjacji, na zebraniu ministerialnego gremium padły znamienne słowa: "Jeśli mu sprzedamy, a film, nie daj Boże, się uda, to jak będziemy wyglądać?".

W 1979 roku dyrektor festiwalu filmowego w Cannes chciał pokazać niedokończony film w ramach konkursu. Władze odmówiły wywiezienia taśm z kraju. W 1981 roku o "Na srebrnym globie" przypomniał sobie Andrzej Wajda. Miał on zamiar, w ramach swego Zespołu Filmowego X, przejąć dokończenie produkcji, ale Andrzej Żuławski, ze względu na ówczesną sytuację polityczną w kraju, odmówił przyjazdu do Polski. W grudniu 1985 r. Żuławski przyjechał z Francji, żeby w ojczyźnie świętować Boże Narodzenie. Nagle okazało się, że przerwana przed laty superprodukcja ma szansę dokończenia dzięki gorącemu wstawiennictwu Jerzego Kawalerowicza, ówczesnego szefa Zespołu Filmowego Kadr, do którego ostatecznie przeniesiono prace, rozpoczęte w 1976 roku w zespole Pryzmat. Ale o dokręceniu rozsianych po całym metrażu brakujących scen do istniejących 48 aktów filmu już niestety nie było mowy. Kilku aktorów zmarło, część ekipy była nieuchwytna, dekoracje już nie istniały, a w międzyczasie zmieniła się cała epoka kina SF, na tle której "Na srebrnym globie" nie prezentował się już tak nowatorsko i niezwykle.


Realizacja zdjęć w Krakowie w 1987 roku. Za kamerą Andrzej J. Jaroszewicz.

Mimo to Andrzej Żuławski dokończył film w jedynej z jego punktu widzenia, eksperymentalnej formie, wstawiając w miejsce scen brakujących współczesne ujęcia warszawskich ulic, kościoła Mariackiego w Krakowie (przy okazji powrócił do krakowskich plenerów filmu, rejestrując po latach kazimierzowski cmentarz i kościoły na Grodzkiej), ciastkarni w Łebie, polnych wierzb, nadmorskich wydm, bałtyckich plaż i wielu innych miejsc (autorami tych ujęć byli m.in. Andrzej Jaroszewicz, Jerzy Zieliński i Jarosław Żamojda). Dodał do nich własny offowy komentarz z wyjaśnieniami, czego dany brakujący fragment miał dotyczyć. Z uwagi na niemożność zatrudnienia tych samych aktorów do postsynchronów, Michał Bajor użyczył głosu Markowi, granemu przez Andrzeja Seweryna; Maria Pakulnis podłożyła głos Grażynie Dyląg (Ihezal), a Krzysztof Kolberger zdubbingował Leszka Długosza (Tomasz). Oglądając pierwszą część filmu, dzieje Jerzego, dorastającego pośród nowych pokoleń, można odnieść wrażenie, że upływ czasu okrutnie obszedł się z celuloidem, wypranym z barw niemal całkowicie. Tymczasem była to świadoma decyzja Andrzeja Jaroszewicza, który w celu nadania obrazowi tytułowego srebrnego koloru, pracowicie "prał" chemicznie negatyw w kilkukrotnym procesie laboratoryjnym, aż do osiągnięcia żądanej dominanty barwnej z jednoczesnym niemal całkowitym odsyceniem reszty palety. Ekstrawagancki montaż Krzysztofa Osieckiego, pełne udźwiękowienie i znakomita, w większości psychodeliczna muzyka Andrzeja Korzyńskiego wypełniły pustkę. Tylko tyle i aż tyle można było zrobić dla filmu, skazanego 10 lat wcześniej na zagładę.

Dzięki temu to największe niechciane i okaleczone dziecko polskiej kinematografii ujrzało światło dzienne. Najpierw na Festiwalu w Cannes, gdzie 12 maja 1988 roku film otwierał sekcję pozakonkursową, 9 miesięcy później na bardzo krótko w polskich kinach, a potem łącznie zaledwie kilkanaście razy w TVP2, TVPolonia, HBO i Kino Polska (które wyświetliło także rzadki dokument "Twarde lądowanie"). W 1990 roku wyemitowała go także niemiecka stacja 3sat. Na oficjalny rynek film został skierowany dopiero w 2006 roku, w ramach serii DVD "Platynowa kolekcja polskiego kina" wydawnictwa MediaWay i dystrybutora GM Distribution. Chwała im za to. Film ukazał się na DVD również w Stanach Zjednoczonych (wydawnictwo Polart) i Francji (wydawnictwo Malavida). Ciekawostką jest to, że wszystkie wersje (polska DVD, amerykańska DVD i niemiecka 3sat) różnią się jakością obrazu i przede wszystkim kolorystyką. Polska wersja uznawana jest za zgodną z oryginałem, amerykańska prezentuje to samo, tylko z pogorszoną jakością i koszmarną okładką DVD, natomiast Niemcy dokonali zdumiewającej korekcji barwnej. Intencjonalnie skąpane w zimnych błękitach i odsyconych szarościach kadry Jaroszewicza poddali forsownej saturacji i "ociepleniu" w kierunku czerwieni, czym zniszczyli całą koncepcję plastyczną filmu, najwidoczniej nie mając pojęcia, że to co uznawali za kolorystyczne przekłamanie, powstałe wskutek np. niewłaściwej konserwacji celuloidu, było całkowicie zamierzone.

A sam film? Cóż, pozostanie wyjątkowym świadectwem swoich czasów, kiedy pragnienie wolności oraz idealistyczna siła powiedzenia czegoś własnym, mocnym, nieprzejednanym językiem zderzyła się z komunistycznym terrorem. "Na srebrnym globie" pozostanie mało znanym, choć nad wyraz godnym wspomnienia epizodem z najnowszej historii naszego kraju, w którym 30 lat temu, za stworzenie nie mającego odpowiednika dzieła sztuki filmowej, można było umrzeć za życia.

"Decyzją wiceministra kultury i sztuki, podsekretarza stanu ds. kinematografii, zdjęcia do filmu "Na srebrnym globie" zostały przerwane wiosną 1977 roku. Ekipa przebywała wówczas nad Bałtykiem, a komplet dekoracji i kostiumów, koniecznych do zakończenia prac nad produkcją wszczętą dwa lata wcześniej wreszcie powstał i oczekiwał we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku, na Mazurach i górach Kaukazu. Wszystkie te dekoracje, kostiumy i rekwizyty zostały zniszczone. Pracownicy wytwórniani, garderobiane , scenografowie, przez lata całe przechowywali w magazynach i własnych mieszkaniach to, co udało im się uratować. Kończę ten film myśląc o nich. Zaś mały dramat tego filmu, i wielki, oby szlachetny dramat naszego życia, będą splatać się dalej we wspólną sieć wzlotów i porażek.

Nazywam się Andrzej Żuławski. Jestem reżyserem filmu "Na srebrnym globie".




NA SREBRNYM GLOBIE

wytwórnia - ZF Pryzmat (1976-1978), ZF Kadr (1986-1987)
czas projekcji - 155 minut
premiera - 12 maja 1988, Cannes
premiera polska - 10 lutego 1989
scenariusz i reżyseria - Andrzej Żuławski
wg powieści - Jerzego Żuławskiego
kierownictwo produkcji - Jan Włodarczyk, Ryszard Barski (1976-1978),
Tadeusz Lampka (1986-1987)
zdjęcia - Andrzej J. Jaroszewicz
muzyka - Andrzej Korzyński
montaż - Krzysztof Osiecki
scenografia - Tadeusz Kosarewicz, Jerzy Śnieżawski
dekoracja wnętrz - Tomasz Biernawski, Stanisław Ledóchowski
kostiumy - Magdalena Tesławska, Krzysztof Tyszkiewicz
charakteryzacja - Jadwiga Raińska, Anna Włodarczyk, Zygmunt Kaźmierski
dźwięk - Michał Żarnecki

wystąpili:

Jerzy Trela
Andrzej Seweryn
Iwona Bielska
Grażyna Dyląg
Jerzy Grałek
Krystyna Janda
Elżbieta Karkoszka
Maciej Góraj
Leszek Długosz
Jan Frycz
Henryk Bista
Wiesław Komasa
Andrzej Lubicz-Piotrowski
Michał Bajor
Maria Pakulnis
Krzysztof Kolberger
Andrzej Żuławski

oraz

Henryk Talar
Jerzy Goliński
Tadeusz Zięba
Erwin Nowiaszek
Tomasz Biernawski
Inez Fichna
Roman Frankl
Janusz Zerbst

(Jerzy / Stary Człowiek)
(Marek Zwycięzca)
(Marta)
(Ihezal)
(Piotr)
(Aza)
(Ada)
(Jeret)
(Tomasz)
(Tomasz II)
(aktor)
(aktor)
(Szern Awij)
(głos Marka)
(głos Ihezal)
(głos Tomasza)
(głos narratora)


Plakat autorstwa Marcina Chudzika, przygotowany dla kina studyjnego "Delfin" w Szczecinie.


Źródła informacji, cytatów i zdjęć

Sergio Naitza "Opętanie. Ekstremalne kino i pisarstwo Andrzeja Żuławskiego"
Wydawnictwo Książkowe "Twój Styl". Warszawa, 2004

Mieczysław Wojtczak "Kronika nie tylko filmowa"
Wydawnictwo Studio EMKA. Warszawa, 2004
Anna Misiak "Kinematograf kontrolowany"
Universitas. Kraków, 2006
Mariola Jankun-Dopartowa "Kadr przejmuje 'Na srebrnym globie' " w "Historii kina polskiego"
Fundacja Kino. Warszawa, 2006
film dokumentalny "Żuławski o Żuławskim", reż. Jakub Skoczeń
Canal+ Polska, 2000
film dokumentalny "Twarde lądowanie", real. Krzysztof Lang
Wytwórnia Filmów Dokumentalnych, 1988
filmy Andrzeja Żuławskiego

www.andrzej-zulawski.com

filmpolski.pl

lwow.com.pl

strona Marcina Chudzika

Specjalne podziękowania dla Pana Jerzego Grałka za garść wspomnień o filmie.

Powrót do wyboru Strona główna KMF