STRONA GŁÓWNA



Część czwarta rankingu.





WSTĘP   100-76   75-51  50-41  40-31  30-21  20-11  10-1 SUPLEMENT JANKESKI   |   SUPLEMENT ŚWIATOWY


40

The Insider
Informator
reż. Michael Mann


Za kamerą Michael Mann, ale... co to? Nie ma pościgów, nie ma strzelanin, nie ma dzielnych policjantów i honorowych kryminalistów, nie ma miasta skąpanego w barwach nocy. Zamiast tego jakiś zestresowany grubcio w okularach, stacja telewizyjna, prawnicy, niedobra korporacja nikotynowa i całe może dialogów. I, o dziwo, film kopie znacznie mocniej, niż pozostałe dokonania pana Manna. Cholernie dobra, mocna pozycja. [Mefisto]

Mann w najwyższej formie. Doskonale pokazane losy zwykłego człowieka uwikłanego w sprawę której waga i konsekwencje przewyższają wyobrażenie szarego człowieka. Jak zwykle u Manna doskonałe specyficzne prowadzenie narracji, precyzja i swoisty chłód bije od tego sposobu opowiadania ale jednocześnie ściska za gardło i nie daje czasu na nudę przez cały seans. [Sonny Crockett]

Jestem gotów postawić ostatnią koszulę na to, iż w świecie, w którym "Heat" nigdy by nie powstało (brrr...), to właśnie "Insider" byłby uważany za opus magnum maestro Michaela. Rewelacyjnie prowadzeni aktorzy, nocne obrazy miasta, chłodna ambientowa muzyka, i dojrzali, męscy bohaterowie, psychologiczne pojedynki, i pozorna beznamiętność, pod którą wre istny wulkan emocji. Kino dla koneserów. [Phlogiston]

 



39

True Lies
Prawdziwe kłamstwa
reż. James Cameron

Cameron i Schwarzenegger znów razem. Kino akcji połączone z komedią o zabarwieniu obyczajowym, a wszystko to w stylistyce nawiązującej do Jamesa Bonda. Obaj panowie nie zwykli zawodzić, szczególnie w duecie, więc wynik ich pracy to jak mawia klasyk - oczywista oczywistość. [Bogusz Dawidowicz]

Być może będę odosobniony w tej kwestii, ale dla mnie to bez wątpienia najlepszy akcyjniak lat 90. ("Twierdza", mimo swej zajebistości, jest druga), a przy tym świetny pastisz takichże filmów. To kapitalna komedia, niesamowita rozwałka i świetna, bezpardonowa przygoda bez hamulców, jakiej dziś ze świecą szukać. No i przy tym chyba jeden z najciekawszych (najlepszych?) remake'ów, jaki wyszedł spod ręki Amerykanów. Idealnie zmieszany koktajl Moło... ekhm Camerona. [Mefisto]

Cameron wskoczył w sensację tylko po to, żeby nakręcić jeden z najlepszych akcyjniaków w historii kina. Film dość szybko przebija sceny akcji z innych filmów, by następnie przeskakiwać samego siebie w każdej kolejnej scenie. Jednocześnie Prawdziwe Kłamstwa są często niedocenione: to najlepszy scenariusz Camerona, pełen zabawnych zbiegów okoliczności, beztrosko mieszający kino szpiegowskie z komedią romantyczną. [Craven]

Komedia wszech czasów. Pastisz kina akcji w doborowej obsadzie kierowany przez króla wszystkich królów Camerona. Po raz kolejny rewelacyjne efekty specjalne, błyskotliwe dialogi i sceny akcji zapierające dech w piersiach. Typowy Cameron, kino akcji najwyższych lotów. [Danus]



38

American History X
Więzień nienawiści
reż. Tony Kaye

Kiedy słyszę opinie, że ten film upraszcza temat rasizmu, mam ochotę walić głową w ścianę. Myślicie że tu chodzi o jakieś skomplikowane ideologie o złożonym podłożu psychologicznym? Że skin-nazista to człowiek o skomplikowanej psychice, codziennie ścierający się z głębokimi dylematami moralnymi? Jeśli tak - przejdźcie się koło północy po katowickim Nikiszowcu i przekonajcie się, jak wielowymiarowe postaci kręcą się w tamtejszych bramach. AHX to doskonały film, nakręcony z energią, jakiej mogą mu pozazdrościć nawet konkurenci z wyższych miejsc. [Military]

Historia to nie jest specjalnie oryginalna, bo ile to już razy było w kinie o złych bohaterach, którzy pod wpływem pewnych wydarzeń zmieniali się na lepsze, jednak przeszłość wciąż się o nich upominała. Jednak siła tego filmu kryje się w jego szczerości, autentyczności. Tutaj aż kipi od emocji, które zawierają się zarówno w znakomicie przemyślanych, wstrząsających scenach jak i w znakomitej kreacji Edwarda Nortona. Wielkie choć trochę niedocenione dzieło. [Pegaz]  



37

The Usual Suspects (1994)
Podejrzani
reż. Bryan Singer

Scenariusz godny pomysłów Houdiniego. Każdy kufer ma drugie dno, z kapelusza wyskakują coraz to nowe filmowe króliki - wątki, postaci i pomysły. Pięciu średnio wspaniałych, przekręt, a za kurtyną czai się tajemniczy ON. Zasłużony Oscar dla znakomitego Spaceya, a na dokładkę Gabriel Byrne. Mam paskudną dla fana filmów wadę - rozgryzam pomysły twórców. Oglądając Podejrzanych, po raz pierwszy naprawdę tego żałowałam. Kawał znakomitego kina. [Eorath]

To, iż jest to jedna z najbardziej zaskakujących i wciągających fabuł z twistem, wiadomo nie od dziś. Film jednak emocjonuje równie mocno podczas kolejnych seansów, gdy zna się już odpowiedź na najważniejsze pytanie, jakie w nim pada. A to nie lada sztuka. [Mefisto]
 



36

Casino (1995)
Kasyno
reż. Martin Scorsese


Trzygodzinna opowieść o władzy, zdradzie, namiętnościach i układach na tle fascynującego kasyna w Las Vegas. Słowo "efektowność" najlepiej określa wszystkie części składowe najlepszego filmu Scorsese: efektownie nakręcony, zagrany, zilustrowany i zakończony. Jeden z największych obrazów traktujących o mafii, a już na pewno najbrutalniejszy. [Anielski_pył]

Chłopcy z ferajny i Kasyno to dwa najlepsze filmy gangsterskie Scorsese, a z tej dwójki bardziej do gustu przypadło mi właśnie Kasyno. Historia lat świetności Las Vegas, gdy miasto budowało się z pieniędzy gangsterów i było przez nich praktycznie opanowane. Plejada gwiazd; Robert De Niro, Sharon Stone czy Joe Pesci. Wartka akcja, szybka narracja i wspaniałe dialogi to wszystko sprawiło, że Kasyno jest dziś klasykiem kina gangsterskiego. [Azgaroth]



35

The Lion King (1992)
Król Lew
reż. Roger Allers, Rob Minkoff

Najlepsza animacja lat 90. (nie, nie "Toy Story", choć także znakomite) i jeden z najpiękniejszych filmów animowanych w historii kina. To czysty Disney - pełen niewysłowionego ciepła i czaru, barwnych postaci, z ładnym i wartościowym morałem, narysowany ręcznie, co zawsze dodawało filmowi uroku. Historia jest prosta - chodzi o emocjonalne dojrzewanie i branie na siebie odpowiedzialności za własne czyny, ale to, co pojawia się na ekranie po drodze, to już czysta magia kina. A muzyka stworzona przez Hansa Zimmera to absolutny majstersztyk - gdy wchodzi główny motyw, zawsze przechodzą mnie ciarki ekscytacji. Najlepsza scena: choć nie wiem, czy słowa "najlepsza" brzmi w tym kontekście odpowiednio, chodzi o fragment, w którym Skaza robi wiadomo co z Mufasą. [Beowulf]

Król Lew to kwintesencja magii kina. Hamlet przeniesiony na afrykańską sawannę, gdzie głównymi postaciami są lwy. Niezapomniana historia Simby, która bawiła i wzruszała każdego. Największy hit Disneya i pierwsza taka animacja na którą do kina chodzili dorośli bez dzieci. Wspaniała historia, przepiękna animacja i przede wszystkim muzyka. Disney po Królu Lwie już nic lepszego nie stworzył i prawdopodobnie nie stworzy. [Azgaroth]

Najwspanialsza animacja jaką widziały moje oczy. Niesamowicie poruszające dzieło wyciskające tony łez przy każdym kolejnym seansie, wspaniale narysowane postacie i tła, legendarne piosenki i ponadczasowa ścieżka dźwiękowa Hansa Zimmera. [Pegaz]

Animacja, w która definiuje filmy Disneya lat 90-tych. Czarujący skrypt, pełen odniesień do dzieł Szekspira, napakowany po brzegi poruszającymi momentami i inteligentnym humorem, oprawa z najwyższej półki, no i ta muzyka! Tego, co skomponował Hans Zimmer, nie da się wyrazić słowami - to trzeba usłyszeć! Plus najlepszy polski dubbing. [Anielski_pył]

Moja najukochańsza animacja, absolutnie. Nie jestem w stanie powiedzieć o niej złego słowa, dla mnie to taki symbol dzieciństwa. Pierwszy raz obejrzałem na pirackiej kasecie przyniesionej przez mojego tatę - jakość obrazu i dźwięku była mocno taka sobie, a i tak byłem zachwycony. I wciąż jestem, ilekroć powracam do tego filmu. A powracam często. Do tego chyba mój ulubiony soundtrack Zimmera (zwłaszcza Complete Score). [Boudziou]

 



34

Big Lebowski (1998)
Big Lebowski
reż. Joel & Ethan Coen

Absolutnie topowy film braci Coen. Tutaj ich skłonność do tworzenia oryginalnych historii naładowanych abstrakcyjnymi sytuacjami, zwariowanymi postaciami i specyficznym humorem osiągnęła absolutny szczyt. Osobny akapit dla Jeffa Bridgesa, który mimo wielu genialnych ról na koncie dla nas wszystkich już na zawsze pozostanie Kolesiem. [Pegaz]

Gdzie jest moja kasa Lebowski? - pytają się biednego hipisa gangsterzy na początku. A ja wam odpowiem - odwalcie się od Dude'a! Dude jest na maksa wyluzowanym kolesiem, z bogatą przeszłością. To Dude, czyli łażąca cząstka każdego z nas. Tak naprawdę Coenowie mogli nakręcić hiciora z kilkoma scenami, w których Dude jara zielsko. Ale wtedy nie miałoby to takiej mocy i czarnego humoru. Na plus występ również Johna Goodmana w roli Sobchaka. Wstyd nie znać Dude'a! [Snappik]

Poważnie - skąd Coenom przyszedł do głowy taki film? Szalony, absurdalny, o kompletnie pozbawionej większego sensu intrydze i kompletnie abstrakcyjnych postaciach. Tak czy inaczej - chwała im za to! [Karol]

 



33

Titanic (1998)
Titanic
reż. James Cameron

"Titanic" Jamesa Camerona to dla mnie absolutnie najlepszy film wszech czasów. Jest to dzieło idealne. Mamy tu niezwykle poruszający wątek miłosny, poczucie ogromnej przygody, nieuniknionego zagrożenia, doskonałą realizację i przede wszystkim arcymistrzowską reżyserię. Historia legendarnego liniowca od stu lat porusza wyobraźnię twórców - świadczą o tym liczne książki, opowiadania i oczywiście filmy. W 1997 roku na ekranach kin zagościł "Titanic" w wersji żywej legendy kina akcji i science-fiction - Jamesa Camerona. Udało mu się coś więcej niż nakręcić kolejną wersję katastrofy. Stworzył film z napięciem, świetnie poprowadzoną, pasjonującą fabułą i zapierającym dech w piersiach rozmachem. Co najciekawsze, Cameronowi udało się coś magicznego: sprawił, że widz podczas seansu całkowicie zapomina o nieuniknionej katastrofie! Zabieg ten udał się tylko i wyłącznie dzięki fabule i wyrazistym bohaterom, z którymi każdy mógł się utożsamić. Rozszczepienie na wątek teraźniejszy i ten w przeszłości pozwoliło wycisnąć z historii statku dosłownie wszystko. Oczami bohaterów oglądamy badania prawdziwego wraku, dzięki czemu Cameron rozpala w widzach pragnienie ujrzenia statku w pełnej krasie - "za życia". Wkrótce doświadczamy tego dzięki głównej bohaterce "Titanica" - Rose. Wprowadza nas ona do innego świata. Właśnie jej wspomnienia są emocjonalną furtką do przeszłości.
Genialna oprawa audio wizualna, niesamowite efekty specjalnie czy rozmach produkcyjny zaledwie dopełniają perfekcyjną historię opowiedzianą przez Jamesa Camerona. Reasumując, reżyserowi udało się bez wątpienia stworzyć dzieło poruszające, zapierające dech w piersiach i przede wszystkim zapewniające rozrywkę na najwyższym poziomie z możliwych. [Gigacz]

Każdy film należy oceniać w gatunku, jaki reprezentuje. I "Titanic" jako melodramat, to dzieło wybitne. Zgrabnie opowiedziana, poruszająca historia pary kochanków, solidne aktorstwo, epicki rozmach i przepiękna ścieżka dźwiękowa Jamesa Hornera (ze słynnym wokalem Celine Dion), składają się na melodramat kompletny. [Anielski_pył]

Tyle razy już to oglądałem, i pewnie jeszcze tyle razy obejrzę. Zabawne, bo 14 lat minęło od czasu, jak widziałem Titanica po raz pierwszy, oglądam go co najmniej raz w roku, a nie znudził mi się jeszcze w żadnym stopniu. Wciągający, poruszający - po prostu świetny. [Boudziou]


 

 



32

Psy (1992)
reż. Władysław Pasikowski

Wychwalanie tego filmu mija się moim zdaniem z celem, ponieważ dzieło to jest tak kompletne i doskonałe, że słowa po prostu tego nie oddadzą, to trzeba obejrzeć. Można jednak ograniczyć się do telegraficznego skrócenia opisu fabuły - Polska, początek lat '90, transformacja, policja, SB, przyjaźń, miłość i zdrada. Esencja tego, co najlepsze w kinematografii zawarta w jednym dziele. [Semi]

Jedyny na mojej liście film polski. Jedyny ale i najlepszy jaki nasza kinematografia wydała na świat, będę tej tezy bronił do samego końca, mojego lub jej. "Psy"to film który miał wszystko co potrzeba żeby zostać kultowym: wyraziste postacie, soczyste dialogi, pamiętne sceny, gęsty klimat. Miał i został kultowy, ale jego "kultowość" na ogół dla ludzi odznacza się tylko w cytatach naznaczonych ostrymi słowami, a "Psy" to także, a może przede wszystkim doskonała fabuła. Fabuła mocno zakorzeniona w epoce w której powstała, pokazująca smutna prawdę zmian ustrojowych w Polsce, demaskująca pozorność tych wielkich zmian. Ten film w ogóle się nie zestarzał na poziomie fabularnym jego przesłanie jest wciąż aktualne, niestety. "Psy" to także taki niepolski film, legendarne dialogi bardziej kojarzą się z produkcjami made in USA, tak samo stylizacja otoczenia, która mnie kojarzy się trochę z filmami noir, no i twardy, wyrazisty główny bohater, tego wcześniej nie było w polskim kinie. Powstał taki koktajl stylów i jeżeli istniej polskie mistyczne "kina moralnego niepokoju" to film Władysława Pasikowskiego reprezentuje je w pełni ze szczyptą dobrego zachodniego kina.[Sonny Crockett]

Polska już nie komunistyczna, ale jeszcze nie do końca demokratyczna. W tych realiach byli ubecy próbują na nowo ułożyć sobie życie zachowując wpływy jakie mieli w PRL. Władysław Pasikowski jako jedyny miał odwagę zmierzyć się z tematem transformacji niekoniecznie w sposób ukazany w książka od historii. Byli funkcjonariusze UB palą akta, zapewniają sobie posady i wpływy w nowych strukturach państwa. Tak przedstawia reżyser rzeczywistość początku lat 90-tych w Polsce. Poza tym Psy to świetna sensacja z niezapomnianą rolą Bogusława Lindy. [Azgaroth]

Jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy polski film sensacyjny. Reżyser Pasikowski i odtwórca Franza Maurera Bogusław Linda ewidentnie wzorowali się na amerykańskich bohaterach filmowych, ale oparli się pokusie bezmyślnego kopiowania Hollywood. Zarówno sama produkcja jak i postać Franza, ma swój własny charakter, wspomagany przez swojski posmak polskiego podwórka. [Bogusz Dawidowicz]

Zdecydowanie najlepsza rzecz jaka kiedykolwiek powstała na ziemiach polskich. Pasikowski przemyca tu temat, który gdzieś po drodze "rozwoju demokracji" rozmydlił się i ucichł. Drugiej takiej szansy nie dostaniemy, dlatego pozostaje nam wniknąć dokładnie w klimat UBeków, którzy "puścili z dymem całą swoją, pier...ą przeszłość". Dodajmy do tego czołówkę aktorów z pierwszej ligi oraz masę fantastycznych dialogów, z których Psy słyną od swojej premiery. [Snappik]



31

Reservoir Dogs (1992)
Wściekłe psy
reż. Quentin Tarantino

Jest określenie, które jest mocno nadużywane w dzisiejszych czasach - kultowe.Filmy wychodzą na ekrany i marketingowy chcą zrobić go od razu kultowym. Ale na początku lat 90. nie było tego typu określania filmów - do czasu gdy na ekrany nie weszły "Wściekłe Psy" Quentina Tarantino. Film ten zmienił kino bezsprzecznie, przesunął pewne granice, zmienił nie tylko kino ale też społeczne postrzeganie przemocy. Nigdy wcześniej przemoc nie była tak atrakcyjna. Dodając do tego mocne i zabawne dialogi, ciekawych bohaterów, niechronologiczny sposób narracji i atmosferę uwielbienia do kina bijąca z ekranu i tak narodziła się kultowość. [Sonny Crockett]

Wszyscy kochają się w "Pulp Fiction", a ja o wiele bardziej wolę debiut Tarantino. Wypełniony po brzegi świetnymi dialogami i kultowymi bon-motami, dzięki którym szereg anonimowych z założenia postaci staje się bliższy rzeczywistości niż w przypadku niejednego filmu biograficznego; nacechowany tarantinowską perfidią w kreowaniu narracyjnych zakrętów oraz fabularnych starć różnych postaci; fenomenalnie zagrany i tak po prostu "pełen mięcha", w nieco zapomnianym znaczeniu tego określenia. Ogląda się to jednym tchem, przy okazji uśmiechając od ucha do ucha. Najlepsza scena: znowu mało oryginalnie - taniec Michaela Madsena do "Stuck In The Middle With You" [Beowulf]

Debiut Tarantino praktycznie zdefiniował styl reżysera, a jednocześnie uniknął zmanierowania Pulp Fiction czy Kill Billa. Rozwlekłe dialogi o niczym wciąż jeszcze bawią, nie spychając w cień krwawego i ponurego dramatu lojalności, rozgrywającego się między tytułowymi Psami. W efekcie Reservoir Dogs pozostał najlepszym filmem reżysera do czasu Inglourious Basterds. [Paszczak]

Cóż to był za debiut! Wywracający do góry nogami filmowe schematy, okrutny, prześmiewczy, a jednocześnie tak doskonale przemyślany jakbyśmy mieli do czynienia z filmem wyreżyserowanym przez doświadczonego reżysera. Film, który błyskawicznie uczynił gwiazdę z Quentina Tarantino i umieścił go w czołówce reżyserów w której pozostaje po dziś dzień. [Pegaz]



WSTĘP   100-76   75-51  50-41  40-31  30-21  20-11  10-1 SUPLEMENT JANKESKI   |   SUPLEMENT ŚWIATOWY


Skomentuj wyniki na naszym Forum:
http://forum.film.org.pl/Thread-Wyniki-plebiscytu-Najlepsze-filmy-z-lat-1990-2000


PLEBISCYTY KMF
STRONA GŁÓWNA

Plebiscyt przeprowadził: Rafał Oświeciński [desjudi]
desjudi [at] film.org.pl
Klub Miłośników Filmu, Sierpień 2011