Tornatore w sosie gore?
Włoski reżyser wciąż pozostaje autorem jednego arcydzieła. Po przepięknym, magicznym i wzruszającym "Cinema Paradiso", Tornatore nie nakręcił bowiem żadnego filmu, który równie mocno wryłby się w świadomość kinomanów i zapisał w annałach X muzy. "Czysta formalność", choć była wielkim aktorskim popisem duetu Polański - Depardieu, nie zdobyła szerokiej publiczności. Podobnie "Malena" i "1900: Człowiek legenda" - filmy poprawne i nic ponadto. Najnowsze dzieło Giuseppe Tornatore również nie zapisze się w historii kina złotymi zgłoskami, ale...
Jest "Nieznajoma" filmem niecodziennym. Tornatore, sprawnie łącząc elementy dramatu z krwawymi scenami podchodzącymi pod gore a'la Peter Jackson, opowiada ponurą historię, ubierając ją - dość nieoczekiwanie - w płaszczyk niemal techno-thrillera. Tu zwykła kradzież kluczy z torebki, zilustrowana jest muzyką tak niepokojącą i pełną dramaturgii, jakbyśmy oglądali finał emocjonującego kryminału, gdzie właśnie wyjaśnia się "kto zabił". Film Tornatore zbudowany jest w znakomitej większości z dynamicznych, bardzo żywiołowych scen wypchanych po brzegi emocjami. To posępne dzieło co chwila krzyczy i atakuje widza. Krzyczy, bo ma coś ważnego do powiedzenia! Nie tylko w retrospekcjach, w których widzimy strzępy wspomnień głównej bohaterki, wiązanej, kopanej, bitej, gwałconej, poniżanej, wreszcie odkopującej na śmietnisku zwłoki ukochanego. Tu melancholia scen wyciszonych - relacje Nieznajomej z małą dziewczynką - kontrastuje ze sceną porodu, w której wrzask kobiety zagłuszany jest ostrą, szybką muzyką techno, choć może jest na odwrót i to krzyk bohaterki zagłusza muzykę. Nowe dzieło Tornatore trzyma w napięciu, wciąga i nienachalnie zmusza do zaangażowania się w losy bohaterki skopanej przez los. W wydźwięku opowieści o byłej prostytutce, próbującej wyrwać życiu kawałek szczęścia, nietrudno odnaleźć analogie do skrajnie pesymistycznej "Lilja 4ever". Jednak u włoskiego twórcy pojawiają się promyki nadziei, które, choć z trudem, przebijają się przez krew, ból i strach, zakorzenione i zakodowane w świadomości bohaterki. Z filmu biją prawdziwe emocje, nadzwyczaj wiarygodnie rozpisane na postaci dramatu.
Michele Placido, znany szerzej jako Corrado Cattani z serialu "Ośmiornica", tworzy u Tornatore postać ze wszech miar wartą zapamiętania i odnotowania na liście najbardziej wyrazistych czarnych charakterów w historii kina. Nie dlatego, że otyły i ogolony na łyso Placido wygląda jak psychopatyczny zwyrodnialec, ale dlatego, że emanuje od niego, z jego głosu i gestów, prawdziwe, niczym nie skrępowane zło. Kreowana przez niego postać alfonsa Muffo, wzbudza przerażenie nie tylko w prostytutkach, ale i w widzu, który tym łatwiej rozumie koszmar, przez który musiała przejść główna bohaterka. I nie jest to zasługą aparycji bydlaka, jaką prezentuje Placido, ale przede wszystkim aktorskiej metody Stanisławskiego. Placido nie gra zwyrodnialca, lecz przed kamerą staje się nim. Wielkie uznanie należy się też Kseniyi Rappoport (Nieznajoma) i kilkuletniej Clarze Dossena, dla której "Nieznajoma" była debiutem filmowym. Aktorstwo, reżyseria, znakomity scenariusz, budująca napięcie i wzbudzająca ciągły niepokój muzyka Ennio Morricone, oraz paradoksalnie szybkie tempo tej potwornej opowieści powodują, że "Nieznajoma" jest naprawdę znakomitym kąskiem dla kinomanów spragnionych pełnokrwistego dania. Polscy widzowie i krytycy filmowi, którzy nagradzają rodzime "dół-maker-movies" w stylu "Placu Zbawiciela" czy "Z odzysku", powinni koniecznie pójść na nowy film Tornatore i zobaczyć JAK zrobić film dołujący, przy tym nie nużący, nie moralizujący, a pokazujący w zajmujący sposób kawałek prawdy o złej stronie życia. I przy okazji, stojący na doskonałym poziome realizacyjnym.
 |
NIEZNAJOMA
Tytuł oryginalny: La Sconosciuta
Rok produkcji: 2006
Kraj: Włochy
Czas trwania: 118 minut
Reżyseria: Giuseppe Tornatore
Scenariusz: Giuseppe Tornatore, Massimo De Rita
Zdjęcia: Fabio Zamarione
Muzyka: Ennio Morricone
Obsada: Kseniya Rappoport, Michele Placido, Claudia Gerini, Margherita Buy, Pierfrancesco Favino, Piera Degli Esposti, Clara Dossena, Alessandro Haber, Angela Molina, Pino Calabrese, Nicola Di Pinto i inni
|
 |
 |
Autor recenzji: Rafał Donica - DUX |
Klub Miłośników Filmu 05.10.2007 |
|