Strona główna KMF



          


Wesoła drużyna Danny'ego Oceana powraca! Znana z dwóch poprzednich filmów, grupa doborowych złodziei, których główną profesją są duże, skomplikowane i dochodowe skoki. Tym razem całość organizują chcąc zemścić się na Willie'em Banku (Al Pacino), który podstępem (a także groźbą) całkowicie wybił z interesu Reubena - wieloletniego mentora, przyjaciela oraz nauczyciela Danny'ego. Chłopaki próbują dać Willie'emu szansę, lecz gdy ten ją odrzuca, szybko wymyślają plan, jak go oskubać i zniszczyć. Ocean szybko zbiera swoją sprawdzoną już drużynkę i przystępuje do wykonania skomplikowanego, precyzyjnego planu, na celu mając dzień otwarcia kasyna, które Bank wybudował. Fabuła ma wiele wątków, które prowadzą do generalnego "udupienia" Willie'ego, poprzez podmianę osoby oceniającej prestiż hotelu (każdy kolejny hotel Banka osiągał status 5. gwiazdek), pracę w Meksykańskiej firmie zajmującej się plastikiem (gdzie dochodzi do buntu i zamieszek, w celu podwyżek i lepszych warunków pracy) oraz wykradzenia 5. naszyjników (o łącznej kwocie 250 mln $) ze skarbca, do którego nie da się włamać. Oczywiście żadne z powyższych zadań nie stanowi problemu dla trzynastki Oceana.
Do gry powróciła niemal cała obsada z poprzednich epizodów (brak tutaj głównie Julii Roberts), a dochodzi też kolejna porcja gwiazd, ze wspominanym wcześniej Alem Pacino, Ellen Barkin (obie gwiazdy spotkały się niegdyś na planie "Oceanu miłości"). Powraca także Andy Garcia. I oczywiście po "dobrej stronie" cała elita, z George'em Clooneyem i Bradem Pittem (mam wrażenie, że Brad się nieco postarzał) na pierwszym planie. Całość podana jest w sprawdzonym sosie. Zrezygnowano jedynie z zagmatwanej fabuły, która lekko psuła zabawę w "Ocean's 12", a całość mocno przypomina grę z pierwszej odsłony. Sporo na ekranie humoru i dobrych dialogów, widać, że wszyscy aktorzy bardzo dobrze bawili się przy realizacji filmu. Ponownie za kamerą zasiadł Steven Soderbergh, który dość swobodnie bawi się stylem filmu, przedstawiając sporo ciekawych ujęć, dzieląc ekran oraz nadając całości wygląd filmów ze starszych lat (wliczając w to czołówkę).

Trochę dziwi kwestia tłumaczenia tytułu filmu na język rodzimy. Dwie pierwsze części przetłumaczono kolejno jako "Ryzykowna Gra" oraz "Ryzykowna Gra: Dogrywka". Natomiast najnowsza odsłona ma tytuł oryginalny i zwie się po prostu "Ocean's 13". Obecnie film w Stanach robi całkiem niezłą kasę, więc byłem mocno zdziwiony bardzo niską frekwencją na sali kinowej. Przecież to nie byle jaki film; pełen gwiazd, ciekawa, wakacyjna produkcja, czy wszyscy teraz liczą na mega eksplozje, efekty specjalne i bardzo głośne filmy? Ja osobiście świetnie bawiłem się na nieco kameralnym (porównując na przykład do niedawno widzianego "Spider-mana 3") filmie, gdzie jedynym mocnym efektem dźwiękowym było trzęsienie ziemi. "Ocean's 13" to głównie dobre dialogi, zabawne sytuacje, obserwowanie, jak im to wszystko lekko i sprawnie idzie, a na koniec spodziewane, lecz przyjemne zaskoczenie, gdy po raz kolejny są o krok przed swoimi przeciwnikami.
Sporo zabawnych scen mają Brad Pitt i George Clooney - wymienić tu należy chociażby moment, gdy Danny Ocean zostaje przyłapany ze łzami w oczach oglądając Oprah, czy końcowy dialog (odniosłem wrażenie, że byłem jedyną osobą, która się w kinie z tego zaśmiała), jasno odnoszący się do osobistego i prawdziwego życia obydwu aktorów.

Oczywiście można by się przyczepić do tego i owego, na przykład do dość wolnego tempa, w kilku momentach zbyt zagmatwanego przedstawienia sytuacji, co powoduje czasami, że widz zostaje troszkę w tyle. Momentami także o kręcenie nosem przyprawia fakt, że drużyna Dannego potrafi zdobyć wszystko, czego potrzebuje, nie patrząc na koszty (z olbrzymim mega wiertłem, a dokładniej mówiąc z dwiema sztukami), które drąży tunele pod Las Vegas, ale na to można przymknąć oko, bądź skryć to wszystko za prostym słowem "konwencja".

Podsumowując - nowy Ocean to świetna zabawa na dwie godziny, na której będą bawić się wszyscy miłośnicy kina o tej tematyce. Po raz kolejny gwiazdy sporego kalibru egzystują na ekranie całkiem sprawnie, co więcej - pokazują prawdziwą zabawę, jaką mieli przy tworzeniu filmu, która automatycznie spływa także na widza. Osobiście nie widzę żadnych zastrzeżeń, żeby powstała kolejna część (mam nadzieję, że wyniki finansowe obecnej odsłony to zagwarantują).



OCEAN'S 13
Tytuł oryginalny: Ocean's Thirteen
Rok produkcji: 2007, USA
Czas trwania: 122 minuty
Reżyseria: Steven Soderbergh
Scenariusz: Brian Koppelman, David Levien
Zdjęcia: Steven Soderbergh
Montaż: Stephen Mirrione
Muzyka: David Holmes

Wystąpili: George Clooney, Brad Pitt, Matt Damon, Al Pacino, Don Cheadle, Andy Garcia, Vncent Cassel, Ellen Barkin, Michael Mantell,
Elliot Gould, Eddie Jemison, Casey Affleck

e-mail
Autor recenzji:
Jacek Hałupka - JACEK

Klub Miłośników Filmu, 13.06.2007