Oszukana

Uwaga! Tekst zawiera spojlery

Nigdy nie zaczynaj walki, zawsze ją kończ.

Jaki dramat przeżywa matka, której dziecko zaginęło bez śladu? Co czuje, kiedy po pięciu długich miesiącach policja przyprowadza obce dziecko, twierdząc, że jest to jej ukochany syn? Co jest w stanie zrobić , żeby odzyskać swojego syna? Odpowiedzi na te pytanie udziela legenda kina - Clint Eastwood, który w ostatnich latach stał się jednym z najlepszych amerykańskich reżyserów. I robi to w najlepszym stylu, tworząc przejmujący dramat o matce, która, żeby dojść do prawdy, musiała wypowiedzieć wojnę skorumpowanej policji z Miasta Aniołów.

Oszukana zdjęcie 1 Oszukana zdjęcie 2

Christine Collins jest samotną matką i podobnie jak większość kobiet w podobnej sytuacji życiowej, musi godzić pracę z wychowywaniem swojego syna Waltera. Pewnego dnia, gdy wraca z pracy, Waltera nie ma w domu. Zrozpaczona zgłasza sprawę na policję i po pięciu długich i ciężkich miesiącach dostaje wiadomość. Jej syn został znaleziony cały i zdrowy gdzieś w Illinois. Wszystko wskazuje na to, że koszmar wreszcie się skończył i Walter wróci wreszcie do domu. Na dworzec w Los Angeles oprócz Christine zostają zaproszeni dziennikarze, żeby opisać szczęśliwy koniec historii i ogłosić wielki sukces policji Los Angeles. Jednak to nie koniec, a dopiero początek prawdziwego koszmaru. Z pociągu nie wychodzi Walter, lecz jakiś obcy chłopiec. Pod namową policjantów, Christine zabiera chłopca pod swój dach, wierząc, że policja nadal będzie szukała jej syna. Tak się jednak nie dzieje. Policja uznaje sprawę za zamkniętą i  nie ma zamiaru szukać prawdziwego Waltera. Christine będzie musiała stanąć do walki z wielką, skorumpowaną policyjną machiną, a pomoże jej w tym pastor, który za punkt honoru uznał ukaranie policji za ich błędy.

Clint Eastwood jest jak wino, im starszy tym lepszy. Od czasu "Rzeki tajemnic" z 2003 roku, Brudny Harry podejmuje coraz ciekawsze tematy, dając światu filmy niepowtarzalne, oryginalne i ciekawe, które z czystym sumieniem można nazwać świetnymi ("Listy z Iwo Jimy", "Gran Torino"), a nawet arcydziełami ("Za wszelką cenę"). Mistrz nie zawiódł i tym razem. Historia samotnej matki, której syn znika bez śladu, niesie ze sobą ogromny potencjał. Na takim temacie łatwo jest się wyłożyć i zrobić łzawą, moralizatorską opowiastkę, nadającą się do puszczenia w cyklu "Okruchy życia" w TVP. Jednak Eastwood dobrze wie co robi i ani przez chwilę nie kieruje swojego filmu w stronę telewizyjnego wyciskacza łez. Wręcz przeciwnie, "Oszukana" to film wielowymiarowy, wciągający, zmuszający do myślenia, miejscami szokujący i wzruszający, ale nie tak jak telewizyjne opowiastki. Tutaj nie ma prostego rozwiązania i cukierkowego happy endu. Jest za to świetnie wyreżyserowana walka matki o odnalezienie dziecka. Jest też znakomicie wykreowany obraz skorumpowanego wymiaru sprawiedliwości, gdzie zamiast prawa i sprawiedliwości najważniejsza jest polityka i dobry wizerunek w mediach. Pomimo 80 lat, jakie upłynęły od wydarzeń przedstawionych w filmie, problem ten pozostaje nadal aktualny.

Oszukana zdjęcie 3 Oszukana zdjęcie 4

Eastwood nadał historii odpowiedni ciężar. Gdybym miał dziecko, przez najbliższy miesiąc nie zostawiałbym go samego w domu i dzwoniłbym co chwilę z pracy, żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Dosłownie przeszył mnie deszcz, kiedy Christine wróciła do domu i nie zastała Waltera oraz kiedy zadzwoniła na policję i usłyszała, że musi minąć doba, zanim policja w ogóle przyjmie zgłoszenie. Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie scena przesłuchania nielegalnego kanadyjskiego imigranta, w której piętnastolatek ze łzami w oczach przyznaje się do mordowania małych dzieci. Bardzo odważna scena, którą pewnie większość reżyserów wolałoby pominąć, żeby nie wywoływać kontrowersji. Albo zamieniliby nastolatka na dorosłego mężczyznę. Na szczęście Eastwood ma gdzieś polityczną poprawność i pokazuje w swoich filmach co chce.

Sukces ma wielu ojców. A w tym przypadku ma jeszcze matkę, Angelinę Jolie. Powiem krótko, nie lubię tej aktorki. Do tej pory była dla mnie zwykłą ulubienicą mediów, która dostawała miliony dolarów za kiepskie role w marnych filmach ("Tomb Raider", "Beowulf", "Wanted: Ścigani"). W tym miejscu muszę przyznać, że nie widziałem "Przerwanej lekcji muzyki", za którą dostała Oscara. W "Oszukanej" nie ma nic z Angeliny Jolie, jaką znam i jakiej nie lubię. Na ekranie jest tylko Christine Collins, która w ogóle nie przypomina żony Brada Pitta. Nie jest idolką nastolatek, tylko cierpiącą po stracie syna, zdesperowaną matką. Żałuję, że Jolie nie gra częściej takich ról, bo talent ma nieprzeciętny i mogłaby być wielką aktorką. Szkoda, że woli bawić się w Larę Croft, zamiast dobierać sobie naprawdę ciekawe role.

Oszukana zdjęcie 5 Oszukana zdjęcie 6

Wypada jeszcze wspomnieć o wizualnej warstwie filmu. Ta prezentuje się po prostu świetnie. Los Angeles przełomu lat 20 i 30 wygląda jak prawdziwe. Jest bardziej wiarygodne od CGI świata z "Benjamina Buttona". Scenografowie Gary Fettis i James J. Murakami oraz operator Tom Stern odwalili kawał dobrej roboty, wiernie odtwarzając klimat tamtych lat. Zapracowali na swoje nominacje do Oscara, szkoda że żaden z nich ostatecznie nie wygrał.

"Oszukana" ma w zasadzie tylko dwie wady. Mimo że historia oparta jest na faktach, momentami naprawdę trudno w nią uwierzyć. Tyle zbiegów okoliczności naraz zdarzyć się może tylko w filmie. Trudno jest też uwierzyć, że policja może się tak bardzo przestraszyć jednej kobiety, żeby zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym. Drugą wadą jest rozwlekanie filmu. Można go było zakończyć wcześniej, jednak Eastwood dość długo ciągnie niektóre wątki, i robi to chyba trochę niepotrzebnie. Film by wiele nie stracił, gdyby nie znalazła się w nim scena egzekucji, czy końcowa scena z odnalezionym po latach chłopcem. Wręcz przeciwnie, mógłby nawet zyskać. W przypadku drugiej wspomnianej sceny, Eastwood niepotrzebnie dał Christine nadzieję. O ile ciekawsze byłoby zakończenie, gdyby główna bohaterka dalej szukała syna, nie mając nawet cienia pewności, czy on żyje.

Oszukana zdjęcie 7 Oszukana zdjęcie 8

"Oszukana" to jeden z najlepszych filmów, jakie nakręcono w 2008 roku. Aż dziw, że został on właściwie zignorowany przez Akademię, podczas gdy fincherowska wydmuszka (nieciekawy "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona") dostała aż 13 nominacji. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Lepiej iść do najbliższego kina i obejrzeć nowe dzieło Clinta Eastwooda.

Ocena 9/10

Plakat

Changeling
Oszukana
reżyseria - Clint Eastwood
scenariusz - J. Michael Straczynski, Paul Haggis, Dave Kajganich
zdjęcia - Tom Stern
muzyka - Clint Eastwood
montaż - Joel Cox, Gary Roach
czas projekcji - 140 minut

wystąpili:

Angelina Jolie (Christine Collins)
John Malkovich (Gustav Briegleb)
Jeffrey Donovan (Kapitan J.J. Jones)
Jason Butler Harner (Gordon Northcott)
Devon Conti (Arthur)
Michael Kelly (Lester Ybarra)
Eddie Alderson (Sanford Clark)

Plakat 2

Autor recenzji: Piotr Kocięcki - DON VITO | Klub Miłośników Filmu, 12 marca 2009

Strona główna | Recenzje KMF| Napisz do autora