W latach 80' ubiegłego stulecia
kino akcji, wybuchów, pościgów i demolki, przeżywało prawdziwy rozkwit.
Powstało wiele niezapomnianych produkcji spod znaku łuku [Rambo] i
miecza [Conan, Czerwona Sonja]. Spod znaku pięści [Rocky] i broni palnej
o olbrzymiej sile rażenia [Predator, Commando]. Spod znaku Arnolda
Schwarzeneggera i Sylvestra Stallone'a. Gdziekolwiek pojawiali się ci
dwaj panowie, pojawiały się pieniądze. Ci dwaj stworzyli wizerunki
prawdziwych twardzieli, napakowanych do granic możliwości bezwzględnych,
mściwych brutali. Ich kariery zaczęły nabierać niesamowitego tempa.
Producenci walili drzwiami i oknami, propozycji ról było tysiące. Ale
każda rola wydawała się taka sama. Jeden facet [ewentualnie z życiową
partnerką albo przyjacielem] przeciw całemu światu. Jednak Arnie i Sly
zaczęli się nudzić. Postanowili więc spróbować swych sił w komedii.
Przyszły gubernator Kalifornii zagrał bliźniaka Dannego De Vito, a
chwilę potem, partnerował przedszkolakom jako "Gliniarz w Przedszkolu".
Sylvester nie poszedł aż tak daleko i wcielił się jedynie w postać
zabawnego kryminalisty, Angelo 'Snapsa' Provolone, w filmie "Oscar". I stała się
rzecz przedziwna. Bo pokerowa zagrywka Arniego, niemal całkowite
odejście od wykreowanego wizerunku, bardzo pozytywnie wpłynęła na jego
dalszą karierę. "Pamięć Absolutna", druga część Terminatora, "Prawdziwe
Kłamstwa", "Egzekutor" i inne, to chyba najlepsze z jego filmów. Sly nie
był tak dobrym graczem. Z filmu na film grywał coraz słabiej, forma
spadała, a sam zaczął odcinać kupony od dawnej sławy. Z czasem, również
i Arnie zaczął grać w coraz to gorszych pseudo-filmidłach [jednak w
przeciwieństwie do Stallone'a, wykorzystał swoją sławę, więc teraz
dumnie piastuje urząd gubernatora]. Filmy o twardzielach z czasem
przestały być modne...
I wtedy jakby znikąd pojawił się
Vin Diesel. Potężnie zbudowany, obdarzony niesamowicie niskim i głębokim
głosem, niewzruszony, twardy jak skała facet. Godny następca wyżej
wymienionych mięśniaków. Zauważył go sam Steven Spielberg i obsadził w
jednej z ról w swoim "Szeregowcu Ryanie". Potem Vin użyczył swojego
głosu postaci "Stalowego Giganta". Jeszcze później zaczął grać
opryszków, przestępców, morderców, ściganych i poszukiwanych nawet na
innych planetach. Stał się idolem nastolatków, jedną z ikon popkultury.
Jego kariera nabrała takiego tempa, że w pewnym momencie musiał
zrezygnować z roli w kontynuacji "Szybkich i Wściekłych" na rzecz innych
filmów. I nagle postanowił zagrać Pacyfikatora. Zupełnie jak obecny
gubernator CA, chciał chociaż na chwilę odciąć się od swego wizerunku.
Ale czy na pewno dobrze zrobił?
 |
Shane'a Wolfe'a, głównego bohatera
"Pacyfikatora", dowódcę oddziału NAVY Seals, poznajemy w trakcie jednej
z tych szalenie niebezpiecznych misji, w których stawką jest życie
porwanego człowieka. Wszystko idzie zgodnie z planem, wydaje się że nic
nie przeszkodzi Shane'owi w uratowaniu Howarda Plummera, genialnego
naukowca, twórcy super-tajnego oprogramowania do satelit szpiegowskich,
męża pięknej Julie i ojca uroczej piątki [!] dzieciaków. Nagle jednak
pada kilka strzałów, profesor ginie, Wolfe upada, a obraz zostaje
przyciemniony [co nie dziwi, jako że jest to film Disney'a]. Nie mijają
2 miesiące, gdy w pełni już sprawny komandos, bez szemrania [!]
przyjmuje kolejne zadanie - pilnowania [i strzeżenia] piątki
rozpuszczonych dzieciaków na czas nieobecności ich matki, wdowy po
Howardzie Plummerze. Jednak zadanie, które ma trwać nie dłużej niż 48
godzin, nieoczekiwanie przedłuża się do niemal dwóch tygodni, gdy
poszukiwania zaginionego super-programu nie przynoszą rezultatów.
Zaczyna się najtrudniejsza misja w karierze Shane'a Wolfe'a.
Ten dzielny, waleczny i silny
komandos, jest bezsilny w starciu z niemowlęciem, przedszkolakiem,
uczennicą podstawówki i harcerką w jednej osobie oraz dwiema
nastolatkami ze szkoły średniej. Bezsilny, ponieważ dawniej piękna i
ponętna czeska niania [była Miss Czechosłowacji] o rumuńskim nazwisku
[ależ kombinacja!] nagle postanawia rzucić tę niewdzięczną robotę i
uciec z miasta. A starsze i młodsze rodzeństwo Plummerów nie ma
najmniejszego zamiaru słuchać się obcego faceta [nawet jeśli chodzi o
zmianę pieluch ich ukochanemu braciszkowi]. Tak więc Shane, niczym Hulk
Hogan w filmie "Pan Niania", i niczym wspomniany Schwarzenegger w roli
"Gliniarza w przedszkolu", sam musi stawić czoła przyziemnym problemom -
natury wychowawczej, fizycznej, a nawet higienicznej. I jak to w filmach
typowo familijnych bywa, z początku mu nie idzie, nie potrafi dogadać
się z dzieciarnią, a potem stopniowo zdobywa ich zaufanie, by w
ostatecznym rozrachunku zatryumfować. Prawdziwy bohater! ;)
|
"Pacyfikator" jest filmem bardzo
nierównym. Kilka naprawdę rewelacyjnych scen ["kupa" śmiechu :)], jest
zaledwie kroplą w oceanie nudy i sztampy typowej dla tego typu obrazów.
Vin, nawet kopiąc tyłki terrorystom, jest w tym filmie nazbyt
sympatyczny, a sztuczność jego roli bije po oczach. Może i wydaje się
zabawny, jeśli tę kreację skonfrontujemy z jego poprzednimi występami,
ale ten schemat [twardziel vs. dzieciaki] był zbyt często powielany, by
wywołać większe salwy histerycznego [lub jakiegokolwiek innego] śmiechu.
Gra pozostałych aktorów woła o boskie pomstowanie - taki brak
profesjonalizmu znaleźć można jeszcze tylko w polskich sitcomach.
Scenariusz kuleje, bohaterowie miotają się z miejsca na miejsce bez ładu
i składu, a momenty akcji [np. pościg samochodowy] są wsadzone jakby na
siłę. Plusem może być miła dla ucha muzyka [bardzo delikatny punk-rock]
oraz kaczka - notująca chyba najlepszy występ spośród wszystkich
żyjących istot szwędających się po ekranie. Czy Vin Diesel dobrze zrobił
grając w tym filmie? Na pewno nie zaszkodzi to w dalszm rozwoju jego
kariery, na pewno przysporzy mu sporej grupy młodych fanów [przeca to
film głównie dla młodszej widowni], ale na pewno nie jest to występ tak
dobry, jak ten, którym uraczył nas Arnold w "Gliniarzu w Przedszkolu".
Myślę jednak, że to nie koniec przygód Vina z komedią. Chociaż większą
widownię, zapewnią mu raczej zgoła tradycyjne role - bezmózgich [bez
obrazy!] osiłków w świecie ładnych kobiet, szybkich samochodów, wybuchów
i efektów specjalnych. |
|
 |
PACYFIKATOR
USA | 91 min | 2005
Reżyseria: Adam Shankman
Scenariusz: Thomas Lennon, Ben Garant
Muzyka: John Debney
Zdjęcia: Peter James
Wystąpili:
Vin Diesel .... Shane Wolfe
Lauren Graham .... Principal Claire Fletcher
Faith Ford .... Julie Plummer
Brittany Snow .... Zoe Plummer
Max Thieriot .... Seth Plummer
Chris Potter .... Capt. Bill Fawcett
Carol Kane .... Helga
Klub
Miłośników Filmu | 24 IV 2005 |
|
| Autor recenzji:
Michał Fedorowicz - hOPS |