STRONA GŁÓWNA      RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY      FORUM DYSKUSYJNE



! UWAGA SPOILERY !

"Paranormal Activity" w roku 2009 był ogromnym kasowym sukcesem, choć pojawił się absolutnie znikąd. Nieznany reżyser, zerowy budżet i przychód w setkach milionów dolarów. Genialna "viral campaign", znane nazwisko pewnego Stevena wrzucone gdzieś pomiędzy oraz ogólna atmosfera tajemniczości, sprowadziły do kin tłumy widzów, którzy wystawili filmowi absolutnie skrajne opinie. Nie dziwi więc kontynuacja historii, a wręcz początek franczyzy.

W części drugiej poprzez "domowe wideo" poznajemy rodzinę, której własnie narodził się nowy członek - Hunter. Jego rodzicami są Kristi i Dan, który ma również córkę Ali, z pierwszego małżeństwa. Gdzie nawiązanie do części pierwszej, pytacie? Otóż Kristi jest siostrą znanej nam już Katie (bohaterki poprzedniej części). Po domnienamym włamaniu do domu, mąż Kristi, Dan, zleca zamontowanie zestawu kamer, zarówno w w pomieszczeniach jak i na zewnątrz. W ten oto sposób poznamy historię, która wydarzyła się chronologicznie przed zajściami z części pierwszej. Tak, moi drodzy, mamy tu do czynienia z prequelem.
Po zbyt długim i dość nudnawym wstępie (prawie 40 minut na wprowadzenie bohaterów) przystępujemy do akcji właściwej. Okazuje się, że motywem głównym jest kilkumiesięczny już Hunter. Demon nawiedzający dom Reyów jest szczególnie zainteresowany ich pierworodnym. Nie do końca jasne jest, dlaczego miałby wziąć duszę Huntera. Ali, jego nastoletnia siostra, przypuszcza, iż obecność Demona wiąże się z przeżyciami Katie i Kristi z dzieciństwa. Nie wiemy jednakże dlaczego Demon zaatakował siostry w przeszłości. W każdym bądź razie akceptujemy bezmyślnie, iż Demon powraca po pierwszego syna w rodzinie, i dajemy się wciągnąć w wir demonicznych wydarzeń. A jest ich co najmniej tuzin.

! UWAGA SPOILERY !

Mamy więc naprawdę zaskakujące sceny, rozgrywające się głównie w kuchni (spadające patelnie, otwierające się szafki). Ta seria scen jest najbardziej przerażająca. Mamy kilka klasycznych motywów z drzwiami czy motyw z psem (Bogu ducha winnym). Jest też kilka zbędnych, raczej śmiesznych i niekonsekwentnych scen z dzieckiem w roli głównej. Wiadomo, że dzieci są bardzo "wdzięcznymi" bohaterami horrorów, i reżyser nie zastanawiał się tutaj długo nad wykorzystaniem tego motywu. Szkoda tylko, że raczej nieudanie. Summa summarum mamy więc zestaw straszaków o niespójnym charakterze i zróżnicowanym poziomie. Głównie spowodowane jest to tym, że reżyser traci główną broń - element zaskoczenia i stylistykę. Mimo, że do podglądania akcji stosuje domowe kamery bezpieczeństwa - to i tak widzowie wiedzą dokładnie czego się spodziewać w kolejnej scenie.
Widzowie są też paradoksalnie głównym wrogiem tego filmu. Widownia w kinie uniemożliwia bowiem jego obiektywny odbiór. Nie wiem, czy marketingowcy wytwórni świadomie wybrali tę grupę docelową, jednakże na naszym seansie większość sali stanowiła późna, buntownicza młodzież. I zdecydowanie nie wyszło to filmowi na dobre, ponieważ seans został skutecznie zakłócony, a wrażenia po wyjściu mieszane. Z góry więc polecam seans w domu, późną nocą.

Technicznie i aktorsko film jest dobrym rzemiosłem. Wszyscy bohaterowie są bardzo naturalni, co potęguje wrażenie "home video". Mamy zbiór zróżnicowanych charakterów, podobnie jak w części pierwszej. Dan jest absolutnym sceptykiem, opiekunka Martine odprawia cichcem spirytystyczne seanse, córka Ali jest podekscytowana duchową jednostką pod jej własnym dachem, a Kristi nawet nie stara się zanegować wydarzeń w domu, ponieważ zna historię ze swego dzieciństwa. W tym tyglu nietrudno oczywiście o konflikt, który jest dodatkowym motorem scenariusza. Dość niespokojnie ogląda się po raz kolejny na ekranie Katie i Micah, mając jeszcze przed oczami sceny z części pierwszej. To dodaje autentyczności i udanie osadza film na chronologicznej osi czasu. W tych aspektach film nie wykracza jednak poza poziom standardowego rzemiosła - brakuje efektu "wow" i elementu świeżości. "Paranormal Activity 2" wpadł tym samym w klasyczną pułapkę części drugiej - kontynuacje praktycznie zawsze są nieudane i nie dorównują poprzednikom.

Końcówka filmu pozostawia gorzki posmak i skutecznie niszczy resztki atmosfery, serwując podwójne zakończenie. Reżyser spokojnie mógł poprzestać na rozwikłaniu problemu z demonem, ponieważ następujące po tym kilka scen to nic innego jak otwarcie furtki do części trzeciej, która zapewne po raz kolejny zbierze górę złota w box-office.
Trudno ocenić ten film bezdyskusyjnie. Część pierwszą widziałem późną nocą w domu, i film wystraszył mnie na poważnie. Natomiast ocenę części drugiej skutecznie psuje widownia w czasie seansu. Film ma momenty poważnie straszące i gwarantuję największym horrorowym twardzielom, że podskoczą w fotelu niejeden raz. Mimo to "dwójce" niejako naturalnie wytrącona została z ręki głowna broń - element zaskoczenia. Tym razem wiemy już jaka jest konwencja i stylistyka obrazu, dlatego też reżyser miał podwójnie utrudnione zadanie. Nie wywiązał się z niego wystarczająco, aby dorównać poziomowi części pierwszej, aczkowiek wystarczająco na tyle, aby dostarczyć trochę emocji i wrażeń.

5/10
Paranormal Activity 2

Tytuł polski: Paranormal Activity 2
Czas trwania: 91 minut
Rok produkcji: 2010, USA

Reżyseria: Tod Williams
Scenariusz: Michael R. Perry
Zdjęcia: Michael Simmonds
Montaż: Gregory Plotkin

Wystąpili:
Brian Boland Daniel
Molly Ephraim Ali
Katie Featherston Katie
Seth Ginsberg Brad
Sprague Grayden Kristi
Micah Sloat Micah


Autor recenzji: Andrzej Wiśniewski - JIMI
Oprawa HTML: Maciek Poleszak - CIUNIEK
Klub Miłośników Filmu, 07 listopada 2010
STRONA GŁÓWNA      RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY      FORUM DYSKUSYJNE