Strona główna KMF

Shyamalan - wizjoner czy biznesman?

"6 ZMYSŁ" był wydarzeniem. Ten niezwykły thriller psychologiczny o względnie niskim budżecie stanął w szranki z największymi i... utrzymał się. Co przesądziło o jego sukcesie? Przede wszystkim oryginalny scenariusz, niesamowity klimat, który dając widzowi wrażenie, że ogląda niezwykle statyczne obrazy, nie pozwalał mu się oderwać ani na moment. No i to niezwykłe zakończenie, które sprawiło, że niejeden widz nadal siedział w kinowym fotelu, pomimo iż na sali dawno rozbłysnęły światła... Niedawno przez nasze ekrany przeszedł "Niezniszczalny". Kolejne dzieło Shyamalan'a nie wywarło jednak na widzach pozytywnego wrażenia. Zarzucano mu wtórność, naciąganą fabułę i jazdę na fali "Szóstego zmysłu". Zanim obejrzałem ów film nafaszerowałem się wszelkimi możliwymi recenzjami na jego temat, tak więc nie byłem do niego nastawiony zbyt przychylnie. Moje zdanie zmieniło się jednak diametralnie, gdy po obejrzeniu "Niezniszczalnego" powstała w mej głowie pewna teoria. Mianowicie: Nie można zarzucać temu filmowi wtórności, ponieważ "Niezniszczalny" i "6 ZMYSŁ" to CAŁOŚĆ. Powiem więcej, pokusiłbym się o stwierdzenie, że jest to jak na razie nie dokończony tryptyk.

Co sprawiło, że wysunąłem taką teorię? Pewne drobne spostrzeżenia.
Po pierwsze:
Taki sam klimat- jak już wspomniałem pozornie statyczny, ale niezwykle wciągający.
Po drugie:
Przesłanie filmu: Pierwszy z obrazów traktował o śmierci, czymś czego najbardziej się boimy, co gdzieś podświadomie nas prześladuje. Przesłanie brzmi : A co jeśli już jesteś martwy (dosłownie lub metaforycznie)? Drugi przedstawia nam przeciwieństwo lęku- marzenie. Biorąc pod uwagę fakt, iż film skierowany był do amerykańskich widzów, reżyser nie mógł trafić na bardziej uniwersalne marzenie niż chęć bycia super bohaterem. Przesłanie: A co jeśli już nim jesteś (np. tzw. bohaterowie dnia codziennego)?
Po trzecie:
dziecko: nieważne czy to mały chłopiec, który widzi duchy czy syn wierzący, że jego ojciec jest superbohaterem, dziecko daje widzowi możliwość spojrzenia swoimi oczami- Pełnymi wiary i ufności
Po czwarte:
Bohater to ( co zostało zręcznie pokazane przez obsadzenie w obu rolach tego samego aktora) ten sam człowiek postawiony w dwóch skrajnych sytuacjach (dwie strony medalu)
Po piąte:
Nadprzyrodzoność- nie fantastyka stricte, ale magia w najmniejszym (lub największym) tego słowa znaczeniu. Magia wewnątrz każdego z nas.

Zdaję sobie sprawę z tego, że większość może z łatwością stwierdzić, że wszystkie te argumenty, których ja użyłem za, mogą posłużyć przeciw. Cóż, nie można wykluczyć i takiej ewentualności. Ale czy ktokolwiek z was widział wywiad z reżyserem? Spojrzał w jego oczy? Ten człowiek ma coś do powiedzenia, wiele powiedział, ale to jeszcze nie koniec. Wydaje mi się, że za bardzo popadliśmy w nieufność. Każdy jest naszym zdaniem dybiącym na sukces i cisnącym go do końca sprzedajnym draniem. W tym konkretnym przypadku łatwo jest więc wydać nam podobny osąd na reżysera. Ale czy to nie dziwne, że, jak już wspomniałem, na tej samej bazie tworzy film zupełnie inny, a jednak dokładnie ten sam? Możecie się teraz ze mną nie zgadzać, ale jeżeli tylko producenci zaufają Shyamalan'owi wystarczająco, powstanie trzecia część, która rozwieje wasze wątpliwości. Co moim zdaniem pojawi się w części trzeciej? Przekonany jestem, że wystąpią tam elementy spajające oba filmy. Może bohaterem będzie człowiek, który zda sobie sprawę, że żyje na pograniczu światów, wymiarów itp. Może będzie to coś zupełnie innego... A może... się mylę... nie wiem... Przed oczami nadal mam jednak końcową scenę z "6 zmysłu" (przerażenie Willisa) i scenę powstania bohatera z "Niezniszczalnego" (wyjście z basenu)... strach i odwaga... śmierć i życie... upadek i powstanie... lęk i marzenie... DWIE STRONY MEDALIONU... brak tylko łańcuszka.


 



AUTOR TEKSTU:
Jakub Ćwiek - LECTER
      jancwiek@zt.opole.tpsa.pl