STRONA GŁÓWNA      RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY      FORUM DYSKUSYJNE



Arkadiusza Jakubika pociąg do kina

Wystarczy napisać - akcja "Prostej historii" o miłości toczy się w pociągu jadącym na Hel - a uważny kinoman już wie. Oto mamy, wcale nie takie subtelne, mrugnięcie okiem w kierunku kultowego filmu Jerzego Kawalerowicza. Można by poświęcić cały akapit na rozważania o plusach i minusach postmodernizmu w kinie, ale przyjrzyjmy się lepiej debiutowi reżyserskiemu Arkadiusza Jakubika.

Szybko okazuje się, że znowu wcale nie taka prosta jest ta historia o miłości. A właściwie trzy historie, które na siebie wzajemnie nachodzą, zazębiają się i przenikają tak, że nie sposób jasno wskazać gdzie kończy się jedna a zaczynają kolejne. Pierwsza to opowieść dwójki scenarzystów - kobiety po przejściach i mężczyzny z przeszłością, którzy decydują się opisać swoje pierwsze spotkanie. Druga historia to film, który na podstawie tegoż scenariusza kręci Patryk (Bartłomiej Topa). Trzecia wreszcie, to osobiste miłosne perypetie jego samego i dwójki aktorów odtwarzających główne role Marty (Magdalena Popławska) i Aleksa (Rafał Maćkowiak).
Już sam fakt, że historie te popełnili odtwórcy głównych ról rewelacyjnego "Domu złego", czyli Arkadiusz Jakubik (tym razem jako reżyser) i Bartłomiej Topa, sprawił, że film intrygował i wzbudzał duże oczekiwania jeszcze przed premierą. I trzeba przyznać, że znaczną cześć tych oczekiwać udało się zaspokoić. "Prosta historia..." to film zgrabny, lekki, inteligentny, a momentami nawet zabawny. I na szczęście nie jest to kolejna komedia romantyczna, o czym należy uprzedzić wszystkich zaniepokojonych. Nie jest to też - co za ulga - historyczny film rozliczeniowy ani ponury dramat o kompleksach polskiej prowincji.

Świetna jest gra aktorów zarówno tych pierwszoplanowych: Bartłomieja Topy, Rafała Maćkowiaka i Magdaleny Popławskiej, jak i mistrzów dalszego planu. Epizody w wykonaniu Henryka Gołębiewskiego to prawdziwe perełki, a Magdalena Popławska to prawdziwe objawienie w sekcji "młode polskie aktorki, które potrafią grać".

"Prosta historia o miłości" to nie tylko historia o miłości. Jest to też wcale nieprosta historia o wcale niełatwym procesie twórczym. Na oczach widzów powstaje fabuła, kreowani są kolejni bohaterowie a oni sami zostają wciągnięci w kilkupoziomową opowieść na granicy rzeczywistości i fikcji, za którą są w stanie nadążyć tylko dzięki naprawdę dobremu montażowi. Jakubik bawi się konwencją filmu w filmie - mistrz Wajda się kłania. Dobra jest muzyka Janusza Wójcika - nie mogę opędzić się od wrażenia, że mocno inspirowana Krzysztofem Komedą i jego ścieżką dźwiękową do "Pociągu". No, ale nie jestem muzykiem, nie będę się upierać. Rozmaitych inkrustacji i nawiązań do klasyków jest zresztą więcej, dość przypomnieć brawurowe ujęcie otwierające. Kawa i papierosy zaledwie kilka dni po wprowadzeniu ustawy dotyczącej zakazu palenia w miejscach publicznych! Toż to prawdziwy bunt. Trybuny szaleją. Wszystkie te smaczki byłyby dla kinomana prawdziwą ucztą, gdyby nie fakt, że to już nie pierwsze danie według tego samego przepisu. Ponownie prowadzi to do punktu wyjścia - nieszczęsnego postmodernizmu i nierozerwalnie z nim związanych cytatów, zapożyczeń, nawiązań.
Może i jest to pewne novum w polskim kinie, ale w kinematografii światowej to trend znany i eksploatowany z lepszym lub gorszym skutkiem od dobrych kilkunastu lat. To, co w "Prostej historii..." najbardziej oryginalne, jest jednocześnie najmniej udane, to, co najlepsze - to wątki znane od lat, przetworzone i podane w nieco tylko innym sosie. Według kanonicznej zasady inżyniera Mamonia, zgodnie z którą lubimy tylko te piosenki, które już znamy. Tylko ile razy można ich słuchać? Na pocieszenie można oczywiście napisać, że jeżeli już naśladować, to tylko najlepszych. A tu akurat "Prosta historia..." zdaje się być mimo wszystko pionierem.

Ocena 7/10
Prosta historia o miłości

Czas trwania: 80 minut
Rok produkcji: 2010, Polska

Reżyseria: Arkadiusz Jakubik
Scenariusz: Maciej Sobieszczański
Zdjęcia: Mirosław Jakubik
Muzyka: Jarosław Wójcik
Montaż: Paweł Laskowski

Wystąpili:
Rafał Maćkowiak
Magdalena Popławska
Edyta Olszówka
Andrzej Andrzejewski
Bartłomiej Topa
Jacek Lenartowicz


Autorka recenzji: Anna Dranikowska
Oprawa HTML: Maciek Poleszak - CIUNIEK
Klub Miłośników Filmu, 2 grudnia 2010
STRONA GŁÓWNA      RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY      FORUM DYSKUSYJNE