Ostatnio powstaje coraz więcej dobrych horrorów o wilkołakach. "Dog Soldiers", "Romasanta" i "Ginger Snaps" (który doczekał się już sequela i prequela) nie są może klasykami na miarę "The Howling" lub "American Werewolf in London", niemniej prezentują się całkiem nieźle na tle crapów lat 90-tych, takich jak "Bad Moon" czy "American Werewolf in Paris". To pierwszy film Wesa Cravena po 5 latach, odkąd zrealizował trzecią i ostatnią część "Krzyku". Pierwszy "Scream" to jeden z najważniejszych filmów grozy lat 90-tych i prekursor nowej fali w teen-slasher (doczekał się wielu naśladowców). Przy części z nich (np. "I Know What You Did Last Summer") pracował Kevin Williamson, który debiutował scenariuszem właśnie do "Krzyku". Przy okazji realizacji "Cursed" doszło do ponownego spotkania obu panów i efekt może nie poraża, ale powinien zadowolić zwolenników tego typu produkcji.
"Cursed" jest kolejnym przykładem młodzieżowego horroru, a z filmów o wilkołakach najbliżej mu zdecydowanie do "Ginger Snaps". Nie jest może przesadnie straszny, ale spora ilość gore (wydanie DVD jest nieocenzurowane), dobre efekty i trochę czarnego humoru są jakimś wynagrodzeniem za brak ciągłego suspensu. Dodatkowo Williamson jest całkiem niezły w prowadzeniu intrygi. Pojawia się mnóstwo postaci, a niemal do końca nie wiadomo która z nich właściwie zabija. Tak było w przypadku "Krzyku", "Koszmaru Minionego Lata", "Faculty" i oczywiście "Cursed". Wprawdzie niektóre postaci są potraktowane trochę po macoszemu, jest też kilka nieścisłości, ale to wynik problemów, na jakie napotkał ten film. Z początku miało być trzech głównych bohaterów, jednak po wielu dokrętkach i przeróbkach scenariusza ostała się tylko dwójka. Może wyjdzie kiedyś wersja reżyserska, bo chciałbym zobaczyć jak w pierwotnym zamyśle reżysera miało to wyglądać. Zwłaszcza, że postać którą grał Skeet Ulrich całkowicie wycięto (jak zresztą również niestety Coreya Feldmana i paru innych aktorów).
|
 | |
 |
|
Jimmy (Jesse Eisenberg) i Ellie (Christina Ricci) są rodzeństwem. Ich rodzice nie żyją, więc to starsza o parę lat dziewczyna opiekuje się swoim bratem. Pewnej nocy przytrafia im się wypadek samochodowy. To zdarzenie na zawsze zmieni ich życie. Ellie z początku nie chce zaakceptować tego, co się wydarzyło i zmian w niej zachodzących. Natomiast nieśmiały i zakompleksiony nastolatek Jimmy jest zachwycony. Posiadając tak zbawienny dar (który jednocześnie jest mimo wszystko przekleństwem) może spokojnie odegrać się na dawnych wrogach i zdobyć serce koleżanki z klasy. Tak, chodzenie do high-school bywa nieraz koszmarem - zwłaszcza dla takiego ucznia jak Jimmy. Ale posiadając moc i siłę wilkołaka, nawet najtrudniejsze ćwiczenia gimnastyczne będą dla niego bułką z masłem (tu od razu skojarzenie z "Teen Wolf" z tytułową rolą Michaela J. Foxa - zresztą mamy bardzo dużo odniesień do różnych filmów). A wracając do szkoły średniej, prawie wszystkie filmy Williamsona nawiązują do tego tematu. Chyba ma jakieś traumatyczne wspomnienia z młodości, a teraz może mścić się na nielubianych wykładowcach pisząc scenariusze (jak "Teaching Mrs. Tingle", gdzie uczennica pragnie śmierci swojej nauczycielki). Sam wilkołak prezentuje się naprawdę nieźle (chociaż widać czasami "wspomaganie" komputerami). Jednak wciąż niekwestionowanym liderem pozostaje tu "Amerykański wilkołak w Londynie" Johna Landisa z 1981 roku, który dostał Oscara za charakteryzację. A sam Ladnis wrócił do tego tematu kręcąc nieudany sequel "American Werewolf in Paris". Na szczęście ma również na swoim koncie "Thriller" z Michaelem Jacksonem, pozostający jednym z najlepszych teledysków wszech czasów.
|
 | |
 |
|
Wracając do "Przeklętej", Wes Craven stworzył kolejny udany horror. Wprawdzie na początku trafił do kin strasznie pocięty (z "rated R" pod wpływem licznych przeróbek i za namową producentów otrzymał kategorię PG-13), na szczęście wersja DVD jest już oznaczona jako "unrated". Jeśli porównać film Cravena z innymi ostatnimi dokonaniami starych mistrzów kina grozy jak Dario Argento ("Card Player), Tobe Hooper ("Toolbox Murders") czy John Carpenter ("Ghosts of Mars"), to na ich tle wypada wręcz znakomicie.
Czy "Cursed" będzie początkiem nowej serii, jak wcześniej "Koszmar z Ulicy Wiązów" bądź "Krzyk"? Szczerze wątpię - zarobił niecałe 20 milionów dolarów przy budżecie 35mln$. Niemniej nie zdziwiłbym się gdyby za jakiś czas powstał sequel, nawet tylko na rynek video...
 | |
PRZEKLĘTA
Tytuł oryginalny: Cursed
Czas trwania: 97 minut
Rok produkcji: 2005, USA / Niemcy
Reżyseria: Wes Craven
Scenariusz: Kevin Williamson
Zdjęcia: Robert McLachlan, Don McCuaig
Muzyka: Marco Beltrami, Tom Hiel
Montaż: Patrick Lussier, Lisa Romaniw
Kostiumy: Alix Friedberg
Wystąpili:
Christina Ricci, Jesse Eisenberg, Joshua Jackson,
Shannon Elizabeth, Portia de Rossi, Daniel Mora,
Michael Rosenbaum
 | |
Autor recenzji: Michał Klimaszewski - GRAIL
|
| |
 |
Klub Miłośników Filmu, 26.08.2005