Przerwać Łańcuch Cierpienia – "Rashomon" Kurosawy
|
Uwaga! Tekst w
połączeniu ze zdjęciami może zawierać lekkie spoilery!
|
|
Man hands on misery to man.
It deepens like a coastal shelf.
Get out as early as you can,
And don’t have any kids yourself.
- Philip Larkin This Be The
Verse |
Zza zasłony rzęsistego deszczu wyłaniają się kontury opuszczonej, na
wpół zrujnowanej budowli – ni to pałacu, ni to rogatki strzegącej miasta
tonącego w potokach wody. Wśród połamanych desek, na gołej podłodze
siedzą dwaj mężczyźni. Po chwili, umykając przed deszczem i przeskakując
kałuże, dołącza do nich trzeci. Mnich, drwal i drobny złodziejaszek...
Za chwilę to wąskie grono, ani specjalnie mądre, ani przesadnie prawe,
zgłębiać będzie, nie do końca z własnej woli, tajemnicę ludzkiej
podłości i wielokrotnie przekroczy cienką granicę oddzielającą dobro od
zła oraz prawdę od fałszu.
|
 |
 |
"Rashomon" wysnuty został z opowieści
Ryunosuke Akutagawy. Jeden z największych dwudziestowiecznych literatów
z Kraju Kwitnącej Wiśni popełnił samobójstwo w wieku 35 lat. Pozostawił
po sobie ponad 100 opowiadań, łączących fascynacje tradycyjnymi
japońskimi historiami o duchach z formalną i narracyjną precyzją
właściwą dziełom Edgara Allana Poe, którego uważnym czytelnikiem był w
latach studenckich. Akira Kurosawa wybrał ze spuścizny japońskiego
pisarza dwa teksty i wspólnie z Shinobu Hashimoto stworzył na ich
podstawie jeden z najlepszych scenariuszy w historii kina.
|
 |
 |
W literackim pierwowzorze Rashomon jest
bramą prowadzącą do zdziesiątkowanego przez rozmaite plagi Kioto i to w
jej cieniu rozgrywa się dramat chciwości i braku współczucia – sługa
okrada leciwą kobietę chcącą upleść perukę z włosów wyrwanych zmarłej
staruszce, która z kolei dopuściła się wielu podłości w próżnej nadziei
ocalenia życia. Kursoawa i Hashimoto zostawili jedynie symboliczną
nazwę, trzon opowieści zaczerpnęli zaś z innego utworu Akutagawy, w
którym skonfrontowane zostają różne wersje tych samych wydarzeń – gwałtu
na kobiecie i morderstwa jej męża. Mnich i drwal, zeznający w sądzie
jako świadkowie, opowiadają chroniącemu się wraz z nimi przed deszczem
rzezimieszkowi trzy historie: zasłyszaną od przestępcy, który jest w
sprawie głównym podejrzanym, zgwałconej żony oraz mężczyzny
przemawiającego zza grobu ustami medium. Jest jednakże jeszcze jedna
wersja... A może istnieje ich tyle, ilu widzów filmu?
|
 |
 |
Wieloznaczność opowieści podkreślona jest
niezwykłymi zdjęciami i szeregiem błyskotliwych zabiegów
inscenizacyjnych. Ogromne wrażenie, dzięki niesłychanie pomysłowemu
ustawieniu kamery, robi na przykład scena odnalezienia zwłok przez
drwala. Oglądamy jedynie ręce nieboszczyka i przerażoną, jakby
wskazywaną przez zesztywniałe palce twarz prostego mężczyzny. Obiektyw
sprawia tu wrażenie oczu denata wznoszącego dłonie w niemym proteście.
Podczas scen przesłuchań aktorzy mówią wprost do kamery, tak jakby to
widzowie byli trybunałem mającym za zadanie wysłuchać zeznań...
|
 |
 |
Wydaje się, że nic nie jest tu oczywiste
poza wszechobecną podłością. Drobne kłamstwa, zawiedzione nadzieje,
skrywane urazy, czasem chwilowy, irracjonalny impuls – wszystko to
sprawia, że sieć kłamstw i przeinaczeń staje się z czasem zbyt gęsta,
aby możliwe było dotarcie do prawdy. Kłamią nawet umarli, ofiary zaś
okazują się katami. Akutagawa napisał w liście samobójczym: "My istoty
ludzkie, będąc zwierzętami w ludzkiej postaci, odczuwamy zwierzęcy
strach przed śmiercią. Tak zwana żywotność nie jest niczym innym jak
zwierzęcą siłą". Zwierzę zagnane w pułapkę życia szybko jednak traci
siły, czasem zaś przyczyną jego nieszczęść staje się właśnie owa
nieokiełzana witalność. Tak się stało w przypadku pospolitego bandyty
Tajomaru, który nagle zapragnął kobiety stanowiącej ucieleśnienie piękna
i przynoszącej obietnicę spełnienia się jakiegoś niewysłowionego,
wstydliwego marzenia.
|
 |
 |
Czy możliwe jest dobro w tym skąpanym w
deszczu, uwalanym błotem świecie? Czy na gruzach bramy Rashomon możliwe
jest nowe życie, wolne od podłości, czyste? Wszak "sho" oznacza właśnie
życie... Według niektórych interpretacji jedyny bohater tej historii,
który wykazuje chęć rozpoczęcia wszystkiego od początku i
przezwyciężenia własnych ułomności, stanowi alter ego reżysera. Jednakże
w ostatniej scenie, trzymając w objęciach małe dziecko, uśmiecha się co
najmniej dwuznacznie – ni to z ulgą, ni to złośliwie...
 |
Rashomon
Reżyseria: Akira Kurosawa
Scenariusz: Akira Kurosawa i Shinobu Hashimoto
W oparciu o teksty Ryunosuke Akutagawy
Zdjęcia: Kazuo Miyagawa
Montaż: Akira Kurosawa
Muzyka: Fumio Hayasaka
Japonia, 1950
Występują:
Toshiro Mifune
jako Tajomaru
Machiko Kyo
jako Masako
Masayuki Mori
jako Takehiro
Takashi Shimura
jako drwal
Minoru Chiaki
jako mnich
I inni
Klub
Miłośników Filmu | 27 III 2006 |
|
| Autor recenzji:
Paweł "ShandoR" Marczewski -
ShandoR |