Strona główna KMF

"FOUR PERFECT KILLERS
- ONE PERFECT CRIME
- ALL THEY HAVE TO FEAR IS EACH OTHER"


It's K-Billy Supersounds of the 70s Weekend, just keep on truckin...


    Quentin objawił się nam w 1992 r. Kiedy to światło dzienne ujrzał film "Wściekłe Psy". To był wielki debiut wielkiego reżysera. Tarantino uraczył nas mocnym kinem gangsterskim, którym zadebiutował jako reżyser, scenarzysta a nawet aktor. Od razu zauważono jego nieprzeciętny kunszt reżyserski i oryginalny styl, w którym dominowała synteza przemocy i humoru. Początkowo jednak nic nie zapowiadało tego, że "Wściekłe Psy" odniosą jakikolwiek sukces i wyniosą Tarantino do rangi reżysera kultowego. Tarantino nie miał takiej siły przebicia, ażeby stworzyć film z prawdziwego zdarzenia. Ze względu na niski budżet, zamiast aktorów mieli w nim zagrać przyjaciele reżysera. Na szczęście scenariusz wpadł w ręce Keitel'a, który tak się nim zachwycił, że Quentin miał już do dyspozycji 400 tys $. W zamian Harvey mógł wybrać sobie dowolną rolę; zdecydował się na Mr White, i został etatowym aktorem u mało jeszcze znanego reżysera. Do roli Mr Orange Tarantino upodobał sobie J. Woods'a , ale gdy ten odmówił po raz piąty, zdecydował się na Tima Roth'a, co w efekcie okazało się znakomitym posunięciem. Ciekawostką może być fakt, iż w rolę Mr Blue wcielił się Edward Bunker, który swojego czasu znalazł się na liście FBI 10 najbardziej poszukiwanych przestępców Ameryki. Eddie ze swoim 17-letnim stażem za kratkami, za napad na bank, na pewno wiele wniósł do ogólnego kształtu filmu. Nie ma to jak odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Film kręcono zaledwie pięć tygodni, co jednak nie wpłynęło na jego jakość. "Wściekłe psy" okrzyknięto jednym z najlepszych debiutów początku lat '90. Przemoc, zabawa filmowymi konwencjami, także absurd, groteska i długie, cholernie dobre dialogi wyznaczyły kanon stylu Tarantino. To cechy, dzięki którym zarówno "Wściekłe Psy" (jak i sam reżyser) wzbiły się na wyżyny filmowej hierarchii. Warto dodać, że obraz pokazywany był w Cannes i na festiwalu w Sundance (dzięki ci Redford - dać mu Oskara!).

And now "Little Green Bag..." - czyli "Ktoś rozgrywa partyjkę pokera na naszych dupach"

    Quentin już na samym początku daje nam próbkę tego, za co dzisiaj go uwielbiamy, co stało się wyznacznikiem jego stylu - próbkę jego wyśmienitych dialogów, rysujących w sposób niezwykły osobowości głównych bohaterów, kształtujących niesamowity klimat filmu. Mowa tu o konwersacji na temat "Like a Virgin", dialogu, który okrzyknięty został mianem kultowego. "Powiem wam o czym jest 'Like A Virgin'. O cizi, którą rozpiera chcica. Rano, w południe i w nocy... fiut, fiut, fiut, fiut, fiut. / Ile to fiutów? / Dużo". Ta scena sprawia, iż wczuwamy się w nastrój filmu. Obserwujemy grupę facetów ubranych w czarne garnitury, zajadających śniadanie i popijających kawę. Jest jeszcze starszy zrzędliwy grubas (To Cabot i on tu robi za mózg) ze swoim notesem i facet w dresie (jego syn Eddie Laluś). Po rozmowie na temat Madonny, Hitów lat '70 i napiwków, panowie opuszczają lokal i udają się na małą robótkę...


    Joe Cabot organizuje wielki skok na hurtownię diamentów. Do roboty werbuje więc grupę zaufanych, znających się na rzeczy ludzi, którym w ramach bezpieczeństwa nadaje ksywki. Jest ich sześciu i nic o sobie nie wiedzą. Wiedzą tylko, że mają tam wejść, zrabować błyskotki i ulotnić się przed przyjazdem suk. Są to: Mr Brown, Mr Blue...



 



Mr BLOND (Vic Vega [Pulp Fiction?] znany jako "Vic Wykałaczka")
- Fan Lee Marvina i Super hitów lat '70, z zamiłowania 'Golibroda', lubi przypalać swoje ofiary. To człowiek zaufany w 100%. Wychodzi po czterech latach odsiadki. Zgarnęli go, kiedy pracował dla Cabota, ale przez ten cały czas nie poszedł na żaden układ i nie wydał go glinom. W ramach wdzięczności dostaje robotę, o którą tak ciężko w dzisiejszych czasach. W trakcie napadu ogarnia go szał, krwawy zew. To on wszczyna strzelaninę i zamienia hurtownię w "krwawą łaźnię". Koledzy poznają go jako niebezpiecznego psychola, który strzela do wszystkiego co się rusza. Ale swoje prawdziwe oblicze pokazuje dopiero podczas "sam na sam" z gliniarzem schwytanym podczas akcji. To chyba najbardziej obrzydliwa i niezwykła scena filmu. Mr Blond wygłasza swoją kwestię prawdziwego psychopaty ("Sram na to co wiesz, a czego nie. Tak czy siak będę cię torturował. Nie dla informacji - tylko dla czystej frajdy..." , "...Jedyne co możesz teraz zrobić, to modlić się o szybką śmierć, która i tak... nie nadejdzie...") zapuszcza "Stuck in middle with you", po czym wykonuje swój niesamowity taniec z brzytwą... Ginie rażony gradem kul z broni Mr Orange.

Mr PINK (znany jako Mr Pink)
- Podczas napadu zachowuje zimną krew i ucieka z diamentami, które ukrywa w bezpiecznym miejscu. Od razu zauważa, że coś było nie tak. Gliny nie przyjechały po włączeniu alarmu, lecz wkroczyły do akcji po tym jak rozległ się pierwszy strzał - stąd prosty wniosek, że czekały tam na nich, że wiedziały o napadzie jeszcze przed napadem. Mr Pink przybywa do magazynu jako trzeci, zastaje tam Mr White i rannego Mr Orange. Od razu wysuwa przypuszczenie, że wśród nich jest kabel, szczur, który współpracuje w policją. Od tej chwili Mr Pink ufa tylko przybyłemu Blondowi, który wybił połowę ludzi w hurtowni. Rozpoczyna się niebezpieczna gra nerwów, nikt nikomu nie ufa i każdy podejrzewa każdego. Dochodzi do spięć. Jedynie Mr Pink zachowuje się jak prawdziwy profesjonalista i nie dopuszcza do kolejnego zwarcia wściekłych psów. "Magazyn zamienia się w gniazdo szerszeni", gdy Blond przywozi gliniarza. To jedyne źródło informacji na temat domniemanego zdrajcy... Nie wiemy co stało się z Mr Pink po tym jak uciekł z magazynu. W tle (nie widzimy tego) dochodzą nas jednak odgłosy "Freeze, motherfucker! Drop your fucking gun!" Stąd też wiemy, że Pink'a schwytano lub został zabity.

Mr WHITE (znany jako Larry)
- To dawny znajomy Cabota, poznali się, kiedy White pracował jeszcze z Alabamą (True Romance?). Po napadzie ucieka z Mr Orange i Mr Brown, którego gliniarze jednak zabijają. Kiedy koledzy chcą ukraść samochód, wystraszona właścicielka oddaje w ich stronę strzał, strzał który robi z brzucha Orange krwawą masę. Mr White zaprzyjaźnia się z Orange'm jeszcze przed samą akcją. Traktuje go jak swojego ucznia i przyjaciela. Opiekuje się nim także po tej feralnej ucieczce. Za punkt honoru stawia sobie ochronę Orange i zapewnienie jakiejkolwiek pomocy. Po przybyciu do magazynu, Mr White okazuje swoją wściekłość w stosunku do Mr Blonda i jego zachowania w hurtowni. Nie może uwierzyć, że Cabot ustawił go z takim psycholem. Kiedy na miejscu zjawia się Eddie Laluś, Mr White i Mr Pink jadą po ukryte diamenty. Po powrocie zastają podziurawionego Mr Blond'a i zmasakrowanego policjanta bez prawego ucha... Okazuje się, że to Mr Orange zabił Blond'a. Tłumaczy to tym, że Blond zwariował - chciał wszystkich pozabijać i zwiać z diamentami. Laluś nie daje temu wiary; po chwili przyjeżdża Joe Cabot. Zaraz wszystko się wyjaśni. Mr White ginie z rąk policjantów, którzy wtargnęli do magazynu zaraz po przybyciu Cabota.

Mr ORANGE (Freddy Newendyke)
- Policjant wcielony do grupy Cabota. Po tym jak dowiaduje się o wielkim skoku, ma za zadanie wystawienie szefa tego przedsięwzięcia, zaraz po robocie. "Tajny agent musi być jak Marlon Brando." Freddy musi zagrać prawdziwego gangstera podczas spotkania z Cabotem, musi być na tyle przekonywujący i naturalny, aby ten go zaangażował. Uczy się więc "kiblowej historyjki". Wypada naprawdę świetnie - wkupuje się w łaski Cabota i White'a. Opowiada zabawna anegdotę o narkotykach: "Nie wiem, czy pamiętacie, ale to była straszna posucha. Nikt nic nie miał. Ludzie palili w fajkach korę..." Freddy wzbudza zaufanie, wykazuje się profesjonalizmem, pokazuje, że wie jak zachować się w krytycznych sytuacjach. To człowiek stworzony do tej roboty.


Dochodzi do chwili, w której wszystko ma się rozstrzygnąć. Ciężko ranny i krwawiący Mr Orange mdleje, kiedy jego kompani udają się po diamenty. Gdy dochodzi do siebie, widzi jak Mr Blond oblewa policjanta benzyną, po czym zapala zapalniczkę. W tej samej chwili pakuje w jego stronę cały magazynek kul ze swojej broni. Po chwili zjawia się reszta z diamentami. Laluś nie wierzy w ani jedno słowo Mr Orange. Traktował Blonda jak brata i jest pewien, że ten nigdy w życiu nie sprzeniewierzyłby się jego ojcu. Sprawę wyjaśnia Cabot, który jest już pewny, że Mr Orange to policjant, który ich wystawił "Tylko jego nie byłem pewien". Gdy chce zastrzelić zdrajcę, Mr White staje w jego obronie i wycelowuje pistolet w stronę Cabota "Jeśli go zabijesz, będziesz następny". W tej samej chwili Eddie Laluś staje w obronie ojca i bierze na cel Mr White "Larry, jesteśmy przyjaciółmi. Szanujesz tatę, a ja szanuję Ciebie, ale zabiję cię, jeśli nie odłożysz spluwy". Cabot strzela do Mr Orange i inicjuje reakcję łańcucową. White zabija Cabota, Laluś rani White'a, a sam pada martwy, nie wiadomo dlaczego. Do magazynu wkracza policja w chwili, kiedy Freddy przyznaje się White'owi, że jest policjantem. Mr White daje upust swojej wściekłości i strzela do zdrajcy.

K-Billy - Home Of Rock...

OCENA: 9/10

SZYBKA OCENA +/-
- Świetne kreacje Madsena, Rotha i Buscemi
- Super hity lat '70
- Dialogi najwyższych quentinowskich lotów
- Nie odnaleziono



Tytuł oryginalny: Reservoir Dogs
Tytuł polski: Wściekłe Psy
Reżyseria: Quentin Tarantino (1992)
Obsada: Harvey Keitel ( Mr White)
Tim Roth (Mr Orange)
Michael Madsen (Mr Blonde)
Chris Penn (Eddie Laluś)
Steve Buscemi (Mr Pink)
Lawrence Tierney (Joe Cabot)
Kirk Baltz (torturowany glina Marvin Nash)
Eddie Bunker (Mr Blue)
Quentin Tarantino (Mr Brown)
Producenci: Bender i Gladstein
Hellman, Keitel, Wallace
Scenariusz: Quentin Tarantino




AUTOR RECENZJI:
Rafał Grynasz - VINCENT VEGA
      buscemi@interia.pl
FOTO: Hunter