REVOLUTIONARY GIRL UTENA


Rewolucyjne shoujo (1) czy rewelacyjne anime?


Dawno, dawno temu, pewna mała królewna była bardzo smutna, ponieważ właśnie osierocili ją rodzice. Lecz nagle przed królewną pojawił się książę, podróżujący na białym koniu. Pomimo dostojeństwa, na jego twarzy malował się miły uśmiech. Książe objął królewnę, roztaczając wokół niej różany zapach, i otarł jej łzy. - Malutka - powiedział - która samotnie dźwigasz brzemię głębokiego żalu, nigdy nie trać tej siły i godności, nawet kiedy dorośniesz. Weź ode mnie na pamiątkę naszego spotkania ten oto pierścień, który pewnego dnia doprowadzi cię do mnie. Być może pierścień, który książę podarował królewnie, był pierścionkiem zaręczynowym, ale królewna była tak oczarowana dobrocią i szlachetnością księcia, że aż sama postanowiła zostać w przyszłości księciem. Tylko czy oby na pewno był to taki dobry pomysł?


  


Od powyższego prologu zaczyna się każdy kolejny odcinek serialu "Shoujo Kakumei Utena". Małą królewną, która postanawia zostać księciem, jest tytułowa bohaterka - Utena Tenjou, a ofiarowany przez księcia sygnet doprowadza ją do Akademii Ohtori, gdzie pośród grupy członków samorządu szkolnego spotyka kolejnych posiadaczy tajemniczego pierścienia. Ale nie to w całej historii okazuje się najdziwniejsze, tylko fakt, że "sygnetariusze" zawzięcie rywalizują ze sobą w szermierczych pojedynkach o rękę tajemniczej różanej narzeczonej - Anthy Himemiyi.

Kim jest Anthy i czemu wszystkim, nie wyłączając Uteny, tak bardzo na niej zależy? Można przyrównać ją do "dickowskiego" androida (2), zaprogramowanego wyłącznie na to, by służyć swojemu każdoczesnemu panu, ale ta definicja nie wyczerpuje powodów atrakcyjności posiadania władzy nad Himemiyą. Anthy dodatkowo idealnie dostosowuje się do swojego pana, przybierając dokładnie takie cechy charakteru i osobowości, jakich aktualny właściciel po niej oczekuje. Jedynie Utena stara się traktować różaną narzeczoną jak żywego człowieka, obdarzając ją szczerą i serdeczną przyjaźnią. Ale czy i ona nie oszukuje samej siebie, wmawiając sobie, że w kolejnych pojedynkach walczy tak ofiarnie o Anthy tylko dlatego, żeby ta nie trafiła z powrotem ręce ludzi, którzy będą ją wykorzystywać?

Obok rozterek i motywacji Uteny, stanowiących główną osnowę całej historii, wprowadzono szereg skomplikowanych wątków pobocznych, niczym w powieści szkatułkowej. Każdy z szermierzy (ang. duelist) posiada własną, skomplikowaną historię, której kolejne elementy zostają systematycznie ujawniane w trakcie serialu. Każdy z nich posiada własne słabości i pragnienia, a wszystkich, prócz Uteny, łączy tylko jedno - chęć sprowadzenia na świat rewolucji, do której kluczem ma być różana narzeczona. Paradoksalnie, ze wszystkich bohaterów przedstawionych w anime, to Utenę może być najtrudniej zrozumieć stuprocentowej kobiecie, ponieważ prezentuje ona typowo meską, ale i rycerską mentalność. Zdecydowanie łatwiej wczuje się w jej optykę ten, kto przy okazji czytania Trylogii bardziej identyfikował ze Skrzetuskim, niż z Kmicicem. Idee fixe Uteny, to stać się dla kogoś księciem z bajki i spotkać kobietę (sic!), która sprosta roli królewny. Pytanie brzmi, czy znowu nie wyjdzie z takiego układu Don Kichote i Dulcynea?


  


Estetyka serialu ewidentnie nawiązuje do kultowej mangi i anime "Versailles no Bara" (3) (czego twórcy wcale się nie wypierali) i stąd szermiercze pojedynki, charakterystyczne, połyskujące złotymi guzikami i epoletami "szkolne mundurki", no i wszechobecne róże. Róże mają jednak także inne, bardzo istotne zadanie do odegrania. Symbolizują bowiem dziewictwo i niewinność, a strącone mieczem (symbol falliczny) w czasie walki z piersi przeciwnika, utratę tejże niewinności. Miecz i róża, to tylko dwa najważniejsze z symboli, spośród tych wszystkich, które zostały wprowadzone do tego anime. Ciekawie został również ukazany upadły książę Dios, który niczym szatan mieszka w odwróconym pałacu, ma tlenioną czupryną i skórę o ciemnej karnacji (przez co wygląda dosłownie jak "negatyw" księcia) i jak na upadłego anioła przystało, wodzi na pokuszenie pozostałych bohaterów.

Wyjaśnienie całej bogatej i rozbudowanej symboliki serialu wymagałoby napisania osobnego traktatu. Potencjalny widz powinien oglądać serial uważnie i w skupieniu, wyostrzając przy tym wszystkie zmysły, by nie pominąć żadnych istotnych detali świata przedstawionego, choć i tak pewnie wszystkiego za pierwszym seansem nie uda się dostrzec. Nie zaszkodzi też wsłuchać się w słowa pieśni śpiewanych przez chór przed każdym pojedynkiem, który na wzór chóru greckiego dopowiada widzowi tło wydarzeń. Podobnie rzecz się ma z teatrzykiem cieni, który przewrotnie i często złośliwie komentuje poczynania bohaterów, niczym błazen na królewskim dworze.

Grafika, chociaż pochodzi z 1997 roku, nie zestarzała się w stopniu dramatycznym. To głównie zasługa faktu, że kreska posiada własną, można wręcz powiedzieć, jedyną w swoim rodzaju charakterystykę, czego przykładem mogą być projekty postaci - nieproporcjonalnie wysokie i smukłe. Trudno jest porównać "Utenę" od strony wizualnej do jakiegokolwiek innego anime i dlatego, wobec braku punktu odniesienia, graficzne niedociągnięcia nie rzucają się za bardzo w oczy. Z drugiej jednak strony nie ma się też czym zachwycać, ponieważ wykonanie jak na dzisiejsze standardy jest najwyżej poprawne, a uproszczone sceny pojedynków pozostawiają u widza spory niedosyt. Aż chciałoby się zobaczyć jakąś efektownie pokazaną walkę, o bardziej rozbudowanej choreografii, niż kilka ponawianych i sparowanych pchnięć, zakończonych zawsze jednym, udanym sztychem. Za to przynajmniej muzyka spisuje się bez zarzutu.


  


Osobiście staram się jednak nie postrzegać tego anime jako shoujo, z uwagi na grupę docelową, do której może być ono skierowane. W końcu fakt, że tytuł zawiera słowo shoujo i że anime z pozoru opowiada o szkolnych perypetiach magical girl (4) nie oznacza automatycznie, że przeznaczone jest dla młodszej widowni. W polskiej telewizji "Utena" mogłaby być emitowana dopiero po dwudziestej i to z szesnastką w żółtym trójkąciku, że pozwolę sobie zacytować kryteria ograniczeń wiekowych:

  • wypaczone formy współżycia społecznego, wizja świata jako przemoc i erotyka;
  • uproszczona wizja dorosłości, prezentacja siły fizycznej,
       przemocy zwłaszcza demonstrowanej w rolach społecznych (nauczyciel, rodzice itp.);
  • moralnie naganne zachowania i postawy bez ocen etycznych
       oraz moralne obwinianie ofiary za to, że została skrzywdzona;
  • nadmierna koncentracja na posiadaniu pieniędzy i dóbr materialnych;
  • obrazy agresji i okrucieństwa dostarczające silnych wrażeń i emocji;
  • postacie atrakcyjne będące wzorcem zachowań negatywnych
       (picia alkoholu, zażywania narkotyków, wulgarności, brutalności, przemocy itp.)


    Praktycznie wszystkie te elementy fabularne znajdziemy w "Utenie" i to w dużej dawce. Szczególnie rzuca się w oczy nawarstwienie wątków kazirodczych i biseksualnych. Byłoby jednak ordynarnym odczytywać je w sposób dosłowny. Konieczność odrzucenia platonicznej miłości do rodzeństwa stanowi symboliczny przejaw dojrzewania i dorastania. Z kolei doświadczenia homoseksualne symbolizują poszukiwanie tożsamości przez bohaterów i kształtowanie ich młodzieńczych osobowości, a fakt podawania w wątpliwość własnej orientacji seksualnej symbolizuje ich psychiczną i emocjonalną niedojrzałość. Nikt tu nikogo nie nawołuje do seksualnych eksperymentów, szczególnie że bohaterowie raczej nie wydadzą się widzowi ani atrakcyjni, ani sympatyczni, ani tym bardziej godni naśladowania.


      


    Jeśli zakładać, że seria przeznaczona jest dla dorosłego widza, to ukazuje nam się wtedy symboliczna opowieść o pozycji i roli kobiety w społeczeństwie (problem genderu (5) ). A jeśli traktować "Utenę" jako shoujo, to wychodzi z tego zwykłe shoujo—ai, jeśli nie yuri (6). Przecież żadna (lepiej z ostrożności procesowej napiszę, że prawie żadna) gimnazjalistka nie zrozumie freudowsko-jungowskiej symboliki, odwołującej się często do idei mitu (7). Chyba, że nie mamy wcale do czynienia z symboliką, tylko zwykłym surrealizmem. Być może twórcy wprowadzili po prostu różne artystycznoŹ estetyczne elementy, które tak naprawdę nic nie znaczą, a fani doszukują się w tym Bóg (lub Bogini) wie czego.

    A może cała historia sprowadza się do banalnej puenty, że nikt lepiej nie zrozumie kobiety, niż druga kobieta i dlatego kobiety powinny wiązać się właśnie z innymi kobietami, ponieważ mężczyźni to aroganccy, żądni władzy, brutalni i nieczuli debile. Dla mnie osobiście podobny wniosek, choć być może prawdziwy, jest nie do zaakceptowania i mam nadzieję, że przesłanie "Uteny" nie sprowadza się wyłącznie do zwykłego propagowania miłości lesbijskiej i że miłość dwojga kobiet, podobnie jak i wiele innych elementów świata przedstawionego, należy w tej serii traktować symbolicznie, a nie dosłownie. Przy takim założeniu wyłania nam się tylko jeden, zasadniczy morał - by niezależnie od okoliczności i wszelkich przeciwności losu, zawsze starać się być porządnym człowiekiem.


      


    P.S. W recenzji starałem się poddać analizie serial TV jako taki. Pojawiają się jednak także interpretacje mówiące, że manga, serial TV i film pełnometrażowy stanowią kolejne karmiczne wcielenia Uteny. Dlatego, żeby w pełni wgłębić się w fabułę i wyjaśnić sobie wszystkie wątpliwości, należy zapoznać się ze wszystkimi trzema dziełami, za które odpowiedzialni byli w końcu ci sami twórcy.



    (1) Oznaczenie mangi przeznaczonej dla nastoletnich dziewcząt, w której występują takie charakterystyczne cechy jak: bohaterka o wyrazistym charakterze; poruszanie problemów okresu dojrzewania, ze szczególnym naciskiem na pierwsze doświadczenia miłosne; funkcjonowanie w szkolnych realiach, które stanowią tło wydarzeń.
    (2) Często występująca w prozie Philipa K. Dicka posiadająca ludzkie cechy maszyna-cyborg, na pierwszy rzut oka nie do odróżnienia od człowieka, mająca za zadanie spełniać wszelkie polecenia i zachcianki swojego właściciela.
    (3) "Róża Wersalu", to manga z lat siedemdziesiątych autorstwa Ryoko Ikedi, uznawana za prekursorkę gatunku shojo. Miejscem akcji jest osiemnastowieczna Francja, a jedną z głównych bohaterek Oscar - dziewczyna, która została wychowana na mężczyznę.
    (4) Maho shojo, czyli 'magiczna dziewczyna', to podgatunek shojo, w którym dodatkowym elementem jest posiadanie przez protagonistkę nadprzyrodzonych mocy lub innych nadnaturalnych zdolności, dzięki którym może walczyć ze złem i chronić przed nim swoich najbliższych lub wręcz cały świat przed zagładą.
    (5) Termin określający płeć społeczną (kulturową), w odróżnieniu od płci biologicznej. Na gender składa się zespół cech, zachowań i ról społecznych, przypisywanych danej płci przez dane społeczeństwo, w danym kręgu kulturowym. Gender nie ma bezpośredniego związku ani z orientacją seksualną, ani z tożsamością płciową.
    (6) Oznaczenie mangi poruszającej wątki miłości lesbijskiej, z tym że amerykańskie określenie shoujoŹ ai dotyczy tytułów, w których mamy do czynienia z fascynacją bardziej platoniczną, natomiast w przypadku yuri dochodzi do ukazywania także kontaktów seksualnych między kobietami. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na dwuznacznie brzmiące imię jednej z bohaterek.
    (7) W warstwie fabularnej mamy w "Utenie" do czynienia z czterema podstawowymi archetypami, występującymi w różnych konstelacjach, ale zawsze w stosunku do trzech głównych postaci: archetypem księcia, którego ucieleśnienie wobec Anthy stanowi Utena, a wobec Uteny Dios; archetypem królewny (damy w opałach) - komplementarnym wobec poprzedniego; archetypem kobiety fatalnej (przeciwieństwo królewny - odciąga księcia od wypełnienia jego prawdziwego przeznaczenia, niczym Kirke Odyseusza od powrotu do ojczyzny), którą w stosunku do Diosa i pozostałych bohaterów prócz Uteny personifikuje Anthy, a wobec Uteny pośrednio Dios; oraz archetypem wędrowca (przeciwieństwo księcia), za którego należy uznać Diosa. Co ciekawe, pod koniec serialu Anthy zostaje wprost przypisany jeszcze jeden archetyp - archetyp wiedźmy.





    REVOLUTIONARY GIRL UTENA

    Tytuł japoński: Shoujo Kakumei Utena
    Rok produkcji: 1997, Japonia
    Czas trwania: 24 minuty (39 odcinków)
    Reżyseria: Kunihiko Ikuhara
    Scenariusz: Youji Enokido
    Muzyka: J.A. Seazer, Shinkichi Mitsumune
    Projekt: Hiroshi Nagahama, Shin'ya Hasegawa

    Głosy podkładali:

    Tomoko Kawakami (Utena), Yuriko Fuchizaki (Himemiya), Aya Hisakawa (Miki), Chieko Honda (Kouze), Hikaru Midorikawa (Mikage), Juurouta Kosugi (Akio), Kumiko Nishihara (Shiori), Kotono Mitsuishi (Jury), Ai Orikasa (Kanae), Yuri Shiratori (Nanami)
    e-mail Autor recenzji gościnnej: Hitori Okami Moja ocena: 10/10 
    Klub Miłośników Filmu, 5.11.2011 STRONA GŁÓWNA KMF | WIĘCEJ RECENZJI ANIME



  • Podziel się