![]() |
|
(łac. Przez cierpienie do gwiazd)
Savinien Cyrano de Bergerac O śmierci napomykają bohaterowie "Romea i Julii" dość często; Romeo jeszcze zanim pozna Julię, przed balem w domu Kapuletów ma wizję, w której widzi siebie idącego przez pusty kościół rozświetlony niebieskim światłem krzyży: Bo moja dusza przeczuwa, że jakieś Nieszczęście, jeszcze pośród gwiazd wiszące, Złowrogi bieg swój rozpocznie od daty Uciech tej nocy i kres zamkniętego W mej piersi, zbyt już nieznośnego życia Przyspieszy jakimś strasznym ciosem śmierci..." (Romeo - Akt I, Scena 4) Jak wiadomo, bezpośrednią przyczyną tragicznej kolei wydarzeń była śmierć Merkucja. To wtedy w Romeo gotuje się krew i choć przed chwilą wyznał Tybaltowi miłość (z racji tego, że stali się rodziną - o czym oczywiście Tybalt nie wiedział), za chwilę pozbawi go życia zaślepiony nienawiścią i rozpaczą po śmierci najlepszego przyjaciela.
Robaki będą miały ze mnie strawę KLĄTWA NA OBA WASZE DOMY!" (Śmierć Merkucja - Akt III, Scena 1) Złowieszcze echo powtarza ostatnie słowa Merkucja, zrywa się wiatr, a niebo zachodzi czarnymi chmurami, grzmieniem pioruna zwiastując nadejście śmierci. Można to porównać do okrzyku Merkucja w Ogrodzie Sykomorowym, gdy wykrzyczał: "TO ONA!!!" - a na niebie rozbłysnął wówczas kolorowy fajerwerk (zapowiedź nadchodzącej eksplozji uczuć, miłości i radości). I tak jak wtedy Merkucjo przepowiedział i zapowiedział (a także stał się głównym sprawcą szczęścia Romeo) przyszłe wydarzenia, tak teraz, gdy umierając rzuca klątwę na obydwa rody - można (a nawet trzeba) się spodziewać najgorszego. Od tej pory śmierć wisi nad bohaterami; Julia próbuje popełnić samobójstwo na oczach Ojca Laurentego, a wcześniej patrząc na odchodzącego Romeo widzi w jego obliczu "Trupa, z którego znikły ślady życia", z kolei matka Julii (tłumacząc mężowi niechęć Julii do Parysa) wypowiada prorocze słowa: "Bodajby była z grobem zaślubiona"... Michał Anioł Jednak przepowiedziane, czy wręcz sprawione klątwą Merkucja nieszczęścia i w końcu śmierć kochanków z Verona Beach, przyczyniły się do specyficznego poświadczenia faktu, że miłość Romea do Julii i Julii do Romea była najszczersza z możliwych, najprawdziwsza z prawdziwych i najpiękniejsza z pięknych. Bo czy może istnieć pełniejsze spełnienie, niż wspólna śmierć zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami złożonymi przed Bogiem i sobą samymi? Romeo widząc martwą Julię wypija truciznę, realizując tym samym swoją dojrzałą decyzję o dołączeniu do ukochanej. Julia widząc umierającego Romea (w książce - gdy Julia się budzi, Romeo już nie żyje!) bez wahania popełnia samobójstwo, by móc złożyć swoje życie na piersi ukochanego.
dzięki temu unikają wielu innych śmierci: śmierci przyjaciół oraz, jeszcze bardziej złowieszczej śmierci przyjaźni, miłości, młodości - wszystkiego co nas otacza... Lord Byron "Tak więc całując... umieram." (ostatnie słowa Romea wypowiedziane do Julii)
(łac. Światło w ciemnościach)
|