FILMOGRAFIE | RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY | SEQUELE | SERIALE | STRONA GŁÓWNA | FORUM DYSKUSYJNE
Trudno w to uwierzyć, ale z radosną twórczością Stevena Seagala spotykamy się od ponad 20 lat. Prawda, że to szmat czasu? Nasz bohater nie przejmuje się tym zupełnie i wciąż kręci identyczne filmy o tym samym. O tym jak dobro pokonuje zło, gdzie dobro to rzecz jasna on sam w roli policjanta/komandosa o "groźnej minie", z ultra-hyper-total błyskawicznym ciosem, twarzą z zupełnym zanikiem mięśni oraz rzucającym się w oczy sympatycznym kucykiem umieszczonym z tyłu głowy, a ostatnimi czasy ze stanem wyraźnej nadwagi. Nie ukrywam, że w wieku 12-13 lat seagalowskie filmy mnie fascynowały. Luk w scenariuszu jeszcze nie dostrzegałem, o aktorstwie niewiele wiedziałem, ale ekscytowałem się dynamicznymi scenami walk i wybuchami. Tyle mi wystarczyło aby uznać film za "fajowy". Niestety z wiekiem entuzjazm opadł i dzisiejsze produkcje oglądam, ale jedynie z obowiązku, wszak wypada aktualizować filmografię. Osobną sprawą jest aktorstwo. Tylu aktorskich sztuczek, niuansów i wielości interpretacji granych przez Seagala bohaterów próżno szukać u innych przedstawicieli tego zawodu. Jako, że sporo się filmów nazbierało postanowiłem króciutko je przedstawić, ale najpierw trochę o samym Stevenie.


Życie, życie jest nowelą...
Zanim przyszło do głowy sympatycznemu Stevenowi "granie" w filmach musiał się urodzić. Tak też się stało 10 kwietnia 1951 roku w Lansing w stanie Michigan. W wieku 9 lat zafascynowany sztukami walk rozpoczął treningi. W wieku 17 lat wyjechał do Japonii aby doskonalić technikę i zgłębiając coraz to nowe sztuki, przez 15 lat stał się mistrzem w aikido, karate, judo i kendo. Nie obce były mu kung-fu i tai-chi. Żądny przygód i emocji najprawdopodobniej był tajemniczym najemnikiem na usługach CIA. Wróciwszy do swego ojczystego kraju założył szkołę walki, był choreografem scen akcji w "Never Say Never Again", a wkrótce zielone światło ujrzał jego pomysł na scenariusz filmu sensacyjnego i w 1988 roku zadebiutował (w wieku 37 lat!) od razu główną rolą w filmie "Above The Law", znanym również pod tytułem "Nico", który odniósł spory sukces. Związany z Warner Bros. (prócz "Marked For Death" - 20th Century Fox) święcił triumfy na ekranach do około 1997 roku. Założył swoją firmę producencką Seagal/Nasso. Później zaczęły się kłopoty, i od około 1998 roku Seagal zaczął kręcić filmy w mniejszych wytwórniach (powrót do Warnera to "Exit Wounds") wydawanych od razu na rynek video/dvd. Ostatnimi czasy często pojawia się w Polsce, gdzie udało już mu się częściowo nakręcić dwa filmy. Prywatnie miał 3 żony (jedną z nich jest aktorka Kelly LeBrock) i jest ojcem 7 dzieci. Ale kto by się przejmował jego żywotem, teraz właściwa część...


Gdy bez filmów (Seagala) żyć nie możesz...


ABOVE THE LAW (NICO)
PONAD PRAWEM  1988, 96 minut, reż. Andrew Davis
Obsada: Steven Seagal jako Nico Toscani; Pam Grier, Henry Silva, Ron Dean, Sharon Stone
Dystrybucja w Polsce: ITI, Warner
Nico Toscani to świetny, uczciwy i bezwzględny glina z Chicago. Za młodu służył w CIA, zwerbowany podczas swego pobytu w Japonii. Krótko służył w Wietnamie. Od 15 lat sumiennie odbywa służbę, chroniąc prawych obywateli przed złem tego świata. Podczas jednej z akcji dowiaduje się o planowanej, potężnej transakcji narkotykowej. W trakcie śledztwa wychodzą nowe zaskakujące informacje. Okazuje się, że w sprawę zamieszana jest poniekąd CIA i aby to nie wyszło na jaw, agencja nie cofnie się przed morderstwem.
Jeden z większych hitów boomu video w Polsce, to typowe kino o samotnym gliniarzu wzbogacone o nowe elementy czyli walki aikido. Seagal błyszczy w swej na poły biograficznej historii, znakomicie wymierza sprawiedliwość, z niezwykłym polotem marszcząc brwi i cedząc przez zęby tybetańsko-japońskie mądrości ludowe. Na drugim planie możemy odnaleźć przyszłą seksbombę lat 90-tych panią Sharon Stone, której mimo upływu tylu lat wciąż wdzięku nie można odmówić oraz byłą gwiazdę kina blaxploitation Pam Grier.



HARD TO KILL
WYGRAĆ ZE ŚMIERCIĄ  1990, 100 minut, reż. Bruce Malmuth
Obsada: Steven Seagal jako Mason Storm; Kelly LeBrock, William Sadler, Frederick Coffin
Dystrybucja w Polsce: ITI
Podczas jednej z akcji, uczciwy i honorowy glina, jakim niewątpliwie jest Mason Storm nagrywa na kasecie video morderstwo podczas mafijnej transakcji. Wkrótce po opowiedzeniu o tym swemu partnerowi, w swych domach giną inni zaprzyjaźnieni policjanci. Mason też staje się ofiarą takiej nagonki. Ginie jego żona, a on sam zostaje umieszczony pod innym nazwiskiem w szpitalu, bowiem zapada w śpiączkę. Po siedmiu latach nagle się budzi i od razu zostaje zaatakowany. Dowiaduje się też, że z masakry cało wyszedł jego syn, który dorastał w niewiedzy, że jego ojciec żyje. Nadchodzi czas krwawej i bezlitosnej zemsty.
Cóż, wydaje mi się, że trochę z tego filmu zaczerpnął Quentin Tarantino, pisząc scenariusz do "Kill Billa". Film ukazuje niespotykany kunszt aktorski Stevena, dramat bohatera widać w oczach, pełnych żalu, wściekłości i cierpienia. Skomplikowana intryga, zaskakujące zwroty akcji i występ Kelly LeBrock, ówczesnej żony aktora to główne atuty tej niezależnej produkcji. Pamiętam jak musiałem się natłumaczyć kolegom, że NIE jest to sequel "Nico". Ale oni zaślepieni miłością do debiutu mistrza aikido, za nic w świecie nie dawali się przekonać.



MARKED FOR DEATH
WYBRANIEC ŚMIERCI  1990, 94 minuty, reż. Dwight H. Little
Obsada: Steven Seagal jako Jon Hatcher; Basil Wallace, Keith David, Joanna Pacula, Al Israel
Dystrybucja w Polsce: Guild, Imperial
John Hatcher, agent specjalny walki z narkotykami, podczas akcji w Kolumbii traci partnera. Zrezygnowany wraca do rodzinnego Chicago i tam rzuca służbę, chcąc więcej czasu poświecić rodzinie. Jednak nie jest mu to dane. Od kamrata z wojska otrzymuje informację, że w mieście trwa okrutna walka między Kolumbijczykami a Jamajczykami o wpływy w narkotykowym biznesie. Jeden z szefów gangu, Jamajczyk "Krzywy Ryj" prowokuje Hatchera, atakując jego siostrę Melissę i siostrzenicę Tracy. Akcja wyjątkowo denerwuje agenta, który dowiaduje się, że zbir ten to wyjątkowo niebezpieczna gnida, wyznawca voodoo i wyrusza wraz ze swym kumplem Maxem i jamajskim gliniarzem Charlesem w misję bynajmniej nie pokojową.
Jeden z lepszych filmów niezłomego obrońcy prawa. Posiada niezły klimat, solidne łubu-dubu, Seagal rusza się tak jak powinien - czyli jak 20-latek, i zawiera sporą dawkę brutalności. Mocne kino. Oczywiście nie wyobrażajcie sobie nie wiadomo czego, to klasyczny film akcji z Polką w tle czyli Joanną Pacułą i aktorem który znów marszczy brwi. I tak jak to było w przypadku "Hard To Kill" ponownie musiałem wyjaśniać koleżkom z podstawówki, że to absolutnie nie jest trzecia część "Nico".



OUT FOR JUSTICE
SZUKAJĄC SPRAWIEDLIWOŚCI  1991, 91 minut, reż. John Flynn
Obsada: Steven Seagal jako Gino Felino; William Forsythe, Jerry Orbach, Gina Gershon
Dystrybucja w Polsce: ITI
W biały dzień, na oczach dzieci i żony ginie Bobby Lupo, lubiany i ceniony glina. Mordercą jest impulsywny, nieprzewidywalny psychopata Richie Madano. Dowiadując się o śmierci partnera, Gino Felino niezłomny stróż prawa i porządku poprzysięga zemstę i złapanie przestępcy. Ułatwieniem jest fakt, że Richie'go zna od dziecka, bowiem razem wychowywali się na jednej dzielnicy. Podczas śledztwa wyjaśnia się sprawa, z jakiego powodu Bobby został zastrzelony.
Po raz czwarty z rzędu widzimy Stevena jako policjanta (zapewniam, że nie ostatni). Wirtuozeria w posługiwaniu się swymi dolnymi i górnymi kończynami osiąga tutaj niemalże perfekcję. Dodatkowym atutem, jest stylowa i zgrabna "beretka", której głównym zadaniem była sygnalizacja, że to jest właśnie film "Out For Justice" a nie jakiś "Nico VII". Na drugim planie pojawia się William Forsythe oraz ładna Gina Gershon.



UNDER SIEGE
LIBERATOR  1992, 103 minuty, reż. Andrew Davis
Obsada: Steven Seagal jako Casey Ryback; Tommy Lee Jones, Erika Eleniak, Gary Busey
Dystrybucja w Polsce: Warner
Podczas uroczystości rocznicowych z okazji zawarcia pokoju między wojskami amerykańskimi a japońskimi, na pokładzie pancernika "Missouri", uzbrojonego w rakiety z głowicami jądrowymi, ląduje w przebraniach grupa terrorystów pod dowództwem Williama Stranixa i przejmuje okręt. Motywem jego działań jest zemsta na swoim byłym pracodawcy, czyli CIA, która zwolniła go, uznając za szaleńca. Jednak na pokładzie znajduje się Casey Ryback, były kapitan komandosów z Navy SEALs. Kucharząc, staje sam przeciw przestępcom do nierównej walki.
To niewątpliwie jeden z najlepszych filmów Stevena Seagala. Świetnie nakręcone i zmontowane sceny walki, dobre aktorstwo (ale tylko Tommy Lee Jonesa), i dobra ręka reżysera. Reszta standardowa, choć piersi (na deser) panny Eleniakówny wcale takie standardowe nie są.



ON DEADLY GROUND
NA ZABÓJCZEJ ZIEMI  1994, 102 minuty, reż. Steven Seagal
Obsada: Steven Seagal jako Forrest Taft; Michael Caine, Joan Chen, Billy Bob Thornton
Dystrybucja w Polsce: Warner
Forrest Taft, pracownik koncernu naftowego Aegis Oil, oddany bez reszty swej pracy odkrywa zbrodnicze zamiary właścicieli spółki. Planują oni prężnie wejść na dziewicze tereny Alaski, krainy nie skażonej niemal zupełnie cywilizacją. Właściciel firmy Michael Jennings widząc radykalną postawę Tafta postanawia zgładzić "buntownika". Ten jednak zostaje uratowany przez Eskimoskę Masu, która przedstawia go ojcu, wodzowi plemienia. Wkrótce niesiony nadzieją Eskimosów, rozpoczyna bezpardonową walkę ze złym i bezkompromisowym Jenningsem.
W końcu! To nieprawdopodobne, ale Seagal nie gra policjanta/komandosa. Wiem, wiem, słowo "granie" nie bardzo pasuje do jego nazwiska, więc może użyję słowa "występuje". Lepiej? Niemniej dzieje się w filmie sporo, dymi się, kurzy, jest sporo śniegu, a i mocno zakamuflowany morał się znajdzie. W roli czarnego charakteru pojawia się legenda kina Michael Caine, a w tle Billy Bob Thornton. Chodzą plotki, że film sponsorował "Greenpeace".



UNDER SIEGE 2: DARK TERRITORY
LIBERATOR 2  1995, 99 minut, reż. Geoff Murphy
Obsada: Steven Seagal jako Casey Ryback; Eric Bogosian, Everett McGill, Patrick Kilpatrick
Dystrybucja w Polsce: Warner
W katastrofie lotniczej ginie brat Caseya Rybacka z żoną. Osierocają Sarę, która trafia pod opiekę byłego kapitana z Navy SEALs. Casey aby oswoić się z sytuacją i zapoznać się bliżej, zabiera 17-letnią bratanicę w podróż luksusowym pociągiem z Denver do Los Angeles. Podczas podróży na pociąg napadają terroryści z Travisem Dane na czele, którzy błyskawicznie opanowują cały skład. Jedynie Casey Ryback z zapoznanym stewardem Bobby'm chowają się w wagonie restauracyjnym i powoli acz skutecznie zaczynają eliminować agresorów. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze niebezpieczna broń Grazier, która w mgnieniu oka może doprowadzić do śmierci miliony ludzkich istnień.
To pierwszy sequel w filmografii Stevena. Choć na upartego, to każdy jego film można uznać za sequel. "Liberator 2" to rozrywka na całego. Zmrużone oczy, bezmimiczna twarz oraz celne i sympatyczne riposty to niekwestionowane "hity" tej produkcji. Poza tym solidna dawka kopania i ciosania ciosami. Fani będą usatysfakcjonowani, a nie-fani też się będą bawić w najlepsze.



EXECUTIVE DECISION
KRYTYCZNA DECYZJA  1996, 134 minuty, reż. Stuart Baird
Obsada: Steven Seagal jako płk Austin Travis; Kurt Russell, Hale Berry, J.T. Walsh, B.D. Wong
Dystrybucja w Polsce: Warner
Lecący do Waszyngtonu Boeing 747 zostaje porwany przez arabską grupę terrorystyczną dowodzoną przez groźnego Hassana. Na pokładzie samolotu znajduje się śmiercionośny gaz DZ-5, mogący zabić miliony ludzi. Sztab antykryzysowy wraz z pułkownikiem Austinem Travisem podejmuje decyzję (krytyczną), o wysłaniu grupy antyterrorystów na pokład Boeinga. Czynią to - oczywiście przy kompletnej niewiedzy terrorystów - dokując swój samolot. Niestety część załogi ginie, a reszta traci kontakt z dowództwem. Antykryzysowcy podejmują decyzję o zestrzeleniu samolotu pasażerskiego.
Nietypowy film dla Stevena. Nie mogę zdradzić dlaczego, bo... nie. Niemniej to dobre kino akcji, z niezłym aktorstwem, i ograniczonymi do minimum walkami wręcz. Ogląda się świetnie, choć trochę zbyt długo. A Seagal w roli żołnierza jest całkiem przekonywujący.



THE GLIMMER MAN
NIEUCHWYTNY  1996, 88 minut, reż. John Gray
Obsada: Steven Seagal jako Jack Cole; Keenen Ivory Wayans, Bob Gunton, Brian Cox
Dystrybucja w Polsce: Warner
Nowojorski glina Jack Cole zostaje w trybie pilnym przeniesiony do Los Angeles, aby pomóc młodemu Jimowi Campbellowi rozwikłać zagadkę serii tajemniczych, rytualnych morderstw. Pomocne ma być doświadczenie Jacka, który wiele lat służył jako agent w Azji. Sprawa staje się osobistą, kiedy kolejną ofiarą zostaje była żona Cole'a i jej drugi mąż. Policjanci kontaktują się ze Smithem, dawnym nauczycielem Jacka.
Ech, powrót do korzeni. Po trzy-filmowej przerwie Seagal znów został policjantem. Tym razem bardziej wyciszonym i tajemniczo-mistycznym. Jednak z ulgą przyjąłem fakt, że wciąż marszczy brwi. Film jest z tych mrocznych i oglądalnych. Na dokładkę Seagal wciąż nieźle kopie i łamie przysłowiowe piszczele. Aż miło.



FIRE DOWN BELOW
W MORZU OGNIA  1997, 105 minut, reż. Felix Enriquez Alcala
Obsada: Steven Seagal jako Jack Taggart; Marg Helgenberger, Stephen Lang, Brad Hunt
Dystrybucja w Polsce: Warner
Dowiadując się o śmierci swego współpracownika i przyjaciela, Jack Taggart, agent Federalnej Agencji Ochrony Środowiska wyrusza w gniewie i z zamiarem zemsty na zbrodniarzach. Ślad prowadzi do stanu Kentucky w Apallachach. Trafia do małego miasteczka, w którym poznaje Orina Hannera, człowieka o mało szlachetnym sercu, nie szanującym kompletnie naturalnego środowiska. W walce z niecnymi zamiarami Hannera, Taggartowi pomaga poznana kobieta.
Przepiękne, nienachalne i proekologiczne przesłanie filmu, chwyta za serce. Romans głównych bohaterów filmu również, okazuje się bowiem, że Steven Seagal to naprawdę wrażliwy człowiek i aktorsko zaprezentował nie znane do tej pory umiejętności w wyrażaniu miłości. Nie zapomniał też o starych fanach i kilka razy można w filmie zauważyć pomarszczone czoło z brwiami na pierwszym planie. Chodzą słuchy, że film ma być prezentowany na wiecach przedwyborczych partii "Zielonych".



MY GIANT
MÓJ OLBRZYM  1998, 97 minut, reż. Michael Lehmann
Obsada: Steven Seagal gra sam siebie; Billy Crystal, Kathleen Quinlan, Gheorghe Muresan
Dystrybucja w Polsce: Warner
Podrzędny agent filmowy Sam Kanin wyjeżdża w sprawach zawodowych do Rumunii. Tam ulega wypadkowi samochodowemu i w trakcie rekonwalescencji w klasztorze poznaje olbrzymiego Maxa. Robi on na Sammy'm takie wrażenie, że po wyzdrowieniu zabiera go ze sobą do Hollywood, aby tam zrobić z niego wielką (w dosłownym i przenośnym tego słowa znaczeniu) gwiazdę filmową. Prosty i spokojny Max zgadza się na propozycję, ale z innych pobudek. Chce odnaleźć miłość swego życia - piękną Liliannę. Przybywając do USA, Sammy zabiera Maxa do Las Vegas aby poznał pewną gwiazdę kina akcji.
Nie muszę chyba nikomu uświadamiać, kim jest ta gwiazda. To oczywiście Stefan, mistrz sprytu, refleksu i błyskawicznej reakcji. W tym filmie wypada całkiem nieźle, bo któżby nie wypadł, grając samego siebie. Jednak ten epizod zdecydowanie przyćmiewa świetny Gheorge Muresan, legendarny koszykarz ligi NBA. Ciekawostką jest fakt, że podobnie jak w "Marked For Death" i tutaj pojawia się Joanna Pacuła.



THE PATRIOT
PATRIOTA  1998, 90 minut, reż. Dean Semler
Obsada: Steven Seagal jako dr Wesley McClaren; Gailard Sartain, L.Q. Jones, Camilla Belle
Dystrybucja w Polsce: IMP
Doktor Wesley McClaren to były wirusolog CIA, który niezadowolony z wykorzystania przez pracodawcę jego badań zrezygnował z pracy i przeniósł się do małego miasteczka w Montanie wraz z córką Holly i przyjacielem. Wkrótce jego sąsiad, Floyd Chisolm, przywódca niebezpiecznych ekstremistów, chcących wprowadzić nowy ład w Ameryce, zostaje aresztowany przez FBI. W tym samym czasie nagle pojawia się niezwykle niebezpieczny wirus, który powoduje najpierw chorobę a w efekcie śmierć zakażonych. McClaren odkrywa, że wirus prawdopodobnie jest powiązany z badaniami rządu. Natychmiast próbuje stworzyć antidotum, w czym (poniekąd nieświadomie) pomaga mu córka.
Zmiana klimatu. Najwyraźniej Steven zechciał pokazać się od innej strony i tutaj postawił nie na walki wręcz i typową akcję, lecz na dramat - ten ludzki dramat. Niewątpliwie był pod wrażeniem "kina moralnego niepokoju". Film jest przerażający, faktycznie dramatyczny, dobrze, że niskobudżetowy. Nie zdzierżyłbym bowiem takiego marnotrawstwa pieniędzy.



EXIT WOUNDS
MROCZNA DZIELNICA  2001, 101 minut, reż. Andrzej Bartkowiak
Obsada: Steven Seagal jako Orin Boyd; DMX, Isaiah Washington, Anthony Anderson
Dystrybucja w Polsce: Warner
Orin Boyd to niepokorny gliniarz z Detroit, który zasady ma gdzieś, głęboko w poważaniu. Kiedy po raz kolejny w obronie prawa, sam je łamie przełożeni nie wytrzymują i przenoszą go do najgorszej dzielnicy w mieście. Tutaj od razu wpada na trop wielkiej afery wewnętrznej. Z magazynów policyjnych ginie 50 kilogramów heroiny wartych 5 milionów dolarów. Pewną jest korupcja wśród "swoich". Aby dojść prawdy i znaleźć dowody musi zacząć współpracę z Latrellem Walkerem, handlarzem narkotyków, który w zanadrzu ma sekret.
Powrót do Warnera, reżyseria Bartkowiaka i występ rapera DMX-a wyraźnie posłużył Seagalowi. Klasyczne kino akcji z kilkoma zabawnymi wstawkami komediowymi pozwoliło odnieść sukces temu filmowi. Dzieło sztuki to nie jest, ale ogląda się nieźle. I nawet nie chcę pisać co Steven robi z brwiami.



TICKER
TERRORYSTA  2001, 92 minuty, reż. Albert Pyun
Obsada: Steven Seagal jako Frank Glass; Tom Sizemore, Dennis Hopper, Peter Greene
Dystrybucja w Polsce: Best Film, SPI
Ray Nettles, świetny policjant z San Francisco, traci swego partnera. W śledztwie, którego zamiarem jest odnalezienie i unieszkodliwienie sprawcy, pomaga mu ekipa saperów pod dowództwem znakomitego eksperta Franka Glassa. Ich celem jest groźny terrorysta Alex Swan, specjalista od ładunków wybuchowych, który obydwu stróżom prawa zalazł mocno za skórę. Nie cofnie się przed niczym, aby tylko osiągnąć to co sobie zaplanował.
Trochę mało Stevena. Cieszy fakt, że (mimo drugiego planu) znalazł się w tak doborowym towarzystwie jak Tom Sizemore czy Dennis Hopper. Niestety do udanej produkcji tego filmu zaliczyć nie można. Nie ukrywam jednak, że obraz skłonił mnie do wyartykułowania pytania: w jaki sposób udaje się producentom namówić takie cenione nazwiska do tak koszmarnej szmiry. Film trafił od razu na rynek vhs/dvd.



HALF PAST DEAD
WPÓŁ DO ŚMIERCI  2002, 94 minuty, reż. Don Michael Paul
Obsada: Steven Seagal jako Sasha Petrosevitch; Morris Chestnut, Ja Rule, Nia Peeples
Dystrybucja w Polsce: Warner
Sasha Petrosevitch, tajny agent FBI zostaje oddelegowany "pod przykrywką" do "Nowego Alcatraz", pilnie strzeżonego więzienia aby uzyskać ważne informacje na temat pewnego szefa mafii. Tu zaprzyjaźnia się z "mieszkańcami" oraz Lesterem, legendarnym złodziejem ogromnej, bo wartej ponad 200 milionów dolarów, ilości złota, który nikomu nie chce zdradzić miejsca ukrycia łupu. Informację tę, chce wydobyć bezwzględny Donny, który z grupą śmiałków dostaje się do Alcatraz i szantażuje Lestera zabiciem zakładnika - sędziny sądu najwyższego June McPherson.
Zadziwiające, ale po raz trzeci z rzędu Stevenowi towarzyszy w filmie raper, a nawet dwóch takich osobników: Ja Rule i Kurupt. Najwyraźniej jest to swego rodzaju kuracja odmładzająca i próba zainteresowania młodego widza osobą pana S. W filmie dzieje się sporo, ale paradoksalnie wieje nudą, akcja już tak nie cieszy, ale na szczęście pozostają nam nieprzeniknione oczy i sterane zmarszczkami czoło głównego bohatera. Film doczekał się sequela, bez udziału Stefana.



THE FOREIGNER
CUDZOZIEMIEC  2003, 96 minut, reż. Michael Oblowitz
Obsada: Steven Seagal jako Jonathan Cold; Max Ryan, Harry Van Gorkum, Izabela Okrasa
Dystrybucja w Polsce: Warner
Jonathan Cold to profesjonalista w każdym calu; tajemniczy, sprytny, nieuchwytny i przebiegły agent do wynajęcia. Ma za sobą wiele zleceń, lecz ostatnie, wydające się zwyczajnym, okazuje się niezwykle niebezpieczne i trudne do wykonania. Pozornie błaha sprawa, jaką jest dostarczenie przesyłki z Francji do Niemiec, sprawia sporo kłopotu. Nagle zbyt wiele osób się nią interesuje. Ten film technicznie prezentuje to, co w Polsce jest normą jeśli chodzi o realizację filmową, szeroko pojęte dziadostwo i niechlujstwo. Na szczęście w scenariuszu palców nie maczali nasi rodacy, bo byłaby to kompletna kompromitacja. Żenująca historyjka, która mimo takich "atrakcji", jak bijatyki Stevena może doprowadzić do szału nawet oddanego fana Seagala. Główna gwiazda tu nie istnieje, reżyser chyba wybrał się podczas filmowania na zwiedzanie zabytków warszawskich, a reszta ekipy popijała "żołądkową gorzką".



OUT FOR A KILL
CZAS ZEMSTY  2003, 96 minut, reż. Michael Oblowitz
Obsada: Steven Seagal jako prof. Robert Burns, Michelle Goh, Corey Johnson, Kata Dobo
Dystrybucja w Polsce: SPI
Profesor archeologii Robert Burns prowadzi badania wykopaliskowe na granicy chińskiej. Odkrywa przy okazji, że mafia chińska przemyca w antycznym zabytku narkotyki. Wkrótce jego asystentka zostaje zamordowana, a Burns osadzony w więzieniu pod zarzutem przemytu. Jednak agenci DEA wypuszczają archeologa, sądząc że zaprowadzi ich do szefów organizacji zajmującej się handlem środkami odurzającymi. Ten wraca do kraju. Wkrótce brutalnie zostaje zamordowana jego żona, a jego jedynym przeznaczeniem jest zemsta. Wychodzi także na jaw, iż sztuki walki nie mają dla niego żadnych tajemnic. Powoli i skutecznie eliminuje wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do jego nieszczęścia.
Film poraża. Steven jeszcze bardziej, bo nikt nie reaguje na śmierć bliskiej osoby w taki sposób jak on: pozbawiona wyrazu twarz z kamienia i zmarszczona brew. To oznaka jego cierpienia. Natomiast w sekwencjach walk przypomina sobie jak to kopał i ciosał przed dziesięciu lat, choć te przebłyski dobrej roboty są obecne tyutaj w ilościach śladowych.



BELLY OF THE BEAST
BESTIA  2003, 91 minut, reż. Siu-Tung Ching
Obsada: Steven Seagal jako Jake Hopper; Byron Mann, Monica Lo, Tom Wu, Patrick Robinson
Dystrybucja w Polsce: SPI
Radykalna islamska grupa terrorystyczna Abu Karaf, porywa dwie dziewczęta: córkę senatora amerykańskiego oraz Jessicę, córkę byłego agenta specjalnego CIA, Jake'a Hoppera. Dowiadując się o tym, ojciec tej drugiej rozpoczyna pościg za kidnaperami, eliminując wszystkich przeciwników bez jakichkolwiek skrupułów.
Mimo tego, że za reżyserię wziął się przedstawiciel kontynentu azjatyckiego, film oscyluje w dalszym ciągu na poziomie ostatnich produkcji Mistrza. Nosi znamiona partactwa przez wielkie P, choć trzeba przyznać, że to jeden z lepszych obrazów ery "Seagal-straight-to-dvd", bo i sporo walki wręcz, strzelanek, a i sam Seagal się pojawił na planie powymachiwać kończynami (górnymi), nie wyręczając się dublerami.



OUT OF REACH
POZA ZASIĘGIEM  2004, 88 minut, reż. Po-Chic Leong
Obsada: Steven Seagal jako Billy Ray Lancing; Agnieszka Wagner, Nick Brimble, Robbie Gee
Dystrybucja w Polsce: ITI
William Lansing, dawny agent specjalny prowadzi listowną korespondencję z kilkunastoletnią Ireną z Polski, mieszkającą w domu dziecka. Kiedy kontakt sie urywa, czując podskórnie i irracjonalnie niebezpieczeństwo, William wyrusza do dalekiego kraju leżącego nad Wisłą by wyjaśnić sprawę, jak się później okazuje, porwania dziewczyny. Będąc na miejscu rozpoczyna współpracę z panią detektyw Kasią Lato. Tropy prowadzą do handlarzy żywym towarem. Ex-agent bierze sprawy w swoje ręce (i nogi). To już druga wizyta Seagala w Polsce, więc może przeniesie się do nas wkrótce na stałe? Sam film nie wnosi nic nowego do twórczości tegoż aktora. Poza tym, że jest sztampowy (też mi nowość), film dłuży się niemiłosiernie i nie ratują tej żałosnej produkcji nawet polskie akcenty. Scen akcji jest jak na lekarstwo, a realizował je chyba jakiś pozbawiony wyczucia amator. Steven Seagal wciąż jednak ze znakomitym warsztatem operowania brwiami bryluje wśród obsady, wzruszając swą dobrodusznością i umiłowaniem przyrody. Na drugim i dalszym planie pojawiają się polscy aktorzy, m.in. przepiękna Agnieszka Wagner (nawet na okładce płyty dvd) i Krzysztof Pieczyński.



CLEMENTINE
CLEMENTINE  2004, 90 minut, reż. Du-yeong Kim
Obsada: Steven Seagal jako Jack Miller; Jun Lee, Hye-ri Kim, Seo-woo Eun, Ju-bong Gi
Dystrybucja w Polsce: brak
Mistrz Taekwondo Kim postanawia wycofać się z zawodów by więcej czasu poświęcić swojej córeczce Sa Rang. Niestety szef lokalnej mafii porywa Sa Rang by zmusić do powrotu na ring jej ojca. Kim musi ulec szantażowi i wściekły staje do pojedynku z niepokonanym "Królem Klatki" Jackiem Millerem. Zdeterminowany rozpoczyna walkę o wolność córki.
Ta nietypowa produkcja, oczywiście jedynie dla bohatera niniejszego opracowania, który po raz pierwszy w karierze zagrał czarny charakter, mogła coś zmienić w podupadającym wizerunku mistrza. Choć pojawił się w ledwie kilku scenach, można je uznać za udane. Szkoda, że wniosków odpowiednich z tej produkcji nie wyciągnął. Sam występ w "Clementine" to wyraz uznania twórców dla aktora za wkład w popularyzację sztuk walki na świecie.



INTO THE SUN
W STRONĘ SŁOŃCA  2005, 97 minut, reż. Mink
Obsada: Steven Seagal jako Travis Hunter; Matthew Davis, Takao Osawa, Eddie George
Dystrybucja w Polsce: Imperial
W Tokio zostaje zamordowany gubernator. Do odkrycia sprawców morderstwa wyznaczony zostaje ex-agent CIA Travis Hunter, któremu przydzielony zostaje żółtodziób Sean Mac. W wyniku prowadzonego śledztwa okazuje się, że śmierć urzędnika to dopiero początek serii brutalnych morderstw, których celem jest przejęcie władzy przez Yakuzę, na czele której stoi młody Kuroda. Jego priorytetem jest połączenie z chińską mafią i rozpoczęcie dystrybucji narkotyków na gigantyczną skalę. Tylko jeden człowiek (z pomocą drugiego:) może mu przeszkodzić.
Oczywiście chyba nie muszę mówić, kto jest tym człowiekiem. To człowiek-brew, legenda kina akcji. I jak to bywa w jego ostatnich produkcjach, zanika najważniejszy element - sceny akcji, których wciąż, jak na dziewięćdziesięciominutową banalną fabułkę, jest zbyt mało. Co gorsza, spowolnione ruchy naszego mistrza spowodowane zbyt dużą ilością tłuszczu, którym jest obrośnięty, nie przydają filmowi ani odrobiny dynamizmu. Jednym słowem kolejny "hicior" kina klasy C, który koniecznie trzeba zobaczyć.



SUBMERGED
ZATOPIENI  2005, 90 minut, reż. Anthony Hickox
Obsada: Steven Seagal jako Chris Cody; Christine Adams, William Hope, Vinnie Jones
Dystrybucja w Polsce: SPI
Niezwykle niebezpieczna grupa terrorystów przejmuje dowodzenie łodzią podwodną, na której pokładzie znajduje się bomba atomowa. Tymczasem z więzienia wychodzi jeden z najlepszych najemników na świecie, Chris Cody, którego zadaniem jest odbicie porwanej jednostki pływającej. Misja niemożliwa dzięki niemu staje się możliwa.
Obraz Anthony'ego Hickoxa, znanego również z kilku horrorów, z tak intrygującą fabułą jest pozycją obowiązkową dla szanującego się seagalowego fana. Film w kilku momentach, a nawet w całości (zgodnie z polskim tytułem) sięga dna, a w kilku od tego dna się odbija, bo naprawdę nieźle wyglądają zdjęcia. Tylko one. Całość to żałość. Nie pomaga nawet spory skądinąd wachlarz zagrywek aktorskich głównej gwiazdy, która wciąż urzeka swą przenikliwością i wgryzieniem się w główną postać tej przejmującej historii.



TODAY YOU DIE
PROWOKACJA  2005, 92 minuty, reż. Don E. FauntLeRoy
Obsada: Steven Seagal jako Harlan Banks; Mari Morrow, Anthony 'Treach' Criss, Sarah Buxton
Dystrybucja w Polsce: SPI
Harlan Banks do niedawna zajmował się okradaniem bandytów i dilerów oraz rozdawnictwem skradzionych pieniędzy wśród potrzebujących. Ot taki współczesny Robin Hood, tudzież Janosik. Jednak od kiedy jego ukochana zaczęła miewać koszmary nocne, w których widziała "czarno" przyszłość męża, Harlan postanowił zmienić profesję i rozpocząć uczciwą pracę. Niestety, wkrótce powinęła mu się noga i wylądował niesłusznie skazany w więzieniu. Aby wyjaśnić sprawę i odnaleźć winnych tego zajścia, musi z niego uciec.
Lekki powiew świeżości. Zaskakująco inny niż dotychczas bohater Seagala, mroczna atmosfera przypominająca całkiem solidny "The Glimmer Man" i kilka scen akcji, w których Steven, poza marszczeniem brwi, sam kopie i tłucze przeciwników, może być zachętą do obejrzenia. Mnie zachęci, bo już jestem zachęcony samym pojawieniem się mistrza. Co ciekawe, u jego boku kolejny raper - tym razem Treach. Chyba Steven lubi rap.



BLACK DAWN
CZARNY ŚWIT  2005, 100 minut, reż. Alexander Gruszynski
Obsada: Steven Seagal jako Jonathan Cold; Tamara Davies, Julian Stone, Nicholas Davidoff
Dystrybucja w Polsce: Imperial
Jonathan Cold, tak zwany wolny strzelec, a jednocześnie były agent federalny, utrzymuje kontakty biznesowe z ludźmi niekoniecznie uczciwymi. Podczas jednej z wymian towaru zostaje namierzony przez swoich byłych zawodowych współpracowników, a w wyniku zamieszania ratuje życie swojej byłej uczennicy, agentce Amandzie Stuart. Obydwoje muszą uciekać przed terrorystami, którzy planują wysadzenie jednego z biurowców oraz przed byłymi pracodawcami, którzy są z tymi terrorystami powiązani.
Zaskakujące, że tak bogata w hity kariera Stevena Seagala obrodziła dopiero w drugi w jego karierze sequel, bo "Black Dawn" to ciąg dalszy przygód nieustraszonego Jonathana Colda z pamiętnego "Cudzoziemca". Film pozytywnie mnie zaskoczył; Seagal nie. Obraz ma co prawda typową dla B-klasowego kina akcji fabułę, natomiast kilka scen z bronią palną w roli wiodącej może się podobać. Największym plusem jest zaskakująco dobrze poprowadzony pościg samochodowy. Kuleją natomiast sceny walki wręcz. Zmontowane chaotycznie, bez pomysłu, ładu, składu i ogólnej wizji. Zdjęcia do nich ograniczyły się do maksymalnych zbliżeń rąk i nóg. Dlaczego? Bo mistrza zastępowali dublerzy. Aktor tymczasem dał sobie na wstrzymanie i postanowił swoje "granie" ograniczyć do minimum. Nie dość tego. Nie pofatygował się zrobić postsynchronów i jego kwestie wypowiada kolejny dubler! To się nazywa gwiazdorstwo! Na szczęście brwi były jego. Tylko jego.



MERCENARY FOR JUSTICE
NAJEMNIK  2006, 91 minut, reż. Don E. FauntLeRoy
Obsada: Steven Seagal jako John Seeger; Luke Goss, Jacqueline Lord, Vivian Bieldt
Dystrybucja w Polsce: SPI
Podczas misji najemnika Johna Seegara i jego oddziału dochodzi do zdrady pewnego agenta CIA. Giną ludzie. Wściekły Seegar rzuca robotę. Jednak nie na długo, bowiem zostaje zmuszony do kolejnej operacji - uwolnienia syna pewnego bossa narkotykowego. W przeciwnym wypadku zginie syn i żona jego najlepszego przyjaciela.
To chyba najlepszy film Seagala od wielu lat, co absolutnie nie oznacza, że jest to film dobry. Po prostu w końcu jest trochę przyzwoitych strzelanin, a i tempo jest równe i znośne. Niemniej dowodzi też tego, że Seagal w kwestii aktorstwa nawet nie stoi w miejscu, tylko się cofa.



SHADOW MAN
SHADOW MAN  2006, 95 minut, reż. Michael Keusch
Obsada: Steven Seagal jako Jack Foster; Imelda Staunton, Skye Bennett, Werner Dähn
Dystrybucja w Polsce: Imperial
Jack Foster, były agent CIA (a jakże!), nieświadomy tego, co czyni, wywozi z USA niebezpiecznego wirusa, którego do niecnych celów chcą wykorzystać byli koledzy z "firmy" Jacka. Podczas podróży po Europie Jacka spotyka smutna niespodzianka: zostaje porwana jego ukochana córka Amanda. Nie pozostaje mu nic innego jak wziąć sprawy w swoje ręce i znaleźć winowajców.
Tym razem to osobista sprawa dla nieokiełznanego Seagala. Wyzwaniem aktorskim był wątek ojcowski. Nie muszę chyba pisać, że w przypadku takiej twardej sztuki nie wymagało to zbyt dużego wysiłku - po prostu wszystko spłynęło jak po kaczce. Sam film zaskakuje, bo pojawiła się w nim skądinąd świetna aktorka Imelda Staunton (znana choćby z tytułowej roli w "Vera Drake"). Po dziś dzień zastanawia mnie, w jaki sposób została zwerbowana do udziału w tej produkcji. Choćby dla tej zagadki film warto zobaczyć.



ATTACK FORCE
SIŁA RAŻENIA  2006, 94 minuty, reż. Michael Keusch
Obsada: Steven Seagal jako Marshall Lawson; Lisa Lovbrand, David Kennedy, Danny Webb
Dystrybucja w Polsce: Imperial
W jednej z akcji dowódca Marshall Lawson traci w tajemniczych okolicznościach część swego oddziału. Postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo, które doprowadza go na ślad ściśle tajnej operacji wojskowej o kryptonimie CTX Majestic, która związana jest z wyostrzaniem zmysłów jej uczestników.
Po takich filmach nawet ja mam serdecznie dość. Już nawet mocne przymrużenie oka nie pomaga. Ręce opadają, co ten facet z kucykiem wyprawia. Idiotyczny scenariusz (też w sumie żadna nowość w filmach z Seagalem), realizacja wraz ze scenografią, efektami specjalnymi, "grą świateł" i przede wszystkim aktorstwem na poziomie szkolnego przedstawienia dobijają nawet najbardziej cierpliwych. Tego się nie da oglądać. Początkowo film miał być horrorem sci-fi z obcymi. Stał się horrorem ze Stevenem Seagalem.



FLIGHT OF FURY
SZALONY LOT  2007, 98 minut, reż. Michael Keusch
Obsada: Steven Seagal jako John Sands; Steve Toussaint, Angus MacInnes, Mark Bazeley
Dystrybucja w Polsce: Imperial
Podczas lotów testowych, jeden z amerykańskich pilotów najnowocześniejszego bombowca Stealth dopuszcza się zdrady, uciekając nim do jednej z byłych republik radzieckich. Zgubę może odnaleźć i odzyskać tylko jeden człowiek: najlepszy w swoim fachu, były pilot John Sands, któremu do pomocy zostaje przydzielony nieopierzony młokos. Jak się okazuje, sprawa staje się poważniejsza, gdyż mocodawcy zdrajcy planują ogromny zamach terrorystyczny. Johnowi na pomoc przychodzi jego ukochana Jessica.
Kto mógłby wpaść na zagranie w remake'u filmu z Michaelem Dudikoffem? Oczywiście inny niepokorny artysta sztuki aktorskiej, czyli twardogłowy i niezastąpiony Steven, który zabija już tylko wzrokiem, bo od brudnej roboty wymachiwania czterema kończynami ma swoich dublerów. Jak pokazuje ta produkcja (trzecia z kolei w reżyserii nieocenionego i niedocenionego Michaela Keuscha), Seagal wyraźnie chciał zrehabilitować się za wpadkę z "Executive Decision" i zagrał przez cały film, nawet pilotując. Człowiek Renesansu!



URBAN JUSTICE (RENEGADE JUSTICE)
SPRAWIEDLIWOŚĆ ULICY  2007, 96 minut, reż. Don E. FauntLeRoy
Obsada: Steven Seagal jako John Sands; Eddie Griffin, Kirk B.R. Woller, Liezl Carstens
Dystrybucja w Polsce: Imperial
Ginie Max. Glina, który widział (i sfotografował) za dużo, czym mógł wpędzić w kłopoty jednego z szefów lokalnego gangu. Na pogrzebie pojawia się Simon Ballister, ojciec ofiary, który powoli rozpoczyna krwawą vendettę na mordercach syna. Prywatnego śledztwa nie chcą mu ułatwić przyjaciele Maxa - lokalni policjanci. Może liczyć tylko na siebie. Jedno jest pewne: co się odwlecze, to nie uciecze i szef gangu kłopotów się doczeka.
Temat oklepany, ale przy odrobinie wyobraźni wdzięczny w realizacji. Niestety w przypadku tego aktora, odnoszę wrażenie, że "świeże pomysły" są na planie zakazane. Pan Opuchły próbuje coś robić, żeby rozruszać to niemrawe widowisko, ale jedyne, na co go stać, to drętwe gadki i drętwe ciosy. Na szczęście pozostaje radość, kiedy co jakiś czas w sposób niepowtarzalny zmarszczy swe brwi. Na szczęście nie zapomniał chociaż tego - jak nimi poruszyć by zabawić widza.



PISTOL WHIPPED
GRA O ŻYCIE  2007, 96 minut, reż. Roel Reine
Obsada: Steven Seagal jako Matt; Toru Ohno, Arthur J. Nascarella, Lance Henriksen
Dystrybucja w Polsce: Imperial
Matt to były glina. Nie bardzo może się odnaleźć po wyrzuceniu go z policji, czego skutkiem jest rozwód, słaby kontakt z córką, a na domiar złego spore długi po licznych wizytach w kasynie. Szczęśliwym trafem ponad milionowy dług przejmuje enigmatyczny "Staruszek", który proponuje Mattowi wykupienie się. Wystarczy tylko zabić kilku tajemniczych osobników. Nie myśląc długo ex-gliniarz przyjmuje zlecenie. Kłopoty zaczynają się w momencie, gdy trzeba wyeliminować ojczyma swojej córki.
Miłe zaskoczenie. Co prawda film nie jest na poziomie pierwszych pozycji z filmografii, niemniej udaje się go obejrzeć bez zgrzytania zębami. Owszem, wciąż występują te same wady co zwykle w produkcjach z udziałem sympatycznego karateki, czyli fatalne aktorstwo ("brawa" dla aktorki grającej żonę) i wstrętne dialogi (choć kilka było niezamierzenie zabawnych). Niemniej akcja toczy się dość wartko, zgodnie ze standardami kina klasy B, kilka klasycznych strzelanek było, Seagal wymachiwał (sam!) parę razy kończynami górnymi. Wciąż jednak jest to mniejszy lub większy "crap". Na uwagę zasługuje okładka płyty DVD, w której po raz kolejny, od bodajże 4 filmów widzimy wklejoną tę samą minę pana Seagala.



THE ONION MOVIE (NEWS MOVIE)
WIADOMOŚCI BEZ CENZURY  2008, 80 minut, reż. Tom Kuntz, Mike Maguire
Obsada: Steven Seagal jako Coc Puncher; Don McManus, Kate Fuglei, Abigail Mavity
Dystrybucja w Polsce: Imperial
Zbiór skeczy parodiujących newsy telewizyjne, powiązanych ze sobą cienką linią fabularną.
Rzecz dość ciekawa, bezkompromisowa, pozbawiona politycznej poprawności - przede wszystkim śmieszna. Co więcej, całkiem nieźle w tym koglu-moglu odnalazł się Steven Seagal, grając niewielką, przejmującą autoparodystyczną rolę Zgniatacza Jaj. Jak się okazuje, poczucie humoru aktor jednak ma, co w obliczu jego filmografii jest dość zaskakujące. Nietypowe i interesujące.



KILL SWITCH
ZABÓJCZY CEL  2008, 97 minut, reż. Jeff F. King
Obsada: Steven Seagal jako Jacob King; Holly Dignard, Chris Thomas King, Isaac Hayes
Dystrybucja w Polsce: TiM
Detektyw Jacob King wraz ze swym partnerem prowadzą śledztwo w sprawie seryjnego mordercy grasującego w Memphis, który swój specjalny kod opiera na znakach astrologicznych. Wkrótce parze gliniarzy zaczyna przyglądać się pani ekspert. Nie dość tego, Jacob wciąż walczy z demonami przeszłości.
Scenariusz autorstwa Seagala, co szczególnie dziwi w porównaniu z jego ostatnimi produkcjami, ma zalążki przyzwoitej fabuły. Tylko zalążki. Początek jest obiecujący, nawet technicznie, choć trochę za szybko pocięty. Steven dwoi się i troi, jest sporo walk, jednak nieznośnie przedłużanych, z których nic nie wynika. Co gorsza, nic w nich nie widać. Wątki (szczególnie te z przeszłości) są niedokończone, a sam finał zaskakuje twistem - takim, że włosy dęba stają. Tylko niedoceniony talent scenopisarski Stefana w połączeniu z jego specyficznymi procesami myślowymi mogły dać tak szokujący efekt. Warto wspomnieć także o aktorstwie - tradycyjnie go nie ma.



AGAINST THE DARK
NAPRZECIW CIEMNOŚCI  2009, 97 minut, reż. Richard Crudo
Obsada: Steven Seagal jako komandor Tao; Linden Ashby, Stephen Hagan, Skye Bennett
Dystrybucja w Polsce: Imperial
Ziemię opanował tajemniczy wirus, który zamienia ludzi w żądne krwi kreatury. Większość populacji jest już zainfekowana. Pozostały małe grupki broniące się przed zakażeniem. Jedną z nich stanowi sześciu zdrowych ludzi odpierających ataki hord zmutowanych osobników w opuszczonym szpitalu. Na pomoc im spieszy zespół specjalny pod dowództwem komandora Tao. Co więcej, sztab wojskowy chce zrzucić na teren szpitala i okolice bombę, która "rozwiąże" problem. Czas nieubłaganie ucieka.
Niespodziewana produkcja z udziałem Stevena Seagala. Bo to właściwie horror! Realizacja już spodziewana, dumnie nawiązująca do najgorszych produkcji z udziałem "mistrza". I choć możemy cieszyć się obecnością samego Seagala raptem kilkanaście minut, to odciska on spore piętno na widzach i ich cierpliwości. Amatorska realizacja, wespół z koszmarnym aktorstwem i ruszającym się jak w smole komandorem Tao, plasują ten film na dnie seagalografii. Podobno najtwardsi pasują w przypadku tej produkcji.



DRIVEN TO KILL (RUSLAN)
ŻĄDZA ŚMIERCI  2009, 98 minut, reż. Jeff F. King
Obsada: Steven Seagal jako Ruslan Drachev; Laura Mennell, Dan Payne, Igor Jijikine
Dystrybucja w Polsce: Kino Świat
Były gangster Ruslan Dratchev zajmuje się obecnie pisaniem książek. Od córki, z którą praktycznie nie ma kontaktu, otrzymuje niespodziewanie zaproszenie na ślub. Przybywając do swego rodzinnego miasteczka odkrywa, że córka planuje wyjść za mąż za syna dawnego oponenta. Wkrótce zostaje zamordowana eks-żona Ruslana, a córka trafia w stanie ciężkim do szpitala. Nie mając wyboru i pałając chęcią zemsty, Ruslan podejmuje współpracę z przyszłym zięciem w celu odnalezienia sprawców tych potwornych wydarzeń.
To kolejny "wielki powrót mistrza" do formy. Oczywiście nic z tego nie wyszło, ale trzeba przyznać, że ogląda się ten film całkiem dobrze. Ma tzw. przebłyski, kilka ujęć i akcji ze strzelanin nakręconych było przyzwoicie i jak na B-klasowego akcyjniaka mogą robić wrażenie. Do Stevena chyba dotarło, czego oczekuje się od jego produkcji. Przede wszystkim nie unika brutalności, której w tej produkcji jest sporo. Wypadałoby dalej powalczyć z nadwagą i dialogami (choć są symptomy znośnego humoru). Wciąż kuleje realizacja. Na szczęście jest nieodzowny atut w postaci elegancko wydepilowanych brwi, które wciąż nader często są przez Seagala używane. Trzeba powiedzieć sobie szczerze, że filmy z udziałem tego aktora już nigdy, przenigdy nie zbliżą się poziomem do jego pierwszych produkcji, zatem należy cieszyć się tym, co mamy.



THE KEEPER
PROTEKTOR (CENA POWROTU)  2009, 90 minut, reż. Keoni Waxman
Obsada: Steven Seagal jako Rolland Sallinger; Luce Rains, Jessica Williams, Kisha Sierra
Dystrybucja w Polsce: Kino Świat
Roland Sallinger sporo przeżył. Ostatnio zdradził go partner, co okupił on utratą zdrowia. Po powrocie do pełni sił, a zajęło mu to ponad rok, daje się namówić staremu znajomemu na zostanie osobistym ochroniarzem. Jego zadaniem jest chronienie córki przyjaciela, na którą od jakiegoś czasu polują zbiry. W końcu dopinają swego i porywają dziewczynę. Sallingerowi nie pozostaje nic innego jak załatwienie sprawy "po swojemu".
Od dłuższego czasu daje się zauważyć pewną tendencję w filmografii aktora. Seagal stawia na filmy nie dla widza wymagającego, ale dla widza, od którego się wymaga. A czego? Cierpliwości czy tolerancji chociażby. Co więcej, filmy doskonale nadają się do ćwiczenia siły woli, opanowania i skupienia. Zatem posiadają tak zwane drugie dno, co jest rzadkością we współczesnym kinie. Jednym słowem wydaje się, że Stefan chce nam powiedzieć, że najważniejsza jest praca nad własną osobowością. Trzydziesta piąta pozycja w filmografii potwierdza moje słowa. Półtorej godziny zmagań z "Protektorem" od razu czyni widza silniejszym.



A DANGEROUS MAN (ON THE RUN)
2009, 94 minuty, reż. Keoni Waxman
Obsada: Steven Seagal jako Shane Daniels; Jerry Wasserman, Jesse Hutch, Byron Lawson
Dystrybucja w Polsce: brak
Po sześciu latach więzienia, niesłusznie skazany Shane Daniels wychodzi z więzienia. Zaraz po opuszczeniu murów więziennych zostaje naocznym świadkiem porwania pięknej dziewczyny i zabicia przez członka chińskiej mafii lokalnego policjanta. Danielsowi udaje się uratować innego świadka tych wydarzeń - Siergieja, który jak się później okazuje, jest synem szefa mafii rosyjskiej. Między byłym skazańcem a bossem zawiązuje się nieformalne porozumienie zawarte przeciw skorumpowanym policjantom i chińskim przestępcom.
To musi robić wrażenie - cztery filmy w ciągu roku. Cztery główne role i ani odrobiny zmęczenia na twarzy Seagala. Niezniszczalny, nieobliczalny i niezmienny. Wciąż ten sam, podobnie jak jego brwi. Wciąż niepowtarzalne, niewymagające dublera. Brwi, których ruch opanował do perfekcji, wnosząc dzięki nim sztukę aktorską na zupełnie nowy, nieosiągalny dla innych poziom. A poza tym to sam film reprezentuje podobną jakość, co pozostałe pozycje z 2009 roku - oscylującą w "granicach" żenady.



MACHETE
MACZETA  2010, 105 minut, reż. Ethan Maniquis, Robert Rodriguez
Obsada: Steven Seagal jako Torrez; Danny Trejo, Robert De Niro, Jessica Alba, Jeff Fahey
Dystrybucja w Polsce: Kino Świat
Maczeta, były meksykański agent federalny, aktualnie przebywający w Stanach Zjednoczonych zostaje wynajęty do zabicia pewnego kontrowersyjnego senatora. Akcja nie idzie tak jak powinna. Maczeta zostaje zdradzony. Wynikiem tego jest akcja odwetowa, w której Maczecie pomaga szefowa Sieci i agentka z biura imigracyjnego. Okazuje się, że w sprawę zamieszany jest dawny antagonista.
Zrealizowany przez Roberta Rodrigueza film, jest odpowiedzią na entuzjastyczne reakcje fanów na "fałszywy" zwiastun filmu, który pojawił się przy okazji premier Grindehouse. "Machete" to film w duchu kina lat 60-tych i 70-tych, wktórym najważniejsza jest przemoc, seks, krew i cycki. Celowy zabieg reżysera tym razem nie wypadł już tak znakomicie jak poprzedni "Planet Terror". Owszem, przyjemny seans, aczkolwiek niespecjalnie zajmujący (może poza kilkoma scenami). Jednak warto zauważyć rolę Stevena Seagala, który z poziomem swego niekwestionowanego talentu aktorskiego idealnie wpasował się w konwencję filmu. Złe aktorstwo, momentami bardzo, bardzo złe to domena tego typu kina, czego świadomość mieli inni zatrudnieni do tej produkcji aktorzy. Steven był strzałem w dziesiątkę. Ikona, mentor i sensei w jednym nie musiał się zniżać do estetyki aktorskiej "Machete". On taki poziom reprezentuje od niemalże ćwierćwiecza.



BORN TO RAISE HELL
W ODWECIE ZA ŚMIERĆ  2010, 98 minut, reż: Lauro Chartrand
Obsada: Steven Seagal jako Samuel Axel; Dan Badarau, Darren Shahlavi, D. Neil Mark
Dystrybucja w Polsce: TiM
Przebywający w Rumunii specjalny agent Interpolu Samuel Axel jest świadkiem brutalnej wojny pomiędzy gangami Cyganów i Rosjan. Podczas dochodzenia w tej sprawie ginie jeden z przyjaciół Samuela. To automatycznie wzbudza w agencie chęć zemsty. Rozpoczyna się krwawa droga do spełnienia i ukojenia bólu.
Treść? Wiadomo, standard. Realizacja? Oczywiście na tym samym poziomie, co od ładnych paru lat. Aktorstwo? Jak najbardziej klasyczne i niepowtarzalne. Akcja? Bywa. Dialogi? Eee, no, ten, tego, naturalnie naturalne. Seagal? Rzecz jasna jest, coraz więcej go jest. Podsumowując: constans czyli, że bez zmian.



MAXIMUM CONVICTION
2012, 98 minut, reż. Keoni Waxman
Obsada: Steven Seagal jako Cross; Steve Austin, Michael Pare, Aliyah O'Brien, Steph Song
Dystrybucja w Polsce: brak
Były marines, Cross wraz z ex-komandosem Manningiem stają na czele dwóch małych oddziałów, próbujących odeprzeć atak najemników na tajne i pilnie strzeżone więzienie. Celem agresorów są dwie, niedawno przywiezione więźniarki. W sprawę zamieszana jest CIA. Ubocznym efektem tych wydarzeń jest wypuszczenie z cel osadzonych. Sytuacja staje się bardzo groźna, jednak dla Crossa to chleb powszedni.
Po dwuletniej przerwie od filmu pełnometrażowego (Steven w tym czasie nie próżnował, realizując aż 26 odcinków swojego serialu) Seagal wraz z młodszym kompanem u boku, daje solidnego łupnia ludziom złym. Przedtem jednak musi nałożyć na głowę specjalną czapkę, dającą mu dodatkowych mocy. Dodatkowo by moce zadziałały wkłada na nos żółte okulary. Tak przygotowanemu nikt nie podskoczy. Bez zadrapania, bez kropli potu na czole wybija w pień przeciwników ku uciesze gawiedzi. Czego chcieć więcej? Akcja toczy się wartko, więzienie wygląda jak piwnice centrum handlowego, a mistrz z gracją udowadnia, że drugiego takiego to ze świecą szukać. Nikt jak on tak płynnie nie przechodzi z mądrości zyciowej do suchego one-linera. Film utrzymuje równy poziom ostatnich produkcji w filmografii aktora. Steven po raz kolejny nie zawiódł.



Telewizja

STEVEN SEAGAL: LAWMAN
STEVEN SEAGAL: STRÓŻ PRAWA (w TVN Turbo)
2009, 2 sezony (każdy po 13 odcinków)
Obsada: Steven Seagal jako on sam
Reality show telewizji A&E, w którym Steven Seagal wykonuje swoje obowiązki zastępcy szeryfa w hrabstwie Jefferson w stanie Luizjana uczestnicząc w prawdziwych akcjach podczas patrolowania ulic.



TRUE JUSTICE (SOUTHERN JUSTICE)
2010, 2 sezony (26 odcinków)
Obsada: Steven Seagal jako Elijah Kane; Gil Belows
Serial opowiada o jednostce policji do zadań specjalnych, której dowódcą jest doświadczony Elijah Kane. Pilot serialu pojawił się na płytach DVD w Anglii pod tytułem "Deadly Crossing".



Ciekawostki
Poza graniem w filmach, Steven znany jest z tego, że niemal każdy jego film jest przez niego produkowany. Wyprodukował poza tym obyczaj "Prince Of Central Park" z Harvey'em Keitelem i Kathleen Turner.
Jest autorem scenariuszy do 3 filmów: "Above The Law", "Belly Of The Beast" i "Into The Sun", reżyserem: "On Deadly Ground" i robił choreografię walk do swych pierwszych trzech filmów.
Jak widać to prawdziwy człowiek oświecenia, bo do wielu talentów jego światłej osoby można zaliczyć również komponowanie, śpiew i granie na perkusji. Jego przejmujące piosenki można usłyszeć chociażby w "Tickerze" czy "On Deadly Ground".
Seagal para się również graniem w reklamówkach m.in. "Dynamic" czy "Mountain Dew".
Zaliczył występ w serialu. Gościnnie pojawił się w 9 odcinku, 9 serii "Roseanne" grając siebie.
Hołdem dla jego osoby było umieszczenie jego postaci w obsadzie animowanego serialu komediowego "The Family Guy" czyli "Głowa Rodziny".
Steven Seagal został uznany za najczęściej marszczącego brwi aktora świata.
Według analityków i specjalistów, wśród filmów "naszego" bohatera, z największą ilością osób wysłanych na "tamten" świat przoduje "Under Siege" - 50 sztukasów. W części drugiej "schodzą jedynie" 23 osoby.
W 2005 roku Steven Seagal wydał płytę "Songs From The Crystal Cave" - zbierającą całkiem pochlebne recenzje mieszankę bluesa, folku i muzyki etnicznej. Gościnnie wokalnie udzielili się m.in.: Stevie Wonder (!), Stitchie i Tony Rebel.


Autor opisu filmografii: Tomasz Urbański - TOMASHEC
Klub Miłośników Filmu, tekst zaktualizowany 15 kwietnia 2011

FILMOGRAFIE | RECENZJE | ANALIZY | ARTYKUŁY | SEQUELE | SERIALE | STRONA GŁÓWNA | FORUM DYSKUSYJNE

Podziel się