| ||||
Mort Rainey (Johnny Depp) jest autorem poczytnych powieści oraz opowiadań. Ma piękną żonę, pieniądze i sławę. Wszystko to przepada, gdy przyłapuje swoją żonę wraz z kochankiem w hotelu. Traci moc twórczą i przenosi się na wieś. Tam usiłuje pisać nową książkę, lecz tak naprawdę jedyne co robi, to śpi. Pewnego razu w jego domu pojawia się tajemniczy gość z Missisippi - John Shooter (John Turturro), który twierdzi, że Mort ukradł mu jedno z jego opowiadań, zatytuowane Sekretne Okno. Oczywiście sam Rainey twierdzi, że to nieprawda i informuje Johna, iż jego opowiadanie ukazało się w pewnym magazynie na długo przed tym, niż ten je napisał. Shooter żąda dowodu, dając Mortowi czas na zdobycie magazynu. W międzyczasie życie Morta zaczyna zmieniać się w koszmar - zabity zostaje jego pies, a ktoś podpala jego dom, w którym teraz mieszka jego była żona - Amy (Maria Bello). Wszystko wskazuje na Shootera - tego jednak nikt nie może znaleźć, co więcej, nikt go nigdy nie widział. Rainey zaczyna powoli popadać w obłęd, wszystko wskazuje, iż tak naprawdę ukradł on opowiadanie. Dokoła zaczyna zauważać różne rzeczy, szczegóły oraz wskazówki, które mogą prowadzić do rozwiązania zagadki...
![]()
"Sekretne Okno" to kolejna (z wielu) ekranizacja prozy mistrza gatunku, jakim jest horror i zarazem mojego ulubionego pisarza - Stephena Kinga. Za scenariusz oraz reżyserię wziął się David Koepp, który ma na swoim koncie wiele dobrych, a także świetnych scenariuszy, między innymi: "Życie Carlita", "Jurassic Park", "Mission: Impossible", czy ostatnio "Azyl" oraz "Spiderman". Na koncie ma także autorski film "Opętanie" z Kevinem Baconem w roli głównej. Jak więc widać, twórca z niego nietuzinkowy, z całkiem niezłym dorobkiem. Wspomniane wyżej "Opętanie" było dobrym thrillerem, zrobionym z "nerwem" kinem, które straszyło i oglądało się bardzo dobrze. Także wymienione wyżej "Życie Carlita" należy do jednych z moich ulubionych filmów. Także Johnny Depp jest ostatnio, jak to się mówi, na fali. Mając to wszystko na uwadze, zasiadłem z wielką ciekawością do oglądania kolejnej próby przełożenia świetnych historii Kinga na język filmowy. Cóż mogę powiedzieć - po raz kolejny ta sztuka nie udała się, nawet tak doświadczonemu twórcy. Scenariusz od samego początku kuleje, napisany jest bez większego pomysłu i spłycony względem opowiadania, a raczej mini powieści, na podstawie której powstało. Dla zainteresowanych - jest to adaptacja historii zatytułowanej "Secret Window, Secret Garden" która ukazała się w zbiorze opowiadań "Czwarta po północy". Samo opowiadanie miało spory potencjał - ciekawa fabuła, która miała wiele ukrytych wskazówek, szczegółów i powiązań, oraz świetne, zaskakujące zakończenie, które w filmie zostało pokazane po prostu nijak. Film nie potrafi widza straszyć, wprowadzić go i utrzymać w stanie niepokoju, poddenerwowania oraz zaciekawienia samą historią. Filmu nie ratują także główni aktorzy; Depp jest nijaki, nie przyciąga uwagi tak jak w świetnych "Piratach z Karaibów", Turturro także nie jest aktorem z pierwszej łapanki, a tu nie odnajduje swojego miejsca. W filmie zobaczymy także Timothy Huttona, który miał już okazję pracować przy ekranizacji prozy Stephena Kinga - mowa tu o roli Thada Beuomonta w filmie George A. Romero "Mroczna Połowa". W filmie nie czuć też specyficznego Kingowskiego nastroju, otoczenia, jakie zazwyczaj panuje w jego powieściach.
![]()
Podsumowując: "Sekretne Okno" należy (niestety) zaliczyć do kolejnej nieudanej próby uczynienia książki Kinga naprawdę dobrym filmem. To wszystko, co w książce jest najlepsze - po przełożeniu na język filmu, po prostu znika, blednie, bądź najprościej w świecie - drażni. Także biorąc pod uwagę sam film, jako gatunkowy Thriller, stworzony zresztą przez uznanego twórcę takiegoż kina, także nie broni się na żadnej płaszczyźnie. Brak napięcia, zaskoczenia i wciągnięcia w wir wydarzeń, które spotykają głównego bohatera, to główne zarzuty, które kieruję do twórców filmu. Najlepiej w całym filmie wypada natomiast muzyka autorstwa Phillipa Glassa oraz ciekawe czasem ujęcia oraz prowadzenie kamer (niektóre z tych ujęć sugerują użycie trików cyfrowych, lecz w bardzo dorosły i profesjonalny sposób), które powoduje częste zastanowienie, w jaki sposób nakręcono poszczególne sceny. Dla mnie (czyli miłośnika Stephena Kinga jak i gatunku Thriller) "Sekretne Okno" jest potknięciem Davida Koeppa, oraz wypranym z wszystkich cech, które lubię w dobrym Thrillerze filmem, któremu nie warto poświęcić więcej uwagi, niż jego czas trwania (no i ewentualnie czas na napisanie niniejszego tekstu). Jedyne, co pozostaje, to dalsze oczekiwanie na godną uznania adaptację prozy Kinga, co chyba się już raczej nie stanie. Mówię tu o gatunku horror/thriller, bo jak na złość, jedyne adaptacje które się udają, nie mają nic (bądź w znikomym stopniu) związanego z nadprzyrodzonymi zjawiskami, potworami i mordercami z innego świata. Przy nawet wielkich chęciach nie mogę wystawić temu filmowi więcej, niż widnieje poniżej. I to też jest raczej zawyżoną oceną, ze względu na Kinga.
![]()
Ocena: 5/10
| ||||