|
 |
|
Cheryl Crane
|
|
|
 |
|
Fatty Arbuckle
|
|
|
 |
|
O.J. Simpson
|
Hollywood, tak szczodre w raczeniu nas obrazami przemocy i makabry, stawia jednak wyraźną i nieprzekraczalną granicę między światem fikcji a światem realnym. Kiedy w grę wchodzi morderstwo bądź podejrzenie o morderstwo, staje się surowym sędzią moralności. Kiedy komik Roscoe "Fatty" Arbuckle został oskarżony o gwałt i nieumyślne spowodowanie śmierci starletki Virginii Rappe, wszyscy odwrócili się od niego. Odwrócili tak zdecydowanie i tak nieodwołalnie, że nawet bezsporne udowodnienie niewinności aktora nie naprawiło sytuacji. Tak kariera, jak i życie Arbuckle'a zostały złamane. Filmy z jego udziałem trafiły na czarną listę, nikt nie chciał ryzykować zatrudnienia Roscoe, którego media osądziły, zanim zrobił to sąd. W jego przypadku sprawdziła się zasada, że przestępstwo jest przestępstwem wówczas, gdy staje się sprawą publiczną. Faktyczną winą Arbuckle'a stał się nie gwałt, którego zresztą wcale się nie dopuścił, tylko to, że trafił na pierwsze strony gazet w powiązaniu z brzydką sprawą, że stał się przyczynkiem do ujawnienia grzeszków, które Hollywood ukrywało za fasadą "fabryki snów". Analogicznie w przypadku O.J. Simpsona, oskarżonego o zabójstwo byłej żony Nicole i jej przypadkowego znajomego, Ronalda Goldmana. Pomimo werdyktu na korzyść oskarżonego, opinia publiczna nie zapomniała i nie wybaczyła, zachowując w kwestii jego winy własne zdanie. I znowu, przestępstwo jest przestępstwem, jeśli ogół tak sądzi, bowiem ten ogół jest jednocześnie odbiorcą produktu filmowego. Jak się okazuje, nie każda reklama jest dobrą reklamą. Inaczej wyglądała sprawa w przypadku Roberta Blake'a, gwiazdy telewizyjnego serialu "Baretta". Blake obecnie wciąż siedzi w więzieniu w oczekiwaniu na ponowne rozpatrzenie oskarżenia o zabójstwo żony, Bonnie Lee Bakley. Jego publiczny wizerunek, znany z serialu - twardy, bezkompromisowy, uczciwy gliniarz - przylgnął do niego na tyle, że wzmacnia wiarygodność zeznań aktora i sugeruje, że jest niewinny, zwłaszcza w zestawieniu ze swobodnym trybem życia Bonnie Lee, z lubością roztrząsanym przez tabloidy. Funkcjonowanie w świetle reflektorów i zawodowy wizerunek mogą stać się tyleż pomocą, co obciążeniem. Ludzie mają skłonność do identyfikowania aktora z postacią, którą odtwarza na ekranie. Dlatego opinia publiczna przeżyła prawdziwy szok, gdy Hugh Grant, ten nieśmiały i nerwowo mrugający oczami chłopiec, został przyłapany na seksie z prostytutką. Nawet przestępstwo może się stać wielkim show, gdyż walczy się o uznanie niewinności nie tylko w oczach sądu, ale i w oczach publiki. Rolą życia dla Marlona Brando stał się występ na procesie jego syna Christiana, który zastrzelił kochanka swojej brzemiennej siostry. Analogicznie w przypadku Lany Turner, przemawiającej w obronie córki Cheryl Crane, sprawczyni śmierci jej kochanka. "Wińcie mnie" mówiła diva ekranu ze łzami w oczach. Ale nikomu wizerunek piękności o platynowych włosach nie chciał się z winą skojarzyć. Lana Turner odniosła zwycięstwo, ponieważ była Laną Turner, a Fatty Arbuckle poniósł porażkę, bo oskarżony o gwałt, nawet jeśli uniewinniony, nie jest już zabawny. I fakt, że Cheryl Crane naprawdę zabiła, natomiast Arbuckle nikogo nie skrzywdził, nagle okazuje się mieć drugorzędne znaczenie. Smutne, ale prawdziwe.
 | |
 |
Christian Brando
| |
Robert Blake
|