Strona główna KMF
        

Kiedy w roku 2000 na ekrany kin wszedł "Kowboj z Szanghaju" ("Shanghai Noon") okazał się sporym przebojem. Połączenie wschodu z zachodem, filmu kung-fu z klasycznym westernem było strzałem w dziesiątkę i tylko umocniło pozycję Jackie Chana na amerykańskim rynku. Wprawdzie trzy lata wcześniej ukazała się szósta część serii "Pewnego razu w Chinach" pod tytułem "Once Upon a Time in China and America", w której Jet Li walczy z Indianami, jednak film poza Hong Kongiem nie zdobył uznania i popularności. Nie miał szans wejść do amerykańskich kin (kręcono go w USA, jednak po kantońsku :) i stąd pewnie znany jest głównie wielbicielom specyficznego kina azjatyckiego. Natomiast po sukcesie "Shanghai Noon" należało się spodziewać prędzej czy później kontynuacji. I tak się oczywiście stało, a sequel "Kowboja z Szanghaju" zadebiutował na amerykańskich ekranach w lutym tego roku. "Shanghai Knights" to kolejna awanturniczo-przygodowa komedia akcji. Ojciec Wanga będący strażnikiem cesarskiej pieczęci zostaje zamordowany. Trop prowadzi z Chin do Wielkiej Brytanii. Oczywiście dowiedziawszy się o tragedii szeryf miasteczka na Dzikim Zachodzie - Wang (Jackie Chan) wyrusza razem ze swoim przyjacielem Royem O'Bannonem (Owen Wilson) zemścić się na mordercy ojca. Tym razem nie tylko bohater grany przez Jackie Chana czuje się zagubiony. Typowy jankeski kowboj też z trudem odnajduje się w realiach Wiktoriańskiej Anglii. Pojawia się również siostra Wanga - Lin Chon. Wspólnie będą starali się odnaleźć zabójców, ale też zapobiec groźnemu spiskowi na życie królowej Wiktorii. Pokazano oczywiście charakterystyczne miejsca Londynu jak Pałac Buckingham, Big Ben czy Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds (a w jednej scenie postaci trafiają nawet do Stoneheange!). Poza Królową Matką pojawia się także Kuba Rozpruwacz wspominany niedawno przeze mnie przy okazji recenzji "From Hell" . Jak zwykle Jackie prezentuje nam swoje 'slapstickowe karate' cytując mniej lub bardziej dosłownie komików okresu kina niemego (zresztą jeden z bohaterów nazywa się... Charlie Chaplin! :) Mamy w tym filmie nie tylko humor sytuacyjny ale o dziwo dialogi również miejscami są niezwykle zabawne. Wiadomo, ciągłe utarczki między Wangiem i Royem które śmieszyły już w jedynce to normalka, a między siostrą Wanga a kowbojem wyraźnie zaczyna coś "iskrzyć" co niekoniecznie musi podobać się jej bratu :) Filmowych smaczków mamy tutaj pod dostatkiem. Jackie Chan walczący parasolką parodiuje słynną scenę z musicalu "Deszczowa piosenka" - koniecznie trzeba to zobaczyć! Równie zabawna jest scena z obracającym się kominkiem przypominająca oczywiście "Indianę Jonesa i ostatnią krucjatę" . Jeden z czarnych charakterów nazywa się Lord Rathbone - wyraźne odwołanie do Basila Rathbone słynnego aktora znanego ze starych klasyków jak "Kapitan Blood" i "Przygody Robin Hooda", który wielokrotnie wcielał się także w postać Sherlocka Holmesa. Zresztą Holmes i Watson również się pojawiają w "Shanghai Knights", ale nie zdradzę w jakiej sytuacji by nie zepsuć wam zabawy ;) Na końcu zgodnie z tradycją filmów z Jackiem, przy napisach pokazane są śmieszne wpadki z planu. Jeszcze słówko o obsadzie. Jackie Chana mam nadzieję nie muszę nikomu przedstawiać. Owen Wilson wraz z bratem Lukiem to bardzo utalentowani aktorzy komediowi. Choć Owen grywa też w innych gatunkach (np. wojenny "Behind Enemy Lines" ) to jednak w komedii czuje się najlepiej ( "Meet the Parents" , "Zoolander" , "I Spy" ). Śliczną Liu zagrała urodzona na Singapurze gwiazdka telewizyjna i piosenkarka, znana dobrze w Chinach i Hong Kongu. Natomiast jako czarny charakter pojawia się Donnie Yen. Aktor ma już za sobą występy w kilku amerykańskich filmach ( "Blade 2" czy "Highlander: Endgame" ), ostatnio zagrał w głośnym, nominowanym do Oscara "Hero" ! I jeśli chcecie się o nim dowiedzieć czegoś więcej, to zapraszam do wspomnianej recenzji "Bohatera" gdzie zamieściłem znacznie więcej informacji o tej gwieździe azjatyckiego kina akcji. Potyczka między nim, a Jackie Chanem powinna dostarczyć wam niezapomnianych emocji!

Bardzo przypadła mi do gustu muzyka Randy Edelmana jak dotąd najbardziej znanego z fenomenalnego soundtracku do "Dragonheart" . Co do reżysera, to o Davidzie Dobkinie za wiele nie mogę powiedzieć, bo zrealizował tylko średnio udaną sensację "Clay Pigeons". Niestety wciąż nie wiadomo kiedy "Shanghai Knights" dotrze na ekrany polskich kin. Mam jedynie nadzieję, że nie będzie takiego poślizgu jak w przypadku innego przeboju z Chanem - "Rush Hour 2" . Zapowiedziano natomiast trzecią część pod tytułem "Shanghai Dawn". Premiera prawdopodobnie w 2005 roku :)


  



  Tytuł oryginalny: SHANGHAI KNIGHTS
  Reżyseria: David Dobkin
  Scenariusz: Alfred Gough, Miles Millar
  Zdjęcia: Adrian Biddle, Harvey Harrison
  Montaż: Malcolm Campbell
  Muzyka: Randy Edelman
  Rok produkcji: 2003
  Data premiery w USA: 7.02.2003
  Data premiery w Polsce: 2003 ?
  Dozwolony od lat: 12

  Obsada:

  Jackie Chan
  Owen Wilson
  Donnie Yen
  Fann Wong
  Aidan Gillen
  Oliver Cotton
  Vincent Wang
  Tom Fisher
  Kim Chan
grail@ceti.pl
Autor recenzji:
Michał Klimaszewski - GR@IL