Bohaterem "SONATINY" jest yakuza o nazwisku Murakawa /Takeshi "Beat" Kitano/. Jest on krnąbrnym, ale bardzo dzielnym gangsterem. Wraz z grupą podległych mu gangsterów wyjeżdża na Okinawę. Na wyspie wybuchła właśnie wojna między lojalnymi wobec centrali przestępcami a buntowniczym gangiem i Murakawa ma za zadanie zażegnać konflikt. Wkrótce po przybyciu na miejsce okazuje się, że sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, niż wyglądało to z punktu widzenia władz mafijnych w Tokio. Mediatorzy zostają zaatakowani przez zbuntowanych gangsterów, lojalni przestępcy nie chcą się słuchać przybyłych, a zorganizowany przez nich odwetowy zamach nie udaje się. Murakawa i jego ludzie ukrywają się w małym domku na plaży i czekają na dalsze polecenia ze stolicy. Czekając, gangsterzy zabijają czas, bawiąc się w przeróżne, mniej lub bardziej poważne zabawy. Murakawa poznaje przypadkowo kobietę, która się w nim zakochuje. W tym czasie wychodzi na jaw, że cała sprawa była jedną wielką mistyfikacją, mającą na celu wyeliminowanie Murakawy z mafijnego interesu. Ludzie gangstera zostają wymordowani w podstępny sposób. Murakawa uchodzi z Okinawy z życiem i wraca do Tokio, gdzie w podmiejskim motelu odbywa się spotkanie gangsterskiej centrali. Gangster dokonuje rzezi przestępców. Jednak czekającej na Murakawę kobiecie nie będzie dane spotkać gangstera. W zaparkowanym przy drodze samochodzie bohater strzela sobie w głowę - wraz ze zniszczeniem organizacji jego życie przestało mieć jakikolwiek sens.
|
 |
|
Nawet dość dokładne streszczenie "SONATINY" nie oddaje w pełni całego znaczeniowego bogactwa, jakie niesie ze sobą film Kitano. "SONATINA", na pierwszy rzut oka, wydaje się konwencjonalnym filmem sensacyjnym. A jednak mamy tutaj do czynienia z filozoficzną przypowieścią o życiu i śmierci wpisaną w konwencję "Yakuza - movies".
Tytuł filmu Kitano odnosi się do nazwy podstawowej formy instrumentalnej muzyki klasycznej - sonaty (1). Sam reżyser wybór tego muzycznego terminu na tytuł swego filmu tłumaczy w prosty sposób:
"Sonatina to muzyczny utwór, który zwykle każą ci grać, gdy uczysz się gry na pianinie. Kiedy rozpocząłem realizację filmu o Murakawie, pomyślałem, że poziom moich umiejętności filmowych jest w takim samym stopniu niewysoki, co poziom muzycznego wykształcenia tych, którzy wyklepują sonatiny na klawiszach fortepianów. W tym momencie postanowiłem nadać swemu filmowi tytuł "SONATINA", by precyzyjnie określić cały projekt - jako rodzaj ćwiczenia, w niekończącej się filmowej edukacji" (2).
Wyjaśnienie reżysera, choć dość konkretne, nie wyklucza innej, dokładniejszej interpretacji tytułu filmu...
1. Zob. Jerzy Habela, SONATA I SONATINA, /w:/ "Słowniczek muzyczny", Kraków 1988
2. Por. TAKESHI KITANO A BIOGRAPHY, Ibidem, strona 2 z 5 /z.w./