Filmy Kitano, takie jak "SONATINA", pozwalają nam zrozumieć specyfikę kultury kraju kwitnącej wiśni, jawiącej się jako okrutna, gwałtowna i pesymistyczna. To, co na pierwszy rzut oka absurdalne i niezrozumiałe w tej kulturze, dzięki filmom "Beata" staje się jasne i przekonywujące. Honorowe śmierci średniowiecznych, japońskich wojowników, samobójcze loty pilotów "kamikadze", niszczących amerykańskie statki wojenne w czasie II Wojny Światowej, śmierci gangsterów - wojowników, oddających swe życie w walce z gangami nawiedzających kraj po II Wojnie Światowej Koreańczyków i Wietnamczyków, łączy to samo rozumienie śmierci, co fikcyjnych bohaterów filmów Takeshiego "Beata" Kitano. Śmierć - główny imperatyw kultury kraju samurajów - wydaje się w tym świecie czymś świętym i pięknym, paradoksalnie nadającym sens ludzkiej egzystencji.
Jeden z bohaterów "W oczach Zachodu" /1911/ Josepha Conrada, stwierdził, że imperatywem kultury zachodniej jest życie, w przeciwieństwie do kultury wschodniej, dla której najważniejsza jest śmierć. Jest raczej niemożliwe, abyśmy my - ludzie zachodniego kręgu kulturowego - do końca mogli zaakceptować szaleńcze postawy historycznych, japońskich bohaterów oraz czyny skrajnie okrutnych postaci kreowanych przez Kitano. Jednak to właśnie dzięki nim mamy okazję poznać inne niż nasze, podejście do śmierci - na spotkanie której, w swoim czasie, wychodzą nie tylko mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni.
Kino twórcy "BRUTALNEGO GLINY" jest nie tylko japońskie poprzez swoją wymowę, ale także poprzez swą niepowtarzalną formę. Gdyby trzeba było określać filmowy styl Kitano, nazwalibyśmy go stylem minimalistycznym, który najtrafniej oddaje hasło: maksimum wyrazu przy minimum środków. Najlepiej widać to właśnie w "SONATINIE". Oszczędna gra aktorska, skromna, najczęściej elektroniczna muzyka, niemalże punktująca tylko poszczególne sceny, brak efektownych jazd kamery, rozgrywanie całych scen w nieruchomym kadrze i brak ostrego montażu czynią z filmów "Beata" obrazy na pierwszy rzut oka niezwykle statyczne, rzucające wyzwanie współczesnej, teledyskowej estetyce filmu. A jednak ta statyczność, pozorne "nie dzianie się", celebrowanie ludzkich twarzy, słów i działań, kryje w sobie niezwykłe, podskórne napięcie, wstrzymaną na chwilę gwałtowność, eksplodującą w ascetycznie potraktowanych scenach przemocy, filmowanych także bez zbędnych upiększeń, takich jak zwolnione tempo akcji czy imponujące eksplozje, z których słynie choćby widowiskowe kino akcji rodem z Hongkongu. Nawet finałowa sekwencja "SONATINY", ukazująca rozprawę Murakawy ze swymi szefami, choć robi wrażenie niezwykle efektownej /akcja rozgrywa się w nocy, strzelanina odbywa się w ciemnej sali rozjaśnianej tylko wystrzałami z karabinów, które z kolei odbijają się na maskach zaparkowanych przed motelem samochodów/, pokazana jest w sposób bardzo oszczędny choć jednocześnie niezwykle sugestywny. Wydaje się, że Kitano traktuje z namaszczeniem i powagą każdy fragment swego filmu, w podobny sposób prezentując nieefektowną sekwencję zabawy gangsterów papierowymi ludzikami, jak i widowiskową scenę strzelaniny w barze. Oglądając filmy "Beata" jesteśmy świadkami celebracji świata gangsterów, żyjących każdą minutą swego życia w taki sposób, jakby to była ostatnia chwila w ich przestępczej egzystencji.
"Chęć świadomego przeżycia momentu teraźniejszego" (5) - w ten sposób charakteryzuje treść haiku - tradycyjnej, japońskiej formy poetyckiej - siedemnastowieczny poeta Matsumo Manefura - Bashô. Minimalistyczne w formie, ale naładowane treścią filmy twórcy "PUNKTU ZAPALNEGO", automatycznie nasuwają skojarzenia z poezją haiku, która charakteryzuje się uderzającą siłą poetyckiego przekazu, uzyskanego przy użyciu bardzo skromnych środków poetyckiego wyrazu: niezwykle oszczędna forma wiersza, składającego się z zaledwie paru trafnie dobranych słów, oddaje w mistrzowski sposób nastrój i znaczenie opisywanej chwili.
"W przypadku HAIKU najistotniejsza wydaje się jego zwięzłość i wielka oszczędność słów" (6). W przypadku "SONATINY" i innych filmów "Beata" również obowiązuje niezwykła ascetyczność formy, łącznie z oszczędnym używaniem słów w dialogach, którymi bohaterowie posługują się tylko w ostateczności, nadając swym wypowiedziom charakter ogólników, lub zwięzłych stwierdzeń. W haiku, z kilku słów wyłania się cały obraz świata, uchwyconego w danej, niepowtarzalnej chwili, jego smak, zapach, skojarzenia, które nasuwa.
Pisze Bashô:
"Oto samotność
wśród ukwieconych wiśni
cyprys wyniosły" (7)
|
- to zaledwie siedem słów, a już staje nam przed oczami nie tylko obraz zachwycającej przyrody, ale jednocześnie stan ludzkiej egzystencji, jaki ów obraz symbolizuje. Podobnie rzecz się ma z dziełami Kitano składającymi się z zaledwie paru scen, kilku trwających w nieskończoność ujęć, które opowiadają jakąś konkretną historię, a jednocześnie są uniwersalnymi moralitetami, traktującymi o życiu i śmierci.
W "BRUTALNYM GLINIE" możemy wyróżnić w przybliżeniu siedem scen, jak siedem słów w wierszu HAIKU, które tworzą opowieść o samotnym policjancie walczącym z unicestwiającym go światem: scena pierwsza - rozprawa Azumy z małoletnim przestępcą, scena druga - pogoń za poszukiwanym zabójcą, scena trzecia - Azuma odkrywa prawdę o korupcji w komisariacie, scena czwarta - aresztowanie Kiyohiro, scena piąta - porwanie i tortury siostry Azumy przez zwolnionego z aresztu mordercę, scena szósta - finałowa masakra w magazynie portowym, scena siódma - ukazująca korupcję kolejnego policjanta. Te siedem, zbudowanych jak najoszczędniej scen zawiera prostą a zarazem niezwykle nośną znaczeniowo historię, której zasadniczym tematem jest przegrana wpisana w życie i zwycięstwo wpisane w śmierć.
W "PUNKCIE ZAPALNYM" zaledwie sześć scen buduje całą opowieść o gangsterze z Okinawy: scena pierwsza - pijacka zabawa w barze, scena druga - orgia w domu yakuzy, scena trzecia - zabicie dealera sprzedającego broń, scena czwarta - zbieranie kwiatów za miastem, scena piąta - zamordowanie oyabuna i jego ludzi, scena szósta - śmierć gangstera i jego podwładnego na lotnisku. Każda z tych scen jest jak pojedyncze słowo oznaczające konkretną sytuację. Wszystkie "sceny - słowa" tworzą cała "opowieść - wiersz", traktującą o tragicznym, a zarazem zwycięskim wyborze gangstera - samotnika, którego postawa urasta do rangi symbolu wierności i wolności.
Fabułę "SONATINY", kolejnego "filmowego haiku" Kitano, także sprowadzić można do sześciu, wszystko znaczących "scen - słów" : scena pierwsza - narada yakuzów w Tokio, scena druga - strzelanina w barze na Okinawie, scena trzecia - gry i zabawy gangsterów na plaży, scena czwarta - wymordowanie ludzi Murakawy przez zdradzieckich gangsterów, scena piąta - rozprawa bohatera z "oyabunami" w Tokio, scena szósta - samobójstwo Murakawy. Niewielka ilość scen zawiera maksimum treści mówiących przede wszystkim o śmierci, będącej doskonałym wypełnieniem życia.
|
 |
|
Podobieństwo filmów Kitano do haiku przejawia się nie tylko na poziomie ogólnym, całościowym. Nie tylko całe filmy Kitano to rodzaj filmowego haiku. Także poszczególne sceny, które budują dzieła "Beata", to rodzaj miniaturowych filmów, mających swój początek, rozwinięcie i koniec, nasuwających skojarzenia z krótkimi i pełnymi znaczeń wierszami haiku. Niemalże każda scena w filmie Kitano, poprzez swoją formalną lapidarność, niosącą w sobie znaczeniową głębię, przywodzi na myśl utwory Bashô, Toshi Kekete, Murasaki Shikibu - największych twórców haiku.
W "BRUTALNYM GLINIE" taką "sceną - haiku" jest choćby scena spaceru Azumy i Akari. To właściwie dwa "kadry - słowa". Pierwszy ukazuje idące promenadą rodzeństwo, które napotyka stragan z zabawkami. W drugim widzimy Akari i Azumę, jak oparci o balustradę obserwują morze. Akari trzyma w dłoni wiatraczek - zabawkę.
Więcej nie potrzeba, aby pokazać uczucie, jakie łączy policjanta z niepełnosprawną siostrą. Dziesiątki niepotrzebnych słów zastępuje tu mały papierowy wiatrak, który kręci się na wietrze. Scena spaceru Azumy i Akari to małe, filmowe haiku, którego tematem jest rodzinna miłość.
W "PUNKCIE ZAPALNYM", "sceną - haiku", jest choćby przywołany fragment zrywania kwiatów przez Ueharę i jego podwładnego, na parę chwil przed masakrą szefów Yakuzy. To także scena złożona z dwóch, niemalże nieruchomych "kadrów - słów". W pierwszym widzimy gangsterów zrywających kwiaty, w drugim Ueherę z wieńcem kwiatów na głowie. Wieniec ten przypomina bardziej cierniową koronę idącego na śmierć, niż wieniec laurowy zwycięzcy. Za parę chwil gangster zostanie zamordowany, a więc zbieranie kwiatów to swoiste pożegnanie bohatera z życiem, jeszcze jedna, ostatnia chwila kontaktu z pięknem świata.
"Scena - haiku" zbierania kwiatów z "PUNKTU ZAPALNEGO" przypomina haiku autorstwa Henjo:
"Jesienią w polu
roztaczający czary
kwiat waleriany...
O, jakież to nieznośne!
Kwiat ten trwa jedną chwile!" (8)
|
Zarówno w filmie Kitano, jak i w wierszu Henjo, kwiat staje symbolem przemijalności i kruchości ludzkiego życia.
Także "SONATINA" zbudowana jest ze "scen haiku". Zwłaszcza scena finałowa, w której bohater, po rozprawie ze zdrajcami, jedzie na spotkanie swej ukochanej. Jest to znów scena złożona z kilku "kadrów - słów". W pierwszym widzimy stojącą na poboczu kobietę, czekającą na przyjazd gangstera. W drugim jadący samochód Murakawy, który nagle się zatrzymuje - bohater strzela sobie w głowę. W trzecim kadrze znów widzimy czekającą kobietę. Bohaterka nie wie jeszcze nie wie, że jej czekanie jest daremne (9).
Scena finałowa z "SONATINY" to klarowny przykład "sceny - haiku", jej tematem jest niespełnione uczucie między dwojgiem ludzi, które nagle i niespodziewanie zostaje przerwane.
Pokrewieństwo "SONATINY" z haiku przejawia się dodatkowo w niezwykle plastycznym ukazaniu przyrody. Natura, będąca podstawowym tematem poezji japońskiej, jest również tłem, i swoistym komentarzem wydarzeń, stanowiących treść filmu "Beata". Piaszczyste plaże Okinawy, gdzie organizują swój wolny czas gangsterzy, jest nie tylko atrakcyjnym wizualnie krajobrazem, na tle którego członkowie Yakuzy bawią się jak dzieci. Jasny, złoty kolor plaży, będący symbolem życia, kontrastuje z ciemnością wielkomiejskiej dżungli, którą opuścili bohaterowie. Oczywiście symbol piaszczystej plaży może być odczytany również jako znak jałowości życia gangsterów - opierającego się na wypełnianiu tych samych, śmiertelnych rytuałów - jednak w przypadku bohaterów "SONATINY" wywodzących się z "asfaltowej dżungli", obsiana kwiatami słonecznika, plaża wydaje się bardziej znamionować życie, autentyczność i niewinność, niż bezsens i pustkę.
Zdjęcia do "SONATINY", jak i do innych dzieł twórcy "BRUTALNEGO GLINY", autorstwa trzech, wybitnych operatorów japońskich: Yasushi Sakakibary, Katsumi Yagamashimy i Hideo Yamamoto (10), odznaczają się niezwykłą siłą wyrazu, przy zachowaniu maksymalnej prostoty. Zdjęcia oparte na kontraście dwóch kolorów /zwykle jest to kolor czarny i czerwony, w "SONATINIE" czarny i biały/ doskonale podkreślają niezwykle konkretny, a przy tym tak zachęcający do różnorakich odczytań styl filmów "Beata".
Naguchi Yone tak pisze o haiku: "Kontemplowanie pasywnego piękna natury, umożliwia doznanie doskonałości wszechrzeczy. Przyglądanie się bezruchowi, zmusza do myślenia o działaniu. Myślenie o śmierci daje człowiekowi możliwość docenienia atrakcyjności życia" (11). Z pewnością słowa japońskiego teoretyka literatury, dotyczące tradycyjnej, japońskiej formy poetyckiej, są również doskonałym komentarzem do "SONATINY", jak i innych filmów Takeshiego "Beata" Kitano.
Przytoczony wyżej wiersz Bashô o samotności nie został przywołany bezpodstawnie w kontekście "Kitano trylogii śmierci". Otóż wszystkie filmy tego reżysera w jakiś sposób opowiadają o samotności człowieka. Samotność jest ceną, jaką płacą bohaterowie okrutnych historii "Beata" za to, że postanowili być wierni swym własnym ideałom. Azuma, yakuza z Okinawy, Murakawa, wybierają los samotników, bo doskonale wiedzą, że nikt nie może im towarzyszyć w ich drodze ku śmierci. Ci współcześni wojownicy są świadomi, że mimo pomocy i wsparcia ze strony innych, w czasie ostatecznej rozgrywki, gdy nadejdzie czas spotkania ze śmiercią, będą zdani wyłącznie na własne siły. Samotność bohaterów Kitano jest niemalże namacalna, dogłębnie poruszająca. Chyba najbardziej samotny z postaci granych przez Kitano jest Azuma. Bohater "PUNKTU ZAPALNEGO" ma swego wiernego podwładnego i oddaną mu kobietę, Murakawa niemalże pięć minut przed śmiercią przeżywa romans za spotkaną na plaży kobietą, zaś bohater "BRUTALNEGO GLINY", prócz niedorozwiniętej umysłowo siostry, którą musi się opiekować /a która w pełni nie może odwzajemnić uczucia brata/, nie ma nikogo bliskiego, jest zdany wyłącznie na siebie. Przez swoją dojmującą samotność to właśnie Azuma jest postacią najbardziej tragiczną w panteonie bohaterów granych przez "Beata". Kiedy wyrzucony z pracy, pozbawiony pomocy ze strony swych kolegów - gliniarzy, ścigany przez zabójcę, policjant siada pod ścianą, opatrując sobie zakrwawioną rękę, czujemy, że jego postać urasta do rangi symbolu samotności i opuszczenia w wielkomiejskiej dżungli. Dlatego gdy dokonuje się finałowa rzeź, w której Azuma ginie, zabijając wcześniej siostrę i swoich prześladowców, czujemy, że bohater w jakiś sposób wygrał, wziął odwet na rzeczywistości, która go niszczyła, odwrócił się od niej raz na zawsze.
5. HAIKU, wyb. i tłum. Agnieszka Żuławska - Umeda, Wrocław 1982, s. 5
6. Ibidem, s. 11
7. Ibidem, s. 34
8. TAKETORI - MONOGATARI - ZBIERACZ BAMBUSU, /w:/ Dziesięć tysięcy liści, Ibidem, s. 145
9. Motyw niespełnionej miłości miedzy Murakawą a "kobietą z plaży", każe traktować "SONATINĘ"
jako swego rodzaju nietypowy melodramat. Na temat takiej interpretacji filmu Kitano,
zob: Andrzej Pitrus, BEAT AUTOR, TAKESHI KITANO, /w:/ "Kino" 1999, nr 1
10. Operatorski kunszt Yamamoto docenili jurorzy Festiwalu Sztuki Operatorskiej - "Camerimage",
w Poznaniu, w 1998 roku, przyznając mu Srebrną Żabę za zdjęcia do "HANA-BI"
11. Naguchi Yone, WISDOM OF THE EAST - THE SPIRIT OF JAPANESE POETRY, Londyn, 1914, s.24
|