Strona główna KMF

   
 

GUMA i GWIEZDNE WOJNY

   Dante (Brian O'Halloran) budzi się w swojej szafie. Otrzymuje wezwanie natychmiastowego stawienia się w sklepie. Kiedy dociera na miejsce, zauważa że kłódki od żaluzji zostały zaklejone gumą do żucia; tak zaczyna się kolejny piękny dzień w pracy. Zaraz po otwarciu Dante zostaje odwiedzony przez swojego niezbyt mile widzianego przyjaciela - Randala (Jeff Anderson), pracującego obok w małej wypożyczalni wideo, która jest tak kiepska, że sam korzysta z innej. A ponieważ obydwaj mają dużo wolnego czasu, Dante i Randal wdają się w żywe rozmowy na temat "Gwiezdnych Wojen". A pomiędzy tymi dyskusjami znajdują czas na naśmiewanie się ze swoich, nie zawsze normalnych klientów. Na przykład jeden ma niezdrową obsesję na punkcie idealnego tuzina jajek, inny za to lubuje się w czytaniu magazynów porno bez ich wcześniejszego zakupu. Stałymi bywalcami sklepu Dantego są również dwaj dealerzy narkotyków - złotousty Jay (Jason Mewes) oraz małomówny Cichy Bob (Kevin Smith).

KOMIKSY i BALONY

   Film ten powstał za 27.575 dolarów. Taka sumka została pozyskana głównie ze sprzedaży pokaźnej kolekcji komiksów reżysera. Jednak Kevin Smith wiedział w co inwestuje. Zaraz po tym jak został wyrzucony ze Szkoły Filmowej w Vancouver za rzucanie z okna wodnych balonów, za pomocą kamery 16 milimetrowej nakręcił na utylizowanej taśmie czarno białych "Sprzedawców", film opowiadający o... sprzedawcach.
   Smith swój film najpierw pokazał grupce przyjaciół, potem zaczął rozsyłać kopie po różnych festiwalach. Dopiero po sukcesie filmu w Sundance w 1994 roku, firma Miramax zdecydowała się na dystrybucję "Sprzedawców". Kolejne wyróżnienia i nagrody nadeszły wraz z Festiwalem Filmowym w Cannes. Następnie wystąpiły problemy z nadaniem obrazowi grupy wiekowej (duża ilość przekleństw zrobiła swoje), na szczęście skończyło się 'tylko' na kategorii R (film przeznaczony dla osób pełnoletnich). Tym sposobem dzieło Smitha dostało się do kin i mimo ograniczonej ilość kopii, niekonwencjonalny obraz zwrócił się, zarabiając w Stanach ponad milion dolarów. Opłacało się sprzedać komiksy.

HUMOR i LASKI

   Od czasu nakręcenia "Sprzedawców" minęło 8 lat. Przez ten czas Smith zrealizował cztery filmy - "Szczury z supermarketu", "W pogoni za Amy", "Dogmę" oraz "Jay i Cichy Bob kontratakują". Niestety ostatnie dwa filmy trudno uznać za pełnowartościowe i odzwierciedlające talent reżysera. Zabrakło w nich składnika, który budował "Sprzedawców" - prostota życia. Cóż, w dzisiejszym kinie mamy bardzo dużo barwnych obrazków szczęśliwych ludzi mających dużo pieniędzy, i robiących co im się tylko zachce; tego wyrzekł się Kevin Smith. Na szczęście nie przychylił się do totalnej karykatury naszego otocznia, pozostawiając dosyć dużo miejsca na wartości i przesłania będące czymś ważnym dla filmowych bohaterów. Skupiając się tylko na "Sprzedawcach"; trudno pisać o tym dziele pod jakimkolwiek kątem filozoficznym, nie należy w jakiś szczególny sposób analizować tego obrazu, bo po prostu w sferze artystycznej ten film ma mało do zaoferowania. Smith pokazał za to swoje obserwacje i spostrzeżenia w sposób dosadny i niezbyt wybredny, co w końcowym efekcie daje widzowi bardzo dużą satysfakcje z oglądania filmu. Być może nie każdy będzie zadowolony z humoru preferowanego przez tego reżysera; zwrot 'robić laskę' usłyszymy dosyć często, a i trochę 'fuck'ów' dostąpić będzie nam dane. Bądź, co bądź "Sprzedawcy" to film bardzo błyskotliwy, będący przebojową komedią, sumujący wiele obyczajowych poglądów. Zdecydowanie polecam.

 

"CLERKS"| USA 1994 | Reżyseria Kevin Smith | Scenariusz: Kevin Smith | Zdjęcia: Robert Krasker | Muzyka: Anton Karas | WystępująBrian O'Halloran, Jeff Anderson, Marilyn Ghigliotti, Lisa Spoonauer, Jason Mewes, Kevin Smith | Czas 104 minuty

Autor recenzji: Maciek

maciek.xx@interia.pl