|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać Supermana. Człowiek ze stali, szybszy niż pocisk, silniejszy od pędzącej lokomotywy. W życiu prywatnym niezdarny reporter Clark Kent pracujący dla gazety Daily Planet; gdy jednak zło daje o sobie znać, pojawia się w niebiesko-czerwonym stroju z peleryną i dużym znakiem "S" na klatce piersiowej jako Superman. To chyba jeden z najpopularniejszych (jeśli nie najpopularniejszy) superbohater, jakiego mógł poznać świat. Jest Batman, jest Spider-Man, są X-Men, ale Superman jest daleko przed nimi. Jak wyjaśnić to, że mimo upływu ponad 50 lat Superman dalej cieszy się niesłabnącym powodzeniem i sympatią na całym świecie (a fanów wciąż mu przybywa)? Jego imię stało się legendą, jego symbol jest kultowy. Superman, prócz komiksu - dzięki któremu poznał go świat - szybko okazał się dobrą maszynką do robienia pieniędzy. Powstawały o nim książki, bajki, zabawki i gry. Doczekaliśmy się także czterech filmów kinowych oraz niezliczonej liczby seriali o jego przygodach. Należy tu choćby wymienić "Superboy", "Lois & Clark: New Adwenture Of Superman" czy nowy serial "Smallville" traktujący o jego młodości. Do tej pory mogliśmy obejrzeć cztery ekranizacje przygód Supermana. Znając jednak dzisiejsze możliwości i udział komputerów w filmie, twórcy nie pozwolą nam czekać długo na kolejne.
NAJLEPSZA AKCJA
Pościg Supermana za pędzącą rakietą i utworzenie tamy ze skał, mającej ocalić wioskę przed zatopieniem.
CZARNY CHARAKTER
Lex Luthor | Miliarder, który uważa Metropolis za swoje miasto. Jest bezwzględny dla wrogów i przyjaciół, których zresztą nie ma. Jest również niezwykle inteligentny. Po prostu geniusz zbrodni. Gdy do Metropolis przybywa Superman, Lex zauważa, że w walce nie ma szans z przybyszem. Dlatego wykorzystuje podstęp i chytrość, jakiego nauczyło go życie. Postać znakomicie zagrana przez Gene Hackmana stała się wzorem dla naśladowców.
O FILMIE
Film mimo przeszło ćwierć wieku na karku, dalej ogląda się znakomicie. Reżyser Richard Donner spisał się znakomicie. Cały klimat, jaki stworzono w Supermanie przeniósł na ekran nie gubiąc nic po drodze. Idealnie dobrani aktorzy stali się wzorami dla późniejszych naśladowców. Postać Supermana grana przez Christophera Reeve'a stała się też wzorem dla twórców nowego komiksu o przygodach Supermana, który mieliśmy okazję widzieć w Polsce w latach 1990-1997. Donner w bardzo ciekawy sposób przedstawił całą historię poczynając od planety Krypton, aż po pokonanie Lexa przez Supermana. Mimo, że główny bohater w całej okazałości pojawia się dopiero po godzinie oglądania filmu, to na pewno nie można narzekać na nudę. Scenariusz jest intrygujący, a muzyka Johna Williama stała się klasykiem i charakterystycznym znakiem ekranizacji Supermana i bez trudu rozpoznawana jest na całym świecie. W filmie dobre wrażenie robią efekty specjalne (wiadomo, że teraz oglądając donnerowskiego Supermana można parsknąć śmiechem, ale jak na czasy w których film powstał, efekty są znakomite). Czasem nawet trudno jest powstrzymać się od słów "On naprawdę leci". Uważam, że film był strzałem w przysłowiową 10. Klimat, fabuła, gra aktorów, efekty specjalne - wszystko to zgrało się na naprawdę dobry film o superbohaterze.
NAJLEPSZA AKCJA
Paryż. Akcja z windą. Pojedynek z generałem Zodem i jego ludźmi na ulicach miasta Metropolis. CZARNY CHARAKTER
Generał Zod |
Przywódca rebelii na planecie Krypton. Chciał poprzez zamach stanu przejąć władzę na planecie. Wysłany w przestrzeń kosmiczną, po 33 latach trafia na Ziemię, gdzie również chce zdobyć władzę, tym razem jednak korzystając ze swoich nadludzkich mocy. Jest arogancki i samolubny. Uważa, że jest lepszy od innych, ale nie potrafi docenić przeciwnika. Przez swoją pychę przegrywa z Jor-Elem a potem z Supermanem. Gdy traci swoją moc, zostaje zrzucony do przepaści przez Supermana. Non | To typowy osiłek. Nie potrafi mówić i myśleć. Jego moce rozwinęły się wyjątkowo późno. Poza siłą nie jest w stanie popisać się niczym innym. Gdy zostaje pozbawiony mocy, wpada do przepaści. Ursa | Jedyna kobieta w tym składzie. Jest całkowicie posłuszna generałowi Zodowi. W przeciwieństwie do Nona potrafi myśleć ;) Za bardzo jednak ufa swoim zdolnościom. Zdecydowanie najlepiej prezentuje się w walce. Gdy traci swoje moce, Lois Lane rozprawia się z nią na dobre. O FILMIE
Na stołku reżysera, Donnera zastąpił inny Richard, mianowicie Richard Lester, który najwyraźniej wpłynął dobrze na ten film. Doszedł do wniosku, że nie ma sensu bawić się w przypominanie i ruszył dalej, przedstawiając dalsze przygody Człowieka Ze Stali. Film również został utrzymany w klimacie Supermanowskim. Lester postawił na tych samych aktorów i to mu się wyraźnie opłaciło. Fabuła również zasługuje na dużego plusa. Wreszcie przeciwnicy Supermana są równie silni jak on. Idealnie rozwijająca się fabuła i mnóstwo zaskakujących sytuacji sprawia, że "Supermana 2" ogląda się jeszcze lepiej niż pierwowzór. Dowiadujemy się również znacznie więcej o samym Supermanie. Efekty specjalne jeszcze lepsze niż w pierwszej części, aczkolwiek dają się zauważyć pewne niedociągnięcia. Oczywiście mimo sporej dramaturgii, dobro i tak wygrywa. Ponownie dobra muzyka, (Ken Thorne zastąpił J. Williamsa). Śmiało można powiedzieć, że sequel okazał się równie dobry, jak pierwowzór (o ile nie lepszy).
NAJLEPSZA AKCJA
Pojedynek Złego Supermana z Clarkiem Kentem.
CZARNY CHARAKTER
Ross Webster |
Kolejny miliarder pragnący władać światem. Okazuje się jednak słabszym przeciwnikiem, niż Lex Luthor. Pokonany przez własny wynalazek.
Gus Gorman | Bardziej jest on ofiarą losu, niż chcącym władać światem łotrem. Na początku bezrobotny, tak naprawdę nigdy do końca nie był zły. Został wykorzystany przez Webstera. Gdy zrozumiał że źle czynił, stara się naprawić zło. Pomaga Supermanowi pokonać komputer. Kończy tak jak zaczął, czyli bez pracy ;) O FILMIE
Za reżyserię ponownie zabrał się Richard Lester. Ci sami aktorzy, te same problemy. "Superman 3", zrealizowany po 3 latach od części poprzedniej, zgubił gdzieś wiele z tego, co było w poprzedniku dobre. Ludzie od efektów specjalnych postawili chyba na sprawdzone metody i nie próbowali poprawiać działającej maszyny, chociaż czasami lot Supermana dalej przyprawiał o zawroty głowy. Scenarzyści postawili ponownie na przeciwnika o nadludzkich siłach. Tym razem Superman był wrogiem samego siebie. Ponownie na pochwałę zasługuje muzyka (do Thorne'a dołączył Giorgio Moroder ze swoimi piosenkami). Jeśli już mowa o zmianach, to największą była chyba kobieta u boku Supermana. Za Lois Lane weszła towarzyszka Clarka z lat młodości - Lana Lang. Znowu zawitaliśmy do Smallville, które bardzo się zmieniło, od kiedy Clark przeprowadził się do Metropolis. Zdecydowanie da się zauważyć zmęczenie rolą Christophera Reeve'a, który już nie podchodził do roli Supermana tak entuzjastycznie jak za pierwszym i drugim razem. Mimo sporego doświadczenia z tą postacią, Reeve'owi brakowało tego błysku w oku, jaki prezentował zawsze Superman. Margot Kidder wcielająca się w rolę Lois Lane też najwyraźniej nie była zainteresowana tą postacią, bo w całej części trzeciej mogliśmy ją oglądać raptem tylko przez 5 minut. "Superman 3" mimo ciekawej fabuły i nowych pomysłów nie zdołał powtórzyć sukcesów swoich poprzedników. Mimo kilku naprawdę dobrych momentów, część trzecia pozostaje za jedynką i dwójką daleko w tyle.
NAJLEPSZA AKCJA
Pojedynek Supermana z Nuclear Manem.
CZARNY CHARAKTER
Lex Luthor |
Bogatszy w bagaż doświadczeń wyniesiony z walk z Supermanem, tym razem przechodzi samego siebie, czego nie ukrywa i na każdym kroku podkreśla swój geniusz. Towarzyszy mu jego bratanek Lenny, dość głupiutki jak na kogoś, w kim płynie krew Luthorów. Nuclear Man | Istota stworzona przez ładunki atomowe eksplodujące w Słońcu. Wyposażony przez Lexa w śmiercionośną dla Supermana truciznę umieszczoną w paznokciach. Prawie pokonuje Supermana. Posłuszny Luthorowi. Jego jedyną słabością jest energia słoneczna, bez której jest tylko zwykłym człowiekiem. Dzięki temu Superman może go pokonać. O FILMIE
"Superman 4" został wyreżyserowany przez Sidneya J. Furie. Reżyser ten miał wówczas za sobą udany film "Żelazny orzeł". Sidney J. Furie zdołał reaktywować Supermana do starej, dobrej formy. Film jest przez to zdecydowanie lepszy od części 3, ale dalej słabszy od 1 i 2. Aktorzy dali się namówić na ten ostatni raz i zrobili wszystko co w ich mocy, aby Superman nie poszedł w zapomnienie, co im się nawet udało. Mimo widocznych oznak wieku Christopher Reeve i Margot Kidder zagrali na dobrym poziomie. Zdecydowanie najlepiej zaprezentował się Gene Hackman, który po raz trzeci wcielił w postać Lexa Luthora. Poza dobrą grą aktorów, jedynym co uratowało ten film od zagłady była postać Nuclear Mana, która wniosła do cyklu powiew świeżości. Walki z Supermanem okazały się nowatorskie i efektowne. Nie było powtórki z poprzednich części. Było więcej latania, strzelania, przepychania itp. itd. Film "Superman 4: The Quest For Peace" można dzięki temu uznać za udany. Poruszone w nim tematy (broń atomowa i temu podobne) były wówczas na czasie. Mimo jednak starań reżysera, nie udało się oddać klimatu jaki mogliśmy odczuć podczas oglądania części pierwszej i drugiej. Efekty specjalne rozczarowały jednak na całej linii. Mało powiedzieć, że były słabe, to jeszcze było ich tak dużo, że przy dłuższym ich oglądaniu chciało się wyjść z kina. Podsumowując "The Quest For Peace" to stosunkowo niezły film, robiony jednak już trochę na siłę, aby zaspokoić fanów lub... odstraszyć ich na długie lata.
|