TENCHI MUYO! RYOOKI



Tenchi Muyo to dość popularna na świecie seria anime. Po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 1992 roku. Zaczęło się od sześciu odcinków OAV (wydanych tylko na wideo) wydanych przez PIONEER (firmę odpowiedzialną za takie tytuły jak Armitage III, Green Legend RAN czy Kishin Heidan). Tenchi Muyo doczekał się serii OAV, kilku filmów, z czasem przeistoczył się w Tenchi Muyo in Love, ale jest to zupełnie inna historia. Postaram się skupić tylko na pierwszej serii, która ostatecznie (po "dorysowaniu" kilku epizodów) składa się z 13 odcinków. Po raz pierwszy zetknąłem się z przygodami Tenchiego w 1996 roku, niedługo po tym jak seria została przedstawiona na łamach nieistniejącego już pisma Secret Service. Właściwie to były początki mojej przygody z Mangą i Anime. Swego czasu dwie pierwsze serie tegoż anime można było nabyć w Polsce za pośrednictwem firmy wysyłkowej Planet Manga. Wracając do tematu, Tenchi Muyo to serial opowiadający o perypetiach chłopaka, Tenchiego. Konkretnie chodzi o jego przygody z kobietami. A są to kobiety bardzo niezwykłe, bo wszystkie przybyły na ziemię z odległej galaktyki. Mamy tu liczącego ponad 1000 lat demona ukrytego w ciele pewnej pięknej niewiasty, księżniczkę rodu Jurai czy panią oficer galaktycznej policji. Fabuła jest nieźle pokręcona, sporo tu zwrotów akcji, scenarzystka (Naoko Hasegawa - kobieta) co chwilę zaskakuje widza, podsuwając nieprawdopodobne rozwiązania. Ale po kolei.


  


Tenchi Masaki uczęszcza do szkoly średniej. Na codzień mieszka z ojcem (jego matka zmarła gdy był dzieckiem). Czasem pomaga swojemu dziadkowi, przy porządkowaniu światyni, tam również nasz główny bohater ćwiczy kendo. W pobliżu świątyni jest jaskinia, z którą związana jest pewna legenda. Otóż 700 lat wcześniej ziemię nawiedził przerażający demon z zamiarem zniszczenia naszej planety. Na szczęście dla ziemian z nieba (dosłownie) przybył wielki wojownik i pokonał demona, a następnie uwięził go w podziemiach świątyni. Pieczę nad uśpionym potworem sprawował miecz tegoż wojownika znajdujący się tuż obok wejścia. Tenchi podchodził sceptycznie do tej legendy. A jednak było w niej coś, co nie dawało Tenchiemu spokoju. Za wszelką cene chciał się tam dostać, aby przekonać się na własnej skórze, że historia jest zmyślona. Niestety na jego drodze stał dziadek, który kategorycznie zabronił wnukowi zbliżać się do owego miejsca. Jednak któregoś razu Tenchiemu udało się podprowadzić klucze i dostać się do środka. Wewnątrz nasz bohater znalał zardzewiały miecz. Zawiedziony tym faktem uderzył mieczem w kamień. Miecz rozleciał się na kawałki (pozostała tylko ręjkojeść),
ale kamień również, a za plecami Tenchiego otworzyło się przejście prowadzące głębiej i kończące się pieczarą. Na dole nasz bohater odnalazł spoczywającego demona, który wyglądał jak mumia i nic nie wskazywało na to, żeby ożył. A jednak. Przerażony Tenchi zrozumiał swój błąd i uciekł z jaskini. Po drodze złożył połówki rozłupanego kamienia i tym samym zamknął drogę do sekretnego miejsca. Następnego dnia po szkole Tenchi spotkał piękną kobietę, która, nie widzieć czemu, chciała go zabić. Był to oczywiście demon, którego nasz bohater odnalazł dzień wcześniej. Od śmierci uratował go miecz (a raczej jego pozostałość), który w jego rękach okazał się przydatną i co najważniejsze, skuteczną bronią. Otóż oręż ten w rękach Tenchiego zaczął świecić i jakby samoczynnie odpierać ataki demona. W końcu miecz wchłonął kuleczki znajdujące się w nadgarstkach Ryoko (bo tak nazywał się demon), a które to dawały jej siłę i tym samym Tenchi pozbawił demona znacznej części mocy. Ryoko uznała, że skoro nie może z nim wygrać pojedynku siłowego, weźmie go na sposób i postanowiła zapoznać się bliżej z chłopcem, aby odzyskać moc. Jak się niedługo po tym okazało, Ryoko nie miała złych zamiarów. Po prostu leżała uwięziona, w absolutnych ciemnościach przez kilkaset lat i za wszelką cenę pragnęła się wydostać. W ciągu tego czasu miała okazję zastanowić się poważnie nad wcześniejszymi poczynaniami, więc jest zupełnie inną osobą niż ta którą zamknięto niegdyś w grocie. Wkrótce po przygodzie w podziemiach światyni (właściwie to jeszcze tego samego wieczora) na oribcie ziemskiej pojawił się flagowiec księżniczki Ayeki. Statkiem tym przemierzała wszechświat w poszukiwaniu ukochanego, Yosho. Ten opuścił rodzinną planetę, gdy została zaatakowana przez demona i ruszył w pogoni za rozszalałą Ryoko, aby ją powstrzymać. Ayeka przypadkiem trafiła na trop Ryoko i to ją doprowadziło na ziemię. Biegiem wydarzeń jej statek ulega zniszczeniu, po nieudanej próbie schwytania Ryoko. I tak Ayeka wraz z młodszą siostrą Sasami oraz Ryoko zostają uwięzione na ziemi bez możliwości powrotu. Tenchiemu nie pozostaje nic innego jak przyjąć dziewczyny pod swój dach.

Tyle słowem streszczenia. Serial jest komedią romantyczną, choć czasami przeobraża się w efektowne sf. W ciągu pierwszych odcinków pojawia się jeszcze kilka postaci, które towarzyszą nam do końca serii. Osią wydarzeń jest niewątpliwie konflikt Ayeka - Ryoko, które podkochują się w Tenchim i walczą o jego względy.
Komizm potęguje fakt, że obie nie znają za dobrze ziemskich zwyczajów, a już na pewno nie wiedzą jak się dobrać do chłopaka. Sam Tenchi, pomimo tego że sytuacja go przerasta, trzyma dziewczyny na dystans, stara się zachować powagę sytuacji. Żeby jednak nie było zbyt słodko w serii pojawia się kilku łotrów, z którymi nasi bohaterowie mają urwanie głowy. Jest i śmiesznie i dramatycznie, na przemian. Bardzo istotnym atutem serii są nawiązania do znanych filmów. Przykładowo podczas walki na miecze, ostrza się charakterystycznie świecą (jak promień lasera) i brzęczą w znajomy sposób. Chyba nie muszę pisać o jaki film chodzi ;). W jednej ze scen, podczas rozmowy Ryoko z Tenchim, w tle widać fotelik reżyserski (taki jak na planach filmowych) z napisem LOOK (patrz). Twórcy wyraźnie dają do zrozumienia, że należy się uważnie przyglądać scenom i przysłuchiwać kwestiom, a wtedy można odnaleźć wiele znajomych motywów. Poza tym dochodzi rewelacyjna fabuła i typowo mangowy humor (łezki czy przerysowane wyrazy twarzy). I tutaj uwaga. Jeśli kogoś ten rodzaj humoru drażni, to nie jest to serial dla niego.

Od strony technicznej Tenchi Muyo jest solidnie przygotowanym anime. Niezła animacja, żywe kolory i rewelacyjne rysunki. Muzyka jest typowo mangowa i nie przykuwa specjalnie uwagi, ale tworzy dobre tło do całej historii. To wszystko składa się na rewelacyjną serię, którą ogląda się z przyjemnością. I mimo tego, że opowieści o miłości było wiele, twórcy udowadniają, że można to ukazać w innych niż dotychczas realiach i przyozdobić o nieziemskie sytuacje i tym samym zachować świeżość tematu. Mam nadzieję, że powyższe wypociny zachęcą kogoś do zapoznania się bliżej z tą serią. W moim odczuciu ta jest jedną z najlepszych jakie powstały.


  

  




POSTACIE:

Tenchi Masaki - główny bohater, uczęszcza do szkoły średniej. Ma spokojne usposobienie, wydarzenia które mają miejsce w serii trochę go przerastają. Mimo to Tenchi stara się zachować powagę. Jest dobrym chłopakiem (czasami aż za dobrym), nie potrafi się nawet porządnie wkurzyć.

Ryoko - demon, który niegdyś nieźle narozrabiał, siejąc pustkę w galaktyce. Ma postać pięknej dziewczyny o błękitnych włosach. To co wyróżnia Ryoko od zwykłych (czyt. ziemskich ;)) dziewcząt to szpiczaste, "elfie" uszy oraz gustowny, przypominający koci ogonek, który zdradza ją w niektórych sytuacjach. Początkowo Ryoko pragnie odzyskać utraconą moc, z czasem jednak bardziej zaczyna okazywać swoje uczucie w stosunku to Tenchiego. Poza tym Ryoko, jak na demona przystało posiada wyjątkowe zdolności. Potrafi latać, przenikać przez ściany i przywoływać inne demony z zaświatów.

Ayeka - księżniczka rodu Jurai i następczyni tronu. Jest starszą siostrą Sasami i wraz z nią podrużuje po wszechświecie. Z usposobienia to typowa księżniczka. Wymaga od innych należytego szacunku, czasem bywa kapryśna. Od pierwszego spotkania zwraca szczególną uwagę na Tenchiego i jak się później okazuje, całkiem słusznie.
Sasami - młodsza siostra Ayeki. Z wyglądu to mała, piegowata dziewczynka, z niewiarygodnie długimi kucykami. Sasami jest najbardziej rozsądna ze wszystkich pojawiających się postaci. Pomimo młodego wieku sprawia wrażenie bardzo dojrzałej.
Ryo-Ohki - nazwa statku kosmicznego, którym podrużuje Ryoko. Po tym jak statek uległ zniszczeniu, z jego resztek wydobyło się jajo. Z jaja wykluł się kotulik (skrzyżowanie kota i królika) i właśnie w tej postaci Ryo-Ohki towarzyszy nam przez większość czasu. Głównie chodzi, łasi się, miauczy i wcina olbrzymie ilości marchewek. Z czasem przywiązuje się do Sasami i przebywa w jej towarzystwie.

Tsunami - statek kosmiczny, własność Sasami. Potrafi wygenerować niezmierzoną ilość mocy, przez co przyciąga szalonych naukowców, żądnych władzy tyranów i innych psycholi. Każdy ma chętkę na ten statek i dzięki temu nasi bohaterowie mają pełne ręce roboty. W ludzkiej formie statek wygląda jak dorosła Sasami.

Yosho - wielka miłość Ayeki. Legendarny wojownik, który scigał niegdyś Ryoko po całym wszechświecie i w końcu dorwał ją na ziemi. Gdy tylko na ziemie dotarła Ayeka, przeraziła ją wiadomość, że Yosho prawdopodobnie nie żyje (od czasu jego pojedynku z Ryoko minęło kilkaset lat). Prawdopodobnie...

Mihosi - podręcznikowa blondynka, pani detektyw pracująca dla Galaktycznej Policji. Swój tytuł zawdzięcza wysoko postawionemu dziadkowi. Na ziemię trafia przez przypadek (goniąc pewnego łotra). Jest strasznie roztrzepana, gdzie się pojawia sieje zniszczenie. A jednak z łatwością namierza różnych rzezimieszków krążących we wszechświecie.

Washu - największy geniusz naukowy we wszechświecie. To Washu stworzyła Ryoko (każe jej nazywać siebie mamą), a także statek Ryo-Ohki. Jest ekscentryczną realistką. Chociaż ekscentryczna to trochę mało powiedziane. Pomimo 20.000 lat na karku wygląda jak mała dziewczynka, co z resztą wykorzystuje niecnie w niektórych sytuacjach. Washu jest trochę zakompleksiona, każe nazywać siebie małą Washu ;)



Plusy: Rysunki i animacja, wciągająca fabuła, barwne postacie, nawiązania do innych filmów
Minusy: nie wiedzieć czemu seria urywa się w pół zdania...





TENCHI MUYO! RYOOKI

Rok produkcji: 1992, Japonia
Reżyseria: Masashi Abe, Hiroki Hayashi,
Masaki Kajishima, Kazuto Nakazawa,
Atsushi Takeuchi
Rysunki: Takeshi Waki
Zdjęcia: Kazuhiro Konishi
Dźwięk: Yasunori Honda
Animacje: Akiharu Ishii, Shiho Takeuchi

Głosy podkładali:

Masami Kikuchi (Tenchi), Yuko Kobayashi (Washu),
Yuko Mizutani (Mihoshi), Ai Orikasa (Ryoko/Zero),
Yumi Takada (Ayeka), Chisa Yokoyama (Sasami),
Petrea Burchard (Ryoko/Zero)
e-mail Autor recenzji: Tomasz Stankunowicz - PHONIK

Moja ocena: 9,5/10 

STRONA GŁÓWNA KMF | WIĘCEJ RECENZJI ANIME