Scenarzysta takich filmów jak, "Cztery wesela i pogrzeb", "Notting hill" i "Dziennik Bridget Jones"
Richard Curtis, debiutuje jako reżyser nowej komedii romantycznej "To właśnie miłość".
Film jest złożony z wielu, niekiedy powiązanych ze sobą historii, które jednak mają wspólny mianownik -
miłość, w różnych jej barwach i znaczeniach.
Akcja rozpoczyna się pięć tygodni przed Świętami Bożego Narodzenia; poznajemy bohaterów w momencie
rozpoczęcia lub zakończenia jakiegoś okresu w ich życiu.
Pisarz ( Colin Firth) przyłapuje ukochaną kobietę na zdradzie z własnym bratem. Żeby wyleczyć złamane
serce, wyjeżdża do Francji, gdzie poznaje pewną Portugalkę (Lúcia Moniz), z którą pomimo bariery
językowej zaczyna łączyć go uczucie.
Świeżo upieczony premier ( Hugh Grant) zakochuje się od pierwszego wejrzenia w jednej z swoich pracownic
(Martine McCutheon), jednak jako człowiek niezbyt zdecydowany... nie potrafi ani walczyć z tym uczuciem ani
się mu poddać.
Harry (Alan Rickman), wzorowy mąż Karen (Emma Thomson) i ojciec dwójki dzieci, zaczyna niebezpiecznie
fascynować się swoją młodą asystentką Mią (Heike Makatsch).
Świeżo upieczona mężatka, Juliet (Keira Knightley) błędnie interpretuje zimny dystans, jaki ma w stosunku
do niej najlepszy przyjaciel jej męża (Andrew Lincoln).
Daniel (Liam Neeson) traci ukochaną żonę i zostaje sam ze swoim 11-letnim pasierbem Sam'em...
Miłość w życiu naszych bohaterów wywołuje niemały chaos, który osiąga zenit w Boże Narodzenie. Ten najbardziej
wyjątkowy z dni w roku dodaje im odwagi oraz uświadamia co w życiu najważniejsze.
Custis mówi na temat głównej myśli filmu:
"Powszechna opinia jest taka, że żyjemy w świecie nienawiści i chciwości , ja tak tego nie postrzegam.
Wydaje mi się, że miłość jest wszędzie. Często jest ona trudno dostrzegalna i nie nadaje się na pierwsze
strony gazet, ale otacza nas każdego dnia. Widzimy ją w relacjach ojców i synów, matek i córek, mężów i żon,
przyjaciół i nieznajomych. jeśli się nad tym zastanawiam . Mam dziwne przeczucie, że miłość jest
wszędzie...."
Faktycznie, miłość jest zdecydowanie głównym bohaterem tej komedii, widać ją niemal w każdym ujęciu, zmienia
bohaterów, zarówno wywraca ich życie do góry nogami, jak i prostuje je i ułatwia. Dodatkowo, akcja dziejąca
się w magicznym czasie przedświątecznym, ociepla film jeszcze bardziej.
"To właśnie miłość" jest obrazem bardzo pogodnym. Pokazuje, że wszystko w życiu jest potrzebne, zarówno porażki
jak i sukcesy, że każdy z nas ma swoją drogę, pełną radości i smutków, lecz tylko naszą. Wreszcie ukazuje
to najważniejsze z uczuć, w różnych perspektywach, jego znaczenie dla każdego z nas oraz to, jak bardzo jest nam
wszystkim potrzebne.
W dzisiejszym świecie, pełnym przemocy i wulgarności, myślę, że takie filmy są na czasie, pokazując nasze otoczenie z tej pozytywnej strony. Pełne humoru i ciepła,
mówiące o najprostszych i zarazem najważniejszych rzeczach. Szczególnie, teraz w okresie przedświątecznym, pomogą
z pewnością zapomnieć o problemach i nastroić nas pozytywnie do otaczającej rzeczywistości.

Reżyseria: Richard Curtis
Scenariusz: Richard Curtis
Obsada:
Bill Nighy .... Billy Mack
Gregor Fisher .... Joe
Rory MacGregor .... Engineer
Colin Firth .... Jamie
Liam Neeson .... Daniel
Emma Thompson .... Karen
Heike Makatsch .... Mia
Martin Freeman .... John
Chiwetel Ejiofor .... Peter
Andrew Lincoln .... Mark
Keira Knightley .... Juliet
Hugh Grant .... The Prime Minister
Martine McCutcheon .... Natalie
Laura Linney .... Sarah
AUTOR RECENZJI:
Joanna Feliksiak - MATI