| |
Z oryginalnej wersji filmu cenzura wycięła kilka scen. Między innymi jedną z najważniejszych w sztuce - scenę gwałtu Stanleya na Blanche. W sztuce to właśnie ta scena miała decydujący wpływ na późniejsze zachowanie Blanche. Również wspomnienie nieudanego związku z mężem homoseksualistą zostało wycięte z oryginału. W sumie cenzura skróciła film o cztery minuty.
Zanim dramat Tennessee Williamsa przybrał ostateczną formę, pisarz zmieniał tytuły niczym Blanche swoich kochanków. Początkowo zastanawiał się nad "The Moth" ("Ćma") oraz "Blanche's Chair on the Moon" ("Miejsce Blanche na Księżycu"(?)). Kończąc pisać swoją sztukę, autor wynajął mieszkanie we francuskiej części Nowego Orleanu, tuż przy trasie tramwaju zwanego "Desire" ("Pożądanie"), a niedaleko linii tramwaju "Cemeteries" ("Cmentarze"). Uznał, iż obie nazwy znakomicie oddają idee, jakie przyświecać będą bohaterom dramatu. Do czasu wydania książki sztuka nosiła roboczy tytuł "Noc przy pokerze", gdyż centralna akcja dramatu miała się rozgrywać przy pokerowym stole. Pokera Williams nauczył się przesiadując z robotnikami scenicznymi w teatrze.
Początkowo Elia Kazan nie chciał reżyserować "Tramwaju...". Bał się, że dramat Blanche DuBois nie wypali na szerokim ekranie. Dopiero po namowach żony zdecydował się go zrealizować.
Marlon Brando, Kim Hunter i Karl Malden spotkali się już wcześniej w tych samych rolach. Na deskach Broadwayu zagrali w 1947 roku. Rolę Blanche grała wówczas Jessica Tandy ("Ptaki", "Kokon").
Reżyser zdecydował się wyciąć początkowe sceny, w których Blanche opuszcza rodzinne strony Mississippi i udaje się do Nowego Orleanu. Argumentował swój zabieg tymi słowami: "Sfilmowałem sztukę taką, jaka była, ponieważ nie zauważyłem, by cokolwiek trzeba było w niej zmieniać."
Kazan przewidywał, że kreacja Stanleya Kowalskiego nie będzie się zgadzać dokładnie z tym, co było napisane w dramacie. Aktorski popis Marlona Brando, z którym utożsamiać się będzie wielu widzów, odciągnie uwagę publiczności od Blanche. To na niej miała się skupić uwaga odbiorcy. Zasygnalizował to Williamsowi i zasugerował, by ten zmienił nieco scenariusz dla równowagi ról. Autor stwierdził jednak, że dobrze jest, tak jak jest i nie należy nic zmieniać.
W filmie Kazan zastosował pewien oryginalny trick scenograficzny. Im dalej posuwa się akcja filmu, tym mieszkanie staje się coraz mniejsze. Miało to stwarzać gęstniejącą atmosferę szaleństwa wokół Blanche jako klaustrofobicznej pułapki.
Marlon Brando był typem dowcipnisia. Co rusz wykręcał ekipie zdjęciowej zabawne numery. Na planie filmu przykleił do jednego z mebli wielkiego, czarnego pająka, który był oczywiście sztuczny. Napędził jednak stracha załodze, a zwłaszcza kobietom. Wystraszył też Kim Hunter. Podczas gdy ona spała w swojej przyczepie, muskularny Marlon zakradł się za przyczepę i zaczął nią trząść, krzycząc o trzęsieniu ziemi.
Podczas corocznego Festiwalu Literackiego im. Tennessee Williamsa w Nowym Orleanie urządzany jest konkurs pod nazwą "Stanley and Stella Shouting Contest", którego uczestnicy wydzierają się wniebogłosy krzycząc "Stella!" lub "Stanley!".
W roku 1984 reżyser telewizyjny John Erman ("Scarlett", "Wiktoria i Albert") nakręcił kolejną adaptację dramatu Williamsa pod tym samym tytułem. W rolach głównych zagrali Ann-Margaret ("Tommy") jako Blanche, Treat Williams ("Hair", serial "Everwood") jako Stanley, Beverly d'Angelo ("Witaj Święty Mikołaju", "American History X") jako Stella, Randy Quaid ("Witaj Święty Mikołaju", "Szybki jak Błyskawica", "Dzień Niepodległości") jako Mitch. Oczywiście film nie mógł się równać z wersją Kazana, niemniej jednak otrzymał nagrody Emmy w kilku ważniejszych kategoriach.
Następnej adaptacji sztuki podjął się Glenn Jordan w 1995 roku. Zagrali w niej kolejno: Jessica Lange jako Blanche DuBois, Alec Baldwin jako Stanley Kowalski, Diane Lane jako Stella Kowalski oraz John Goodman jako Harold "Mitch" Mitchell. Jedynie Jessica Lange została wyróżniona bardziej znaczącą nagrodą, mianowicie Złotym Globem w kategorii pierwszoplanowej roli żeńskiej w filmie TV.
W oparciu o sztukę powstała też i opera w 1998 roku. Muzykę skomponował Andre Previn, libretto napisał Philip Littel, a reżyserii tej inscenizacji podjął się Kirk Browning. Rolę Blanche zagrała i zaśpiewała słynna sopranistka Rene Fleming.
| | |