Strona główna KMF
        

John, młody obiecujący skrzypek marzy o występach w Europie. Eve jest tłumaczką literatury. Po nocach przekłada na kantoński opowiadania grozy. A że dziewczyna jest bardzo wrażliwa i ma bujną wyobraźnię, to później śnią się jej koszmary i zaczyna widywać duchy. W wolnych chwilach stara się tłumaczyć wiersze Wisławy Szymborskiej, gdyż jest zakochana w poezji polskiej noblistki. Szczególnie upodobała sobie jeden - "Miłość od pierwszego wejrzenia". Obydwoje niedawno się przeprowadzili i nie mają wielu przyjaciół. Mieszkają w tym samym budynku, lecz w dwóch różnych klatkach. Mimo iż ich łóżka oddziela jedynie cienka ściana, to osobne wyjścia sprawiają, że nie zwracają na siebie uwagi (stąd nawiązanie do tytułu, po wyjściu on skręca w prawo, a ona w lewo). Jasne, mijają się czasem w parku, autobusie, nawet myląc numery telefoniczne mogą przypadkowo zadzwonić do siebie. Lecz nie wiedzą, że są sąsiadami, nie zwracają na siebie uwagi. Nieoczekiwane spotkanie w parku przypomina o wydarzeniach sprzed wielu lat. Okazuje się, że już kiedyś się spotkali. Para spędza ze sobą przyjemne popołudnie. Kiedy dość nieoczekiwanie muszą się rozstać, wymieniają się numerami. Obydwoje czekają na telefon, który jednak nie dzwoni, gdyż gwałtowna ulewa rozmyła zapisane na kartkach numery. Czy na kolejne spotkanie znów będą czekać latami? Mimo iż wciąż robią podobne rzeczy w tym samym momencie, to nie mogą się jakoś zauważyć (nawet kiedy we dwójkę lądują w tym samym szpitalu). Dodatkowo w Eve zakochuje się pewien lekarz, a o Johna który wciąż myśli o dziewczynie z parku zazdrosna jest pracująca w restauracji, zabujana w nim kobieta.
"Turn Left, Turn Right" to piękny, niegłupi film o miłości. Brak tu stereotypów i jakże często znanych z amerykańskich kom-rom infantylnych scen czy łatwych do przewidzenia zakończeń. To zasługa przede wszystkim rewelacyjnego scenariusza. To kolejna romantyczna historia spółki Johnnie To & Wai Ka-Fai. Wprawdzie azjatycka publiczność uwielbia ich za takie przebojowe kom-romy jak "My Left Eye Sees Ghosts", lecz kręcą oni też innego typu filmy. Dla mnie ich najlepszymi pozycjami wciąż pozostają sensacyjne produkcje "Running Out of Time" i "Fulltime Killer". Wysoko oceniane nie tylko przez znawców kina akcji, ale też poważnych krytyków którzy nie kryją że są to dzieła na miarę najlepszych filmów Johna Woo. Więc jak ktoś lubi popatrzeć jak się dużo, ładnie i efektownie strzelają, to niech koniecznie wybierze kino HK (bądź koreańskie) a nie kolejny, durny trzecioligowy amerykański gniot ;)
Wracając do "Turn Left, Turn Right" jakiś czas temu było o nim głośno w polskich mediach (mimo iż wciąż żaden dystrybutor nie zdecydował się go sprowadzić do Polski). Wszystko przez to, że romantyczna historia młodych ludzi mieszkających w tym samym bloku a nie mogących się spotkać została zainspirowana wierszem Wisławy Szymborskiej. Konkretniej to ekranizacja bestsellerowego albumu słynnego tajwańskiego rysownika Jimmy Liao, który oparty jest na motywach wiersza "Miłość od pierwszego wejrzenia" naszej noblistki. W głównej roli wystąpił Takeshi Kaneshiro. Młody, przystojny aktor urodzony na Tajwanie (choć w jego żyłach płynie też japońska krew, gdyż jego matka pochodzi z Kraju Kwitnącej Wiśni) który robi oszałamiającą karierę w Hong Kongu. Wystąpił u Wong Kar-Wai'a w "Upadłych aniołach", niektórzy mogą go też pamiętać z dwóch części popularnej gry video "Onimusha". Ostatnio zagrał główną rolę u boku Zhang Ziyi w nowym filmie twórcy "Hero" i "Zawieście czerwone latarnie". "House of Flying Daggers" Zhanga Yimou nie tylko ma szansę przebić popularnością "Przyczajonego Tygrysa, Ukrytego Smoka" czy wspomnianego "Bohatera", ale jest także całkiem duże prawdopodobieństwo, ze Yimou po licznych nominacjach, dostanie wreszcie w tym roku Oscara. Eve, na którą przyjemnie popatrzeć (zwłaszcza jak czyta wiersze po polsku!) zagrała Gigi Leung, znana na tamtejszym rynku piosenkarka. W filmie debiutowała w połowie lat 90tych, a popularność przyniosły jej role w takich produkcjach jak "Contract Killer" z Jetem Li czy kosztownym, acz nieudanym "Legend of Tekken".

Na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć wiersz naszej znakomitej poetki...


"Miłość od pierwszego wejrzenia"
  Wisława Szymborska

Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo,
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?
Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamiętają -
może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś "przepraszam" w ścisku?
głos "pomyłka" w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamiętają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek.
Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbliżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka
w zaroślach dzieciństwa?
Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.
















Tytuł oryginalny: "Heung Joh Chow Heung Yau Chow"
Tytuł angielski: "Turn Left, Turn Right"

Reżyseria: Johnnie To, Wai Ka-Fai
Scenariusz: Wai Ka-Fai, Kin Yee Au
Zdjęcia: Cheng Siu-keung
Montaż: Law Wing-cheong
Muzyka: Ben Cheung, Chi Wing Chung
Produkcja: Johnnie To, Wai Ka-Fai
Rok produkcji: 2003
Data premiery w Hong Kongu: 11.09.2003
Data premiery w Polsce: ?
Dozwolony od lat: 12

Obsada: Takeshi Kaneshiro, Gigi Leung,
Edmund Chen, Terri Kwan, Suet Lam


e-mail
Autor recenzji: Michał Klimaszewski - GR@IL

Klub Miłośników Filmu, 19.10.2004