Z Archiwum X

sezon 6, odcinek 3 - "Triangle"

To kolejne długie ujęcie, które zasługuje na uznanie. Jest tak długie, że gdy serial był nadawany w amerykańskiej telewizji, zajęło cały czas pomiędzy jednym a drugim blokiem reklamowym.

Najpierw ukazane są drzwi do jednego z biur w budynku FBI. Kamera przesuwa się wzdłuż biurek i dociera do siedzącej agentki Scully. To był widok z punktu widzenia Samotnych Strzelców, którzy przyszli do niej. Kamera wykonuje obrót, tak żeby ująć w kadrze całą czwórkę. Strzelcy informują Scully o kłopotach, proszą ją na stronę. Kamera okrąża ich tak, by być z przodu, następnie wszyscy idą w kierunku drzwi. Mijając po drodze biurka, zatrzymują się tuż za ostatnim z nich. Po chwili rozmowy zauważają, że agent siedzący przy najbliższym biurku jakoś dziwnie się patrzy. Przechodzą kilka kroków w prawo do drugiego rzędu biurek i zatrzymują się. Rozmowa trwa jeszcze chwilę (mowa jest o tajemniczym zniknięciu Muldera), ostatecznie Scully decyduje się podjąć jakieś działania. Kamera wyprzedza Scully (tak by filmować ją z przodu), która zdecydowanym krokiem przemierza pokój idąc w kierunku swojego biurka. Gdy dociera do niego robi na kartce notatki, według tego co dyktują jej Strzelcy. Scully każe im zaczekać na dole, a sama szybkim krokiem opuszcza pomieszczenie i teraz kamera filmuje ją z tyłu. Zaraz za drzwiami skręca w prawo, mija skrzyżowanie korytarzy i odbija w prawo do pokoju Skinnera. Sekretarka tradycyjnie usiłuje ją powstrzymać, ale Scully i tak wchodzi do gabinetu. Gdy dochodzi do biurka, kamera okrąża ich, zaczynają rozmawiać. Skinner odmawia pomocy, o którą prosi Scully. Podchodzą do wciąż otwartych drzwi, za nimi stoi sekretarka i próbuje coś powiedzieć, wtedy Scully zatrzaskuje drzwi i usiłuje przekonać Skinnera, ten wykręca się. Gdy Scully próbuje opuścić gabinet, Skinner blokuje jej drogę ręką. Po ostrej wymianie zdań Dana wychodzi drzwiami prowadzącymi bezpośrednio na korytarz, a kamera podąża za nią. Na korytarzu skręca w prawo, gdy mija jakichś ludzi kamera wyprzedza ją i zaczyna filmować od przodu. Scully idzie wciąż prosto i gdy dochodzi do windy, kamera wykonuje obrót wokół niej. Kamerzysta czeka, aż wszyscy wsiądą do środka i chwilę później kamera jest już w windzie i filmuje Scully z profilu. Agentka wysiada z windy (depcząc przy okazji po nogach jakąś kobietę ;) i kieruje się w stronę gabinetu zastępcy dyrektora Kersha. Wchodzi do przedpokoju, ale nie zastaje sekretarki, kilka sekund namyśla się przed drzwiami, z których po chwili wychodzi sekretarka. Oczywiście odmawia Scully spotkania z zastępcą dyrektora, ta mimo tego próbuje dostać się do środka. Przeciska się do środka i zaczyna przedstawiać Kershowi całą sytuacje. Kamera okrąża ją z prawej strony, tak by pokazać, że w rogu pokoju stoi Palacz. W tym właśnie momencie Scully zdaje sobie z tego sprawę i nabiera wody w usta, próbuje się wykręcić, nagle sprawa najwyższej wagi staje się niczym istotnym ;). Ze spuszczoną głową opuszcza gabinet wicedyrektora Kersha. Wychodzi na korytarz, zaczyna główkować co począć w takiej sytuacji, wyciąga komórkę i dzwoni do kogoś, jednocześnie kierując się w stronę windy. Udaje jej się złapać windę w ostatniej chwili, wchodzi do środka, jest trochę zdenerwowana, kamera krąży wokół niej. Nie udaje się jej połączyć z Mulderem. Wysiada w piwnicy i kieruje się do kanciapy Foxa. Staje w progu i zaczyna grozić siedzącemu tam agentowi Spenderowi, żądając od niego pomocy. Spender wstaje od biurka, a kamera okrąża ich, Scully daje mu wytyczne i wysyła po informacje. Spender wychodzi. Scully pod nosem gratuluje sobie skutecznego zastraszenia agenta i w tym momencie dzwoni telefon. Głos w słuchawce pyta o agentkę Fowley. Chwila rozmowy, Scully zostaje w końcu zdemaskowana i odkłada słuchawkę. Truchtem opuszcza kanciapę i z poślizgiem (omal nie wywracając się) wybiega na korytarz. W drodze do windy wpada na sekretarkę Kerscha, ta informuje ją, że zastępca dyrektora jej szuka (Spender ją wsypał). Scully wpada do windy i jedzie do góry. W środku odbiera telefon, ale głos jest bardzo niewyraźny. Próbując dogadać się z dzwoniącym krąży po windzie od jednej ściany do drugiej. Postanawia wysiąść, żeby pozbyć się zakłóceń i z telefonem przy uchu wysiada na jednym z pięter, na korytarzu stoją wicedyrektor Kersh, Palacz i Spender. Scully obraca się na pięcie i wraca do windy. Jadąc wciąż próbuje nawiązać kontakt z dzwoniącym. Na kolejnym piętrze otwierają się drzwi windy i okazuje się, że dzwoniącym jest Skinner.
Wręcza jej informacje, o które wcześniej prosiła. Scully w podziękowaniu całuje Skinnera w usta. Ten wysiada na piętrze, gdzie na korytarzu stoją Kersh, Palacz i Spender i opiernicza pokazowo Scully. Ta kaja się i szczęśliwa wycofuje do windy. Gdy już tam jest okazuje się, że całe zajście w windzie obserwował jakiś agent, tylko nie było go widać w kadrze. Scully posyła mu spojrzenie i trochę się uspokaja. Gdy winda zatrzymuje się na poziomie garaży Scully wypada z windy na korytarz, tak szybko, że kamera przez chwilę nie może jej dogonić. Scully pojawia się w kadrze, gdy już jest na parkingu. Samotni Strzelcy zajeżdżają swoim Volkswagenem "ogórkiem", Scully wsiada a wraz z nią kamera. Frohike zamyka drzwi i odjeżdżają. Kamera jeszcze przez chwilę pokazuje triumfującą Scully. Przez tylną szybę samochodu widać biegnącego przez garaż agenta Spendera. Cięcie. W całości 10 minut 20 sekund.

W ujęciu tym oglądamy 4 poziomy biura FBI. Gabinety Skinnera i Kersha są na różnych piętrach, kanciapa Muldera w piwnicy, a do tego dochodzi poziom garażowy. W całej tej sekwencji są miejsca gdzie mogłyby być cięcia, ale nie jestem niestety specjalistą, żeby stwierdzić czy faktycznie były. Pierwszy taki moment to wyjście Scully z windy. Gabinet Skinnera i Kersha to tak naprawdę to samo pomieszczenie, a więc winda do której wsiadła agentka wcale nie była w ruchu. Scully wsiada i wysiada na tym samym piętrze, można to wywnioskować po obecności pewnych przedmiotów na korytarzu (na obydwu piętrach jest gablotka ze złotymi pucharami, szkatułką i jakimś dyplomem - dokładnie ta sama ;)). Drugie, prawdopodobne cięcie mogłoby się znaleźć w momencie, gdy Scully wysiada z windy na poziomie garażowym. W obydwu opisanych ujęciach agentka znika na chwilę z kadru, a kamera wykonuje bardzo szybki ruch w prawo, tak że wszystko się rozmazuje. Pasowałoby to do teorii, że cała sekwencja została nakręcona w studiu, w odpowiednich dekoracjach. Jednak biurowce w oknach gabinetów, czy garaż samochodowy sugerują coś innego. Tak czy inaczej jest to kawał świetnej roboty. Cała uwaga skupia się na Gillian Anderson, która scenę tę zagrała wyśmienicie. W całej sekwencji jest i odrobina humoru i trochę dramatyzmu, a wszystko bardzo dynamiczne. Plan jest żywy, osoby w tle nie są pasywne, zwracają uwagę na podejrzany pośpiech agentki Scully, rzucają spojrzenia, uśmieszki, a kamera w doskonały sposób - nie gubiąc ani na chwilę ostrości, wszystko to zarejestrowała.
Ujęcie drugie
Bardzo długa sekwencja znajduje się też na początku odcinka, zaraz po czołówce serialu. Scena zaczyna się, gdy Brytyjczycy wyławiają Muldera z morza. Marynarze prowadzą go do kajuty kapitana i po krótkiej rozmowie zostawiają go tam. Na podkład wchodzą Niemcy. Gdy do kajuty wchodzi jeden z niemiecki żołnierzy, Mulder ogłusza go i zabiera mu mundur. Następnie ucieka stamtąd i krąży korytarzami ukrywając się przed szwabskimi wojakami. Ostatecznie wchodzi na sale balową. Tam odnajduje Scully (czy raczej kogoś, kto wygląda jak ona), zostaje wskazany przez piosenkarkę występującą na scenie i pojmany przez Niemców. Ci prowadzą go na mostek. Po krótkim przesłuchaniu zostaje wyprowadzony. Cięcie. Długość ujęcia - 12 minut 36 sekund. To znaczy, ujęcie wygląda jakby było takie długie. W rzeczywistości występuje w nim kilka cięć, najprawdopodobniej w scenach całkowitego zaciemnienia.

Autor opisu: Tomasz Stankunowicz - PHONIK