VAMPIRE HUNTER D



"Historia ta rozgrywa się w odległej przyszłości, gdy mutanty i
demony prześlizgnęły się przez świat ogarnięty mrokiem..."


Najpierw obejrzałem drugą część filmu - "Vampire Hunter D: Bloodlust" . I do dziś się nią zachwycam, zdecydowanie jedno z najlepszych anime jakie widziałem. Teraz przyszedł czas na pierwszą część o przygodach tytułowego łowcy wampirów - D. Akcja filmu toczy się w odległej przyszłości. Pewną krainą rządzi - bo tak można powiedzieć - wampir hrabia Magnus Lee. Jego sługusy - wszelkiej maści potwory (wilkołaki, strzygi, demony, jakieś larwy, mutanty itp. itd.) - terroryzują okolicę. Ludzi przeszywa strach, noc staje się prawdziwym koszmarem. Jednej takiej nocy przez Magnusa zostaje ugryziona główna bohaterka filmu - Doris Rumm. Automatycznie staje się ona wybranką Magnusa i wkrótce ma się przemienić i stać się członkinią rodu Lee. Córka Magnusa - Lamika - chce przeszkodzić w ślubie, gdyż nie dopuszcza myśli aby zwykła dziewczyna stała się częścią wielkiego rodu. Tymczasem Doris nie osiada na laurach - wynajmuje najlepszego łowcę wampirów - D...

Nasz tytułowy bohater ma nie lada przeciwnika do pokonania - potężny i stary hrabia wydaje się być teoretycznie niezniszczalny. Do tego banda jego sługusów i D ma niełatwe zadanie do wykonania. Podobnie jak w "Bloodlust" (trochę dziwne, że porównuje część pierwszą do drugiej, no ale "Bloodlust" obejrzałem najpierw) - lewa ręka bohatera "żyje" i ciągle mu pomaga. Fabuła jest niezła, a w całość wpleciona jest postać najsłynniejszego wampira - Draculi - świetna sprawa. I na dodatek tytułowy łowca jest z nim w jakiś sposób powiązany, ale w jaki - tego Wam nie zdradzę, bo zepsułbym przyjemność z oglądania tego filmu. Film posiada klimat i to przez wielkie K - podobnie jak "Bloodlust". Poza tym świetna akcja, fajne postacie, sporo brutalnych, krwawych walk i scen. Można powiedzieć, że anime to jest nawet momentami dość straszne i przerażające... Rewelacyjny jest sam początek, pierwsza akcja - kapitalne rozpoczęcie filmu! Później też jest dobrze, tylko szkoda że nie równie genialnie jak podczas pierwszych, mrocznych minut filmu. Rewelacyjna jest także muzyka (Tetsuya Komuro), momentami nawet ciut lepsza niż ta z drugiej odsłony, ale co tu dużo mówić - obydwie części mają genialną oprawę muzyczną. Szkoda tylko, że soundtracki z nich są tak trudne do dostania ;(

Niestety - "Vampire Hunter D" posiada trochę wad, które dość znacząco wpływają na końcową ocenę. Przede wszystkim razi czasami słabsze wykonanie technicznie. W niektórych scenach są ładne rysunki, ładna animacja, dopracowane detale. W innych fragmentach animacja jest znacznie uproszczona, nawet dość statyczna, rysunki zupełnie średnie, detale dość mizerne... Wprawdzie film jest dość stary (1985 rok) i wtedy anime właśnie takie były, ale np. kultowy "Akira" jest z podobnego okresu (dzielą te filmy tylko 3 lata), a tam wykonanie techniczne stoi na wyższym, i to znacznie wyższym poziomie. Następną taką wadą jest nieco lipny i chyba trochę niepotrzebny wątek miłosny między Doris a D. No i niestety film nie trzyma w miarę równego poziomu - wprawdzie akcja jest dobra (miejscami nawet bardzo) i szybka, ale brak tu większej ilości tak rewelacyjnych i kapitalnych scen, jak na samym początku.

W sumie druga część podobała mi się dużo bardziej, lecz pierwsza o przygodach D jest także świetna. Mimo wszystko bardziej doświadczonym reżyserem okazuje się Yoshiaki Kawajiri. Jego "Vampire Hunter D: Bloodlust" to klasa sama w sobie, poprzednik jednak nie zostaje aż tak daleko w tyle. Chciałbym bardzo wystawić ocenę rzędu 8/10 albo chociaż 7,5, ale niestety moim obowiązkiem jest odjąć co nieco za te kilka rzeczy, o których pisałem powyżej. Niemniej jednak ocena i tak zostaje wysoka, bo film mi się po prostu podobał. Fanów anime i filmów o wampirach zachęcać chyba nie trzeba... Mówi się - "dobra, godna kontynuacja", ja to trochę przekształcę i powiem "dobra, godna poprzedniczka". Aha - oryginał z 1985 roku nosi tytuł "Kuyketsuki Hunter D". Wersja amerykańska - "Vampire Hunter D" - została wydana 8 lat później, dopiero w roku 1993.
Główny bohater - D Zamek Magnusa Lee Doris i Magnus Lee Rei Ginsei i Lamika Trzy zabójcze siostry Brat Doris - Dan oraz D Doris i D



 Greco i jego banda    Wilkołak    Główny bohater - D

 Rei Ginsei    Doris walczy z demonem    Hrabia Magnus Lee





VAMPIRE HUNTER D

Tytuł oryginalny: "Kyuketsuki Hunter D"
Rok produkcji: 1985, Japonia/USA
Czas trwania: 80 min.
Reżyseria: Toyoo Ashida
Scenariusz: Yasushi Hirano & Hideyuki Kikuchi
Muzyka: Tetsuya Komuro
Rysunki: Toyoo Ashida

Głosy podkładali:

Kaneto Shiozawa (D), Michie Tomizawa (Doris
Rumm), Satoko Kifuji (Lamika), Kazuyuki Sogabe
(Rei Ginsei), Seizo Kato (hrabia Magnus Lee),
Motomo Kiyokawa (doktor Feringo), Keiko Toda
(Dan Rumm), Ichiro Nagai (Lewa Ręka)
e-mail Autor recenzji i zdjęć: Adam Łudzeń - ALIEEN

Moja ocena: 7/10 

STRONA GŁÓWNA KMF | WIĘCEJ RECENZJI ANIME