Strona główna KMF
        

Po Seansie Zostań w Fotelu

Jeszcze nie tak dawno wyjście do kina było świętem. Ze względu na rzadkość tego typu wydarzenia, oglądanie filmu celebrowano przed, w trakcie i po projekcji. Dziś, w dobie telewizji kablowej i kaset VHS, w dobie płyt CD i DVD, w dobie multipleksów, filmów już nie ogląda się w ten sam sposób, co kiedyś. Dziś można usiąść przed ekranem i za jednym posiedzeniem obejrzeć dwa, trzy, nawet cztery filmy (najlepszym na to przykładem są noce filmowe, organizowane zarówno przez grupy znajomych, jak i przez kina). Cóż jednak, poza rozrywką, może nam zaoferować taka hurtowa porcja obrazów? Tak naprawdę niewiele, gdyż dobry film jest dla nas wartościowy tylko wtedy, gdy poświęcimy mu chwilę refleksji, gdy spędzimy choć godzinę, choć trzydzieści minut, zastanawiając się nad kwestią którą porusza. Lecz nasz odbiór filmów ogranicza się do samej projekcji, do tych dwu godzin między włączeniem i wyłączeniem projektora. Wszak łatwiej traktować wyjście do kina jako pewną odskocznię, jako chwilę odpoczynku od codzienności, po której można wrócić do własnych spraw. W dzisiejszym odbiorze filmów przeważa właśnie funkcja eskapistyczna – widz nie szuka w kinie ważkich tematów do rozważań, tylko ucieczki od rzeczywistości.

Jak więc twórcy filmów mogą się ustrzec przed tym, że obejrzenie ich dzieła nie będzie dla widza większym wydarzeniem niż, dajmy na to, zjedzenie śniadania? Ostatnimi czasy powstało sporo dzieł, które przez swoją złożoną budowę nie pozwalają odbiorcy na pełne zrozumienie ich treści (Memento, Rekonstrukcja, czy radykalne przykłady Zagubionej autostrady i Mulholland Drive). Odczytanie ich jest możliwe dopiero po ponownym obejrzeniu lub, właśnie, po dłuższej refleksji nad nimi. Skomplikowanie konstrukcji spełnia tu dodatkową rolę – autor zmusza widza do dociekań nad tym, co tak naprawdę stało się w filmie, skłaniając tym samym do refleksji nad tematami przezeń poruszanymi. W Zostań Marca Forstera jest podobnie. Po seansie nie byłem pewny, co stało się w filmie – obejrzałem pewną historię, ale nie wiedziałem czyją. Byłem świadkiem pewnych wydarzeń, ale nie wiedziałem, kto był ich bohaterem. Dopiero po dłuższej chwili refleksji udało mi się złożyć w całość tę układankę. Odpowiedź z jednej strony wydała mi się oczywista, z drugiej jednak okrutna – bowiem reżyser w pewien sposób zakpił sobie z widzów. Przez większą część projekcji byłem nieco znudzony – uważałem, że zgadłem, co się stanie na końcu. Od początku wiedziałem, że ze światem przedstawionym jest coś nie tak – moją uwagę zwróciły na siebie niecodzienne zdjęcia. Ujęcia statycznej twarzy na ruchomym tle (kręcone z kamery zawieszonej na ciele aktora), czy te ukazujące postać bohatera odbijającą się w szybach, sugerowały, że świat, który oglądam może być światem przedstawionym z punktu widzenia chorego psychicznie człowieka. Ten trop potwierdziły kolejne sceny, w których dowiedziałem się, że głównymi bohaterami są psychiatra Sam Foster i jego pacjent Henry Letham. Im dalej postępowała akcja, tym dziwniej się robiło – jedne nietypowe ujęcia ścigały kolejne, a wszystkie zdawały się potwierdzać moją hipotezę. Raziło mnie wręcz, jak bardzo autorzy podkreślają związek między bohaterami – Samem i Henrym.

Wszystko w filmie zmierzało w kierunku, którego się domyślałem, wszystkie wydarzenia i wszystkie sygnały kierowały fabułę w stronę zakończenia, które przewidziałem. Co się okazało? Do tego Drogi Czytelniku musisz już dojść sam. Sam musisz odpowiedzieć na pytanie, co stało się w Zostań? Dlaczego świat przedstawiony jest tak osobliwy? Dlaczego bohaterowie przenikają się nawzajem? Dlaczego zamieniają się miejscami? I dlaczego nazwisko jednego z nich to anagram imienia duńskiego księcia? Do tego wszystkiego Drogi Czytelniku musisz dojść sam. Ale pamiętaj – Zostań to nie jest film z gatunku „zobacz i zapomnij”, to film z rodzaju „zobacz i pomyśl”. Nie wolno Ci więc przejść koło niego, jak przechodzisz koło setek innych przechodniów. Musisz zatrzymać się przy nim na chwilę, zagadnąć go i zadać kilka pytań. Lecz pomnij – aby uzyskać wartościowe odpowiedzi, należy zadać właściwe pytania.

ZOSTAŃ

Tytuł oryginalny: Stay
Rok prod: 2005 USA
Reżyseria: Marc Forster
Scenariusz: David Benioff
Muzyka: Asche & Spencer


Czas trwania: 99 min

Obsada:

Ewan McGregor
Ryan Gosling
Naomi Watts
Bob Hoskins
Kate Burton
Elizabeth Reaser

Klub Miłośników Filmu | 07 V 2006



e-mail
 Autor recenzji: Hubert Kubit - ŁYSY