THE 300 SPARTANS

(300 Spartan)
300

(300)
Rok produkcji:
1962

Kraj:
USA

Reżyseria:
Rudolph Maté

Scenariusz:
George St. George
  Rok produkcji:
2006

Kraj:
USA

Reżyseria:
Zack Snyder

Scenariusz:
Kurt Johnstad
i Michael Gordon
Wojny Perskie. Po sukcesach w Egipcie i Babilonie, król perski Kserkses rozpoczyna to czego nie zdołał dokonać jego ojciec Dariusz: podbój kontynentalnej Grecji. Tylko Ateny i Sparta odmawiają oddania ziemi oraz wody, mordując jednocześnie perskich posłów. Leonidas, jeden z królów Sparty, zbiera symboliczny oddział składający się z trzystu żołnierzy i wyrusza do walki w przesmyku Termopilskim, którego topografia sprzyja obrońcom. Jednak stosunek sił jest przytłaczający na korzyść najeźdźcy. Jedenastego sierpnia 480r. p.n.e. rozpoczęła się epicka walka w której garstka żołnierzy zadała ogromne straty perskiej armii.


Król Leonidas (Richard Egan)




Kserkses (David Farrar)




Królowa Gorgo (Anna Synodinou)




Efialtes (Kieron Moore)
 

Król Leonidas (Gerard Butler)




Kserkses (Rodrigo Santoro)




Królowa Gorgo (Lena Headey)




Efialtes (Andrew Tiernan)
Co charakterystyczne dla wysoko budżetowego kina sandałowego sprzed lat, film otwierają napisy nakreślające sytuację na świecie.   Brak wprowadzenia, o sytuacji politycznej dowiadujemy się tylko z dialogów. Film za to otwiera...


Brak informacji o przeszłości Leonidasa, oraz kompletne pominięcie tradycji agoge.   ...skrótowy opis życia Leonidasa, jego dzieciństwo, agoge oraz bohaterska walka z wygłodniałym wilkiem.


Pierwsze sceny rozgrywają się w obozie Kserksesa. Widać ogromne wojsko, widz poznaje ludzi z otoczenia króla, żądną krwi żonę Artemizję, doradców i byłego króla Sparty: Demerestosa.   Perską armię widać dopiero podczas pierwszego starcia. Właściwie brak ujęć wewnątrz obozu.


Informację o ogromnej przewadze Liczebnej wojsk Kserksesa przekazuje Agaton, szpieg Sparty, schwytany w trakcie inwigilacji i puszczony wolno aby mógł opowiedzieć z jakimi siłami wyruszyli na podbój Grecji.   O liczbie przeciwników informuje Spartan ciężko ranne dziecko, które jako jedyne z całego miasta przetrwało przejście Persów.


Spartanie korzystają z łuków.   Spartanie walczą wyłącznie za pomocą mieczy i włóczni.


Leonidas słyszy o trenującym synu.   Leonidas osobiście ćwiczy ze swoim synem Plejstrachosem.


Treść przepowiedni przynosi do Sparty posłaniec.   Król sam pofatygował się do Delfickiej wyroczni.


Efialtes jest miejscowym przybłędą i krętaczem.   Efialtes to zdeformowany Spartiata, zdradza dopiero gdy odmawia mu się udziału w walce.


Kserkses nosi zdobione szaty i śmieszną czapkę.   Nie licząc gatek Kserkses jest praktycznie nagi, obładowany świecidełkami wyznacza nowe granice metroseksualizmu ;) No i ma ponad dwa metry wzrostu.


Spartanie przeprowadzają akcje dywersyjną co powoduje chaos w szeregach wroga.   Działanie na terenie zajętym przez wroga nie mają miejsca.


Do odbudowy muru wykorzystuje się kamienie.   Oprócz kamieni w skład odbudowanego muru wchodzą także ciała wrogów.


Żołnierze Kserksesa zostają zepchnięci na plaże, później do wody i dopiero w niej ulegają obrońcom.   Żołnierze Kserksesa są spychani z wysokiego klifu.


Miano zdrajcy jest współdzielone przez dwie postacie. Demerestosa i Grellasa. Pierwszy, jako były król Sparty doskonale zna możliwości Greków, jednak jego rady są ignorowane i wkrótce usuwa się on w cień. Natomiast drugi nie dopuszcza się żadnych poważnych aktów zdrady o której świadczy jedynie jego enigmatyczna obecność w okolicy obozu Persów. Jednak postać zostaje zrehabilitowana, wraca w szeregi Spartan (gdzie walczy jego syn).   Zdrajcą jest Theron - przekupiony przez Kserksesa, nikczemny typ - cały czas obecny w stolicy Sparty i działający na niekorzyść głównych bohaterów. Dodatkowo dobiera się do królowej Gorgo. W przeciwieństwie do wersji z 1962 tu zdrajca dostaje za swoje, ginie na oczach polityków gubiąc Judaszowe srebrniki.


Kserkses dowiaduje się od posłańca o kłopotach floty.   Sztorm niszczy statki Perskiej floty na oczach trzystu Spartan.


Nieśmiertelni są normalnymi ludźmi, walczącymi głównie za pomocą prostokątnych wiklinowych tarcz i włóczni.   Oddziały Nieśmiertelnych składają się z szpetnych, zamaskowanych żołnierzy wyposażonych w dosyć dziwne miecze. Ich szeregi uzupełnia olbrzym uwalniany na czas walki.


Do zrezygnowania z dalszej walki Leonidasa namawia Hydarnes.   Kserkses w własnej osobie proponuje korzyści materialne w zamian za rezygnację z dalszej walki.


Po stronie Perskiej jedynymi zwierzętami które biorą udział w konfrontacji są konie.   Oprócz koni przez pole bitwy przewijają się dosyć duże słonie i bojowe nosorożce.


Skromne wojsko Leonidasa wykorzystuje w walce taktykę polegającą na pozorowanym odwrocie, walczą w falandze i ogólnie starają się utrzymać formację.   Spartanie nie korzystają z dobrodziejstw falangi, a po kilku sekundach trwania w formacji rozbiegają się i walczą indywidualnie.


Poniesione straty skłaniają Kserksesa do odwrotu i dopiero zdrada Efialtesa przekonuje go do pozostania na polu walki.   Kserkses ani myśli się wycofywać.


Tym co trzyma Leonidasa w przesmyku Termopilskim jest złożona wcześniej przysięga.   Leonidas nie poddaje się będąc wierny zasadom Sparty.


Gdy król umiera na placu boju pozostaje jeszcze sporo żołnierzy, jednak nie chcą oni oddać ciała poległego władcy i giną od licznych strzał.   Król umiera jako ostatni.


Film rozgrywał się w czasie rzeczywistym.   Film był opowieścią którą snuł Delios przed bitwą pod Platejami niecały rok później.
Na początku należy zaznaczyć, że film Snydera ledwo, ale jednak nie mieści się w definicji remake'u. Mimo wszystko oba filmy opisują dokładnie te same wydarzenia i ludzi, kończą i zaczynają się niemal w tym samym momencie. Ponadto "300" jest adaptacją komiksu Franka Millera, który napisał go będąc pod silnym wpływem "300 Spartan" z 1962. Tytuły obu filmów także są podobne.


Film Rudoplha Maté stara się wiernie odzwierciedlać historyczną prawdę. Jednak scenarzyści w paru miejscach pofolgowali sobie podnosząc dramaturgię starcia z Persami. Tak więc Spartanie walczą sami, bez pomocy helotów (obywateli drugiej kategorii), sporadycznie korzystają z łuków i przeprowadzają akcje na teoretycznie niedostępnym terenie wroga. Przekręcono też strategie pozorowanego odwrotu - w rzeczywistości polegała ona na błyskawicznej reakcji wycelowanej w zachęconych udawaną ucieczką wrogów. W filmie Spartanie wycofują się żeby zwabić Nieśmiertelnych w pułapkę. Poza tym, wprowadzono wątek miłosny pomiędzy synem zdrajcy (Phylonem), a siostrzenicą królowej Gorgo (Ellas). Jest to bardzo irytujące rozwiązanie, którego celem było zamknięcie ważnych zwrotów akcji w kręgu bohaterów (odmowa uciech cielesnych Ellas popycha Efialtesa do zdrady). Pomijając te szczegóły film ogląda się całkiem przyjemnie. Brakuje tu trochę charyzmatycznego bohatera: "Spartakus" miał Kirka Douglasa a "Ben Hur" Charltona Hestona, tutaj nikogo podobnego nie uświadczymy, ale przynajmniej zejście Leonidasa widzowie przyjmują ze spokojem ;) Strona techniczna nie oszałamia, sceny masowe w wymienionych przed chwilą superprodukcjach nawet dziś potrafią cieszyć oko podczas gdy potyczki w "300 Spartanach" przeważnie wyglądają jak dwie hordy statystów walczących między sobą (wyjątkiem są niektóre pojedynki). Jednak to właśnie ten film może być puszczony na lekcji historii, dosyć wiernie odzwierciedla autentyczne wydarzenia i niewiele tu przemocy.


Komiksowy pierwowzór to opowieść luźno oparta na faktach. Historia była dla Franka Millera garnkiem pełnych pomysłów, które on powyciągał i pokazał według własnego widzimisię. Snyder wiernie przeniósł na ekran komiks, lecz w przeciwieństwie do Roberta Rodrigueza i jego "Miasta Grzechu", dodał od siebie kilka wątków. Tak więc jeżeli ktoś szuka autentyczności to trafił pod zły adres. Esencją "300" jest bohaterska walka przesadzona aż do bólu, bardzo efektowna i komiksowa zarazem. Całość nakręcono w blueboxie, a cyfrowo przetworzone kadry wyglądają prześlicznie. Miłośnicy brutalności na ekranie znajdą tu wariackie rajdy "jeden na dziesięciu", pokazane w slow-motion przy udziale znacznych ilości komiksowo wyglądającej krwi. Podział na dobrych i złych jest wyraźny: odważni Spartanie gardzą wygodami, a ich przeciwieństwo stanowi średnio zorganizowana horda pod dowództwem kolczykowanego Kserksesa. Jakby tego było mało, upośledzony fizycznie Efialtes staje się zdrajcą. Szkoda, że w kwestii ostatniego dnia walki reżyser nie zdecydował się zbliżyć do historycznych faktów. Wtedy to Spartanie zadali Persom straty większe niż w ciągu poprzednich dwóch dni. Front trzy razy przesuwał się nad ciałem zabitego Leonidasa, gdy Persowie wreszcie zdobyli zwłoki, Kserkses nakazał dekapitację i natychmiastowe ukrzyżowanie. Pozostali na polu bitwy Spartanie wpadli w furie gdy zobaczyli w jaki sposób potraktowano ich króla, walczyli gołymi rękami z powbijanymi strzałami, sprzedając swoja skórę najdrożej jak to możliwe. Po cichu liczyłem że Snyder pokaże to co z oczywistych powodów zostało pomięte w filmie z 1962, tym bardziej że kuszony wysokimi sumami nie zgodził się na obniżenie kategorii wiekowej "300". Jednak pomijając fakt że najciekawszego fragmentu bitwy nie pokazano film jest po prostu świetny. Dynamiczne i bardzo efektowne kino.
Według przekazów armia Kserksesa była tak liczna że wypijała rzeki (to zdanie padło w "300 Spartans") i przemieszczając się wywoływała trzęsienia ziemi (co zostało pokazane w "300").


Najlepsi historycy twierdzą że do walki w przesmyku Termopilskim Kserkses mógł zgromadzić około 80 tysięcy żołnierzy. Według przesadzonych historycznych źródeł sama piechota liczyła 1 700 000 żołnierzy, natomiast cała armia przekroczyłaby przerażającą liczbę dwóch i pół miliona.


Efialtes zginął mniej więcej dziesięć lat później w Tesalli, jego zabójca, Athenades z Trachis został ogłoszony bohaterem.


Jeden z Perskich posłańców stwierdza że strzały wypuszczone przez tysiące łuczników zasłonią Słońce. Słynną ciętą ripostę: "Więc będziemy walczyć w cieniu", ironicznie obracającą kolejny atut wroga na korzyść Spartan, wygłosił Dianekes. W pierwszym filmie scenarzyści włożyli to zdanie w usta Leonidasa, natomiast w "300" tą samą kwestie wypowiada Stellios.


Niektóre kadry (spychanie z klifu, rozmowa przy studni czy pojedynek z wygłodniałym wilkiem) są niemal dokładną kopią swojego komiksowego pierwowzoru.


Nieśmiertelni zawdzięczają swoją nazwę plotce, według której śmierć jednego z dziesięciu tysięcy została uzupełniona kolejnym żołnierzem których liczba w ten sposób utrzymywała się stale na tym samym poziomie.


Frank Miller uważa komiks "300" za swoje największe dzieło.


Film Snydera został dosyć chłodno przyjęty w Iranie, padły oskarżenia o rasizm, potomkowie Irańczyków nie potrafili wygrać pomimo znacznej przewagi liczebnej, a garstka przeciwników została pokonana dopiero przy pomocy zdrajcy.


Utwór użyty w zwiastunie "300" to "Just like you imagined" zespołu Nine Inch Nails.
Autor opisu: Dawid Karpiński - Dr_Bakier
E-mail kontaktowy: fallout13@interia.pl
Data umieszczenia opisu: 06.05.2007



Strona główna działu Strona główna KMF