ASSAULT ON PRECINCT 13

(Atak na Posterunek 13)
ASSAULT ON PRECINCT 13

(Atak na Posterunek)
Rok produkcji:
1976

Kraj:
USA

Reżyseria:
John Carpenter


Scenariusz:
John Carpenter
  Rok produkcji:
2005

Kraj:
USA / Francja

Reżyseria:
Jean-Francois Richet

Scenariusz:
James DeMonaco
W jednej z bardziej niebezpiecznych i w zasadzie z grubsza opuszczonych dzielnic Los Angeles, zaplanowano przeprowadzkę lekko się już sypiącego komisariatu policji. Jednak w przeddzień zamknięcia posterunku, zatrzymuje się przy nim autokar przewożący przestępców. Nie wróży to nic dobrego jako, że całkowicie niemal zdepersonalizowana załoga niezbyt chętnie przyjmuje na siebie dodatkowy obowiązek pilnowania cudzych więźniów. Nie to jest jednak najgorsze - wkrótce po przyjeździe autokaru, posterunek zaczyna być oblegany przez grupę bliżej niezidentyfikowanych osób. Wywiązuje się ostra wymiana ognia, w której straty odnoszą obie strony, także broniącym posterunku policjantom muszą z pomocą przyjść przywiezieni wcześniej więźniowie. A to dopiero początek długiej nocy odpierania ataków i jeszcze dłuższego oczekiwania na nadejście wsparcia...


Ethan Bishop (Austin Stoker)




Julie (Nancy Loomis)




Leigh (Laurie Zimmer)




Napoleon Wilson (Darwin Joston)
 

Jake Roenick (Ethan Hawke)




Alex (Maria Bello)




Iris (Drea de Matteo)




Marion Bishop (Laurence Fishburne)
Akcja filmu rozgrywa się letnie lub późnojesienne popołudnie, przechodzące w wieczór.   Akcja filmu rozgrywa się w sylwestrową noc, w trakcie śnieżnej zawiei.


Ethan Bishop, dowódca posterunku, jest Afroamerykaninem, natomiast najważniejszy z przewożonych więźniów - Napoleon Wilson, jest biały.   Dowódcą posterunku jest biały Amerykanin, Jake Roenick (grany przez Ethana Hawke'a), natomiast najważniejszym z przewożonych więźniów jest Afroamerykanin Marion Bishop.


Autokar zatrzymuje się na posterunku z powodu choroby jednego z przewożonych więźniów.   Autokar musi stanąć na posterunku z powodu śnieżycy.


Posterunkiem tymczasowo kieruje porucznik Bishop, dla którego jest to pierwszy dzień służby w terenie.   Posterunkiem kieruje sierżant Roenick, przydzielony do stanowiska po strzelaninie, w której zginęli jego partnerzy.


Oblężenie przeprowadza miejscowy gang, chcąc dostać w swoje ręce człowieka, który po zabiciu jednego z przywódców, znajduje schronienie na komisariacie.   Posterunek jest oblegany przez skorumpowanych policjantów, żądających wydania Mariona Bishopa, który posiada informacje mogące zaszkodzić złym gliniarzom. W związku z tą zmianą, pojawia się jeszcze jeden ważny bohater, grany przez Gabriela Byrne'a, parszywy gliniarz o imieniu Duvall.


Julie, posterunkowa sekretarka, zostaje zastrzelona w trakcie pierwszego szturmu na komisariat.   Alex, analogiczna postać w remake'u, choć tu będąca policyjnym psychologiem, zostaje zastrzelona przy próbie ucieczki z posterunku.


Etan Bishop i Napoleon Wilson zaprzyjaźniają się tak bardzo, że w finałowej scenie razem wychodzą z posterunku, jak dwaj starzy znajomi.   Roenick i Bishop co prawda ratują sobie wzajemnie skórę, ale przyjaciółmi nigdy nie zostają. Co więcej, w finałowej scenie Bishopowi udaje się uciec przed nadciągającym dla Roenicka wsparciem.
Mający swoją premierę w 1976 roku film Johna Carpentera nie zachwycił ani widzów, ani tym bardziej krytyków. Reżyser, który po sukcesie swojej niskobudżetowej farsy science-fiction pt. "Czarna Gwiazda" dostał od producentów zielone światło do realizacji dowolnego filmu, niemal znikomym sukcesem w box-office swojego nowego dziecka częściowo ich do siebie zraził. Ale już rok później, na 21. Festiwalu Filmowym w Londynie, "Atak na Posterunek 13" porwał widownie, krytycy nie mogli wyjść z podziwu dla kunsztu Carpentera, a on sam niemal natychmiast stał się postacią rozpoznawalną w całej Europie. Wkrótce potem, film miał ponowną premierę w Stanach Zjednoczonych, lecz tym razem reakcja amerykańskiej publiczności była podobna do reakcji widzów z Europy. Również krytycy zrewidowali swoje opinie i tym samym "Atak..." został okrzyknięty jednym z najlepszych filmów akcji lat '70. Dlatego decyzja o nakręceniu remake'u była dla wszystkich krótko mówiąc "dziwna". Ludzie zaczęli zastanawiać się nad sensem poprawiania i aktualizacji i tak już dobrego filmu.


Jednak producenci nic nie robili sobie ze zdziwienia, a później dość wyraźnego sprzeciwu fanów i w ten sposób światło dzienne ujrzał w roku 2005 nowy "Atak na Posterunek" (w wersji polskiej dystrybutor postanowił usunąć wg niego kłopotliwą liczbę "13" z tytułu, by uniknąć skojarzeń z "13. Posterunkiem" - polskim sitkomem z Cezarym Pazurą w roli głównej). Wbrew oczekiwaniom remake robiony chyba tylko dla pieniędzy nie zarobił jednak oszałamiającej ich ilości (prawdę mówiąc, wpływy z kin amerykańskich nie starczyłyby na pokrycie kosztów produkcji), chociaż okazał się być filmem dość przyzwoitym. Mimo momentami dość znacznych odstępstw od fabuły oryginału, kompletnej wymiany bohaterów oraz braku konsultacji z samym Carpenterem nową wersję "Ataku..." ogląda się bez zgrzytania zębami. Klimat osaczenia, strachu i niewiedzy o przeciwniku mimo wspomnianych zmian w stosunku do oryginału zachowany został dość dobrze, a trzymające poziom kreacje aktorskie pozwalają zapomnieć o tym, że ów remake był filmem nastawionym tylko i wyłącznie na zysk. Niemniej jednak, wersja oryginalna mimo 30 lat na karku wciąż trzyma się wyśmienicie. Zasługa w tym niemała reżysera i scenarzysty, który w dodatku skomponował legendarny już chyba motyw muzyczny, przewijający się przez cały seans "Ataku na Posterunek 13". W bezpośrednim starciu oryginału z wersją z roku 2005 wygrywa pierwowzór, chociaż widzowi nie zaszkodzi zapoznać się zarówno z jednym jak i drugim filmem.
John Carpenter za pieniądze, które otrzymał od producentów chciał nakręcić western, jednak fundusze okazały się niewystarczające. Miast niego, napisał uwspółcześnioną, stylizowaną na opowieść o kowbojach historię, będącą swoistym hołdem dla "Rio Bravo" Howarda Hawksa.


Chociaż tytuł filmu to "Atak na Posterunek 13", akcja pierwowzoru nie rozgrywa się wcale na komisariacie o tym numerze. Wg tego co słyszymy w filmie, główne sceny filmu rozgrywają się na posterunku 9., dywizji 13, a według oznaczenia na budynku - "dywizji 14".


Film miał się początkowo nazywać "The Anderson Alamo", później Carpenter wymyślił sobie tytuł "Oblężenie", ale w post-produkcji dystrybutor zakwestionował pomysł reżysera i zmienił "Oblężenie" na tytuł jaki znamy do dziś. Oczywiście, z remake'iem nie było tylu problemów.


W wersji z 2005 roku, na skutek zmian w scenariuszu, z filmu wypadła scena z ojcem, córką i sprzedawcą lodów, która w oryginale była zalążkiem akcji. W owym fragmencie, zarówno lodziarz jak i kupująca loda dziewczynka zostają zastrzeleni przez jednego z ważniejszych członków gangu (zabity potem przez pomstującego ojca - tego samego, który znalazł schronienie na posterunku).


Według MPAA (amerykańskiej organizacji przyznającej oznaczenia wiekowe dla filmów) scena mordu na dziewczynce musiała zostać usunięta z gotowego obrazu, tak aby w ogóle mógł zostać wyświetlany. John Carpenter, za namową dystrybutora, wykazał się niemałym sprytem przekazując kopię filmu z wyciętą sceną do MPAA, do kin posyłając wersję zawierającą wspomniany fragment.
Autor opisu: Michał Fedorowicz - hops
E-mail kontaktowy: hops@film.org.pl
Data umieszczenia opisu: 11.02.2007



Strona główna działu Strona główna KMF